Dodaj do ulubionych

Ten cholerny rower...

01.02.08, 12:05
Właśnie powoli planuję swoje nowe mieszkanie. I w zasadzie wszystko
wygląda niexle tylko jest jeden problem - właśnie ten cholerny
rower. Mieszkanie mam stosunkowo niewielkie: 52 metry. No i cały
kłopot w tym, że chciałabym aby było pozbawione dodatkowych
elementów dekoracyjnych takich jak rower na scianie.
zatem w czym rzecz - mam balkon i loggię. Czy macie jakis pomysł na
to jak ten rower możnaby tam przechowywać? Lato oczywiście nie jest
problemem - myślę raczej o mokrych i mroźnych miesiącach...
No i o tym żeby nie stał na środku...
Help sad
Obserwuj wątek
    • marmelada Re: Ten cholerny rower... 01.02.08, 15:17
      zobacz na allegro winda wieszak na rower pod sufitem

      owszem nie jest to ideał...
      a wiszacy rower poza sezonem możesz sznurem lampek ozdobić wink
      bardzo ciekawa instalacja wink

      • mjermak Re: Ten cholerny rower... 01.02.08, 16:22
        Na zime musisz kupic dobry pokrowiec taki jak na samochody, zeby byl
        nieprzemakalny idealnie i najpierw nasmarowac wszelkie czesci roweru
        co moga zardzewiec (polecam wybrac sie do jakiegos dobrego punktu
        naparwy rowerow tam poradza czym i co) opakowac dodatkowo gazetami
        te newralgiczne punkty i szczelnie rower zawinac. Gorzej, jak chcesz
        z niego korzystac w ladniejsze dni.
        A opcja zostawiania go na klatce schodowej? ja tak kiedys
        przechowywalam rower w bloku, przypinalam przednie i tylne kolo do
        kaloryfera, ale to bylo 3 pietro wiec sasiedzi sie nie pienili
        (zreszta oni fajni byli). Wiem, ze kolega, ktory mieszkal na 1
        pietrze przypinal do balustrady przy schodach w starym budownictwie
        gdzie byla waska klatka-wczesniej obszedl wszystkich sasiadow z
        pisemkiem, czy wyrazaja zgode, podpisali mu sie, ze nic nie maja
        przeciwko i nie mial problemow.
        Albo moze sprawdz czy nie am wozkowni w piwnicy. Chociaz ja wolalam
        tachac rower na 3 pietro niz meczyc sie po waskich schodach do
        brudnej i ciemnej piwnicy.
        A na balkonie tez mozna podwiesic pod "sufitem".
        • turzyca Re: Ten cholerny rower... 01.02.08, 17:52
          Piwnica moze byc calkie niezla, szczegolnie jesli jest tam cos jak wozkownia i
          jest zrobiony zjazd.
          Ja mieszkam w kamienicy, jedno z pomieszczen jest przeznaczone na rowerownie, a
          na schodach jest rynienka umozliwiajaca sprowadzenie roweru. Calkiem wygodnie
          sie z tego korzysta. smile
          • irenazu Re: Ten cholerny rower... 02.02.08, 10:11
            A może jakiś zaprzyjaźniony posiadacz garażu weźmie go na zimę na stancję?
    • pty-sia Re: Ten cholerny rower... 04.02.08, 10:24
      zastanów sie nad bezpieczeństwem. Mojej znajomej ukradli rowery z
      piwnicy, w nastepnym roku trzymała na balkonie - ostatnie, 4-te
      piętro, tez ukradli, weszli od góry. W moim doumu jak byłam mała też
      było pomieszczenie dla rowerów, później ze względu na kradzieże
      zlikwidowane.
      Natomiast będąc na nowym osiedlu, na krańcach miasta zauważyłam
      rowery trzymane bez zabezpieczenia, na parterze budynku (fakt, że
      całe osiedle ogrodzone i z ochroną, ale wynieść taki rower dałoby
      sie bez problemu). Dla mnie szok, po paru przykrych niespodziankach
      nie odważyłabym się na to.
    • dominikjandomin Re: Ten cholerny rower... 07.02.08, 18:43
      1. Ten CUDOWNY rower. Od razu lepiej brzmi.

      2. Ja trzymam w przedpokoju. Mi nie przeszkadza, tam nie mieszkam. A że widac od
      wejścia? A co mnie to? Na głupich nie zwracam uwagi, mądry sam nie zwróci uwagi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka