Dodaj do ulubionych

Ratunku, poparzyłam palec....

29.10.08, 14:08
Macie rady na wszystko, więc na poparzenia pewnie też...
Smażyłam kotlety i przez niewagę włożyłam palec do rozgrzanego
tłuszczuuu. Dwie godziny trzymam już w zimnej wodzie i nadal piecze
i boli.... pomóżcie kochane WDPD, bo obiad musi być.... wink
Obserwuj wątek
    • marysienka-1 Re: Ratunku, poparzyłam palec.... 29.10.08, 14:12
      Miałam tak tydzień temu.Trzymałam 5 godzin w zimnej wodzie.Nie
      wyciągaj tak do wieczora,a jak już musisz coś robić to weż jakąś
      szmatkę i zamocz w zimnej wodzie albo zamrażalce i rób okłady.Ból
      jest nie do wytrzymania ale jak nie będziesz chłodzic do skutku to
      będzie brzydkie.DMUCHAM....
    • dzioucha_z_lasu Re: Ratunku, poparzyłam palec.... 29.10.08, 14:14
      A po co wkładałaś tam paluchy? smile
      1. sposób - to żel na oparzenia Termocool - w aptece bez recepty
      2. zimna woda i poinformowanie rodziny, że muszą sobie sami obiad
      dokończyć smile
      3. zacisnąć zęby i heroicznie dokończyć obiad z bolącym palcem..
    • allija Re: Ratunku, poparzyłam palec.... 29.10.08, 14:15
      są specjalne preparaty na oparzenia, wyślij męża do apteki, po co
      meczyc sie do wieczora.
      • i_ja_tez Re: Ratunku, poparzyłam palec.... 29.10.08, 20:36
        Dziękuję Wam bardzo wink
        • prologica Re: Ratunku, poparzyłam palec.... 30.10.08, 07:29
          i nie zaniedbaj tego... ja jak tylko przestalo bolec przestalam
          moczyc (rozgrzany tluszcz z frytek polal mi sie na reke) i skonczylo
          sie na antybiotykach i chirurgu... ;/
    • zazaz3 Re: Ratunku, poparzyłam palec.... 30.10.08, 12:06
      Posmaruj grubo Fenistilem i założ jałowy opatrunek!
    • izuniap78 Re: Ratunku, poparzyłam palec.... 30.10.08, 12:58
      Na poparzenie dobra jest oliwa z oliwek (trza nią posmarować
      poparzenie). Wypróbowane przez męża kucharzasmile
      • plecha1 Re: Ratunku, poparzyłam palec.... 03.11.08, 14:14
        O matko kochana... Nigdy nie smaruje się oparzeń tłuszczem. Co najwyżej przy
        oparzeniach lekkich hydrożel itp. Przy poważniejszych, większych lub w
        najbardziej wrażliwych częściach ciała trzeba skontaktować się z lekarzem.
    • izabelski Re: Ratunku, poparzyłam palec.... 31.10.08, 13:35
      wyprobowany sposob

      oparzona skore pod kran, nastepnie grubo posypac sola kuchenna
      zrobi sie szybko taka skorupka - woda wyparowuje
      jesli nadal boli mozna splukac ta sol i nasypac jeszcze raz
      gwarantuje, ze bol przejdzie szybko i nie ma sladu oparzenia
      opiera sie to na bazie dostarczania organizmowi soli, ktora jest wykorzystywana
      do "naprawy" oparzonego naskorka

      znam ten sposob od 12 lat i przez ten czas go wyprobowalam i na doroslych i na
      dzieciach wlasnych
      oparzenie wrzatkiem, olejem czy tez goracym przedmiotem nie niszczy naskorka
      tak, zeby sie bac, ze posypanie go sola bedzie szczypalo czy cos uszkodzi

      jesli bardzo boli - nalezy wziasc srodek przeciwbolowy
    • jag_2002 Re: Ratunku, poparzyłam palec.... 31.10.08, 19:30
      szmatka polewana woda i srodek p/bolowy, ibuprom np.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka