Gość: jarek-Zyd IP: *.fastres.net 03.05.04, 09:01 Prawda i Historyczne Fakty. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jarek-Zyd Wlasnie tutaj przyklad. IP: *.fastres.net 03.05.04, 09:11 Re: To moze kolega zajrzy dobrze do tych podreczn Autor: Gość: Perry IP: 208.184.41.* Data: 30.04.2004 21:37 + dodaj do ulubionych wątków + odpowiedz na list Gość portalu: jarek-Zyd napisał(a): > W takim razie moze mi odpowiez , kto mieszkal na Dolnym Slasku, Pomorzu > Zachodnim przez ostatnie 500 lat przed rokiem 1945- moze Turcy, > albo tez Niemcy. Niemcy. Ale co z tego? Zydzi mieszkali w Hebronie bez przerwy do masakry w 1929. No to co z tego? Cale zlo na swiecie to wina Zydow i juz! Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: Wlasnie tutaj przyklad. 03.05.04, 09:14 Gość portalu: jarek-Zyd napisał(a): > Cale zlo na swiecie to wina Zydow i juz! I tu sie z toba zgodze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd Ale z radoscia odstepujemy nasze miejsce Arabom IP: *.fastres.net 03.05.04, 09:33 w sercu europejczykow. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum tak tylko ci sie wydaje 03.05.04, 09:54 Europejczycy poza tym nie za bardzo potrafia odroznic jednych od drugich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd Goldbaum - jego to nie dotyczy.... IP: *.fastres.net 03.05.04, 09:12 To moze kolega zajrzy dobrze do tych podrecznikow Autor: Gość: jarek-Zyd IP: *.fastres.net Data: 30.04.2004 21:26 i sie dokladnie poinformuje ,kto mieszkal w tzw Palestynie przed wyprawami Krzyzowymi( ktiore nie wydaje mnie sie spowodowali Zydzi), tak dla twojej informacjo miasta jak Nablus, Hebron, Giaffa byly czysto zydowskie i jedyne miasto arabskie byla Ramaln, tez osrodek ich rzadu, to nie Zydzi zaprosili Arabow i tym bardziej Krzyzowcow do Palestyny( nazwa nadana tej ziemi przez Rzymskich okupantow w roku 133 ) to nie Zydzi wymordowali wszystkich Krzyzowcow w roku 1099 tylko odwrotnie, to nie Zydzi przegrali bitwe pod Hattimem, jezelim juz Sultan Saladin byl tak sprawiedliwy i milosierny to dlaczego rozdal ta ziemie swoim arabsko-tureckim zolnierzom a nie przekazal ja jej prawidlowym wlascicielom-Zydom Potem przyszli Egipscy mameluki i robili tam co chcieli, po nich Osmanscy Turki i oni tez robili co chcieli a w roku 1918 Anglicy pokonujac Turkow dali ta ziemie Zydom, tylko jakis Lawrence obiecal ja szejkowi z Mecci, choc do tego nikt nie dal mu zadnego prawa, tak pozatym Krolewska Komisja Angielska w roku 1937 uznala ta ziemie jako wylaczniosc wlasnosc Zydow z malymi wyjatkami, bo wlasnie Anglicy mieli mandat LN aby ta ziemie przekazac Zydom. W takim razie moze mi odpowiez , kto mieszkal na Dolnym Slasku, Pomorzu Zachodnim przez ostatnie 500 lat przed rokiem 1945- moze Turcy, albo tez Niemcy. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: majaczysz? 03.05.04, 09:23 O co ci wlasciwie chodzi? Tez moge zaczac wypisywac, kto gdzie zyl lub kto co podbil w Europie 10 wiekow temu. Mniej wiecej kazdy kazdemu cos tam kiedys podbil i kogos wyrznal. Tylko po co? Jak to, co dzialo sie prawie 1000 lat temu ma sie do dnia dzisiejszego? Znasz kogokolwiek z tych czasow z imienia i nazwiska, z kim jestes spokrewniony, ze ciagle tak wspominasz ta prehistorie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd W takim razie prawo Polski do Pomorza i Slaska IP: *.fastres.net 03.05.04, 09:32 opiera sie tylko na wygranej wojnie z Niemcami, w takim razie Araby w Palestynie nie maja zadnych praw - bardzo dziekuje, powiedz to tez twoim kolegom, zaoszczegisz mi czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum W takim razie Izrael to dyktatura stalinowska 03.05.04, 09:53 Jesli stawiasz na rowni przesuniecie granic dokonane przez Stalina z rabunkiem ziemi Palestynczykom, to stawiasz znak rownosci miedzy dyktatura stalinowska a panstwem Izrael. Bardzo ci dziekuje. Powiedz to jeszcze twoim kolegom. 1. Przesuniecie granic i OKROJENIE terytorialne Polski w 45 roku bylo wbrew woli wiekszosci Polakow. Zadecydowal o tym Stalin. To tak na wszelki wypadek, gdybys o tym jeszcze nie wiedzial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd i nic nie zostanie polsce jak Stalinowskie bledy IP: *.fastres.net 03.05.04, 10:08 naprawic. Czyzby nie zrobiono po roku 1946 pewnego referendow w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd I dziwnym trafem po I WS na tych czystych IP: *.fastres.net 03.05.04, 10:11 polskich terytoriach trzeba bylo wyslac polskie wojska, aby Ukraincow i Litwinow do polskosci tych ziemi kwiatami przekonac.A po drugiej wojnie swiatowej w referendom az 90 % Polakow za przylaczenie tych ziemi glosowalo, ale moze tutaj wyniki referendu Stalin sfalszowal. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Twoj zydowski plan? 03.05.04, 10:33 Problem polega na tym, ze Niemcy niczego od Polski nie chca. Malo tego. Niemcy sa teraz najwazniejszym partnerem i sojusznikiem Polski w Europie. Sytuacja i historia euroepejska rozni sie diametralnie od sytuacji i historii tej czesci Azji, w ktorej znajduje sie Izrael. Niemcy w obliczu potwornosci, ktorych dokonali pogodzili sie ze skutkami bezprawia, ktorego Stalin dokonal na nich i na Polakach. Z czym maja pogodzic sie Palestynczycy? To nie oni byli agresorami. To zydzi, ktorzy przybyli z calego swiata zrabowali im ich ziemie. Porownujesz rzeczy nieporownywalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd jestes pewny ,ze nie chca ,albo tez chca. IP: *.fastres.net 03.05.04, 10:50 Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum a co masz jakies newsy? 03.05.04, 11:00 Z tego co wiem, obie strony uznaja bez zastrzezen ta granice, ktora i tak przestala byc pare dni temu wlasciwie granica. Ale moze masz jakies newsy? Czy Niemcy planuja jakies zamachy terorystyczne w Polsce? Powinnismy wzmocnic posterunki? Gdzie jakis Hans wysadzi sie w powietrze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd Goldbaum -Guru orzekl- porownanie nieporawnawcze. IP: *.fastres.net 03.05.04, 20:22 dziwne.... Odpowiedz Link Zgłoś
malcom-x Żydzi i Palestyńczycy: początki konfliktu 03.05.04, 09:18 Na skrawku ziemi Agnieszka Sabor Wydarzenia, których jesteśmy świadkami na Bliskim Wschodzie, nie są w tym rejonie niczym nowym. Przyczyn konfliktu arabsko-żydowskiego należy szukać w czasach, gdy państwo Izrael jeszcze nie istniało. Turyści przyjeżdżający do Izraela mają zazwyczaj w programie wycieczkę do ruin Masady, żydowskiej twierdzy, która w 73 r. broniła się przed Rzymianami. Legioniści Tytusa trzy lata wcześniej zdobyli zbuntowaną Jerozolimę i zburzyli drugą Świątynię. Władzę w niespokojnej Palestynie mieli sprawować aż do roku 395, czemu nie przeszkodziło kolejne żydowskie powstanie, na czele którego stanął w 132 r. Szymon Bar Kochba. Po Rzymianach przyszli Bizantyjczycy, muzułmańska dynastia Seldżuków, krzyżowcy z Zachodu, egipscy Mamelucy, wreszcie – Turcy Osmańscy. SĄSIEDZI CZY KONKURENCI? Wybitny przedwojenny historyk żydowski, profesor Uniwersytetu Warszawskiego Majer Bałaban pisał o średniowiecznej Palestynie: „W roku 1267 odwiedził ją Nachmanides i zastał w niej ledwie 3000 rodzin muzułmańskich i około 300 chrześcijańskich. Żydów w kraju prawie nie było, bo już to wyginęli, już to uciekli...”. Na początku XIX w. mieszkało na tym terenie ok. 300 tys. osób, w tym tylko 5 tys. Żydów. I właśnie wtedy w dalekim Sarajewie powstała idea powrotu do Erec Israel. W 1834 r. sarajewski rabin Jehuda Alkalai zdołał przekonać Sir Mosesa Montefioriego, że budowa osad w Palestynie przyspieszy przyjście Mesjasza na ziemię. Montefiori, żydowsko-brytyjski polityk i finansista podjął się mediacji z rządem tureckim oraz materialnie wspierał osadników. Za nim poszli inni, choćby słynny francuski baron Edmond de Rothschild. Żydzi, wobec rosnącego w Europie antysemityzmu, napływali z roku na rok coraz liczniej nad Morze Martwe. Po pogromach w Rosji nastąpiła pierwsza alija, czyli wielka fala żydowskiego wychodźstwa. W 1840 r. było w Palestynie 10 tys. osadników, w 1881 r. – już 24 tys. Pod koniec wieku stanowili oni większość mieszkańców Jerozolimy. Jednocześnie u europejskich Żydów rodziło się silne – świeckie – poczucie odrębności narodowej. Na ten grunt padały słowa wiedeńczyka Teodora Herzla, zawarte w książce wydanej w 1896 r. pod znamiennym tytułem „Państwo żydowskie” („Der Judenstaat”). Rodził się nowy ruch polityczny – syjonizm, którego zasady skodyfikowali rok później uczestnicy kongresu w Bazylei. Nadszedł czas syjonizmu romantycznego. Spalona słońcem palestyńska ziemia stawała się podstawowym celem i dobrem. Dla syjonistów stanowiła zapowiedź żydowskiego państwa. Niedaleko Jaffy od 1870 r. działała świetna szkoła rolnicza, Mikwe Israel. Powstawały pierwsze kibuce – o dziwo, często zwalczane przez komunistów, którzy widzieli w nich objaw syjonistycznego nacjonalizmu. W pustynnej dolinie Dżezril zakwitły oliwne gaje. Wyrastało skromne żydowskie przedmieście arabskiej Jaffy – Tel Awiw. Dziś Jaffa jest dzielnicą wielkiego Tel Awiwu. Osadnicza ekspansja wiązała się jednak z usuwaniem sąsiadów, zakorzenionych tu od wieków Arabów, a to nieuchronnie doprowadzić musiało do konfliktu. Naprzeciw siebie stanęli konkurenci do ziemi, nie partnerzy. Dawid Ben Gurion, działacz marksistowskiej partii Robotnicy Syjonu, rozpoczynał karierę polityczną jako robotnik rolny, chcąc dowieść, że praca Żyda jest efektywniejsza od pracy Araba. Ten sam Ben Gurion widział w arabskich robotnikach „naturalnych” komunistów, którzy powinni przeciwstawić się swoim rodzimym ciemiężycielom. Tymczasem arabscy właściciele sprzedawali ziemię w ręce przybyszów, którzy usuwali arabskich dzierżawców i nie chcieli arabskich robotników. Procesu tego nie zahamuje nawet koraniczna klątwa, którą zgromadzenie muzułmańskich uczonych zagrozi w 1935 r. każdemu Palestyńczykowi pozbywającemu się ziemi na rzecz Żyda. „SIEDZIBA NARODOWA” Historia nabrała tempa, gdy podczas I wojny światowej Bliskim Wschodem zainteresowały się walczące mocarstwa. Turcja opowiedziała się po stronie Niemiec, nic więc dziwnego, że alianci starali się pozyskać zarówno antyosmańskich Arabów, jak i Światową Organizację Syjonistyczną. W 1916 r. przewodniczący Organizacji Chaim Weizman (późniejszy prezydent Izraela) uzyskał brytyjskie poparcie dla żydowskich projektów, zapisane w tzw. Deklaracji Balfoura. 9 grudnia 1917 r. do Jerozolimy wjechał – zdobywszy wcześniej Gazę i Jaffę – marszałek Edmund Henry Allenby. Rozpoczął się trzydziestoletni, usankcjonowany uchwałą Ligi Narodów okres administracji brytyjskiej. Językami oficjalnymi stały się angielski, arabski i hebrajski. Zarówno w Deklaracji Balfoura, jak i w uchwale Ligi Narodów mowa jest o stworzeniu w Palestynie „siedziby narodowej” Żydów (przy zachowaniu pełnych praw innych zamieszkałych tu społeczności). Konsekwencją było powstanie Agencji Żydowskiej – organu doradczego współpracującego z administracją brytyjską oraz Rady Rabinicznej, a później także Zgromadzenia Narodowego i Rady Kraju. Znaczącym wydarzeniem było powołanie naczelnego rabina aszkenazyjskiego. Do tej pory w Palestynie „wystarczał” rabin sefardyjski, teraz jednak trzeba było odpowiedzieć na potrzeby imigrantów przybywających masowo z krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Palestyńscy muzułmanie nie mieli skutecznie reprezentujących ich organizacji. Zbyt niechętnie odnosili się do władz mandatowych, a tutejsze wielkie rody zanadto były ze sobą skłócone, by stworzyć wspólny front. W 1920 r. powstała uznana przez Brytyjczyków Najwyższa Rada Muzułmańska, na czele której stanął wpływowy jerozolimski ród Husajnich. Jej głównym zadaniem była kontrola sądów koranicznych, regulujących prywatne życie wyznawców. Z członków Rady wyłonił się Arabski Komitet Wykonawczy, który długo nie uznawał w ogóle mandatu Brytyjczyków, a później pozostawał wobec nich w opozycji. Przeciwko Husajnim występował w dodatku inny arabski ród – Naszaszibi, wspierany potajemnie przez Agencję Żydowską. Jednocześnie Palestyńczycy mogli porównywać swoją sytuację z tym, co działo się w ościennych krajach wyzwolonych spod okupacji ottomańskiej – choć również pozostawały one pod protektoratem państw zachodnich, do głosu dochodzili tam Arabowie. W Damaszku koronowany właśnie został Fajsal z rodu Haszymidów. To pogłębiało frustrację Palestyńczyków. Odpowiedz Link Zgłoś
malcom-x Re: Żydzi i Palestyńczycy: początki konfliktu 03.05.04, 09:19 DWA ŚWIATY Nic więc dziwnego, że pogłębiał się rozłam między Arabami, a tzw. olim – imigrantami żydowskimi. Oto nagle zetknęły się ze sobą dwa światy. Z jednej strony – społeczność przedkapitalistyczna oparta na zależnościach rodowych, w której większość stanowili analfabeci (bo imperium ottomańskie nie pozwalało Palestyńczykom na edukację), uprawiająca ziemię metodami pamiętającymi nierzadko starożytność. Z drugiej – bardzo zróżnicowana, przywożąca z krajów pochodzenia dawne spory i napięcia grupa imigrantów, w której znaleźli się zarówno ortodoksyjni przybysze z Europy Środkowej, jak i młodzi socjalistyczni entuzjaści. Osadników charakteryzowała jednak umiejętność sprawnego współdziałania i świadomość wspólnego celu. Musiał nastąpić wybuch. W kwietniu 1920 r. – gdy chrześcijanie świętowali Wielkanoc, Żydzi Paschę, a Arabowie z okazji Nebi Musa pielgrzymowali do grobu Mojżesza – doszło w Jerozolimie do rozruchów. Tłum zaatakował żydowskie domy na Starym Mieście. Polała się krew. Po trzech dniach w więzieniu znaleźli się zarówno Władimir Żabotyński – przywódca radykalnych syjonistów, jak i Hadżi Amin al-Husajni – późniejszy mufti Jerozolimy i zwolennik Hitlera. Brytyjczycy próbowali ratować sytuację za pomocą tzw. pierwszej Białej Księgi, powstałej z inicjatywy ówczesnego ministra ds. kolonii Winstona Churchilla, a stanowiącej interpretację Deklaracji Balfoura: „Rząd chciałby zwrócić uwagę na fakt, że odpowiednie zwroty deklaracji nie mówią, że Palestyna jako całość ma być zamieniona na żydowską siedzibę narodową, lecz że w Palestynie ma być utworzona taka siedziba”. Dokument nie mógł oczywiście zmienić niczego. Rozruchy stały się codziennością: powracały, gdy Wysoki Komisarz zezwalał kolejnej grupie osadników na osiedlenie się w Palestynie albo gdy zapowiadał imigracyjne ograniczenia, gdy gospodarcza koniunktura rosła i gdy malała. Wybuchały nawet wtedy, gdy wydawało się, że Brytyjczykom udało się zmusić obydwie społeczności do współpracy. W 1935 r. powstała w Jerozolimie rada miejska, w której równy udział mieli Arabowie i Żydzi. We wrześniu 1936 r. sytuacja w mieście była jednak już tak groźna, że dla utrzymania spokoju trzeba było sprowadzić dodatkowe oddziały wojska. Na politykę i ekonomię nakładały się różnice religijne. Wzgórze, na którym znajduje się Mur Zachodni oraz zespół meczetów Haram al-Azarif, stało się od 1928 r. miejscem nieustannych demonstracji. Jeśli Żydzi stawiali przed świętem Jom Kipur ogrodzenie przy „Ścianie Płaczu”, muzułmanie zaczynali roboty remontowe, aby przeszkodzić modlitwom. Jeśli ortodoksyjna młodzież żydowska ruszała w pochodzie na wzgórze, naprzeciwko pojawiał się tłum młodych Arabów. Podczas zamieszek 16 sierpnia 1929 r. zginęło w tym świętym dla obydwu religii miejscu 133 Żydów i 87 Arabów. I tak bez końca... Istniała już wtedy nielegalna organizacja zbrojna Hagana („Obrona”) – młodzież żydowska, wspierana przez Agencję Żydowską, odbywała ćwiczenia wojskowe, przemycała i produkowała broń. Po drugiej stronie stanął wielki mufti Jerozolimy – Hadżi Amin al-Husajni, cieszący się coraz większym autorytetem wśród rodaków. I nie pomogły wysiłki uczonych związanych z Uniwersytetem Hebrajskim – m. in. Gershoma Sholema, Martina Bubera, Judasa Magnesa, którzy powołali do życia stowarzyszenie Przymierze Pokoju, zmierzające do powołania państwa dwunarodowego. W latach 1936–1939 trwała w Palestynie niewypowiedziana żydowsko-arabska wojna, podczas której doszło do 10 tys. starć zbrojnych – skierowanych także przeciw Brytyjczykom. MEDIATORZY W listopadzie 1936 r. przybyła do Palestyny specjalna królewska komisja kierowana przez lorda Williama Roberta Wellesleya Peela. Po rocznej pracy przedstawiła raport, w którym po raz pierwszy przyznano oficjalnie, że Żydów i Arabów nie da się pogodzić i że jedynym rozwiązaniem jest podział kraju na dwie części. Kongres Syjonistyczny, który odbył się w 1937 r. w Zurychu, a także Liga Narodów uznały, że projektu Brytyjczyków nie da się zrealizować. Arabowie zapowiedzieli walkę aż do powołania własnego niepodległego rządu. W lutym 1939 r. znów podjęto negocjacje, tym razem w Londynie. W maju opublikowano kolejną Białą Księgę, zapowiadającą utworzenie państwa palestyńskiego w ciągu 10 lat, ograniczenie imigracji żydowskiej i uzależnienie jej od zgody Arabów. Pomysł był kompletnie nierealistyczny – zbliżała się II wojna światowa, a w III Rzeszy trwały już prześladowania Żydów. Koniec wojny, w której największą ofiarę ponieśli Żydzi, postawił przed światem dramatyczne pytanie: co zrobić z tymi, którym udało się przeżyć Zagładę, i którzy nie chcą dłużej pozostać w Europie. W Palestynie przez całą wojnę obowiązywał limit imigracyjny, a Brytyjczycy, nie chcąc narażać się Arabom, okazali się nieugięci wobec nacisków międzynarodowej opinii publicznej. Symbolem tej powojennej sytuacji stała się historia statku „Exodus 1947”, na którego pokładzie przybyło 4,5 tys. uchodźców. Okręt został zatrzymany przez straż graniczną (doszło do starć, podczas których zginęło kilka osób), a następnie odesłany z powrotem do Europy. Najpierw znalazł się w Marsylii, a potem w Hamburgu, gdzie policja siłą usunęła pasażerów z pokładu. Już wcześniej Hagana ostrzegała rząd brytyjski, że „jeśli nie wypełni swych obowiązków wynikających z mandatu, przede wszystkim kwestii imigracji – Żydowski Ruch Oporu podejmie wszelkie wysiłki, by powstrzymać przenoszenie baz brytyjskich do Palestyny”. 22 września 1946 roku żydowska organizacja Ecel, na czele której stał Menachem Begin, wysadziła jerozolimski hotel King David, siedzibę brytyjskiej policji. W czasie gdy „Exodus 1947” powracał do Europy, Brytyjczycy przekazali już kwestię palestyńską do rozstrzygnięcia Organizacji Narodów Zjednoczonych. Ta 29 listopada 1947 roku przegłosowała kres mandatu brytyjskiego na tym terytorium i jego podział na dwa państwa. Działacze syjonistyczni, umiejętnie wykorzystując międzynarodową koniunkturę, przyjęli rezolucję, choć nie zaspokajała ich oczekiwań (poza granicami nie istniejącego jeszcze państwa żydowskiego miały pozostać Judea i Samaria, Zachodni Brzeg Jordanu, a przede wszystkim Jerozolima). Wiedzieli, że otworzyła się droga do stworzenia niepodległego państwa. Tymczasem politycy arabscy zbojkotowali niekorzystną dla siebie uchwałę. Niektóre kraje arabskie miały zresztą własne plany wobec tych terytoriów i wcale nie były zainteresowane powstaniem państwa palestyńskiego. Początkowo mieszkańcy Palestyny gotowi byli – acz z poczuciem krzywdy – zaakceptować uchwałę ONZ w imię spokoju. Zdarzało się nawet, że arabscy chłopi zawierali swoiste „pakty o nieagresji” z kibucnikami... Dochodziło do strajków i manifestacji, ale partyzantka, którą dowodził Abd al-Kadir (uczestnik irackiego powstania przeciw Brytyjczykom w 1941 r.), nie była zbyt silna. W styczniu 1948 roku weszły jednak do Palestyny wojska Arabskiej Armii Wyzwoleńczej, w której znalazło się 8 tys. ochotników z Syrii, Iraku, Libanu, Arabii Saudyjskiej, Transjordanii i Egiptu. Odpowiedz Link Zgłoś
malcom-x Re: Żydzi i Palestyńczycy: początki konfliktu 03.05.04, 09:20 WOJNA O DROGI Rozpoczęła się wojna o drogi i osiedla. Hagada zakazała osadnikom opuszczania siedzib, które zamieniły się w twierdze. Krwawe walki toczyły się na szosie między Tel-Awiwem a Jerozolimą. W okrążonym przez Arabów świętym mieście „w sklepach wyprzedano nieomal wszystkie zapasy. Racjonowane porcje chleba zredukowano stopniowo do 120 g dziennie na osobę (...) władze tymczasowe opieczętowały wszystkie istniejące cysterny i same zarządziły dostarczanie i podział wody po wiaderku na głowę mieszkańca przez 5 dni w tygodniu”. Żydzi zaczęli zdawać sobie sprawę, że oddziały nieprzyjaciela mogą prowadzić działania na wielką skalę wyłącznie dzięki pomocy arabskich mieszkańców okolicznych wsi. W tej sytuacji Hagana rozpoczęła kontratak – operację „Nachszon” (od imienia biblijnego bohatera, który podczas ucieczki z Egiptu jako pierwszy wszedł do Morza Czerwonego). 9 kwietnia doszło do masakry: terroryści z Ecel zamordowali 250 arabskich mieszkańców wioski Dajr Jasin (kilka kilometrów na zachód od Jerozolimy), nie zaangażowanych w wojnę. Przez cały czas trwały zażarte – i nie rozstrzygnięte – walki w Jerozolimie. 25 kwietnia Żydzi ruszyli na Jaffę. Przed atakiem Begin mówił do żołnierzy: „Obowiązuje was tylko jedna komenda – naprzód!”. Londyn żądał pozostawienia miasta w rękach arabskich. Na ulicach pojawiła się angielska piechota i artyleria – szybko powstrzymana przez Żydów. 13 maja Brytyjczycy odeszli, a wraz z nimi wszyscy niemal Palestyńczycy. Arabska Jaffa przeszła w ręce Żydów. W sobotę 15 maja 1948 r. Brytyjczykom wygasał mandat w Palestynie. Dzień wcześniej, tuż przed rozpoczęciem szabatu Ben Gurion odczytał deklarację niepodległości: „my, członkowie Rady Ludowej, reprezentujący lud żydowski Palestyny oraz światowy ruch syjonistyczny, zebraliśmy się na uroczystym posiedzeniu, w dniu ustania brytyjskiego mandatu Palestyny, na mocy naturalnych i historycznych praw ludu żydowskiego oraz uchwały Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych. Proklamujemy niniejszym utworzenie państwa żydowskiego w Palestynie, które nazywać się będzie Państwo Izrael”. W Deklaracji nie było mowy o kształcie terytorialnym nowego państwa. Gdy odpływały brytyjskie statki, konflikt żydowsko-arabski rozpalał się coraz bardziej. Nadchodziła kolejna wojna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd Bardzo dobre, ale cos nikt nie zauwazyl, ze przed IP: *.fastres.net 03.05.04, 09:28 wyprawami krzyzowymi w calej Palestynie ( po 600 latach rzadow arabskich ) bylo tylko jedno maisto czysto Arabskie a Hebron, Nablus, Giaffa byly miasta czysto Zydowskie-zydowskie z wlasna gwardia miejska.Nikt tez nie powiedzial ,ze w czasie zdobycia Jerozolimy to po ulicach tego miasta lala sie krew Zydowska, czyzby brawi zolnierze Jesusa nie spalili zamknietych w synagodze okolo 5000 Zydow? Odpowiedz Link Zgłoś
malcom-x ***************O uwadze, a raczej o głupocie 03.05.04, 13:04 Tu zgoda i wystarczy zajrzeć choćby do "Historii wypraw krzyżowych" Stevena Runcimana czy "Historii Arabów" Alberta Houraniego. Ja jednak w swych rozważaniach mniej kieruję się "historycznym prawem Izraela do Palestyny" bo wpadlibyśmy na przykład w pułapkę możliwości rewindykacji pd-wsch Polski przez Ukrainę czy też Podlasia i Mazowsza przez potomków Żmudzinów (o ile są). Kieruję się przede wszystkim rezolucją ONZ o podziale brytyjskiej Palestyny, odrzuceniu tej rezolucji przez Arabów i spowodowanie przez nich wojny 1948 roku. I w tym (oczywiście wcześniej w rasistowskiej, antysemickiej działalności Muftiego Jerozolimy – Amina) upatruję korzeni 50-letniego kryzysu. Arabowie poprzez swoje działanie spowodowali przyparcie Izraela do ściany i zmusili go do jednostronnych działań. Podobnie było w 1967 roku, zmuszają zresztą dalej. Szkoda mi czasu by pisać i rozwijać to, co jest powszechnie wiadome przeciętnemu człowiekowi, przeciętnie znającemu historię regionu. Zadziwiający jest brak jakiejkolwiek wiedzy (tak przecież szeroko dostępnej w dobie internetu) wśród forumowej, antysemickiej menażerii. Chamstwo, infantylizm w polemice, bluzgi, nienawiść, ksenofobia, poruszanie się wyłącznie w stereotypach – zastanawiam się czy uczestnicy tego forum to nastoletnia gówniażeria, która dorwała się do netu czy dojrzali ludzie. Po paru dniach obecności i czytania widzę, że to pierwsze. Odpowiedz Link Zgłoś
malcom-x *********PS - kłopoty z portalem? 03.05.04, 13:13 Znakomite jest opracowanie libańskiego historyka Georges'a Corme'a "Le Proche Orient eclate" - "Edition La Decouverte". W polskim wydaniu to "Bliski Wschód w ogniu" - Wyd. "Dialog" 2003. Bliski Wschód od upadku Ottomanów do dziś widziany oczami Araba - bez przekłamań i tendencyjności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirex Re: Fascynujace !! IP: *.abhsia.telus.net 03.05.04, 09:59 community.webshots.com/photo/17023497/139565933kdDRik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oak nauka nie poszła w las ( .....................(nt) IP: *.rudanet.com / *.rudanet.pl 03.05.04, 10:01 Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Trafne zestawienie! 03.05.04, 10:07 Widac nawet wyraznie, roznice miedzy hitlerowcami i "zolnierzami" sraelskimi. Hitlerowcy nie byli sadystami i nie bili swojej ofiary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd Na przykladach trzeba sie uczyc. IP: *.fastres.net 03.05.04, 10:13 Albo sie zginie... Odpowiedz Link Zgłoś
schlagbaum Re: Na przykladach trzeba sie uczyc. 03.05.04, 10:16 Gość portalu: jarek-Zyd napisał(a): > Albo sie zginie... No jasne glisdo. Wazne jest rowniez, by uczyc sie od najlepszych i takie odpady jak ty to chetnie robia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd czyzby Hitler nie byl waszym uczniem...? IP: *.fastres.net 03.05.04, 10:17 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd I jeszcze lepiej na tym przykladzie. IP: *.fastres.net 03.05.04, 10:19 Crown Prince Abdullah, speaking on Saudi television, said: "The kingdom will eliminate terrorism no matter how long it takes." Later, the Saudi Press Agency quoted Abdullah as telling a gathering of princes in Jiddah that "Zionism is behind terrorist actions in the kingdom. I can say that I am 95 percent sure of that." Crown Prince Abdullah, speaking on Saudi television, said: "The kingdom will eliminate terrorism no matter how long it takes." Later, the Saudi Press Agency quoted Abdullah as telling a gathering of princes in Jiddah that "Zionism is behind terrorist actions in the kingdom. I can say that I am 95 percent sure of that." Odpowiedz Link Zgłoś
schlagbaum Re: I jeszcze lepiej na tym przykladzie. 03.05.04, 10:28 Gość portalu: jarek-Zyd napisał(a): > Crown Prince Abdullah, Dwie lodowki wybraly sie na pustynie. Mowi lewa do prawej: "Ja tez chcialabym kiedys isc w srodku" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd lepiej bylo go rozerwac i po arabsku tanczyc IP: *.fastres.net 03.05.04, 10:25 albo tez pocwiartowac i powiesic jak jatki na moscie---wybierzcie sami. Albo tez przed TV sekcje zrobic i pokazac jego watrobe szalejacym z radosci pod oknami Zydom. Napisz Sharonowi ,ze wy sie tego domagacie, on Arabow chetnie slucha. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum stara zydowska recepta 03.05.04, 10:43 Zyd moze wszystko. Dlaczego? Bo zawsze znajdzie przyklad kogos, kto zrobil duzo gorsze rzeczy od niego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd Ale Arab jeszcze wiecej, bo on ma Koran za soba. IP: *.fastres.net 03.05.04, 10:52 Gdzie znajduje sie Arabski uniwersytet , gdzie ucza rozrywaia Zydow i wieszania Amerykanow pocwiartkowanych na mostach.Czy jestes tam wykladowca. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum No przeciez mowie! Arab jeszcze gorszy! 03.05.04, 11:02 A skoro gorszy, to dlaczego by wam nie wolno bylo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd Aby takze w Europie do tego znowu nie doszlo. IP: *.fastres.net 03.05.04, 10:16 On pisze w twoim imieniu. Strzelanina w Gazie: 7 osób zabitych Przeczytaj komentowany artykuł » Autor: Gość: gosc IP: *.uni.lodz.pl Data: 02.05.2004 13:00 bardzo dobrze,z izraelczykami trzeba wlasnie tak, oko za oko, pieknie, kobieta i 4 dzieci, niech szaron udziela wywiad teraz ze zapewnil bezpieczenstwo, teraz kolei na szarona, trzymam kciuki dla palestynczykow, to bohaterowie, do boju hamas, dla jasina i innych bohaterow, rozwalcie waszych wrogow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirex Re: Aby takze w Europie do tego znowu nie doszlo. IP: *.abhsia.telus.net 03.05.04, 10:31 community.webshots.com/photo/17023497/139565933kdDRik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd Moze wedlug ciebie bylo lepiej go powiesic IP: *.fastres.net 03.05.04, 10:34 po kawalkach na moscie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirex Re: Moze wedlug ciebie bylo lepiej go powiesic IP: *.abhsia.telus.net 03.05.04, 10:36 community.webshots.com/photo/17023497/139565933kdDRik Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum szkoda, ze uczycie sie tylko na takich 03.05.04, 10:37 I ci "zolnierze" oczywiscie by zgineli, gdyby nie pobili tego bezbronnego chlopaka :) Kiedy planujecie otworzenie pierwszych obozow zaglady? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd Musimy jeszcze wasz poziom osiagnac. IP: *.fastres.net 03.05.04, 10:56 1. Zamachy kolejowe 2. Loty samolotowe i rozbijanie sie na budynkach pelnych nie-wiernych. 3. Rozrywanie zywcem niewiernych i tance z radosci 4, Cwiartkowanie zywcem i wieszanie pocwiartkowanych cial na mostach 5. Walka z wiernymi , ktorzy nie chca byc prawdziwymi wiernymi. jak te dyscypliny opanujemy, to moze pojdziemy dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum nie wpadaj w histerie 03.05.04, 11:06 Robicie duzo gorsze rzeczy. Iloscia zabitych na waszym koncie bijecie na glowe Palestynczykow i Osame. Macie swietna bron podarowana przez USA, z ktorej robicie tez pozytek. Gdyby Arabowie mieli tyle zelastwa, to tez nie wysadzaliby sie w powietrze tylko naciskali na guziczki w helikopterach. A teraz wal sie psychopato i pogadaj dalej sam ze soba. Odpowiedz Link Zgłoś
schlagbaum Re: szkoda, ze uczycie sie tylko na takich 03.05.04, 13:38 goldbaum napisał: > I ci "zolnierze" oczywiscie by zgineli, gdyby nie pobili tego bezbronnego > chlopaka :) > > Kiedy planujecie otworzenie pierwszych obozow zaglady? Czepiasz sie. Przeciez oni sie tylko bawia. Popatrzt na te pogodne twarze. Czy tak wygladaja ludzie zli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd Nie mowiac o tym... IP: *.fastres.net 03.05.04, 10:32 www.masada2000.org/islam.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd A tu jeszcze bardziej IP: *.fastres.net 04.05.04, 08:20 rotter.net/israel/ Odpowiedz Link Zgłoś
schlagbaum Poznajesz sie Jarus ? 03.05.04, 10:36 www.computerhead.de/pic/img/ch_pic_652.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
schlagbaum Re: to przeciez dla jarka komplement nt 03.05.04, 10:45 To oczywiste ale za taki "naklad pracy" nalezy sie chyba nagroda. Zostanmy sprawiedliwi, nie badzmy jarkowaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd Moze tez macie zdjecia o tych wiszacych na moscie. IP: *.fastres.net 03.05.04, 10:49 Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum bo gdzies powiesli to wolno bic :) 03.05.04, 10:53 Skoro gdzies tam, ktos kogos powiesil na moscie to wasi "zolnierze" w tym "demokratycznym" kraju moga bic bezbronnych chlopakow kijami. Nie wiem co prawda co ma jedno do drugiego ale skoro tak piszesz to pewnie jakis powod musi byc.... Czy okradasz tez swoich sasiadow? Zawsze przeciez mozesz powiedziec, jak cie przalapia, ze gdzie indziej to sasiad sasiadowi nie takie rzeczy zrobil.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd Wlasnie bo uzbrojony w kamien ,ktory moze zabic IP: *.fastres.net 03.05.04, 10:59 Zyda jest nieuzbrojonym ale wiernym Koranu, bo pociski z AK-47 Zydom dobrze robia- o czym ty bredzisz.Boli cie to, ze w koncu po 600 latach waszej przemocy mozemy sie broni i nie tylko, ale sie tez skutecznie bronimy i bedziemy tak dalej robic, choc to tobie nie odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum o i to jak uzbrojony! 03.05.04, 11:01 w kamienie i kalasze... To nawet wyraznie widac, ze tylko sie "bronicie" :))) community.webshots.com/photo/17023497/139565933kdDRik Odpowiedz Link Zgłoś
schlagbaum Re: Wlasnie bo uzbrojony w kamien ,ktory moze zab 03.05.04, 11:09 Gość portalu: jarek-Zyd napisał(a): > Zyda jest nieuzbrojonym ale wiernym Koranu, bo pociski z AK-47 Zydom dobrze > robia Mowi sie, ze zepsute jablko trzeba szybko usunac z kosza, bo zepsuja sie i inne. Nie wierze, ze nikt ci jeszcze nie powiedzial, ze jestes psychicznie chory. Niestety takich jak ty nie izolowano dosc wczesnie i jest tak jak jest. Udlaw sie palancie. Odpowiedz Link Zgłoś
chuchem Re: Wlasnie bo uzbrojony w kamien ,ktory moze zab 03.05.04, 11:12 Obrazanie nie jest najlepsza forma wypowiedzi... Wnosi tylko wzajemna pogarde i nieufnasc. Shalom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek-Zyd podaj miadress twojego psychiatry, z taba mu sie IP: *.fastres.net 03.05.04, 20:24 niw udalo, ale moze z goldbaumem mu sie uda. Odpowiedz Link Zgłoś