Dodaj do ulubionych

Zarządzanie czasem

27.12.07, 17:09
Przy okazji świąt jakoś mnie tak naszło, żeby zacząć oszczędzać CZAS. Postanowiłam zacząć spisywaĆ sobie, ile czasu faktycznie zajmuje mi wykonywanie poszczególnych czynności. Macie jakieś patenty na oszczędzanie czasu i dbanie o to, żeby ważne były rzeczy ważne, a nieważne nie zabierały nam cennych godzin?
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: Zarządzanie czasem 27.12.07, 20:38
      Od paru lat czas uciekał mi przez palce. W końcu zamiast z tego powodu tylko
      jęczeć postanowiłam to zmienić. Jak? Na początku miesiąca rozplanowuję sobie
      każdy dzień. Co kiedy zrobię, co mam do załatwienia. Kieruję się przy tym między
      innymi kalendarzem księżycowymsmile))) W ten sposób nie obijam się bezczynie, tylko
      po skończonej pracy zasłużenie odpoczywamsmile
      • mjermak Re: Zarządzanie czasem 28.12.07, 17:16
        czy mzoesz cos wiecej na temat tego kalendarza ksiezycowego?
        zaciekawilas mnie bo wiem, ze mozna go stosowac pracujac na roli i
        to widzialam w praktyce ale tez slyszalam ze w codzinnym zycu mozna
        ale nie wiem juz jak.
        • lorenai Re: Zarządzanie czasem 28.12.07, 19:24
          Myślę, że anatemka po prostu dostosowuje pewne zajęcia do swojego cyklu
          miesięcznego, żeby nie odwalać w dni kiedy się bardziej męczy jakiegoś
          absorbującego latania po mieście na przykład.
          • anatemka Re: Zarządzanie czasem 29.12.07, 12:53
            dostosowuję do faz księżycasmile takie moje hobbysmile Wiele sfer zycia
            mozna podporządkować kalendarzowi: pielęgnacje ciała, np. w
            zależności od fazy zalecany jest peeling, w innych maseczki, zabiegi
            operacyjne, pielęgnacja roślin (to chyba najbardziej
            rozpowszechnione), nawet załatwianie spraw urzędowych w pewnych
            okresach jest łatwiejsze i skuteczniejszesmile Kto chce niech wierzysmile)
            Jeśli chcecie mogę pisać kiedy myć okna aby nie było smug lub kiedy
            robic pranie by sie dokłaniej wyprałosmile
            • lorenai Re: Zarządzanie czasem 29.12.07, 22:31
              O pielęgnacji to słyszałam - o obcinaniu włosów - w nowiu chyba? Ale o wpływie
              księżyca na sprzątanie? Jeszcze rozumiem sprawy psychologiczne, wiadomo o
              zwiększonej pobudliwości ludzi podczas pełni, ale jakie może mieć znaczenie w
              przypadku płynu do mycia szyb?
    • popirna Re: Zarządzanie czasem 28.12.07, 16:22
      U mnie problem jest:
      a) ze spóźnianiem. Nie jakoś tragicznie ale z reguły wydaje mi się, że każda czynnośc zajmie mniej czasu niż zajmuje rzeczywiście i brakuje a to 15 a to 20 minut.
      b) z przechodzeniem z jednego zajecia do drugiego. Jak już coś zacznę robić, potrafię się na tym skoncentrować i działać... ale zmiana zajęcia budzi we wnie niechęć i czasowy obsuw.
    • jag_2002 Re: Zarządzanie czasem 29.12.07, 23:30
      Bylam na profesjonalnym kursie zarzadzania czasem. Generalnie ludzie
      zaliczaja sie do roznych typow - czesc z nich scisle potrafi
      okreslic czas, jaki zajmie im dana czynnosc, na drugim biegunie sa
      osoby, ktore w zaden sposob tego nie potrafia zrobic. Z wnioskow -
      trzeba miec jedna liste na wszystkie rzeczy do zalatwienia, moze byc
      podzielona na dzialy pilne/szybko/kiedys. I w ciagu dnia nalezy 10-
      20% czasu z zalozenia przeznaczyc na poslizgi. Znajomym
      wyznaczyc "godziny przyjec" - czas, kiedy moga wpasc lub zadzwonic w
      ciagu dnia - to tez trzeba miec zaplanowanie. Potem pozostaje sie
      juz tylko tego trzymac.
    • popirna Re: Zarządzanie czasem 30.12.07, 17:18
      Z moich kilkudniowych notatek (a spisuję dokładnie wszystko co robię) wynika, że dotychczas planując nie brałam pod uwagę czynności wykonywanych przy okazji, czyli na przykład, spacer nie zawierał ubierania (15 minut niestety), rozbierania (trochę krócej) i ciągle robił mi się "niedoczas". Te czynności, które wykonuję codziennie juz teraz jestem w stanie z grubsza przewidzieć, gorzej jest z tymi robionymi od czasu do czasu, bo znowu wychodzi mi nadmierny optymizm, ale sądzę że da się nad tym wszystkim zapanować. Nie mówię nawet o dzieleniu na rzeczy ważne i mniej ważne (bo to wyższa szkoła jazdy) ale przede wszystkim o przewidywaniu, że dana czynność zajmuje tyle a tyle, i żeby ona rzeczywiście tyle zajmowała. W każdym razie widzę postępy i to napawa pewnym ... optymizmem.
      • jag_2002 Re: Zarządzanie czasem 30.12.07, 18:47
        wiesz, czasami da sie podzielic rzeczy na mniej wazna i wazne
        wazny jest hydraulik do lejacego sie kranu, a zmiana zaslon dopoki
        sie nie rozsypuja to moze byc na dalszym planie, oczywiscie to tylko
        przyklady
    • bri Re: Zarządzanie czasem 30.12.07, 19:05
      A na co ten CZAS oszczędzasz? Co chcesz robić w oszczędzonym czasie?
      Wbrew pozorom to jest najważniejsze pytanie.
      • beba3 Re: Zarządzanie czasem 30.12.07, 20:32
        bri napisała:

        > A na co ten CZAS oszczędzasz? Co chcesz robić w oszczędzonym
        czasie?
        > Wbrew pozorom to jest najważniejsze pytanie.

        Eee nie do konca. Na co chce oszczedzic na to chce...
        Ja to bym sobie oszczedzila czas na sprzataniu jednego miejsca aby
        moc posprzatac drugie. Na ugotowanie obiadu lub bardziej
        pracochlonnego obiadu, na nauke czegos nowego, na net, na sen, na
        odpoczynek, na maseczke czy spacer. Na zakupy czy sleczenie przed TV.
        Mi stanowczo za duzo czsu zabiera sprzatanie. Co z tego ze jak juz
        posprzatam to jest efekt. Po pierwsze krotkotrwaly po drugie
        zniechecam sie nakladem pracy i czasu przy poprzednim sprzataniu
        tak, ze nie mam ochoty na kolejne. A systematycznie i po troszku
        kazdego dnia nie da rady bo zawsze 'cos' wypada.
        Och zycie!
        Jak oszczedzic ten czas? Jak porzadnie sprzatnac chaupe a nie miec
        potem bolow w plecach i stwierdzic ze nic po za tym pucowaniem sie
        dzisiaj nie zrobilo?
        • bri Re: Zarządzanie czasem 31.12.07, 10:06
          Planując dzień wpisujesz do kalendarza także takie pozycje jak:
          długa kąpiel, maseczka, zakupy, ulubiony program w TV, spacer czy
          coś tam jeszcze. I ze sprzątaniem musisz się wyrobić w określonym
          czasie, najwyżej nie zrobisz wszystkiego. Jeśli zupełnie się nie
          wyrabiasz - zatrudnij kogoś do sprzątania/wciągnij do pomocy innych
          domowników.

          Nie na ma co czekać, trzeba się cieszyć życiem póki jest okazja.
          Chcesz na łożu śmierci uświadomić sobie, że całe życie odkładałaś to
          co naprawdę chciałaś robić, bo trzeba było posprzątać?
          • anatemka Re: Zarządzanie czasem 31.12.07, 10:45
            zgadzam sie w zupełnoścismile Zauważyłam, że im więcej się robi, tym
            więcej czasu ma sie na wszystko. W gorszych okresach potrafiłam cały
            dzień przesiedzieć przed kompem i na nic nie mieć czasu. Teraz w
            ciągu dnia robię wszystko co zaplanuję i jeszcze znajduje sie chwila
            na drinka i książkęsmile
            Ktoś napisał, że nie mozna systematycznie codziennie sprzątać, bo
            zawsze cos wypadnie. Sprzątam systematycznie, co nie znaczy, że
            gruntowo, tzn: gdy sprzatam przedpokój to zawsze podłoge, drzwi
            szafy i lustro. A tylko co któryś raz wywalam wszystko z półek i
            szuflad, i to też dziele na pół-szafa ma 5 m długości.
    • popirna Re: Zarządzanie czasem 31.12.07, 15:00
      Na co oszczędzać czas?
      W zeszłym roku, w okolicach Świąt udało mi się wyrzucić telewizor. Doba wydłużyła się o parę godzin, nawet nie wiedziałam ile ten domowy "agent" pożerał czasu i jak bardzo byłam uzależniona od ślepienia się w okienko. Więcej czasu zostało na zabawę z dzieckiem (które też przestało się ślepić) na gadanie z mężem...
      Teraz chciałabym osiągnąć tyle (aż tyle), żeby móc zaplanować sobie cały dzień, bez nadmiernego optymizmu (że odnowię chałupę) ale też realistycznie, żeby jak najwięcej rzeczy naprawdę zrobić, nie przemęczając się przy tym i nie zapracowując. Ot tak, żeby wiedzieć, ile czasu zajmuje spacer z szykowaniem i rozbieraniem, ile zrobienie średniego i bardziej skomplikowanego obiadu, ile prasowanie, ile codzienne ogarnięcie domu przed spaniem. Chodzi mi głównie o to, żeby pozbyć się wywieszonego jęzora i paskudnego nawyku spóźniania się. Robić z grubsza to samo co robię, ale na spokojnie i z uśmiechem na twarzy, bez zdenerwowania i napięcia, które u mnie zazwyczaj towarzyszą "niedoczasowi".
      Umiejętność tę ćwiczę siedząc w domu, ale ona jest potrzebna wszędzie, przy robieniu czegokolwiek, także w pracy. Teraz przez parę dni zapisywałam, ile czasu zajmuje każda czynność wykonywana przeze mnie w ciągu dnia, minuta po minucie. Zazwyczaj zajmowała dłużej niż wcześniej sądziłam. Zamierzam dołaczyć do tego planowanie i rozliczanie się z wcześniejszych planów, wszystko jedno czy zaplanowałam spacer, maseczkę, czy przeczytanie 5 stron książkismile
      • kasiak37 Re: Zarządzanie czasem 01.01.08, 02:04
        a ja uwazam ze czlowiek to nie robot.Zawsze mozesz miec dzien gorszy i co
        wtedy?Plan jest planem w dodatku ograniczony czasowo wiec padniesz na twarz a
        wykonasz?Staniesz sie niewolinkime kalendarza wedlug ktorego odkurzanie powinno
        Ci zajac 43 minuty...A jak sie nie wyrobisz to co?Calodniowy plan Ci sie
        zawali...smileCo do minuty to ma chodzic szwajcarski zegareksmile)
      • miko_mama zgoda TV pożera czas 09.01.08, 13:30
        TV pożera mnóstwo czasu, ale niestety internet też!

        Ja w nowym domu nie mam wcale TV, jestem z tego bardzo zadowolona, tylko goście
        odwiedzający nas zawsze się temu dziwią i pytają gdzie telewizor, a kiedy
        kupicie...itp. Chyba jeszcze ludzie nie rozumieją że nie posiadanie TV może być
        wyborem i to świadomym. Niestety większość z nas włączając telewizor nie ogląda
        programu świadomie, tylko "jak leci", zróbcie taki test : wchodząc do pokoju
        spytajcie męża jaki film ogląda, zakład że 50 % przypadków nie zna nawet tytułu.
        Namawiam wszystkich do ograniczenia czasu przed TV, to na pewno dobrze zrobi
        chcącym oszczędzić czas.
    • marioncole e-kursik Zarządzania Sobą w Czasie 03.01.08, 08:31
      Znalazłam na tej stronce, gdzie zalinkowany w innym wątku konkurs, czyli tu:
      zyjwygodniej.pl/elearning
      Chyba skorzystam smile
      • kanga_roo Re: e-kursik Zarządzania Sobą w Czasie 04.01.08, 08:07
        w ramach zarządzania czasem w nowym roku wstaję o piątej rano.
        jestem więc ciutkę niewyspana. ale zdążam do pracy, i zdarza mi się
        rano zjeść śniadanie. następnym etapem będzie racjonalne
        przygotowywanie obiadów. i nauka zasypiania p r z e d dwunastą smile
        • popirna Re: e-kursik Zarządzania Sobą w Czasie 04.01.08, 09:47
          Ło Boże!
          Moim sukcesem tegorocznym jest wstawanie o 7.00.
          Kładę małego o 21 (śpi w ciągu dnia ok. godziny, wiec wcześniej spać nie pójdzie) i potem mamy jeszcze godzinę na pogawędkę z mężem lub czytanie. Zasypiam 22.00-22.30.
          Fakt, w ciąży jestem, ale po 6 godzinach snu zakładałabym kapcie na głowę zamiast czapki.

          • kanga_roo Re: e-kursik Zarządzania Sobą w Czasie 04.01.08, 12:43
            jakich sześciu, dziś w nocy poszłam spać o pierwszej smile
      • anatemka Re: e-kursik Zarządzania Sobą w Czasie 04.01.08, 18:20
        udało Ci się? bo mi bez końca wczytuje postęp w kursie i nic więcejsad
        • lillam Re: e-kursik Zarządzania Sobą w Czasie 04.01.08, 22:37
          niestety, mi też się nie otwiera, a próbowałam już kilka razy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka