Dodaj do ulubionych

Ah ta Grzyb!

02.06.08, 15:37
Witam!
Mieszkam w starym budownictwie i niestety pojawila mi sie w kilku miejscach na
scianie plesn...Jak ja moge usunac i czy na dobre??...tylko prosze mi nie
radzic przeprowadzki uncertain...bo nie dawno sie tu wprowadzilam uncertain ..Zaznacze ze
mam male dziecko...boje sie ze moze zachorowac...
Pomocy! ps.na parapecie stoi sobie paprotka gdzies to przeczytalam ze dobrze
ja miec w domu blisko miejsca gdzie jest wilgoc i grzyb
Obserwuj wątek
    • wiedzma30 Re: Ah ta Grzyb! 02.06.08, 15:53
      >na parapecie stoi sobie paprotka gdzies to przeczytalam ze dobrze
      > ja miec w domu blisko miejsca gdzie jest wilgoc i grzyb


      I w czym ma tutaj pomoc paprotka? Nie rozumiem...
      • budzik11 Re: Ah ta Grzyb! 04.06.08, 12:49
        wiedzma30 napisała:

        > >na parapecie stoi sobie paprotka gdzies to przeczytalam ze dobrze
        > > ja miec w domu blisko miejsca gdzie jest wilgoc i grzyb
        >
        >
        > I w czym ma tutaj pomoc paprotka? Nie rozumiem...

        A kto mówi, że paprotka ma pomóc? Dobrze ją mieć tam gdzie jest grzyb i wilgoć
        znaczy, że JEJ tam będzie dobrze (paprotce), bo to roślina leśna, normalnie
        rosnąca w poszyciu leśnym, gdzie jest ciemno, wilgotno i rosną grzyby smile)))))))
        Czyli będzie miała jak w domu wink
    • katarzyna4511 Re: Ah ta Grzyb! 02.06.08, 16:58
      Trzeba przede wszystkim zlokalizować przyczynę zawilgocenia, a
      dopiero potem usuwać skutki. Jeśli usuniesz przyczynę (przeciekający
      dach, źle odizolowane fundamenty itd.), to i grzyba na ścianach
      pozbędziesz się definitywnie. A co do chorób - tak, od zagrzybionych
      ścian się choruje, często występują alergie i astma, jak również
      inne problemy z drogami oddechowymi i nie tylko, zresztą nie tylko u
      dzieci, ale i u dorosłych. To jest poważny problem.

      PS Też nie rozumiem, w czym ma tutaj pomóc paprotka... Jakieś
      przesądy chyba...
      • agnieszkaaa6 Re: Ah ta Grzyb! 02.06.08, 21:50
        Ja miałam podobny problem. Na szczęście wyprowadziłam się już z tego mieszkania. Musisz, tak jak poradziła Ci już katarzyna4511, znaleźć przyczynę takiego zawilgocenia. U mnie na przykład powodem było zbyt szczelne mieszkanie. Po prostu plastikowe okna bardzo uszczelniają mieszkanie i jest słaba wentylacja co powoduje grzyba. Nie pomagało nawet przekręcanie klamki. Jak gotowałam w kuchni wodę na makaron (nie mówię już o zupie) to całe ściany i sufit były mokre, okna zaparowane. Kiedy pranie rozwieszałam na suszarce w pokoju (miałam bardzo malutką łazienkę) to okna, a nawet ściany były wilgotne, w szczególności zimą. W nowym mieszkaniu zainstalowałam na oknach takie nawietrzniki. Musiałabyś popytać w sklepach, które sprzedają okna. Oni wiedzą o co chodzi i z pewnością Ci pomogą.
        Doraźnie można stosować środki pleśniobójcze (np. w Castoramie). Pomagają zlikwidować tą czarną pleśń , chociaż strasznie śmierdzą chlorem, ale jak nie zlikwidujesz przyczyny tego grzyba to on i tak się pojawi po kilku tygodniach. Z drugiej strony to postaraj się jak najszybciej go pozbyć, bo podobno jest bardzo toksyczny i powoduje wiele chorób.
        Pozdrawiam
        Agnieszka
        • stokrotka.a Wina spoldzielni :( 02.06.08, 22:06
          Wiec tak przeczytlam ze takie grzyby na scianie strasznie pyla a paproc ma
          tendencie do wylabywania tych zalazkow...Przyczyna jest zle ocieplony a raczej o
          zgrozo brak ocieplenia fundametow! Spoldzielnia nic sobie z tego nie robi ma to
          w nosie! ps. pekla kiedys rura zalalo mi caly sufit...wiecie co powiedzieli ze
          narazie zalataja,trzeba pion wymienic ale na nasz koszt! o zgrozo! niestety sama
          przyczyny sie nie pozbede nie stac mnie na ocieplenie fundametow... sad brak po
          prostu mi slow...Czy oni maja prawo tak postepowac z lokatorami?! czy moga
          powiedziec "widzialy galy co braly"??Niestety musimy tu jeszcze przez 5 lat
          pomieszkac...potem uciekamy...Ten dom to jak dom z filmu "Skarbonka"z Tomem
          Hankem...eh !sad
          • sarna73 Re: Wina spoldzielni :( 03.06.08, 07:53
            u mnie tez przyczyną plesni na scianach jest niedocieplenie budynku,
            systematycznie psikam pojawiającą sie pleśń preparatem SAVO -
            dostepny takze na allegro, aby nie dopuscic do rozwiniecia grzyba.
            Tez planuje wyprowadzke, niestety to dosc powszechny problem w
            nowoczesnym budownictwie, plesn pojawila sie wlasnie w nowym budynku
            (budowa 2004) u mojej przyjaciolki, sprawdz za regałami, ja wlasnie
            odsunełam regały ze sciany szczytowej ( najbardziej przemarzającej w
            zimie ) i musiałam wyrzucic "plecy" od dwoch regałów bo byly cale
            spleśniałe ...
            • stokrotka.a :/ 03.06.08, 10:27
              no...nalepsze wyjcie poosuwac od scian wszystko...albo najlepiej pozbyc sie
              mebli...i na srodku pokoju trzynac wszystkie rzeczy...eh!...czyli w nowym
              budownictwie tez sie to zdarza?...i kup tu mieszkanie...moze by tak hodowle
              pieczarek zalozyc
        • wiedzma30 Re: Ah ta Grzyb! 03.06.08, 17:11
          To okna sie nie otwieraly w tym mieszkaniu??
          • ricemice Re: Ah ta Grzyb! 06.06.08, 12:23
            Prawda, zdrowy rozsadek sie przydaje.
            Nowe mieszkania wykonane w nowych technologiach wymagaja zmiany
            przyzwyczajen. Lepsze materialy maja na celu zwiekszyc
            ewnergooszczednosc budynku czyli zmniejszyc koszta ogrzewania.
            To nie wina budynkow ze uzytkownicy nie pamietaja o tak prostych
            sprawach jak wietrzenie i wentylacja.
            Przypominaja mi sie opowiesci jak osiedlano cyganow jakos zaraz po
            wojnie, mimo ze dostali mieszkania z kuchniami, nie potrafili z nich
            korzystac wiec gotowali na podworku na ognisku, a aby ogrzac sie w
            budynku palili ogniska na podlodze w pomieszczeniach.
            __________________________________________
            moja ostatnia miloscsmile
            www.youtube.com/watch?v=d14511Amd08
            • sarna73 Re: Ah ta Grzyb! 06.06.08, 21:37
              niestety droga ricemice to wina budynków, wezwałam do siebie
              rzeczoznawcę z powodu pleśni na ścianach i okazało sie ze budynek
              jest źle zbudowany, w ogole nie ocieplony oraz że okna sa źle
              obsadzone, mieszkanie wietrze regularnie, nie wypowiadaj sie na
              temat, na ktory nie masz pojęcia, sorry, ale sprawa pleśni w moim
              mieszkaniu doporwadza mnie do szału mam dwojkę małych dzieci i
              spoldzielnię ktora ma wszystko w D - mieli takie same mądre rady jak
              Ty. Otwieranie okien. Szkoda że przyjeli do realizacji budynek,
              ktory od początku miał źle zaprojektowaną wentylację.
    • inguszetia_2006 Re: Ah ta Grzyb! 03.06.08, 11:33
      Witam,
      Przede wszystkim pleśń musisz usunąć. Preparatów jest bez liku, więc
      problemu nie ma. Przypominam tylko, że preparaty są na bazie chloru
      w dużym stężeniu, więc musisz pryskać, gdy dziecka nie ma w domu i z
      maską na twarzy...
      Po drugie; gdy już popryskasz, to otwórz okno, niech pokój się
      wietrzy. Jak jest po słonecznej stronie, to by było świetnie.
      Słońce "wybija" pleśń. Bez względu jednak na usytuowanie, wietrzyć
      trzeba conajmniej przez kilka dni i systematycznie. Opary chloru są
      trujące!
      Po trzecie; paprotka nie nadaje się do zawilgoconego pomieszczenia,
      bo wydziela duże ilości wody, a nawilżanie powietrza w domu z
      pleśnią jest zabronione!Dom trzeba suszyć, a nie nawadniać!
      Po czwarte; warto byłoby usunąć nawilżacze powietrza(zimą)i pozbyć
      się kwiatów domowych. Duża ilość kwiecia, też nawilża powietrze,a ty
      masz i tak za wilgotno!
      Po piąte; napisz pismo do administracji w tej sprawie, niech
      sprawdzą wentylację!
      Po szóste; póki co, musisz wietrzyć jak nawięcej i to nawet jak jest
      zimno. Okna zostawiaj uchylone na cały dzień, a jak jesteś w domu,
      to okno otwieraj na oścież, niech słońce dotrze do wnętrza i suszy
      je. Na chwilę obecną, to jedyne rozwiązanie, które pozwoli wam żyć
      zdrowo.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • stokrotka.a Re: Ah ta Grzyb! 03.06.08, 23:57
        Jak już mowilam to stare budownictwo...np.ubikacje byly na klatkach wspolne
        ...my wybudowalismy lazienke (bo nie wyobrazam sobie mieszkania bez
        lazienki)...no i wentylacji nie ma... uncertain
        Bardzo dziekuje za wasza pomoc smile
        • trusiaa Re: Ah ta Grzyb! 04.06.08, 08:55
          Stokrotko, nie mam dobrych wieści niestety - moi rodzice wytrzymali
          w takiej kamienicy przez pięć lat, a teraz uciekli na wieś i
          remontują drewniany dom, żeby w nim na stałe zamieszkać.
          Jeżeli nie ma wentylacji i kamienica nie jest ocieplona, grzyb
          występuje w całym budynku i żebyś nie wiem jak często stosowała
          preparaty odgrzybiające, zaraza przyjdzie od sąsiadów. Rodzice mieli
          okna cały czas otwarte (nawet w mrozy), ale grzyb od tego nie
          ucierpiał. Najmniej uciążliwy jest zapaszek, który wydobywa się np.
          z ubrań, ale przecież grzyb prowadzi do ciężkich, przewlekłych
          schorzeń. Poczytaj sobie:
          www.polania.pl/dokumenty/artykuly/fabijanski/choroby_grzybicze.htm
          Jeżeli masz małe dziecko stań na uszach żeby znaleźć nowe lokum.
          Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia,
          trusiaa
          • stokrotka.a :/ 04.06.08, 12:03
            ...i tak wlasnie robimy...staramy sie stąd uciekac...ale niestety na to trzeba
            miec kase sad...a objawy widzialam takie jak po zarodkach
            grzybow...katar,wysypka...trzeba zacisnac pasa i uciekac...
        • inguszetia_2006 Re: Ah ta Grzyb! 04.06.08, 12:19
          Witam,
          W łazience nie masz wentylacji, ale w innych pomieszczeniach musisz
          ją mieć. Nie ważne jak stary jest budynek. Szyby wentylacyjne to nie
          wymysł ostatnich 20 lat. Budynki bez wentylacji nie istnieją.
          Wentylacja może być tylko niewystarczająca. Więc trzeba ją wspomóc
          dopływem powietrza z zewnątrz. A w łazience,jak nie masz wentylacji,
          to otwierasz drzwii, potem okno w najbliższym pomieszczeniu,
          wstawiasz do łazienki wiatrak i niech to powietrze, szczególnie po
          kąpieli, wyfruwa za okno. Będziesz miała grzyba bezustannie, jeśli
          nie będziesz suszyć łazienki po kapielach. To jest upierdliwe, ale
          nie masz wyboru.
          Pzdr.
          Inguszetia
      • turzyca Re: Ah ta Grzyb! 07.06.08, 00:26
        Tak na marginesie chlor rozpuszcza sie w wodzie. Tak wiec maseczke do pryskania
        chlorem, trzeba miec zwilzona.
        Warto kupic porzadna maseczke (fachowo nazywa sie to polmaska) np w sklepie BHP.
        Kosztuje naprawde grosze, a lepiej trzyma sie twarzy niz jakikolwiek domowy
        wynalazek. Najprostsze okulary ochronne tez sa tanie. smile
    • pieskuba Re: Ah ta Grzyb! 04.06.08, 13:08
      Nie daję głowy za tę informację, ale oglądałam kiedyś na TVN Style
      program "Mój dom mnie zabija" i tam odradzano środki na bazie chloru
      i kazali miejsca zagrożone grzybem pryskać octem, który podobno jest
      bardziej skuteczny a przy okazji nie truje
      • agata1979-fr Re: Ah ta Grzyb! 06.06.08, 15:02
        Witam wink Jakis czas temu na forum prosilam o pomoc w walce z grzybem...rady , które sprawdziły sie w 100% :
        1.ściany i miejsca zagrzybiczone przemyć woda z chlorem a następnie OCTEM i tak kilka razy - grzyb już się nie pojawił !
        2.wietrzyć
        3. zakupić pochłaniacz wilgoci i ustawic w miejscach gdzie grzyb pojawiał się najczęściej !
        4.jeżeli to mozliwe odsunąć meble od ścian - ja odsunęłam o jakieś 10 cm i jest ok!
        I potwierdzam ocet zwalcza grzyb najskuteczniej a przy tym jest najtańszy i nie jest toksyczny jak chlor !
        Pozdrawiam i życzę powodzenia w walce wink Aga
      • stokrotka.a :/ 06.06.08, 21:28
        Dziewczyny...na pewno nie mam szybu wentylacyjnego...byl u mnie kominiarz i
        sprawdzil...niestety brak sad...zastosuje sie do waszych rad...bardzo ale to
        bardzo dziekuje za pomoc w tak waznym problemie...w koncu nawet nie o estetyke
        chodzi ale i zdrowie i to nawet nie moje ale mojej malutkiej coreczki
        ...pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka