szczerze mowiac to juz mam dosc wszedobylskiego kurzu. scieram go nawet i 3 razy dziennie (ja i dziecko mamy alergie) a i tak w kilkanascie minut po odlozeniu scierki jest juz nowa warstwa

. dywany sa trzepane co tydzien, kanapy prane tez co tydzien. a moze to wina paneli? tez slyszalam taka opinie.
uzywalam wszelkiego rodzaju sciereczek, papierowych recznikow, past do scierania kurzu, psikaczy, wody samej, wody z plynem i... efekt taki sam, czyli zaden

.
poradzcie cos bo mam juz dosc!