Dodaj do ulubionych

pies sąsiada

12.02.09, 14:46
mam problem, pies mojego sąsiada czesto mu ucieka.nie robiłabym
wielkiej afery, gdyby był łagodnym jamnikiem, ale niestety to
agresywny wilczur.mój sąsiad często wyjeżdża a pies całymi dniami i
nocami łazi bezkarnie po okolicy.najlepsze jest to że na mojej ulicy
mieszka wiele rodzin z dziećmi, sama mam 1,5 roczną córeczke, z
którą nie moge wyjść na spacer z obawy przed tym psem.Oczywiście
zwracałam uwagę sąsiadowi, prosiłam , później groziłam i nic. Pies
jeden dzień był uwiążaany a na drugi dzień znów to samo. w końcu
wezwałam straż miejską, która co prawda upomniała sąsiada,ale nic to
nie zmnieniło, psa nie wzieli bo nie ma miejsc w schronisku. pies
cały czas na wolności. Straż miejska interweniowała później jeszcze
kilka razy bo inni sąsiadzi również obawiają się tego zwierzęcia, i
nic.ja wiem, każdy ma prawo posiadać zwierze, ale na miły Bóg niech
go pilnuje, czasem zdarzy się oczywiście że ono ucieka i ja to
rozumiem, ale w mojej sytuacji,niestey te ucieczki są na porządku
dziennym.co robić?błagam pomóżcie?czy pies ma w końcu kogoś zagryść
żeby się coś zmieniło?(psa oczywiście nie winie,bo co poradzi na to
że ma głupiego właściciela)
Obserwuj wątek
    • maly9958 Re: pies sąsiada 12.02.09, 16:17
      podejrzewam ze straz Miejska niewiele moze. Maja mniejsze uprawnienia jak
      policja.Mozna by sprobowac jesli straz nie chce lub nie nic z tym zrobic
      porozmawiac z np dzilnicowym posterunkowym .Umowic sie w kilka mam i nie tylko i
      podejsc i wyjasnic czy i w jaki sposob policja moze pomoc.Tez od tego sa
    • anmarys Re: pies sąsiada 12.02.09, 16:22
      A może oswoić bestię, jeśli nie samej to ze specjalistą. Można poszukać chętnego wśród sąsiadów by zaopiekował się psem pod nieobecność właściciela. A dobrze jak przy okazji nauczy się dzieci jak zachowywać się przy przypadkowych spotkaniach z obcym, nieznanym psem. Nie słyszałam jeszcze o skutecznym sposobie prawnym, który by zaradził takiej sytuacji. Prawo działa jak już jest dramatycznie (pogryzienie lub wojna z sąsiadem), lepiej do tego nie doprowadzić. Życzę powodzenia
    • ajlii Re: pies sąsiada 12.02.09, 16:26
      Zwróć się do TOZ-u - odziału w Twojej okolicy.
      • kreatywni Re: pies sąsiada 12.02.09, 16:53
        Anmarys ma dużo racji. Może uda sie zmienić tą sytuację na korzyść? Wkońcu nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło smile
        • f.l.y Re: pies sąsiada 12.02.09, 18:46
          straż i policja sporo mogą, tylko im się nie chce..

          następnym razem jeśli wezwiesz straż lub policję poproś o spisanie protokołu a
          wtedy zobaczysz jak panowie zaczną inaczej z Tobą rozmawiać..

          protokół to ślad w sprawie i od tego się zaczyna cokolwiek dziać..

    • hamerykanka Re: pies sąsiada 12.02.09, 19:09
      Mysmy na osiedlu mieli podobnego sasiada, tez z wielkim agresywnym
      wilczurem. Sasiad pozwalam mu spedzac cale dnie -i czesto noce na
      zewnatrz. Pies byl czesto nawet szczuty przez wlsaciciela na dzieci,
      bo to takie zabawne bylo jak wrzeszczaly ze strachu wdrapujac sie na
      siatke ogrodzeniowa w ucieczce. Kilka skonczylo z siniakami na
      pupach, bo pies je ugryzl. Rozmowy nie przynosily rezultatu,
      wlasciciel psa je olewal. W koncu ktos powiesil wnyki pod drzewem
      gdzie czesto pies bywal. Pies sie na nich powiesil. Nie pochwalam
      sposobu rozwiazania problemu, ale prosby i grozby nie pomagaly. Sama
      bylam przez niego ugryziona. Pies pogryzl tez wlascicieli, i to nie
      raz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka