Dodaj do ulubionych

Głównym celem wrogów Polski

09.01.10, 03:32
jest zniszczenie sojuszu z USA.
Obserwuj wątek
    • swinia_spigelmana jest czytanie hasbary 09.01.10, 03:45
      i wiara w wasze wypociny
    • przyjacielameryki Re: Głównym celem wrogów Polski 09.01.10, 18:53
      Ale jest to nie wykonalne. Sojusz Polsko - Amerykański ma bardzo silne podstawy
      we wspólnych wartościach i silnych związkach od zawsze czego Rosjanie kompletnie
      nie pojmują. Natomiast powstanie Solidarności i działalność Jana Pawła II
      całkowicie zbliżyły nas do Amerykanów(o czym miałem okazję sam się przekonać).
      Ameryka pomimo dużej odległości jest krajem dla Polaków bez porównania bliższym
      i bardziej znanym niż Rosja!!!!!!! Rosja w świadomości Polaków zupełnie nie
      liczy się!!!!!
      • hubert100 Re: Głównym celem wrogów Polski 10.01.10, 07:09
        Durnie, trzymajcie z USA az do "grobowej deski".....

        www.guardian.co.uk/business/2010/jan/03/china-brics-global-economy-america-europe
        • hubert100 Re: Głównym celem wrogów Polski 10.01.10, 08:29
          Ten stary zardzewialy rurociag przyjazni zamknie sie na dobre. No ale gaz
          przyjdzie od USA.....,,

          www.atimes.com/atimes/Central_Asia/LA08Ag01.html

          • przyjacielameryki Re: Głównym celem wrogów Polski 10.01.10, 10:14
            hubert100 napisał:

            > Ten stary zardzewialy rurociag przyjazni zamknie sie na dobre. No ale gaz
            > przyjdzie od USA.....,,
            >
            > www.atimes.com/atimes/Central_Asia/LA08Ag01.html
            >

            Hubert, a co ma piernik do wiatraka??? Amerykę kochamy ale gaz kupujemy od
            Rosjan, podobnie robią Niemcy, Słowacy czy Węgrzy!!!! Handlu nie można mylić z
            miłością!!!!!
            • swinia_spigelmana Amerykę kochamy? mówisz o sobie w liczbie mnogiej? 10.01.10, 14:17
              wiesz optymistyczne jest tp ,ze postępy w leczeniu schizofrenii sa znaczące.
              Niedługo będziesz mógł znów zacząć mówić: ja a nie my.
            • walter62 "przyjacielska" miłość 10.01.10, 18:34
              przyjacielameryki napisał:

              > Amerykę kochamy....

              Miłość w polityce? To już chyba było.

              img.jestnaj.pl/304/brezniew-honecker-1.jpg
              • swinia_spigelmana miłość bez seksu ? nie da sie 10.01.10, 20:01
                dlatego Radek ciągle Polske nadstawia kiedy Ameryka ma chęć.
                • walter62 Witaj s_s 10.01.10, 20:45
                  "Przyjaciel" tak pięknie opisuje swoje uczucia - widać dorabia
                  w Harlequin Enterprises. Sądziłem, że ten wątek twórczo rozwinie.
                  Ba, odkryje nowy "trynd" w tych romansidłach - "polityczny
                  harlequin" - nasz niewątpliwy rodzimy wynalazek.
                  • swinia_spigelmana alez zbir pdotrzymuje tradycje amerykanska 11.01.10, 00:48
                    gdzie Polack jokes sa właśnie o tych co on. Moja opinie o nim najlepiej wyraża
                    post do mongol-szuudana w tym watkku ;)
                  • borrka Wania 62. 11.01.10, 10:48
                    Wiesz Wania, ja tez nie do konca wierze w amerykanska milosc.
                    Za to swiecie wierze w rosyjska nienawisc i agresywny imperializm.

                    A uczucia USA do Europy Wschodniej rozkwitna ponownie, gdy przyjdzie czas na ostateczna likwidacje problemu rosyjskiego.
                    Uzywam eufemizmu, bo nikt dzis nie potrafi powiedziec, jak ten proces przebiegnie.

                    Podobnie, jak 25 lat temu nie brano pod uwage samorozpadu CCCP.
                    • walter62 Wiara borrata 11.01.10, 12:19
                      borrka napisał:

                      > Wiesz Wania, ja tez nie do końca wierze w amerykańska miłość.
                      > Za to świecie wierze w rosyjska nienawiść ....

                      Borracik, szczerze mówiąc mnie nie obchodzi w co wierzysz. Ostatecznie możesz
                      wierzyć nawet w kawałek rury na dnie Bałtyku.
                      Do tej pory sądziłem, że polityków nie ocenia się za ich kochliwość,
                      lecz rozsądek i skuteczność. "Przyjaciel" ma jakąś nową, ciekawą wizję polityki.
                      Dla niego to swoisty festiwal majowych kotów - czym głośniej taki miauczy, tym
                      bardziej, wg. niego, jest godnym uwagi
                      "politykiem".

                      > przyjdzie czas na ostateczna likwidacje problemu rosyjskiego.

                      Masz osobistą nadzieję, że bogate doświadczenia zdobyte na ostatecznym
                      rozwiązywaniu innego "problemu" zostaną odpowiednio docenione ?
                      Borracik, a może zamiast rysować bzdurne mapki z granicami "wielkiej"
                      samostijnej, zajmiesz się rozwiązywaniem rzeczywistych problemów,
                      doskwierających twoim rodakom.
                      • borrka Bo ja lubie mapki, Wania. 11.01.10, 13:20
                        Takie mam hobby, moznaby rzec.
                        Ot, spojrz chocby na te.
                        Klejnocik historyczny!
                        ste-pan.livejournal.com/169039.html?thread=1247567#t1247567
                        Tak wanki chcialy, a jak wyszlo ?

                        Kraina Lapci jest na drodze powaznych przemian.
                        Chyba najbardziejprawdopodobna opcja, to pokojowe przejecie przez Chiny pelnej kontroli gospodarczej nad Rosja.

                        Propaganda wanieczna pieje na temat "genialnego reformatora".
                        Tymczasem po cichu, ale blyskawicznie przebiega inny proces.
                        Zmiana rol w stosunkach chinsko-rosyjskich.

                        Jeszcze pare lat tem realna wydawala sie pozycja Rosji, jako technologicznego i naukowego zaplecza Chin.

                        Dzis Chiny oficjalnie zrezygnowaly z rosyjskiego know-how.
                        Zalewaja Rosje towarem, jakiego lapciowi nawet z pomoca Konika Garbuska nie beda w stanie nigdy wyprodukowac.

                        Osiagna na drodze ekonomicznej wasalizacje Matuszki R.
                        • walter62 Hobby borracika 11.01.10, 13:49
                          Sądziłem, że twoim hobby jest kontynuowanie tradycji Wernyhory.
                          Miałeś takie prorocze wizje. Z rurą coś kiepskawo, więc teraz cała nadzieja w
                          Chińczykach? No ale w tych rachubach można się przeliczyć.
                          Nawet popularne wśród polskich turystów "arafatki", kupowane pod piramidami i na
                          kairskim suku są produkowane w Chinach.
                          Przypuszczam, że jesteś ubrany w chińskie wdzianko, większość otaczających
                          ciebie bzdetów też jest z Chin i klepiesz swoje przepowiednie na chińskim
                          kompie.
                        • swinia_spigelmana napoleonie aaaaaaaa podróżujesz palcem po mapie? 11.01.10, 14:18
                          a w chwilach wolnych wsuwasz rękę pod surdut i udajesz się na Moskwę? no tak
                          właśnie myślałem. Stad się wzięła uwaga o płaskiej ziemi - dyskutowałeś z
                          Galileuszem na korytarzu?

                          Z pewnością wtedy on ci o Chinach tyle naopowiadał.
    • vonknote jakich sojuszy? 10.01.10, 12:50
      Polska napewno jest sojusznikiem USA. A raczej psio wiernym wasalem
      gotowym na każde skinienie wysyłać wojsko by mordowało cywilów na
      zlecenie USA w krajach które Polsce nic złego nie zrobiły (ba z
      Irakiem to nawet robiliśmy świetne interesy zanim ich na polecenie
      uja sama nie zerwaliśmy).

      Tyle że drogie wolaczki ten sojusz nie działa w drugą stronę. I jak
      Polsce się pod tyłkiem zapali to USA palcem nie kiwną żeby nam pomóc.

      W historii USA miało dokładnie jedną szansę żeby pomóc Polsce jako
      sojusznik (bo tylko raz wcześniej byliśmy sojusznikami w godzinie
      wojennej próby) albo ją zdradzić. I oczywiście zdradziło nas
      sprzedając w Jałcie.

      A z niedawnej historii- chyba nawet proamerykańscy debile pamiętają
      jak nasz rząd i rząd USA PODPISYWAŁY umowę o tarczy. Pomijając fakt
      że potrzebna jest nam ona jak w rzyci zęby, to jednak jankesi
      zobowiązali się że ją tu w ciagu 2 lat zbudują. I co? I jak zwykle
      wydymano wolaczków. USA dogadała się z Rosją i teraz jest gadka że
      moze za 5 lat się zobaczy... (a oczywiście dodatkowe polskie mięcho
      armatnie do Afganistanu kazano nam słać JUŻ - i to posłusznie
      robimy). A przecież PODPISALI konkretną umowę i budowa miała już
      ruszać. Redakcja GW i debile forumowi szczali po nogach ze
      szczęścia :)) Czyli poprostu USA podtarło sobie tyłek umową
      podpisaną z wolaczkami.

      Zresztą przykładów jest multum. Kierowana przez kretyna
      Srakaszwilego Gruzja jest takim samym pachołkiem USA jak Polska. Ba,
      w porównaniu z Polską ten kraik dokonuje proporcjonalnie większego
      wysiłku by przysłużyć się USA. Pomimo iż Gruzja jest rozpaczliwie
      biedna kupuje od USA sprzęt za miliardy dolarów i utrzymuje pokaźne
      kontyngenty wojska na wojnach kolonialnych wujka sama. I co? Jak
      przyszło co do czego i Rosjanie kopali gruzińskie doopsko jak
      chcieli w sierpniu 2008 to hameryczka palcem nie kiwnęła.
      Pokwikiwali tylko żałośnie ale jak się można domyśleć Moskawa ani
      tych pokwikiwań poważnie nie brała ani nie zwróciłą na nie uwagi i
      zrobiłą co chciała. Myślicie że gdyby sprawa dotyczyła Polski byłoby
      inaczej?

      P.S.

      Pamiętajmy też, że tak popkulturowo to Polacy są chyba najbardziej
      pogardzanym przez amerykanów narodem - w końcu to w USA opowiada się
      Polish jokes gdzie Polak występuje zawsze w roli prymitywnego
      kretyna. Niby tylko śmieszne, ale w praktyce trudno jest w
      społeczeństwie wykrzesać chęć by szło ginąć i poświęcać się za
      nację, którą słusznie lub nie uważają za patentowanych imbecyli...
      • swinia_spigelmana jak to jakich? konstytucyjnie zaklepanych! 10.01.10, 14:15
        o przewodniej roli USA i Israela jeszcze oficjalnie nie ma w konstytucji? no to
        tylko formalność.
      • przyjacielameryki Re: jakich sojuszy? 10.01.10, 16:52
        vonknote napisał:

        > Polska napewno jest sojusznikiem USA. A raczej psio wiernym wasalem
        > gotowym na każde skinienie wysyłać wojsko by mordowało cywilów na
        > zlecenie USA w krajach które Polsce nic złego nie zrobiły (ba z
        > Irakiem to nawet robiliśmy świetne interesy zanim ich na polecenie
        > uja sama nie zerwaliśmy).
        >
        > Tyle że drogie wolaczki ten sojusz nie działa w drugą stronę. I jak
        > Polsce się pod tyłkiem zapali to USA palcem nie kiwną żeby nam pomóc.
        >
        > W historii USA miało dokładnie jedną szansę żeby pomóc Polsce jako
        > sojusznik (bo tylko raz wcześniej byliśmy sojusznikami w godzinie
        > wojennej próby) albo ją zdradzić. I oczywiście zdradziło nas
        > sprzedając w Jałcie.
        >
        > A z niedawnej historii- chyba nawet proamerykańscy debile pamiętają
        > jak nasz rząd i rząd USA PODPISYWAŁY umowę o tarczy. Pomijając fakt
        > że potrzebna jest nam ona jak w rzyci zęby, to jednak jankesi
        > zobowiązali się że ją tu w ciagu 2 lat zbudują. I co? I jak zwykle
        > wydymano wolaczków. USA dogadała się z Rosją i teraz jest gadka że
        > moze za 5 lat się zobaczy... (a oczywiście dodatkowe polskie mięcho
        > armatnie do Afganistanu kazano nam słać JUŻ - i to posłusznie
        > robimy). A przecież PODPISALI konkretną umowę i budowa miała już
        > ruszać. Redakcja GW i debile forumowi szczali po nogach ze
        > szczęścia :)) Czyli poprostu USA podtarło sobie tyłek umową
        > podpisaną z wolaczkami.
        >
        > Zresztą przykładów jest multum. Kierowana przez kretyna
        > Srakaszwilego Gruzja jest takim samym pachołkiem USA jak Polska. Ba,
        > w porównaniu z Polską ten kraik dokonuje proporcjonalnie większego
        > wysiłku by przysłużyć się USA. Pomimo iż Gruzja jest rozpaczliwie
        > biedna kupuje od USA sprzęt za miliardy dolarów i utrzymuje pokaźne
        > kontyngenty wojska na wojnach kolonialnych wujka sama. I co? Jak
        > przyszło co do czego i Rosjanie kopali gruzińskie doopsko jak
        > chcieli w sierpniu 2008 to hameryczka palcem nie kiwnęła.
        > Pokwikiwali tylko żałośnie ale jak się można domyśleć Moskawa ani
        > tych pokwikiwań poważnie nie brała ani nie zwróciłą na nie uwagi i
        > zrobiłą co chciała. Myślicie że gdyby sprawa dotyczyła Polski byłoby
        > inaczej?
        >
        > P.S.
        >
        > Pamiętajmy też, że tak popkulturowo to Polacy są chyba najbardziej
        > pogardzanym przez amerykanów narodem - w końcu to w USA opowiada się
        > Polish jokes gdzie Polak występuje zawsze w roli prymitywnego
        > kretyna. Niby tylko śmieszne, ale w praktyce trudno jest w
        > społeczeństwie wykrzesać chęć by szło ginąć i poświęcać się za
        > nację, którą słusznie lub nie uważają za patentowanych imbecyli...

        Podłej jakości propagandę uprawiasz!!!!! Od razu widać, że jesteś na usługach
        Kremla!!!!! Kole was sojusz i przyjażń polsko - amerykańska???? Nic na to nie
        poradzicie, tak już będzie . . . . . .! Rosja przegrywa z Ameryką na całej linii
        we wszystkich obszarach a w walce o dusze to już całkowicie!!!! Bredzisz o
        polish jokes, kogo chcesz na to nabrać, te dowcipy głąbie kapuściany to normalka
        w kraju demokratycznym, są dowcipy o Włochach, o Irlandczykach(słyszałeś je
        durniu???) ale Ty tego nigdy nie pojmiesz tak jak Twoi mocodawcy nie pojmują
        demokracji i wolności!!! W Ameryce jest bardzo wielu Amerykanów polskiego
        pochodzenia bardzo mocno zasłużonych dla Ameryki i Amerykanie doskonale o tym
        wiedzą. Obecnie po wyrwaniu się z okupacji rosyjskiej, tylko w ciągu 20 lat(min.
        za sprawą Jana Pawła II, Wałęsy i Solidarności) Polska zaistniała w świadomości
        Amerykanów jako kraj skutecznie walczący o wolność, o demokrację nie tylko swoja
        ale i innych narodów. Przegracie z kretesem, nie macie żadnych, nawet
        najmniejszych szans z Ameryką!!!!!!Zapamiętaj to dobrze!!!
        • mongolszuudan [...] 10.01.10, 17:36
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • mongolszuudan Re: jakich sojuszy? 10.01.10, 17:39
            Wasze szczęście, że Stalin takiego nie chciał sam, a Roosevelt jeszcze do końca
            wojny oddał Bogu duszę.
            • przyjacielameryki Re: jakich sojuszy? 10.01.10, 18:08
              mongolszuudan napisał:

              > Wasze szczęście, że Stalin takiego nie chciał sam, a Roosevelt jeszcze do końca
              > wojny oddał Bogu duszę.

              A kogo Roosevelt obchodzi. Był już ciężko chory i nie kojarzył!!!
              • mongolszuudan Re: jakich sojuszy? 10.01.10, 18:12
                przyjacielameryki napisał:


                > A kogo Roosevelt obchodzi. Był już ciężko chory i nie kojarzył!!!


                Umysłowo chorym on, jednak, nie był. Umysłowo chore - to te, сo wierzą, że
                Ameryka kiedyś była, są albo będzie sojusznikiem i przyjacielem Polski.
                • przyjacielameryki Re: jakich sojuszy? 10.01.10, 18:34
                  mongolszuudan napisał:

                  > przyjacielameryki napisał:
                  >
                  >
                  > > A kogo Roosevelt obchodzi. Był już ciężko chory i nie kojarzył!!!
                  >
                  >
                  > Umysłowo chorym on, jednak, nie był. Umysłowo chore - to te, сo wierzą,
                  > że
                  > Ameryka kiedyś była, są albo będzie sojusznikiem i przyjacielem Polski.

                  Mówisz to z zawiści, zazdrości????? Oczywiście Ameryka jest super mocarstwem i
                  ma wielorakie interesy na całym świecie. Jednak cały czas nie pojmujesz siły
                  wspólnych wartości. To że jesteśmy w porównaniu z USA małym krajem nic nie
                  zmienia w naszych relacjach ale tego sowieci nigdy nie pojmowali i jak widać
                  nadal nie pojmują!!!! Wy pojmujecie tylko siłę, zniewalanie i mordy!!! Wiemy o
                  tym dobrze dlatego tak nas nienawidzicie!
              • hubert100 Re: jakich sojuszy? 10.01.10, 18:14
                A Polska po wojnie gdzie sie znalazla? Przyjaciel juz zapomnial...
                • opel_nie_dla_zbira Myslalem ze masz 80 lat i pamietasz 10.01.10, 18:59
                  kto zadal nam cios w plecy 17 wrzesnia 1939 , nastepnie zajal i okupowal przez
                  45 lat doprowadzajac Polske do ruiny i zapoznienia gospodarczego i poziomu
                  afrykanskiego
                  To USA tez jest temu winna ?
                  Ale zaraz przeciez dostales amerykanskiego cukierka od pijanego zoldaka z
                  trzema kradzionymi zegarkami na reku , wiesz jak bylo prawda
                  "ktury hubercik"
                  • hubert100 Re: Myslalem ze masz 80 lat i pamietasz 10.01.10, 19:20
                    www.michaelstanislaus.salon24.pl/43675,drogi-do-bolszewizmu-w-europie-konferencja-w-jalcie
        • vonknote bo ci żyłka pęknie kundluameryki 10.01.10, 18:46
          Oj zagotowałeś się na proste wskazanie kilku faktów. I nic poza
          inwektywami nie masz do zaoferowania.

          I nie rozśmiesaj mnie pierdaszeniem o tym jak to nas w hameryczce
          szanują bo mieszkałem tam ponad 2 lata to wiem. Jesteśmy w rankingu
          respektu gdzieś pewnie przed cyganami a napewno daleko za murzynami
          (pomijając polityczną poprawność przeciętny hamburgerojad przed
          murzynami czuje respekt bo mogą przywalić, polaczkami co najwyżej
          gardzi).

          A jeśli chodzi o dowcipy w USA o Irlandczykach to dotyczą
          najczęściej picia i kleru, o Włochach generalnie żartuje się w
          kontekście ich częstych konfliktów z prawem a tylko o Polakach jako
          o patentowanych debilach i prymitywach. Taką już tam mamy markę.
          Wyrabianą między innymi przez takie włazidoopy bez krzty godnosci
          jak ty...
          • hubert100 Re: bo ci żyłka pęknie kundluameryki 10.01.10, 18:58
            Reszta populacji tez przylacza sie do "Polakow"....

            www.tressugar.com/2911185
          • opel_nie_dla_zbira oczywiste klamstwa 10.01.10, 19:25
            Polacy maja bardzo dobra marke jako solidni pracownicy na wszystkich szczeblach .
            Polacy sa przedsiebiorczy i pracowici dlatego sa TRZECIA NAJZAMOZNIEJSZA
            spolecznoscia w USA zaraz po spolecznosci zydowskiej i japonskiej
            Pod wzgledem zamoznosci wyprzedzamy Wlochow , Niemcow , Irlandczykow itd.
            Wsrod Polakow praktycznie nie spotkasz tych co by mieszkali w wynajetym
            mieszkaniu .
            Polacy w USA maja najczesciej duze , zadbane domy i ogrody
            Bardzo popularne jest posiadanie kilku domow pod wynajem i domy letnie w gorach
            Vermonth lub Florydzie czy poludniowej Carolinie
            Znam osobiscie takich co mieszkaja zima na poludniu a latem gdzes w Maine lub
            Cape Cod
            I jestesmy z tego dumni a inni nas podziwiaja ze tak szybko potrafimy stanac na
            nogi po przyjezdzie z biednej socjalistycznej Polski
            • hubert100 Re: oczywiste klamstwa 10.01.10, 19:34
              Pracuja jak muly i oszczedzaja kazdy grosz. A wiz i tak cos nie chca dac, nawet
              do usowania asbestu...
            • vonknote nie wiesz, nie pisz 11.01.10, 00:25
              opel_nie_dla_zbira napisał:

              > Polacy maja bardzo dobra marke jako solidni pracownicy na
              wszystkich szczeblach
              > .

              Raczej na budowie, układaniu "drajła", pracy w "szapie", "karłoszu"
              to się zgodzę. Prosty solidny robotnik, przygłupi ale pracowity -
              faktycznie to górny zakres skali postrzeganego publicznie szacunku
              osiąganego przez Polaków przyznających się do polskości w USA.

              > Polacy w USA maja najczesciej duze , zadbane domy i ogrody
              > Bardzo popularne jest posiadanie kilku domow pod wynajem i domy
              letnie w gorach
              > Vermonth lub Florydzie czy poludniowej Carolinie
              > Znam osobiscie takich co mieszkaja zima na poludniu a latem gdzes
              w Maine lub
              > Cape Cod

              Temu nie przeczę (choć nie przesadzałbym z powszechnością wielu
              domów, raczej średnia to jest jeden domek lub solidny apartament w
              kondominium w ok dzielnicy pakistańsko/średnio klasowo
              amerykańsko/polskiej). Większość Polaków poza barachłem z
              greenpointu i jackowa jest dość zaradna i szybko się asymiluje.
              Symptomatycznym jest też to, że bardzo szybko przestaje się
              przyznawać do polskości, która ciąży. I temu się nie dziwię. Polish
              Club i szkółka niedzielna może jeszcze dobry jest w high school ale
              na uczelni to już obciach. (na marginesie, co do kilku domów, to
              przy cenach nieruchomości w USA to raczej norma w klasie średniej-
              wyższej niż wyczyn).

              > I jestesmy z tego dumni

              Napewno.

              > a inni nas podziwiaja ze tak szybko potrafimy stanac na
              > nogi po przyjezdzie z biednej socjalistycznej Polski

              g... prawda.. niestety. Jak pisałem wyżej, przeciętnie Polacy w USA
              radzą sobie całkiem nieźle (tzn. przeciętnie dobrze zarabiają i
              oszczędzają plasując się zaraz za Azjatami) tyle że są postrzegani
              jako prymitywy, debile i ćwoki. I z tym jest problem, bo ci co się w
              USA przyznają do polskości to niestety są albo oszołomy w stylu
              legendarnego Edwarda albo faktycznie prymitywy debile i ćwoki z
              jackowo/greenpoint. A ci, którzy odnoszą jako taki sukces (nawet
              jeśli weźmiemy za niego przeciętną pracę/płacę/dom) jak najszybciej
              się od polskości odżegnują...
              • swinia_spigelmana ej vonknote - ależ nie niech pisze dalej ! 11.01.10, 00:50
                zawsze się robi weselej jak zbir pisze. Takiego pudlarskiego nastawienia to
                można na kursach "kolonizacji mentalnej" się uczyć.
                • hubert100 Re: ej vonknote - ależ nie niech pisze dalej ! 11.01.10, 02:00
                  Jak chcecie dolary a macie cos co ma wartosc do sprzedania to Chiny kupia....

                  www.reuters.com/article/idUSSYU00923820100110?feedType=RSS&feedName=hotStocksNews&rpc=401
              • przyjacielameryki Re: nie wiesz, nie pisz 11.01.10, 10:11
                vonknote napisał:

                opel_nie_dla_zbira napisał:

                Polacy maja bardzo dobra marke jako solidni pracownicy na
                wszystkich szczeblach
                .

                Raczej na budowie, układaniu "drajła", pracy w "szapie", "karłoszu"
                to się zgodzę. Prosty solidny robotnik, przygłupi ale pracowity -
                faktycznie to górny zakres skali postrzeganego publicznie szacunku
                osiąganego przez Polaków przyznających się do polskości w USA.

                Polacy w USA maja najczesciej duze , zadbane domy i ogrody
                Bardzo popularne jest posiadanie kilku domow pod wynajem i domy
                letnie w gorach
                Vermonth lub Florydzie czy poludniowej Carolinie
                Znam osobiscie takich co mieszkaja zima na poludniu a latem gdzes
                w Maine lub
                Cape Cod

                Temu nie przeczę (choć nie przesadzałbym z powszechnością wielu
                domów, raczej średnia to jest jeden domek lub solidny apartament w
                kondominium w ok dzielnicy pakistańsko/średnio klasowo
                amerykańsko/polskiej). Większość Polaków poza barachłem z
                greenpointu i jackowa jest dość zaradna i szybko się asymiluje.
                Symptomatycznym jest też to, że bardzo szybko przestaje się
                przyznawać do polskości, która ciąży. I temu się nie dziwię. Polish
                Club i szkółka niedzielna może jeszcze dobry jest w high school ale
                na uczelni to już obciach. (na marginesie, co do kilku domów, to
                przy cenach nieruchomości w USA to raczej norma w klasie średniej-
                wyższej niż wyczyn).

                I jestesmy z tego dumni

                Napewno.

                a inni nas podziwiaja ze tak szybko potrafimy stanac na
                nogi po przyjezdzie z biednej socjalistycznej Polski

                g... prawda.. niestety. Jak pisałem wyżej, przeciętnie Polacy w USA
                radzą sobie całkiem nieźle (tzn. przeciętnie dobrze zarabiają i
                oszczędzają plasując się zaraz za Azjatami) tyle że są postrzegani
                jako prymitywy, debile i ćwoki. I z tym jest problem, bo ci co się w
                USA przyznają do polskości to niestety są albo oszołomy w stylu
                legendarnego Edwarda albo faktycznie prymitywy debile i ćwoki z
                jackowo/greenpoint. A ci, którzy odnoszą jako taki sukces (nawet
                jeśli weźmiemy za niego przeciętną pracę/płacę/dom) jak najszybciej
                się od polskości odżegnują...

                Masz tym razem sporo racji ale nie do końca!!! Jackowo, Greenpoint faktycznie
                nie są chlubą(to takie getta) ale te skupiska powstawały w czasach
                komunistycznych a Polska jako kraj komunistyczny nie miała dobrej opinii a i
                emigranci byli różni. Jednak nic nie stoi w miejscu, cały czas następują zmiany
                również świadomości i wiedzy. Polska Solidarności i Jana Pawła II to już inna
                Polska, Polska w UE i NATO to tez już inna Polska. Jest jeszcze coś o czym u nas
                nie wiele się mówi i pisze - otóż Amerykanie są wychowani na literaturze,
                kulturze i historii anglosaskiej, germańskiej, francuskiej i włoskiej:
                Szekspir, Karol Wielki, Rzym, Wielka Rewolucja Francuska, Oświecenie, itp. W ich
                edukacji nie ma mowy o Polsce i jej roli w budowie Europy dlatego Polska nie
                istniała w świadomości Amerykanów jako znaczący kraj europejski. Dopiero obecnie
                za sprawą Jana Pawła II, Solidarności oraz udanych reform w naszym kraju stajemy
                się stopniowo członkami klubu co potwierdzamy cały czas swoja pracą i
                przedsiębiorczością a Amerykanie to widzą i cenią. Sytuacja zmienia się na
                naszą korzyść a polish jokes( w sensie negatywnym) to już raczej
                przeszłość!!!!!! Jeżeli mówimy o przyjażni polsko-amerykańskiej to mamy na myśli
                nie tyle polityków co zwykłych ale wykształconych i zaradnych ludzi a takich
                jest zdecydowana większość!!!!!!
                • hubert100 Re: nie wiesz, nie pisz 11.01.10, 13:12
                  A moze tak przyjazn z Chinami bo z chinszczyzna w sklepach to juz przyjazn jest....

                  www.americanfreepress.net/html/china_starts_oil_drilling.html
                  • przyjacielameryki Re: nie wiesz, nie pisz 11.01.10, 14:50
                    hubert100 napisał:

                    > A moze tak przyjazn z Chinami bo z chinszczyzna w sklepach to juz przyjazn jest
                    > ....


                    Chiny, Chiny, Chiny..............!!!! Owszem, to rosnąca potęga gospodarcza ale
                    jak na razie Chiny dają światu podróby na masową skalę, niewolniczą pracę i
                    zamordyzm! Poczekamy i zobaczymy co z tego będzie!!!!
                    Europa to jednak brylant który trzeba pielęgnować, o którego trzeba dbać!!!
                    Cywilizacja, życie i rozwój to nie tylko słupki PKB.
        • tornson Używasz ekranu LCD? Czym go czyścisz 11.01.10, 15:36
          gdy już go sobie totalnie zaplujesz jak w tutaj? Ja mam zawsze problem z
          czyszczeniem ciekłokrystalicznych ekranów. Oczywiście zabrudzenie mojego LCD to
          zwykły kurz i ślady po paluchach, nie takie ekstremum jak w twoim przypadku. ;o>

          przyjacielameryki napisał:

          > Podłej jakości propagandę uprawiasz!!!!! Od razu widać, że jesteś na usługach
          > Kremla!!!!! Kole was sojusz i przyjażń polsko - amerykańska???? Nic na to nie
          > poradzicie, tak już będzie . . . . . .! Rosja przegrywa z Ameryką na całej lini
          > i
          > we wszystkich obszarach a w walce o dusze to już całkowicie!!!! Bredzisz o
          > polish jokes, kogo chcesz na to nabrać, te dowcipy głąbie kapuściany to normalk
          > a
          > w kraju demokratycznym, są dowcipy o Włochach, o Irlandczykach(słyszałeś je
          > durniu???) ale Ty tego nigdy nie pojmiesz tak jak Twoi mocodawcy nie pojmują
          > demokracji i wolności!!! W Ameryce jest bardzo wielu Amerykanów polskiego
          > pochodzenia bardzo mocno zasłużonych dla Ameryki i Amerykanie doskonale o tym
          > wiedzą. Obecnie po wyrwaniu się z okupacji rosyjskiej, tylko w ciągu 20 lat(min
          > .
          > za sprawą Jana Pawła II, Wałęsy i Solidarności) Polska zaistniała w świadomości
          > Amerykanów jako kraj skutecznie walczący o wolność, o demokrację nie tylko swoj
          > a
          > ale i innych narodów. Przegracie z kretesem, nie macie żadnych, nawet
          > najmniejszych szans z Ameryką!!!!!!Zapamiętaj to dobrze!!!
    • hubert100 Re: jakich sojuszy? 10.01.10, 17:42
      Niedlugo 99% ludzi w Polsce bedzie myslalo jak vanknote. Oczy i glowy sie
      otwieraja. PS. Nie badz taki pewny przyjacielu ze tak zawsze bedziesz kupowal
      gaz od Rosji. Rosja jest cierpliwa ale plucia nikt nie lubi.Przypomnij sobie
      formule przyjaciela Busha: Jak nie jestes z nami to jestes przeciwko nam....
    • tornson Chcesz zrobić z Polski Meksyk, Haiti, Filipiny, 11.01.10, 15:28
      Liberię, czy Afganistan???
    • tornson Polska do nogi!!! 11.01.10, 15:38
      www.nie.com.pl/art1795.htm
      Tekst trochę stary, a polskie skundlenie jednak z roku na rok się pogłębia...
      • hubert100 Re: Polska do nogi!!! 11.01.10, 20:11
        Jest takie okreslenie przyjacielu: Preferred Customer. Polska nie nalezy do tej
        kategorii. Dlatego buduje sie rurociag przez Baltyk aby raz na zawsze
        odseparoeac sie od baranow co uprawiaja dywersje na rzecz USA.Zabezpieczyc
        dostawy preferred customers Niemcy, Austria, Scandinavia, Francja itp.Te kraje
        dostana energie z Rosji w pierwszym rzedzie (a robi sie cienko z energia) a jak
        cos tam zostanie to Polska bedzie mogla kupic.Na Ukraine jak to jest EU wybor to
        mozecie wszyscy zrobic skladke....


        en.rian.ru/business/20100111/157510249.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka