bartos29
04.04.15, 12:53
Przy okazji już 10 rocznicy odejścia Jana Pawła II, media wypełniły się rozmaitymi wspominkami, w których głównie wyrażano żal, że ta narodowa jedność tak wyraźnie manifestowana tuż po Jego śmierci, wkrótce się rozpierzchła. Czy to tęsknoty za taką paternalistyczną wizją Narodu, w którym my owieczki jesteśmy nadzorowani i chronieni przez Pasterza?. Irytują mnie te infantylne emocje. Wynikałoby z nich, że najchętniej bylibyśmy stadem baranów, które prowadzi przewodnik (po niemiecku= Fuehrer).