romanticca Re: Co robi WDPD... 07.10.07, 10:13 obejrzała wyścig F1 potem będzie improwizować. Wyro jeszcze rozwalone, ale mi się nie chce tego tykać. Mąż i tak wróci dopiero wieczorem więc udam, że JUŻ pościeliłam do spania )) Odpowiedz Link
gama2003 Re: Co robi WDPD... 07.10.07, 10:27 A nic nie robi- lezy i pachnie- bo wszystko sie w tygodniu zrobiło ( hahaha) Odpowiedz Link
kubowa Re: Co robi WDPD... 07.10.07, 10:51 jak to co? czeka na 12.30, na nowy odcinek PPD i unika wzrokiem sterty prasowania... Odpowiedz Link
gama2003 Re: Co robi WDPD... 07.10.07, 21:06 no i potem, żeby poczuc sie lepiej jako WDPD- zrobilam rogaliki.. rodzinka z zapalem wcinala.. Odpowiedz Link
przeciwcialo Re: Co robi WDPD... 07.10.07, 13:29 Uczy się do wewnetrznego egzaminu na prawo jazdy. Boje sie bo wciaż robie błedy w testach. Odpowiedz Link
2lila Re: Co robi WDPD... 07.10.07, 17:55 Była na Mszy Św., potem godzinkę na basenie, potem na udanych zakupach, potem u rodziców na obiadku, potem odrobiła z dzieckiem lekcje, w międzyczasie robi pranie i także omija wzrokiem stertę prasowania, a ponieważ czeka ją ciężki tydzień to raczej się zmusi dziś do pracowania. Odpowiedz Link
popirna Re: Co robi WDPD... 07.10.07, 19:47 Śniadanie, kościółek, obiad dla dziecka, dla nas upieczone wczoraj ciasto potem pojechaliśmy na grzyby i teraz kończy się robić sosik, mniam tylko pranie nie sprzątnięte wisi na suszarce w sypialni i czeka na poniedziałek. Odpowiedz Link
truscaveczka Re: Co robi WDPD... 07.10.07, 20:25 Nie była w świątyni, nie upiekła ciasta, nie zrobiła schabowych. Za to wystawiła meble z małego pokoju i dokładnie wyodkurzała kąty Czy ja kiedyś mówiłam, że jestem inna inaczej? Nie? No to mówię Odpowiedz Link
cortinka Re: Co robi WDPD... 07.10.07, 21:36 Pdobnie jak truskaveczka, wypucowałam sypialnię całą (łącznie z czyszczeniem komód od spodu), przedpokoju tylko pół(ale to i tak z rozpędu). A na obiad... Na obiad był rosół made by mąż i pierogi (made by wytwórnia pierogów). Odpowiedz Link
anuteczek Re: Co robi WDPD... 07.10.07, 21:55 Spi, a potem czeka az pan maz dzieciarnie z basenu przywiezie, w miedzyczasie sie uczlowieczajac, a potem idzie na rodzinny obiad. Potem spacer, a popoludniu robienie ciasteczek z dzieciarnia Odpowiedz Link