Dodaj do ulubionych

ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI

03.08.12, 22:56
witam,potrzebuję porady. Pracownikowi w czasie jego pracy wydawana była zaliczka na różne cele (zakup części, towaru ) niestety pracownik nie rozliczył się z całej zaliczki . po każdej zaliczce i rozliczeniu zostawały mu kwoty 200-00 zł. w między czasie informowałam go o stanie zaliczki, ustnie oraz mailowo. niestety mimo moich próśb zaliczki nie rozliczał. Owy pracownik został zwolniony ,wyszła sprawa jaką ma kwotę zaliczki i główne oskarżenia padły na mnie jako osobę rozliczającą ,ze szefostwo o niczym nie wiedziało . Po części czuję się odpowiedzialna ,ze z całą sprawą problemów z rozliczeniem nie udałam się odrazu do szefostwa. Postanowiłam skontaktować się z pracownikiem i wymóc na nim spłatę..tylko jak? proszę o pomoc i przepraszam za chaotyczny opis ale strasznie zdenerwowana jestem. na razie postanowiłam co miesiąc szefostwu stan zaliczek
Obserwuj wątek
    • kol.3 Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 03.08.12, 23:15
      Kto mu wydał świadectwo pracy bez sprawdzenia czy jego konto w firmie jest czyste? Normalnie odchodząc z firmy podpisuje się kartę obiegową - zbiera podpisy z różnych działów, że wszystko jest ok.
      • z_meetropolii Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 03.08.12, 23:33
        świadectwo pracy nie zostało jeszcze wydane, teraz biegnie okres jego wypowiedzenia. będzie miał jeszcze wynagrodzenie za pół miesiąca ale jego połowa i tak nie pokryje kosztów zaliczki
        • robitussin Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 03.08.12, 23:42
          z_meetropolii napisała:

          > świadectwo pracy nie zostało jeszcze wydane, teraz biegnie okres jego wypowiedz
          > enia. będzie miał jeszcze wynagrodzenie za pół miesiąca ale jego połowa i tak n
          > ie pokryje kosztów zaliczki

          A czy on nadal przychodzi do pracy? Jeśli tak, to niech się nim i jego zaliczkami zajmie jego bezpośredni przełożony, a nie Ty, jako pracownik. Bez jaj - nie daj się wrobić. Fakt, że Twoją winą jest to, że wcześniej nie zgłosiłaś problemu, ale to nie znaczy, że ktoś ma zrzucać na Ciebie odpowiedzialność za cudze długi. I żeby Ci do głowy nie przyszło oddawać za tego człowieka pieniędzy do kasy. Manka nie masz, bo cały czas zaliczka "wisi" na rozrachunkach z nim.
    • robitussin Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 03.08.12, 23:34
      A czy została mu już wypłacona ostatnia wypłata lub ekwiwalent za urlop? Jeśli nie - można zaliczkę w takim wypadku potrącić z wypłaty. Jeśli już po ptakach, to należy wysłać wezwanie do zwrotu należności, a jeśli to nie poskutkuje, to uaktywnić proces windykacyjny, jak w przypadku zwykłego dłużnika.
    • jolunia01 Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 04.08.12, 01:01
      z_meetropolii napisała:

      > witam,potrzebuję porady. Pracownikowi w czasie jego pracy wydawana była zaliczk
      > a na różne cele (zakup części, towaru ) niestety pracownik nie rozliczył się z
      > całej zaliczki . po każdej zaliczce i rozliczeniu zostawały mu kwoty 200-00 zł....

      Nie rozumiem. Albo się rozliczał, czyli przedstawiał dowody wydatkowania pieniędzy i ew. resztę wpłacał do kasy, albo się nie rozliczał, czyli przedstawiał rachunki do zaksięgowania, a gotówką nadal obracał. Od żądanej kwoty kolejnej zaliczki z pewnością potrąciłabym kwotę nierozliczoną.Jakąś dziwną gospodarke finansowa prowadzicie w firmie.
      • z_meetropolii Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 04.08.12, 07:34
        Bedzie on naszym pracownikiem jeszcze przez 2 tyg w tym czasie wybierze urlop dostanie wynagrodzenie za te dwa tygodnie ale napewno nie pokryje ono calej zaliczki. Postanowilam zadzwonic dzis do tego pracownika i z nim pogadac....w moim przypadku pewnie skonczy to sie jakas nagana uncertain nie ma kolegow w pracy szczegolnie jesli o pieniadze chodzi
      • robitussin Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 04.08.12, 07:54
        > Od żądanej kwoty kolejnej zal
        > iczki z pewnością potrąciłabym kwotę nierozliczoną.Jakąś dziwną gospodarke fina
        > nsowa prowadzicie w firmie.

        Masz rację. W teorii pięknie to wygląda. W praktyce wygląda najczęściej tak:
        "muszę pilnie kupić rurę na zlecenie xyz, potrzebuję 500 zł"
        "ok, ale dam ci tylko 400 zł, a resztę dołóż ze swoich, bo jesteś jeszcze winny firmie 100 zł"
        "wiem, wiem, ale w tym momencie akurat nie mam tej kasy (ew. inna wersja - "ale będę potrzebował jeszcze na gwoździe"), a ta rura jest pilna - nie kupię, to szef nas wszystkich zabije"
        Potem okazuje się, że rura kosztowała tylko 300 zł, a gwoździe nie zostały kupione. Zaliczka się powiększa, a przy następnej okazji znów okazuje się, że pracownikowi potrzeba kolejnych 500 zł, tym razem na blachę, zaległe gwoździe i coś tam jeszcze.
        W zależności od okoliczności może to przybierać znacznie bardziej ekstremalne wymiary wink
        • gryfb Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 04.08.12, 09:57
          Nie może przybierać takich rozmiarów, w zasadzie nie może przybierać żadnych rozmiarów.
          Każda zaliczka udzielana pracownikowi obwarowana jest terminem jej całkowitego rozliczenia. Jeżeli pan Zenek twierdzi, że z poprzedniej zaliczki musi jeszcze kupić gwoździe, mija termin rozliczenia a faktury za gwoździe brak - informacja do komórki zajmującej się naliczaniem wynagrodzenia, że z tytułu nierozliczenia zaliczki do potrącenia taka a taka kwota. A każda informacja dotycząca wynagrodzenia musi być podpisana przez kierownictwo. I nie ma kumpli, bo później tak się kończy jak tu czytamy.
          • robitussin Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 05.08.12, 01:25
            > Jeżeli pan Zenek twierdzi, że z poprzedniej zaliczki musi j
            > eszcze kupić gwoździe, mija termin rozliczenia a faktury za gwoździe brak - inf
            > ormacja do komórki zajmującej się naliczaniem wynagrodzenia, że z tytułu nieroz
            > liczenia zaliczki do potrącenia taka a taka kwota.

            Niestety, potrącić zaliczkę z bieżącego wynagrodzenia zatrudninego pracownika można tylko i wyłącznie w przypadku, gdy pracownik udzieli na to zgodę. Co innego, gdy jest to rozliczenie przy rozwiązaniu umowy.
            • gryfb Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 05.08.12, 13:17
              robitussin napisał:
              > Niestety, potrącić zaliczkę z bieżącego wynagrodzenia zatrudninego pracownika m
              > ożna tylko i wyłącznie w przypadku, gdy pracownik udzieli na to zgodę. Co inneg
              > o, gdy jest to rozliczenie przy rozwiązaniu umowy.

              Kodeks Pracy Art. 87. § 1 pkt 3.
              www.pip.gov.pl/html/pl/doc/k0000003.pdf
              • robitussin Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 05.08.12, 14:11

                Masz rację, napisałam nie do końca prawdę. Chodziło mi o to, że bez zgody nie wolno potrącić całości zobowiązań, lecz jedynie ich część, wg określonego limitu.
    • claratrueba Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 04.08.12, 08:13
      "główne oskarżenia padły na mnie jako osobę
      > rozliczającą ,ze szefostwo o niczym nie wiedziało"
      Niestety, ten zarzut jest słuszny. Za powierzone Ci pieniądze firmy odpowiadasz Ty. Informowanie o nierozliczeniu było Twoim OBOWIĄZKIEM SŁUŻBOWYM, którego z zupełnie niezrozumiałych powodów nie dopełniłaś. To oznacza, że całość nierozliczonych zaliczek może być potrącona z Twojego wynagrodzenia zgodnie z przepisami o odp. finansowej pracownika( do wysokości ich trzykrotnego wynagrodzenia).To oznacza, że możesz zostać zwolniona dyscyplinarnie z art. 52 Kodeksu Pracy bo to jest "ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych", które wcale nie musi być umyślne, może być "niedbalstwem" - (Twoje nieinformowanie właśnie nim jest, jesli trwalo długo może być "rażącym niedbalstwem").
      Bierz maile, ktore wysłałaś do złodzieja, na ich podst. szefostwo może potrącić mu z wynagrodzenia. Resztę potrąci Tobie całkowicie zgodnie z prawem, które nie jest, niestety, po stronie osoby nie dopełniającej obowiązków.
      Droga lekcja czym grozi nieinformowanie pracodawcy, że pracownik go okrada. Dlaczego, u diabła, tego nie zrobiłaś? Rozumiem, że za pierwszym razem mógł Cię jakoś ten złodziej przekonać, że odda. Ale piszesz, że to "po każdej zaliczce". To zupełnie niezrozumiałe.
      Jak wydębić pieniądze od człowieka, który doskonale wiedział, że trafił na naiwną, która da się zrobić współwinną nie mam pojęcia i uważam za niemożliwe.
      • z_meetropolii Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 04.08.12, 23:54
        dziękuję za Wasze opinie. Cóż człowiek uczy się na swoich błędach i tego już napewno nie powtórzę . W pn okaże się jak się sprawy rozwiążą
        • ookaa Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 05.08.12, 09:46
          Podpisywałaś w pracy umowę o odpowiedzialności materialnej lub składałaś oświadczenie o tejże? Jeśli nie, to finansowo nie będziesz odpowiadać. Nie ulega natomiast kwestii, że zawaliłaś swoje obowiązki, wypłacając pracownikowi kolejne zaliczki bez rozliczenia poprzednich i nie informując przełożonych o narastającym długu. Jeśli skończy się tylko na opieprzu, to będziesz mogła mówić o dużym szczęściu.
      • robitussin Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 05.08.12, 02:00
        > Niestety, ten zarzut jest słuszny. Za powierzone Ci pieniądze firmy odpowiadas
        > z Ty. Informowanie o nierozliczeniu było Twoim OBOWIĄZKIEM SŁUŻBOWYM, którego z
        > zupełnie niezrozumiałych powodów nie dopełniłaś. To oznacza, że całość nierozl
        > iczonych zaliczek może być potrącona z Twojego wynagrodzenia zgodnie z przepisa
        > mi o odp. finansowej pracownika( do wysokości ich trzykrotnego wynagrodzenia).

        Możesz podać przepis, który mówi, że na jednego pracownika można przerzucić odpowiedzialność za długi innego pracownika, przez to ten pierwszy jest zobowiązany je spłacić? Pracownik banku też ma potrącone z wypłaty niespłacone raty kredytowe klientów? Pracownik sklepu za niezapłaconą w terminie fakturę klienta? Bo to dokładnie takie same sytuacje. Ona - jako kasjerka - jest co najwyżej odpowiedzialna za niedobór w kasie. A niedoboru nie ma, ponieważ zaliczki widnieją na koncie rozrachunków pracownika. Nie strasz dziewczyny.

        > o oznacza, że możesz zostać zwolniona dyscyplinarnie z art. 52 Kodeksu Pracy bo
        > to jest "ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych", które wcal
        > e nie musi być umyślne, może być "niedbalstwem" - (Twoje nieinformowanie właśni
        > e nim jest, jesli trwalo długo może być "rażącym niedbalstwem").

        Tu mogę się zgodzić, acz wszystko zależy od okoliczności, a tych niestety szczegółowo nie znamy. Jeśli np. jest tylko kasjerką, a nie księgową, to większa odpowiedzialność spoczywa na tej drugiej, ponieważ przy pierwszym lepszym bilansie miesięcznym ma jak na dłoni saldo rozrachunów z pracownikiem. Więc zasygnalizować problem powinna właśnie ona.

        > Droga lekcja czym grozi nieinformowanie pracodawcy, że pracownik go okrada.

        Nie okrada, tylko jest dłużny. To dwie zupełnie inne sprawy.
        Za kradzież grozi kara. Długi nie są karalne. Oprócz podatkowych i alimentacyjnych.

        > Jak wydębić pieniądze od człowieka, który doskonale wiedział, że trafił na naiw
        > ną, która da się zrobić współwinną nie mam pojęcia i uważam za niemożliwe.

        Ależ jest bardzo możliwe. Nie takie pierdoły się windykuje szybko i sprawnie.
        • dzedlajga Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 05.08.12, 10:25
          robitussin napisał:

          > Możesz podać przepis, który mówi, że na jednego pracownika można przerzucić odp
          > owiedzialność za długi innego pracownika, przez to ten pierwszy jest zobowiązan
          > y je spłacić? Pracownik banku też ma potrącone z wypłaty niespłacone raty kredy
          > towe klientów? Pracownik sklepu za niezapłaconą w terminie fakturę klienta? Bo
          > to dokładnie takie same sytuacje. Ona - jako kasjerka - jest co najwyżej odpowi
          > edzialna za niedobór w kasie. A niedoboru nie ma, ponieważ zaliczki widnieją na
          > koncie rozrachunków pracownika. Nie strasz dziewczyny.


          Obawiam się, że Twoje porównania są nie do końca trafione. Oczywiście, że pracownik banku nie odpowiada za niespłaconą ratę klienta. Pod warunkiem jednak, że kredyt został udzielony zgodnie z regulaminem i pracownik nie podjął takiej decyzji samodzielnie.

          Pracownik sklepu za niezapłaconą fakturę? Oczywiście, że nie, ale tych "faktur" uzbierało się przez czas jakiś (nie wiemy jak długo trwał proceder wyłudzania pieniędzy z firmy bo tak trzeba nazwać to co ten pracownik robił) na dość konkretną kwotę, tak dużą, że przekracza połowę miesięcznego wynagrodzenia pracownika. To nie była JEDNA zaliczka. Za nierozliczenie jednej zaliczki nikt to autorki wątku nie miałby pretensji, ale za x zaliczek - już tak i absolutnie to rozumiem.

          Na miejscu założycielki wątku, wolałabym się dogadać z pracodawcą tak, żeby rozłożył mi dług na raty niż wywalił z roboty - bo (moim zdaniem - rażące zaniedbanie obowiązków) ma ku temu podstawy.
          Co nią kierowało, że nikogo o tym nie poinformowała i na własną rękę wydawała kolejne zaliczki. Nie zdziwiłabym się, gdyby ktoś pomyślał, że sama czerpała z tego korzyści - choć pewnie kwota jednak za mała, żeby coś takiego podejrzewać. Oczywiście nie uważam, że była w zmowie. Moim zdaniem kierowała się niczym nie uzasadnioną ufnością, że wszyscy ludzie są dobrzy a pracownik w końcu rozliczy zaliczki, bo przecież obiecał. Tylko gdyby jej gwiazdkę z nieba obiecał - też by uwierzyła?

          Też byłam naiwna i parę razy w życiu musiałam zapłacić za własną głupotę - nawiasem mówiąc były to sporo większe kwoty. Zamiast roztkliwiać się nad sobą, odrobiłam straty i wyciągnęłam wnioski na przyszłość.
          • robitussin Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 05.08.12, 14:19
            > Obawiam się, że Twoje porównania są nie do końca trafione.

            Dlaczego? Ktoś ma długi, więc to jego zobowiązania. Nie można (nie ma takich przepisów w prawie pracy), które obarczają innego człowieka odpowiedzialnością za te długi.
            Wyjątkiem są sprawy spadkowe, alimentacyjne, podatkowe itp. ale to tak czy owak nie podlega pod prawo pracy.

            > Pod warunkiem jednak, że
            > kredyt został udzielony zgodnie z regulaminem i pracownik nie podjął takiej dec
            > yzji samodzielnie.

            Tutaj jak sądzę zgodę na wydanie zaliczki także podpisywał pracodawca, a nie kasjerka.

            > Za nierozliczenie jednej zaliczki nikt to autork
            > i wątku nie miałby pretensji, ale za x zaliczek - już tak i absolutnie to rozum
            > iem.

            Ale to jest broszka tego człowieka, a nie kasjerki. To on wyrządził szkodę w firmie i jego należy ścigać. Ją można co najwyżej obcyndolić i zwolnić za niedopełnienie obowiązków. Natomiast żaden sąd nie uzna roszczeń finansowych zakładu pracy w stosunku do niej, bo nie ona wyrządziła firmie szkodę, tylko inny pracownik.

            > Na miejscu założycielki wątku, wolałabym się dogadać z pracodawcą tak, żeby roz
            > łożył mi dług na raty niż wywalił z roboty - bo (moim zdaniem - rażące zaniedba
            > nie obowiązków) ma ku temu podstawy.

            A ja bym wolała zmienić pracodawcę, bo to wyraźnie jakaś dupa wołowa, skoro do tego stopnia nie wie, co się u niego w firmie dzieje.
            • dzedlajga Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 05.08.12, 19:10
              Zapytam inaczej: kto w firmie był odpowiedzialny za rozliczanie zaliczek i informowanie pracodawcy o nieprawidłowościach?

              Jeśli to autorka pierwszego postu - mamy podstawę do dyscyplinarki. Jeśli ktoś inny - również, tylko autorka jest kryta. Jeśli nie było to jasno ustalone - beknie autorka i może co najwyżej udać się do Sądu Pracy, chyba że uda jej się sprawnie załatwić sprawę strasząc pracodawcę sądem. Co i tak oznacza konieczność szybkiej zmiany pracy, bo takiego pracownika, każdy pracodawca zwolni przy najbliższej okazji.

              Tak wyglądają realia
              • robitussin Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 05.08.12, 19:14
                > Zapytam inaczej: kto w firmie był odpowiedzialny za rozliczanie zaliczek i info
                > rmowanie pracodawcy o nieprawidłowościach?
                > Jeśli to autorka pierwszego postu - mamy podstawę do dyscyplinarki.

                Zgadza się - może być zwolniona z powodu zaniedbania obowiązków.
                Ale NIE za cudze długi. A co za tym idzie nikt nie ma prawa żądać od niej zwrotu tych pieniędzy.
                • dzedlajga Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 05.08.12, 21:19
                  z tym, że może jednak wolałaby jednak oddać pieniądze, jeśli się ich nie uda odzyskać od tamtego pracownika. Moim zdaniem to lepsze niż utrata pracy w dzisiejszych czasach.

                  I please, nie mów, że pracodawca ma bajzel i nie wie co się u niego w firmie dzieje. Właściciel czy prezes to nie kosmita - jeśli ktoś go o nieprawidłowościach w firmie nie poinformuje, to on nie ma takiej mocy, żeby to po prostu wiedzieć. A tu - najprawdopodobniej - powinna to zrobić autorka wątku.
                  • robitussin Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 05.08.12, 23:07
                    dzedlajga napisała:

                    > z tym, że może jednak wolałaby jednak oddać pieniądze, jeśli się ich nie uda od
                    > zyskać od tamtego pracownika. Moim zdaniem to lepsze niż utrata pracy w dzisiej
                    > szych czasach.

                    Ale to już jest jej decyzja, a nie temat dyskusji. Bo tematem było, czy pracodawca ma prawo żądać od niej zwrotu pieniędzy. Nie ma prawa.

                    > I please, nie mów, że pracodawca ma bajzel i nie wie co się u niego w firmie dz
                    > ieje. Właściciel czy prezes to nie kosmita - jeśli ktoś go o nieprawidłowościac
                    > h w firmie nie poinformuje, to on nie ma takiej mocy, żeby to po prostu wiedzie
                    > ć.

                    Jak to nie ma takiej mocy?? A od czego Twoim zdaniem jest właściciel, jesli nie od tego (między innymi), by doglądać interesu i pilnować, czy wszystko jest w porządku? Tak się składa, że sama prowadzę niewielką, kilkunastoosobową firmę. Gdybym nie wiedziała czy nie dbała o to, by wiedzieć na bieżąco, co się w niej dzieje, to mogłabym od razu zamknąć interes. Pańskie oko konia tuczy. Zaufanie do ludzi zaufaniem, ale systematyczna kontrola to podstawa.
                    A tutaj jak widać tego zabrakło, skoro proceder nierozliczanych zaliczek trwał w najlepsze od dłuższego czasu i właściciel o niczym nie wiedział. Oczywiście nie usprawiedliwia to kasjerki, ale mimo to jestem lekko zdumiona beztroską kierownictwa.
                    • dzedlajga Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 06.08.12, 03:21
                      robitussin napisał:

                      > Jak to nie ma takiej mocy?? A od czego Twoim zdaniem jest właściciel, jesli nie
                      > od tego (między innymi), by doglądać interesu i pilnować, czy wszystko jest w
                      > porządku?

                      A tu już dotykamy kwestii, o której absolutnie nic nie wiemy. Bo niekoniecznie osoba zarządzająca firmą jest jej właścicielem. I prawdopodobnie nie jest. Nie wiemy też, czy właściciel jest jeden, czy jest to na przykład spółka akcyjna i właściciele interesują się głównie tym, po ile akcje na giełdzie. Ponadto dziś są właścicielami tej firmy - jutro innej. Trudno wtedy doglądać co się w każdej z nich dzieje.
          • ko_kartka Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 06.08.12, 00:30
            dzedlajga napisała:

            >
            > Obawiam się, że Twoje porównania są nie do końca trafione. Oczywiście, że praco
            > wnik banku nie odpowiada za niespłaconą ratę klienta. Pod warunkiem jednak, że
            > kredyt został udzielony zgodnie z regulaminem i pracownik nie podjął takiej dec
            > yzji samodzielnie.
            >
            > Pracownik sklepu za niezapłaconą fakturę? Oczywiście, że nie, ale tych "faktur"
            > uzbierało się przez czas jakiś (nie wiemy jak długo trwał proceder wyłudzania
            > pieniędzy z firmy bo tak trzeba nazwać to co ten pracownik robił) na dość konkr
            > etną kwotę, tak dużą, że przekracza połowę miesięcznego wynagrodzenia pracownik
            > a. To nie była JEDNA zaliczka. Za nierozliczenie jednej zaliczki nikt to autork
            > i wątku nie miałby pretensji, ale za x zaliczek - już tak i absolutnie to rozum
            > iem.

            Wedle twojego rozumowania dyrektor spółdzielni może ściągać niepłacony przez ciebie czynsz z księgowej, a nawet jak nie - to ona powinna zbierać kasę, żeby za ciebie w razie czego zapłacić, tak?
            • dzedlajga Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 06.08.12, 03:12
              ko_kartka napisała:

              > Wedle twojego rozumowania dyrektor spółdzielni może ściągać niepłacony przez ci
              > ebie czynsz z księgowej, a nawet jak nie - to ona powinna zbierać kasę, żeby za
              > ciebie w razie czego zapłacić, tak?

              W którym miejscu powiedziałam, że ona MUSI oddać pieniądze czy że ktoś ma prawo tego od niej żądać? Bo nie przypominam sobie tego. Wręcz przeciwnie, pisałam, że na jej miejscu wolałabym oddać kasę w ratach niż stracić pracę. Ale decyzja należy do niej. I do pracodawcy.

              Chodziło mi wyłącznie o to, że musi ponieść konsekwencje - może nie dość jasno się wyraziłam. Czy wybierze dyscyplinarkę czy zwrot nieswojego, ale z jej zaniedbania powstałego długu - to zupełnie inna kwestia. O ile w ogóle będzie miała jakiś wybór.
    • mieszko02 Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 05.08.12, 10:53
      czy skontaktowałaś się już z pracownikiem? powiedz mu że ma czas do końca okresu wypowiedzenia do rozliczenia się z zliczek, inaczej dług będzie ściągany sądownie. może zadziała. czasami trzeba "wybiegów" i "właściwego podejścia", musi sie mieścić w granicach prawa (formalnie). Można też poinformować pracownika, że ostatnia wypłata będzie gotówkowa z kasy firmy i wtedy "wyegzekwować" zwrot zaliczekwink
      • dzedlajga Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 05.08.12, 12:55
        jeśli to jego pierwszy przekręt - to może się udać. Ale jeśli jest zaprawiony w bojach, wszystko przepisane na rodzinę, alimenty - to można zapomnieć, że coś się z niego zwindykuje albo, że się przejmie groźbami
        • robitussin Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 05.08.12, 14:22
          dzedlajga napisała:

          > jeśli to jego pierwszy przekręt - to może się udać. Ale jeśli jest zaprawiony w
          > bojach, wszystko przepisane na rodzinę, alimenty - to można zapomnieć, że coś
          > się z niego zwindykuje albo, że się przejmie groźbami

          Wypłaty na rodzinę raczej nie przepisze. Wystarczy, że sprawa dojdzie do etapu komornika, to każde jego kolejne zatrudnienie i wynagrodzenie będzie automatycznie zajęte.
          • dzedlajga Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 05.08.12, 18:55
            pod warunkiem, że nie ma np zasądzonych wystarczająco wysokich alimentów no i że zostanie ponownie zatrudniony. Zgodnie z prawem niestety nie można nikomu odebrać całego wynagrodzenia.
            • mieszko02 Re: ZALICZKA WYDANA PRACOWNIKOWI 06.08.12, 09:37
              Zgodnie z prawem niestety nie można nikomu ode
              > brać całego wynagrodzenia.

              oczywiście, jednak cwaniak powinien trafic na cwańszegosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka