Wymyslilam to w ubieglym roku - sprawdza sie rewelacyjnie, bo wyciaga wilgoc w
kilka minut i nie zasusza butow - jak ogrzewanie. Po prostu wsypuje do mokrych
butow troche kociego zwirku.
Ogladnelam rozne jego rodzaje i wybralam takie wieksze krysztalki, bo
wysypywanie np. piasku byloby zbyt uciazliwe

)))
Polecam!
Nasypalam tez troche zwirku pod wycieraczke M. w aucie - bo on nie zwraca
uwagi na snieg na butach i wlasnie zima zawsze zamakala tapicerka na podlodze
- w ub. roku juz nie