Dodaj do ulubionych

Moje mole to mutanty

22.09.12, 10:11
Wydawałoby się, że odcięłam je od wszelkich źródeł pożywienia i fajnych miejscówek na gniazdo. No to wlazły bydlęta do cukru. Najpierw znalazłam je w torebce z cukrem kryształema za 2 dni postanowiłam przesypać profilaktycznie cukier puder do bezpiecznego pojemniczka i już było za późno. Już w nim były pajęczynki.
Czekam kiedy zaczną żreć sól i pieprz sad
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: Moje mole to mutanty 22.09.12, 10:32
      O kurcze, nieźle. Czego jak czego, ale cukru byłam pewna, że go nie lubią. A ja się swoim dziwiłam, że pod szafkami się gnieżdżą. Musi być mutanty, jak nic uncertain.
      • wiesia650 Re: Moje mole to mutanty 22.09.12, 11:14
        Mnie się kiedyś zalęgły w kasztanach,które stały na wierzchu.Małe odzieżowe miałam w opakowaniu instrumentu muzycznego dziecka,oraz zjadły tapetę na drzwiczkach szafki.
        • maria10344 Re: Moje mole to mutanty 22.09.12, 18:25
          Tapeta jak tapeta,ale klej pod nią jest mmniamuśny.
          Teraz wszystko mam w szczelnych pojemnikach i molów od przeszło 10 lat nie mam.
          Kiedyś jak wyżarły mi przyprawy,wydałam im wojnę.
          • biedroneczka47 Re: Moje mole to mutanty 22.09.12, 20:02
            Ja też prawie wszystko miałam w pojemniczkach, bo walczę z nimi już od kilku miesięcy ale o tym, że do cukru wejdą to nawet filozofom się nie śniło
            • moleslaw Re: Moje mole to mutanty 22.09.12, 21:44
              Kiedyś miałam mole wyrzuciłam dosłownie całe jedzenie z budyniami włącznie ,umyłam szafki octem i do dziś nie mam żasdnego problemu. A dostałam to cudo od kogoś z kaszą jęczmienną,problem chyba w tym że zeby się ich pozbyć nalezy naprawdę wszystko wyrzucić nawet herbaty.
              • biedroneczka47 Re: Moje mole to mutanty 22.09.12, 22:07
                ja jeszcze muszę osiatkować kratkę wentylacyjną, bo mogą od sąsiadów przechodzić - mieszkam w bloku. ja wyrzuciłam swego czasu kasze, ryże, makarony, otręby i mąki pełnoziarniste. Jakoś w białej nie siedziały jak miały pełnoziarnistą do wyboru. Najbardziej płakać mi się chciało nad ryżem jaśminowym i Lubellą pełne ziarno. Prawie cała paczka była. A w spaghetti ryły korytarze wzdłuż. W bakaliach to standard. niedomknięte pudełko migdałów, siemię lniane, sezam..
                strasznie boli to wyrzucanie crying
    • ja.dorcia Re: Moje mole to mutanty 22.09.12, 22:20
      Ja się już niczemu nie zdziwię, odkąd znalazłam wełnianą spódnicę ze stylonową podszewką, ale to taki stylon w stylu lata '80 - sztuczne że na kilometr czuć. Spódnica cała, a podszewka niemalże zjedzona przez te mutanty...

      PS: spożywcze raz u mnie polubiły kawę... no, ale zagraniczna, niemiecka była. Wybredne bestie, bo polskiej stojącej obok nie ruszyły wink
      • renifren1 Re: Moje mole to mutanty 22.09.12, 22:58
        To mógł nie być stylon, produkowano włókna z mleka, ja z 10 lat temu miałam w zeszycie rozpiskę i były tam wyszczególnione włókna z kazeiny jako wtedy jeszcze produkowane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka