ilnyckyj
30.12.12, 19:59
Parę lat temu zakladałem to skromne forum pod hasłem nonkonformizmu. Wcześniej uczestniczyłem w innych forach, wiedziony jak większość z nas ciekawością, chęcią poznania innych ludzi, skonfrontowania swoich poglądów z innymi poglądami. Właśnie internet dał wielu ludziom, dotychczas milczącym, możliwość wypowiedzi, ekspresji i to jego wielka zaleta. Teraz wiele autorytetów, czy celebrytów żałuje tej internetowej wolności, bo nagle poczuli się zagrożeni przez internetowego Chama, który niesie agresję i obrzuca błotem co się da. Mnie natomiast przeszkadzał konformizm tych bardziej kameralnych forów, gdzie tworzyły się kółka wzajemnej adoracji i każdy kto się nie zgadzał był traktowany podejrzliwie, albo ignorowany. Dlatego właśnie tutaj chciałem, żeby uniknąć tej atmosfery spoufalania i prowadzić dialog, zderzając różne racje i może dochodząc do czegoś nowego.
Natomiast nonkonformizm jako taki - nie jest dla mnie żadną wartością. Bo on oznacza tylko niezgodę na coś, rodzaj protestu. Nie zgadzam się z pewnymi poglądami, mam krytyczne podejście do rzeczywistości, ale to nie jest krytyka dla samej krytyki. Mogę się mylić, ale krytykuję konkretne sprawy. Nonkonformizm - jako postawa życiowa mi nie odpowiada.