Dodaj do ulubionych

Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła

09.02.09, 21:14
Kupiłam pizzę mrożoną, po upieczeniu okazało się że jest na niej pleśń. Gdzie
zgłosić? Do producenta, do sklepu, do sanepidu? A może wszędzie? Zdjęcia
dołączyć, czy jak? Proszę o
poradę. Pizza ma datę przydatności do lipca 2009
Obserwuj wątek
    • joanka-r Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 09.02.09, 21:20
      wywal do kosza, chce ci się bawic w takie ceregiele? odszkodowania milionowego ci nie dzadza, najwyzej nastepną darmową pizze?
      • teacherka Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 09.02.09, 21:28
        Ja bym zwrocila to Tesco, ale tego glownego, albo wyslala zdjecia i opis Nie
        chodzi o zwrot pieniedzy, ale niech zwroca uwage co sie w ich sklepach wyprawia
        Pizza musiala byc po prostu rozmrazana i zamrazana, albo sfalszowano termin
        przydatnosci
        • wilowka Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 09.02.09, 21:35
          Chyba do tego głównego wyślę fotki i opis, faktycznie. Dobry pomysł . I do
          producenta może też.
          A chce mi się bawić akurat, bo już nie raz odpuściłam i mam dosyć.

          smile
    • koontza2 Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 09.02.09, 23:04
      ja dzis w "Cerfurze" prawie wrzuciłam do wózka włoszczyzne z plesnia!
      Oddałam oani ze stoiska , ale zero komentarza z jej strony. Ciekawe czy
      wyrzuciła te zepsute wazrywa do śmieci?
      • joanka-r Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 09.02.09, 23:26
        Jedyna rzecz jaką robię w sklepach, to jesli przy wybieraniu cytrusów, trafi mi sie nadgniły, wkładam do osobnej reklamówi i odnoszę do pani sprzedającej.Rekordem było 16 zgniłych mandarynek jednym pudełku (Biedronka), ktore z usmiechem na ustach , wręczyłam pani przy kasie mowiąc Smacznego.
        • pieskuba Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 10.02.09, 10:57
          To "smacznego" w takiej sytuacji zupełnie niepotrzebne i bardzo
          niekulturalne. Nie masz pojęcia damulo jak zarobione są pracownice
          Biedronki (innych dyskontów zresztą też). Wystarczy zwrócić uwagę,
          nie ma potrzeby ćwiczenia ciosów na Bogu ducha winnych pracownikach.
          • joanka-r Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 10.02.09, 14:12
            być moze niekulturalne, tak samo jak wciskanie zgnilizny klientom. skor tam pracują i przechodza koło kartonów z owocami 40 razy dziennie, to moga je przebrać. Od tego tam są. A co do zarobienia, nikt ich tam siłą nie trzyma.
            • pieskuba Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 10.02.09, 14:26
              Oby życie nie zmusiło Cię do zmiany poglądów w kwestii nie trzymania
              siłą. I nikt Ci nie wciska na siłę zgniłych owoców, skoro, jak sama
              piszesz, możesz sobie wybrać dobre. I na tym należało poprzestać,
              ewentualnie poprosić personel o przebranie w kartonie. Wręczenie
              komuś torebki zgniłych owoców z fałszywym uśmiechem i równie
              fałszywymi życzeniami smacznego to okazanie pogardy i poniżenie
              kasjerki. Nie wątpię, że gdyby ta nieszczęsna kobieta pracowała u
              Ciebie, była rzeczywiście od Ciebie zależna to faktycznie kazałabyś
              jej te owoce zjeść. Boję się takich ludzi jak Ty.
              • joanka-r Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 10.02.09, 22:25
                nie bój się, przez internet nie zjadam ludzi.
                • pieskuba Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 11.02.09, 09:25
                  To nie jest śmieszne.
                  • joanka-r Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 11.02.09, 23:04
                    pieskuba, wiem, chamskie, prostackie, takie miało być. Jak raz czy dwa, ktoś odda im przy kasie te zapleśniałe mandarynki, to rusza dupę i je przebiorą w tych skrzynkach. Kończe temat.
                    • pieskuba Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 13.02.09, 10:18
                      Oczywiście, możesz skończyć temat i nadal robić jak wyżej, ja jednak
                      miałam nadzieję, że nasza rozmowa coś w Tobie zmieni i że już więcej
                      tak nie zrobisz.

                      Wiesz, mam jedna z moich znajomych znalazła się w takiej sytuacji,
                      że nie było innego wyjścia, musiała iść do pracy w Biedronce. Po
                      roku miała zrujnowane zdrowie w sensie fizycznym i zszargane nerwy.
                      Była przepracowana do granic możliwości. W domu bywała gościem. I to
                      było już po słynnej aferze ujawniającej dręczenie pracowników, która
                      sprawiła, że zrobiło się lepiej, ale tylko trochę lepiej. Nadal
                      przetrzymuje się pracowników po godzinach i nikt za to nie płaci,
                      nadal każe im się pracować ponad siły, nadal ich się nie szanuje. To
                      są kobiety, które nie mają wyboru. Ty go masz. Możesz udręczonej
                      kobiecie rzucić w twarz zgniłe owoce lub powiedzieć " Przepraszam
                      Panią, w pojemnikach z mandarynkami jest wiele zgniłych, czy ktoś
                      mógłby je przebrać?". Ja wybieram ten drugi sposób, jest skuteczny i
                      nikogo nie rani.

                      Twoja metoda to kopanie leżącego.
                      • vvrotka Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 13.02.09, 11:09
                        Po co rzucasz grochem o ścianę, jaśnie pani płaci to żąda i mało co ją
                        interesuje ....
                        • joanka-r vvvvvrotka czy Ty mnie sledzisz? 13.02.09, 15:44
                          smile
                        • joanka-r vvrotka 13.02.09, 15:48
                          ''Po co rzucasz grochem o ścianę, jaśnie pani płaci to żąda i mało co ją
                          interesuje ..''
                          wymagam od siebie i wymagam od innych. Ale niestety niektórzy całe życie chcieliby zyć sloganami komuny ''czy sie stoi czy sie leży jednakowo sie należy''. Gdyby mnie nie interesowało, to bym tych owoców nie starała sie przebierać sama. Mysle, ze moze po ktorymś tam razie panie zaskoczą o co biega.
                          • vvrotka Re: vvrotka 13.02.09, 16:26
                            Jak na to wpadłaś...śledzę smile. Tak się dziwnie składa, ciężko trafić na wątek, w
                            którym nie udzielasz się, płacą ci za ilość postów? pytanie retoryczne.
                            • joanka-r Re: vvrotka 13.02.09, 20:53
                              oczywiscie , ze płacą, chcesz dorobić?
                          • a_gnieszka0 Re: vvrotka 20.02.09, 08:53
                            joanka-r napisała:


                            > wymagam od siebie i wymagam od innych. Ale niestety niektórzy całe
                            życie chciel
                            > iby zyć sloganami komuny ''czy sie stoi czy sie leży jednakowo sie
                            należy''. Gd
                            > yby mnie nie interesowało, to bym tych owoców nie starała sie
                            przebierać sama.
                            > Mysle, ze moze po ktorymś tam razie panie zaskoczą o co biega.


                            To może kupuj w "Piotrze i Pawle" zamiast w "Biedronce"? Tam
                            odpowiednio więcej zapłcissz za towar i jeszcze bardziej będziesz
                            mogła pokrzyczeć jeżeli znajdziesz cos popsutego wink
                      • joanka-r Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 13.02.09, 15:44
                        Pewnie nie zrobię, jesli nie będę co jakiś czas natrafiać na zgniłe owoce,warzywa. Jesli ktoś pracuje to powinien tę pracę szanować. Twoje biadolenie nic tu nie zmieni. Gdyby mnie zycie zmusiło do cieżkiej orki w biedronce czy lidlu, wówczas starałabym się jak najlepiej wykonywać swoją prace a nie odbębnic li tylko 8 godzin , spacerując po sklepie. Do szału mnie doprowadza takie olewanie swoich obowiązków. Nawet kupując u babci na bazarku, jestem pewniejsza, ze babciowina przebiera swe truskawki, jabłka czy sliwki ktore sprzedaje. Bo jej zalezy na klientach, wie, ze jak raz sprzeda komuś zgniłe to wiecej nikt nie kupi. W Biedronce cóż, nie ich to im nie zalezy co klient do koszyka wkłada. Tak samo w innych duzych sklepach, często towary są juz dawno po teminie waznosci a leża na pólkach.
                        • pieskuba Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 13.02.09, 15:53
                          Idź do takiej pracy, popracuj, zobaczymy, po ilu tygodniach
                          przyjdzie wypalenie. Biadolenie mówisz... Inteligencję emocjonalną
                          masz na poziomie pantofelka, nie jesteś dla mnie partnerką do
                          rozmowy, bo nic nie rozumiesz. Kończę rozmowę :o)))
                          • joanka-r Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 13.02.09, 20:49
                            ''. Inteligencję emocjonalną
                            > masz na poziomie pantofelka, nie jesteś dla mnie partnerką do
                            > rozmowy, bo nic nie rozumiesz. Kończę rozmowę :o))'' to sie dowartościowała dziewczyna. wiesz nie interesuje mnie zupełnie co Ty jakiś internetowy ''ktoś'' masz do powiedzenia mnie i o mnie. Pozdrawiam.
                        • budzik11 Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 14.02.09, 14:37
                          joanka-r napisała:

                          > Gdyby mnie zycie zmusiło do cieżkiej orki w biedronce czy lidlu, wów
                          > czas starałabym się jak najlepiej wykonywać swoją prace a nie odbębnic li tylko
                          > 8 godzin , spacerując po sklepie. Do szału mnie doprowadza takie olewanie swoi
                          > ch obowiązków.

                          A myślisz, że obowiązkiem kasjerki jest przebieranie zgniłych owoców?? I czy na
                          pewno ty jesteś tą osobą, która powinna egzekwować tychże wykonywanie? Wcale nie
                          dziwię się pracownikom Biedronek i innych Lidlów. Na 99% nienawidzą swojej
                          roboty, swojego pracodawcy i życzą mu jak najgorzej. To po co mają się dla niego
                          starać? Parafrazując przysłowie: Jaka płaca, taka praca. Ja tym ludziom
                          współczuję. Nie cierpię takich poprawiaczy świata, zwłaszcza, jak robią to po
                          chamsku (co sama przyznałaś). Wszystko można załatwić w miłej atmosferze, i
                          nawet skuteczniej.
                          • joanka-r Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 15.02.09, 11:17
                            a kto ma to egzekwować jak nie klietnt? sami napisaliście, ze rozmowa z kirownikiem nic nie da? W imię zniwelowania skutków udręczenia, mam kupować zgniłe owoce?
                            • budzik11 Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 15.02.09, 18:43
                              Nie, nie musisz kupować zgniłych owoców. Wybierasz sobie zdrowe a resztę
                              olewasz. Nie wiem, czemu czujesz potrzebę ratowania sklepu i innych klientów
                              przed zgnilizną. Ja biorę, co potrzebuję, a reszta mnie nie obchodzi, do głowy
                              by mi nie przyszło przebieranie w sklepie owoców, których nie chcę kupić (tzn.
                              takie jak ty uskuteczniasz, czyli wygrzebywanie zgniłych i oddawanie pracownikom).
                              • joanka-r Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 15.02.09, 19:33
                                Idziesz do sklepu co 4 mandarynka jest zgniła odkładam ja do reklamówki, nie będę udawać, ze jest ok, jak nie jest. Wybierając dorodne dla siebie, odkładam te nadgniłe. Chyba nie myslisz,ze ide tam wysypuje całe skrzynki przebieram i wracam do domu. Gdy nie odłożysz tego zgniłego owoca, pod wieczór bedzie nadgniły następny....
    • allija Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 10.02.09, 11:48
      a na pewno była spleśniała? moze kupiłaś z brokułami albo szpinakiem?
      Ja kupuje tam pizze mrozone /ale nie firmowane przez tesco/ i nigdy
      nic sie nie działo.
      • wilowka Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 10.02.09, 17:13
        Na 100 % jest spleśniała. Pokrywa ją zielony "lasek" W szkole jak hodowaliśmy
        pleśniaka, to mi w życiu taki nie wyrósł smile
        • vvrotka Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 11.02.09, 11:44
          Raczej trzeba reagować, najlepiej zrób zdjęcia i wyślij je do siedziby TESCO.
          Druga sprawa to oddanie do sklepu tego towaru, albo wymiana na dobre do spożycia.
          • kreatywni Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 13.02.09, 12:28
            Ja wczoraj kupiłam splesniałe kiełki. Data spożycia w porządku uncertain
            • pieskuba Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 13.02.09, 12:51
              Powąchaj te kiełki. Bardzo często wyglądają na spleśniałe, tymczasem
              to nie jest pleśń, tylko drobne korzonki. Wygląda to identycznie.
              • irenazu Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 13.02.09, 21:21
                Dziś znalazłam w TESCO niezłą przecenę-50%...tyle że towar do wczoraj był
                ważny.No,swoją drogą wiem,że takie przeceny nie są wymyślane przez
                dziewczyny"spacerujące" po sklepie.To"góra"takie "okazje"nakazuje.
                • joanka-r Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 13.02.09, 22:29
                  no ale to troszke co innego niż zgnile warzywa, owoce.
                  • aleksandra2323 Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 14.02.09, 11:34
                    Za nie świerzą żywność odpowiada kierownictwo sklepu!!!!!!!!! Zdaża
                    się, że pracownicy nie mogą usuwać zgnilizn bo zwiększa to liczbę
                    odpadów i zmniejsza potencjalne zyski sklepu.
                    Zdeterminowanym sugeruję rozmowę z kierownikiem sklepu, a nie
                    dręczenie umęczonych pracownic. Wymaga to więcej wysiłku i czasu,
                    ale niektórzy sa tu jak widać bardzo zdeterminowani.
                    • frankomama Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 14.02.09, 12:18
                      Zapewniam Cię, że dotarcie do kierownika nie jest możliwe, skutecznie
                      uniemożliwia to personel. Chciałam kiedyś rozmawiać z kierownikiem Tesco, po tym
                      jak "umęczony pracownik" działu rybnego ze złośliwym uśmieszkiem na twarzy kazał
                      mi samej nałożyć sobie śledzie z beczki GOŁYMI RĘKAMI.
                    • joanka-r Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 15.02.09, 11:14
                      Nawet do temetu spleśniałych owoców w biedronce, niktórzy potrafia dorobić ideologię.
                      Ja uważam, ze nikt tam nikogo na siłę nie trzyma, nie są niewolnikami tych sklepów. Przyjedzie inny ''ktoś'', na to miejsce i bedzie mniej udreczony,będzie wykonywał wykonywał swoją prace , nie robiąc łaski, ze w ogole tam jest.
    • budzik11 Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 14.02.09, 14:43
      A to mi przypomniało pewną historię, jak to poszłyśmy z koleżanką (nastolatki)
      do warzywniaka i ona kupowała takie gotowe małe spody do pizzy, bez dodatków,
      nie mrożone, zawijane tylko w folię. To były lata 90-te, o pizzy mało kto
      jeszcze słyszał - tamta była ewidentnie spleśniała, ale sprzedawca wmawiał nam,
      że to tak ma być, że to taka specjalna, pleśniowa pizza big_grin Koleżanka nie dała
      się nabrać, na odchodnym powiedziała panu, żeby sam sobie zjadł tę pleśniową
      pizzę wink
      • aleksandra2323 Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 15.02.09, 20:46
        Trudno dotrzeć do kierownika, ale nie jest to niemożliwe. Ja
        wściekła, po którejś już wpadce Geanta (nie pamiętam już
        pisowni),zaczaiłam się na kierownika i udało się go dopaść - i
        załatwić sprawę nie załatwialną od ręki. Ale pwiedziałam sobie
        wtedy, że tym razem nie odpuszcze.
        Jeśli chodzi o małe, osiedlowe sklepy, to wiadomo, że za towar
        odpowiada sprzedawca.
    • eff_ula Re: Zapleśniała pizza z Tesco mi sie trafiła 19.02.09, 08:57
      A nie była to przypadkiem pizza z serem pleśniowym???

      Byłam kiedyś świadkiem karczemnej awantury, jaką klient zrobił bodajże w Realu,
      właśnie o spleśniałą pizzę. Już prawie go przeprosili, oddali pieniądze itd,
      kiedy ktoś zerknął na pudełko, a tam jak byk napisane, że pizza zawiera ser z
      niebieską pleśnią. Mina awanturnika - bezcenna wink Zmył się ze sklepu w tempie
      ekspresowym.

      Inna sytuacja - sklepik w akademiku i dziewczyna z pretensjami do sprzedawczyni,
      że ta sprzedaje jej spleśniały ser brie... Bez komentarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka