Dziewczyny, zawsze pomagacie mi w każdej kwesti więc z tym także uderzam do Was

mam problem ze... swoim chłopem. Oststnio nie możemy się dogadać i chciałabym wiedzieć jak jest w waszych związkach. Czy macie o czym rozmawiać ze swoimi drugimu połówkami? Ja np z moim rozmawiam tylko o tym co trzeba zrobic i o pracy (jego bo moja go irytuje) Czy starają się Wam pomagać w domu? (mój nie pamietam czy kiedykolwiek umył łazienke czy podłogę odkąd przeprowadzilismy się w listopadzie zeszłego roku. Nie umie także ugotować do dnia dzisiejszego grysiku chociaz nasz syn ma juz 16 m-cy) Czasem zrobi kanapkę i herbatę ...a i kawę

Kłócimy się o wszystko. O to, że raz w tygodniu sprzątam i proszę go żeby przez godzinkę popilnował naszego malucha, a moją rodzinę. Oststnio jednak jest coraz gorzej. Mielsimy zaplanowany tydzien wakacji a teraz mi powiedział ,ze nigdzie nie pojedzie ponieważ nie ma go kto zastapic w pracy a jak mu podpowiedzialam kto go moze zastapic to powiedział ze nie pojedzie bo szkoda mu dawac obcej osobie jezdzic jego autem (ma swoja działalnosc i za swoje miejsce musiałby dać innego kierowcę) Mysle , że poprostu nie chce ze mną jechać

Ciągle wszystko wyprowadza go z równowagi i na mnie krzyczy. Jak jest u Was?? Czy takie zachowanie bo byciu ze sobą od 6 lat jest normalne?? Czy po takim stażu chcodzice na randki?? (my nie bylismy od kilku lat ) Czy śmiejecie się razem??? Czy potraficie zwrócic uwage drugiej osobie nie kłócąc się przy tym???? Odpowedzcie proszę bo nie wiem czy to ja jestm nienormalna i chcę nie wiadomo czego czy moze zawsze tak jest...