autumna
29.01.15, 09:17
Trafiłam przypadkiem na pewien artykuł:
krajski.wordpress.com/nie-dajmy-sie-sproletaryzowac/
Zdaje się, że masowo podpadamy pod "proletariat".
Pan się niby specjalizuje w etykiecie, ale mam wrażenie, że nie chciałabym spotkać go w towarzystwie. Rację mogę przyznać w temacie żywności, bo jedzenie podłego żarcia jest zwyczajnie niezdrowe, ale reszta poglądów to masakra jakaś.
Nie przyszło do głowy, że pewnych rzeczy się nie ma lub nie robi (np. organizacja przyjęć) BO SIĘ NIE LUBI I NIE CHCE?