Granice Europy

09.05.11, 19:26
sa dobrze strzezone. Spiegel za Guardianem opowiada jak.

Ponad 60 z 70 uciekinierow z Libii zmarlo z glodu i z pragnienia na morzu miedzy 25 marca i 10 kwietnia.

Uciekinierzy ruszyli z Libii na statku i zaczely sie problemy. Kapitan poinformowal o problemach Wlochow, ktorzy poinformowali Malte. Ktos wyslal helikopter, ktory rzucil keksy i wode na lodz. Wtedy gdy europejscy nadludzie nic nie robili libijscy podludzie zaczeli umierac z glodu i z pragnienia.

Dumny francusku lotniskowiec o uczciwej nazwie "De Gaulle"" ich tez spotkal. I nic nie zrobil. Pewnie zaloga wlasnie jadla i nie chciala sobie trawienia utrudniac.

Reszta tutaj:

www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,761467,00.html
Chetnie przetlumacze co trzeba.

Moj komentarz? Himmler i Müller moga byc spokojni bo ich lekcje nie zostaly zapomniane. Rozwinieto je tworczo.

PF

    • swiblowo Re: Granice Europy 09.05.11, 19:38
      Juz spiesza na pomoc:

      www.youtube.com/watch?v=MCsYDZ2M04M
    • eva15 Granice Europy, granice głupoty i cynizmu 09.05.11, 21:21
      polski_francuz napisał:

      > Dumny francusku lotniskowiec o uczciwej nazwie "De Gaulle"" ich tez spotkal. I
      > nic nie zrobil. Pewnie zaloga wlasnie jadla i nie chciala sobie trawienia utrudniac.

      E tam, załoga wykonywała swoje zadanie - czyli chroniła ludność cywilną w Libii. Ta sama ludność na morzu nie podpada pod tą chwaloną przez ciebie interwencję.
      • polski_francuz Zadanie? 09.05.11, 21:25
        Tu chodzi o czlowieczenstwo. A wlasciwie o jego brak.

        PF
        • eva15 Re: Zadanie? 09.05.11, 21:31
          Chyba żartujesz? Francuzi z poświęceniem bombardują Libię, a ty mówisz o braku człowieczeństwa? Nie pamiętasz już już jak popierałeś tą humanitarną akcję. Czyżbyś nie był w stanie przewidzieć, że ludzie będą od humanitarnych bomb uciekać, tak trudne to było do zrozumienia?
        • swiblowo Re: Zadanie? 09.05.11, 21:35
          Zyjesz w kraju, ktory utrzymuje Legie Cudzoziemska i nie wiesz, ze zolnierz wykonuje rozkazy a nie zajmuje sie "czlowieczenstwem"?
          Lotniskowiec to nie wydzial humanitarny na Sorbonie.
          • eva15 Libijskie łobuziaki uciekają przed demokracją 09.05.11, 21:44
            Przede wszystkim - nie po to Francuzi demokratycznie bombrdują Libię, by Libijczycy uciekali od tej demokracji do Europy. Mają siedzieć na tyłku i czekać na kolejną porcję demokracji z nieba.

            Gdyby okręt pomógł ucikienierom, to by się od następnych nie opędził, a tak jest nauczka dla ewentualnych naśladowców.
            • polski_francuz Nauczek tu jest wiecej 09.05.11, 21:52
              jedna blondynka we Francji nawolywala do odpychania statkow z uciekinierami. Moze zaloga lotniskowca o uczciwej nazwie wysluchala te pania?

              Poza tym, trzeba sobie pomyslec, ze sie czasy zmieniaja. Zwierzyna zamienia sie w mysliwego jak w kalejsdoskopie.

              Skromnosci zatem nigdy nie za duzo.

              PF
              • eva15 Re: Nauczek tu jest wiecej 09.05.11, 22:06
                polski_francuz napisał:

                > jedna blondynka we Francji nawolywala do odpychania statkow z uciekinierami. Mo
                > ze zaloga lotniskowca o uczciwej nazwie wysluchala te pania?

                Jeśli się nie mylę, to ta blondynka nie nawoływała do bombardowania Libii i nie jest też naczelnym dowódcą francuskiej marine.

                > Poza tym, trzeba sobie pomyslec, ze sie czasy zmieniaja. Zwierzyna zamienia sie
                > w mysliwego jak w kalejsdoskopie.

                Poważnie, masz wrażenie, że Libijczycy zrzucają bomby na Francję?

                > Skromnosci zatem nigdy nie za duzo.

                No właśnie, więcej skromności, mniej fanfaronady i plecenia koszałków o humanitarnej interwencji. Jej humanitaryzm jest właśnie widoczny gołym okiem na morzu.
          • s-orbona Re: Zadanie? 10.05.11, 10:42
            Jestem sorboną i wiem, że jest inaczej niż piszesz.
    • jk2007 moze nie wiedzieli, ze to uciekinierzy? 09.05.11, 21:51
      a ze mieli problemy, nic dziwnego - pol Afryki gloduje
    • s-orbona Re: Granice Europy 10.05.11, 09:35
      Ogólnie konflikt w Libii to jedno wielkie nieporozumienie. Jakim prawem inne państwa ingerują w konflikt wewnętrzny?
    • walter622 Re: Granice Europy 10.05.11, 11:06
      polski_francuz napisał:
      > Spiegel za Guardianem opowiada jak.

      No proszę, nareszcie napisali więc można udawać oburzenie ?
      Zmartwię, jak byś faktycznie tym tematem się interesował to byś dostrzegł, że tam takich
      tragedii było ostatnio znacznie więcej. Np. wczoraj zatonął statek z 550 libijskimi uciekinierami, rzecz jasna w porze obiadowej.

      Jestem przekonany, że jeżeli by na statku, opisywanym przez Spiegel, zamiast uciekinierów były beczki z ropą naftową to by się ustawiła kolejka chętnych dla udzielenia pomocy.
      • polski_francuz Czytuje 10.05.11, 11:53
        gazety i z nich czerpie informacje. A Ty jak? Dostajesz telepatyczne przekazy?

        PF
        • walter622 Re: Czytuje 10.05.11, 13:39
          polski_francuz napisał:
          > Dostajesz telepatyczne przekazy?

          O ostatniej katastrofie sporo było w arabskojęzycznych mediach. Spoko - może coś z tego
          tobie przetłumaczą i będziesz miał pretekst do okazywania kolejnego oburzenia, dosiadając
          przy tym "demokratycznego" kucyka.
          • polski_francuz Czytasz po arabsku? 10.05.11, 14:17
            Jak rozumiem. No daj troche tego co pisze prasa tunezyjska czy egispka. El Ahram byl kiedys (moze i jest) opiniotworczym tygodnikiem egipskim.

            Ja czytam glownie prase niemiecka, francuska, polska i, czasami, anglojezyczna.

            PF
            • walter622 Trochę 10.05.11, 15:18
              Nie tak jak bym chciał.
              Zaskoczę - trochę czasu spędziłem w Egipcie i czasem do tego kraju wracałem już w charakterze turysty (zwykle tam spędzałem urlop na początku grudnia), tak więc w
              zakresie podstawowego słownictwa daję sobie radę.
              Mam też w śród Arabów (głównie Jordańczyków i Tunezyjczyków) sporo bardzo bliskich przyjaciół z którymi wymieniamy się bieżącymi informacjami.

              W dodatku Turańczycy - tak Tatarzy, jak również Turcy do niedawna używali w piśmiennictwie arabskiego zapisu (Ujghurzy do tej pory), tak więc we wszelkich współczesnych opracowaniach zawsze stosowany jest zapis równoległy, szczególnie
              przy podawaniu wszelkich nazw, tytulatury i cytatów (np. z tzw. "tarikatu"). O
              artefaktach nie wspominając - przy ich opisie zawsze przywoływany jest zapis arabski
              - w tym zakresie można chociażby wskazać ostatnie tureckie badania jarłyków ordyńskich
              z archiwum Topkapı Sarayı. Tak więc bez słowników i podstawowej wiedzy niestety nie
              da się.

              Jeżeli ciebie interesują info z perspektywy arabskiej - możesz sięgnąć chociażby do Al Jazeera, przy tym nie musisz się gimnastykować - info podają w języku angielskim i arabskim.
              O tej konkretnie katastrofie masz poniżej info CNN wskazane przez Malkontenta. Jest w tym info mała nieścisłość - stateczek się nie przewrócił lecz z powodu dużej ilości uciekinierów rozpadł się na kilka części.

              Salem
              • polski_francuz Brawo 10.05.11, 15:22
                za znajomosc jezyka.

                Ja, jak zwykle, lubie syntetyczne opinie. Z braku czasu, wrodzonego lenistwa i rutyny, ktora Ci powyzej opisalem...

                Jak masz taka to daj prosze. Prawda bowiem lubi rozne oswietlenia. I to oswietlenie arabskie jest ciekawe.

                PF

                • walter622 Niestety nie jest dobrze 10.05.11, 16:06
                  polski_francuz napisał:

                  > za znajomosc jezyka.
                  Niestety nie ma powodów dla pochwał - znam nie tak jak bym chciał (turecki znam trochę lepiej) więc ze słowników nie wyłażę.
                  Lecz chyba wystarczająco dobrze, bowiem żona zawsze taszczy mnie na zakupy na suk.
                  Kupujemy wtedy po cenach jak dla "swoich", a nie jak dla "turystów". Kiedyś w Asuanie
                  (chyba najciekawsze miasto) sprzedawca coś tam sprzedał z wyraźną dla siebie stratą, na moją uwagę w tym zakresie stwierdził, że "stratę sobie z nawiązką odbije na osłach".
                  W Abu Simbel strażnicy pozwolili (sami zaproponowali) bym zrobił zdjęcia wnętrz tych Świątyń, co generalnie jest zakazane i karane bardzo surową karą (o ile pamiętam 1000 USD i konfiskatą aparatu). No i rzecz jasna wyjątkowo sympatyczny stosunek miejscowych - wystarczy przejść z angielskiego na arabski by zasmakować zupełnie innych relacji.
                  Tak więc wystarczy znać jakieś z 2 tyś. podstawowych słów by poczuć się jak w bajce
                  (rzecz jasna o ile z tej bajki po ostatnich wydarzeniach coś pozostanie).

                  > Prawda bowiem lubi rozne oswietlenia.

                  Obecnie my jej nie poznamy - jest zbyt wiele wzajemnie sprzecznych i cynicznych interesów.
                  Ją za wiele lat poznają historycy, o ile ta prawda nie zamieni się w kosmiczny, nic nie znaczący pył. Takim pyłem niewątpliwie będzie w tym czasie prezio i jego ferajna. Tak więc podniecamy się mało istotnymi sprawami. Natomiast z pewnością za te 100 lat będą pamiętali i śpiewali tą uroczą ormiańską piosenkę ( "Bingyl"), podobnie jak ją śpiewano przed 100 laty.
                  W tym tumulcie informacji nie dostrzegamy tego co istotne, ulegając sugestii mediów, wciskających nam banalną tandetę.
                  Bardziej mnie podnieca tropienie etnonimu jakiegoś zagubionego w przestrzeni i czasie plemienia koczowników - to bardziej fascynujące niż kryminał autorstwa A. Christie.
                  Tak na marginesie - jej mąż był świetnym historykiem i archeologiem. Miałem przyjemność zatrzymywać się w Asuanie w tym samym hotelu co ta Pisarka (o ile to prawda, a nie chwyt marketingowy) - faktycznie widok z okna na Nil i Dzazirat Aswan miała prześliczny.
                  • malkontent6 Re: Niestety nie jest dobrze 10.05.11, 17:07
                    walter622 napisał:

                    > Kiedyś w Asuanie (chyba najciekawsze miasto) sprzedawca coś tam sprzedał z wyraźną dla siebie stratą,

                    I Ty mu uwierzyłeś? Ja słyszę takie zapewnienia za każdym razem, gdy kupuję samochód. :)
                    • walter622 Re: Niestety nie jest dobrze 10.05.11, 17:30
                      walter622 napisał:
                      > I Ty mu uwierzyłeś?

                      Azbeściarzu, nie musiał mnie do niczego przekonywać - znałem ceny i dostrzegłem, że
                      cena była bardzo "promocyjna". Lecz ty i tak po długich targach zapłacisz w 10 razy więcej.
                      Po prostu, na standardowe pytanie skąd przybywam i mniej standardowe dlaczego zwracam
                      się do niego po arabsku zamiast po angielsku, po usłyszeniu w charakterze odpowiedzi historii o trzech barwach (dla ciebie to nic nie znaczy, a dla Egipcjanina to miód na serce) gościa do siebie przekonałem.
                      Zapominasz, że pracuję w firmie komercyjnej.
                      • malkontent6 Re: Niestety nie jest dobrze 10.05.11, 18:14
                        Wołodia, ja w to wszystko wierzę, bo słyszałem takie historie już 1000 razy. Handlarz sprzedał taniej niż powinien był, bo tak polubił klienta, że postanowił dołożyć do interesu byle tylko teże klient czuł się szczęśliwy.

                        Jesteś pewny, że nie jesteś jednym z tych "osłów", dzięki którym on zarabia?
                        • walter622 Re: Niestety nie jest dobrze 10.05.11, 18:24
                          Robisz się nudny. Jeżeli wiesz jaka jest cena hurtowa towaru to możesz określić do jakiego
                          poziomu w detalu sprzedający może opuścić cenę. Widocznie nigdy nie byłeś na Bliskim Wschodzie, w związku z tym nie znasz tych niuansów. Jak wspomniałem - raz miałem tego
                          typu przypadek i mile go wspominam.
                          • malkontent6 Re: Niestety nie jest dobrze 10.05.11, 18:27
                            walter622 napisał:

                            > Jeżeli wiesz jaka jest cena hurtowa towaru

                            A jesteś pewny, że wiesz jaka jest cena hurtowa? Pracowałem kiedyś w handlu...
                            • walter622 Re: Niestety nie jest dobrze 10.05.11, 18:29
                              malkontent6 napisał:
                              > Pracowałem kiedyś w handlu...

                              W geesowskim zieleniaku ?
                              Faciu, ty jak widać nie czytasz moich poprzednich wpisów.
                              Nudzisz.
                            • igor_uk Re: Niestety nie jest dobrze 10.05.11, 18:31
                              malkontent,to tylko bicie piany.
                              • malkontent6 Re: Niestety nie jest dobrze 10.05.11, 18:35
                                igor_uk napisał:

                                > malkontent,to tylko bicie piany.

                                Byc może, Igor.

                                Dzięki Wołodi mogę sie pośmiać. Handlarz powiedział mu, że sprzedał mu coś ze stratą a Wołodia uwierzył i jest szczęśliwy, że zrobił dobry interes.
                              • walter622 Re: Niestety nie jest dobrze 10.05.11, 21:59
                                igor_uk napisał:

                                > malkontent,to tylko bicie piany.

                                Fakt, wdawanie się w dyskusję z azbeściarzem to tracenie czasu. Objawił się na forum kolejny osiołek stepowy.
                                Faciowi wyraźnie wskazałem, że znam cenę po jakiej towar jest sprowadzany do Egiptu i
                                hurtowo sprzedawany. Znam, bowiem nasza firma ma swoje biuro w Aleksandrii ( i ma
                                wgląd do papierów spedycyjnych).
                                No, a facio młóci swoje bo kiedyś sprzedawał pietruszkę na bazarze.
                              • s-orbona Re: Niestety nie jest dobrze 12.05.11, 08:50
                                Bicie piany czy nie, sprawa wymaga przemyśleń.
              • walter622 Re: Trochę - cd. 10.05.11, 15:28
                Z innych "ciekawostek" z tego regionu, które o ile się pojawiają w "europejskich" mediach to na ostatnich stronach:
                - od kilku dni bardzo zacięte starcia Koptów z Muzułmanami w Kairze;
                - wprowadzenie stanu wyjątkowego w Tunisie z powodu rebelii na południu tego Kraju;
                - zamieszki w Maroko - tam już od dłuższego czasu również wrze, ale nie tak "popisowo"
                jak w Libii.

                Jednym słowem "demokratyczny" eksperyment powoli wymyka się z pod kontroli . A to dopiero początek.
                • malkontent6 Re: Trochę - cd. 10.05.11, 15:37
                  walter622 napisał:

                  > Z innych "ciekawostek" z tego regionu, które o ile się pojawiają w "europejskic
                  > h" mediach to na ostatnich stronach:
                  > - od kilku dni bardzo zacięte starcia Koptów z Muzułmanami w Kairze;


                  Oj, Wołodia, na siłę próbujesz udowodnić, że burżuazyjne media są mało wiarygodne. O starciach religijnych w Egipcie słyszałem dziś rano w NPR.

                  www.npr.org/2011/05/09/136144094/after-deadly-clashes-egypts-christians-on-edge
                  • walter622 Re: Trochę - cd. 10.05.11, 16:08
                    malkontent6 napisał:
                    > O starciach religijnych w Egipcie słyszałem dziś rano w NPR.

                    Gratuluje dobrego słuchu.
                    Oni się naparzają (przy tym używając karabinów maszynowych) od piątku, a Ty o tym się dowiedziałeś dopiero dziś ?
                    • malkontent6 Re: Trochę - cd. 10.05.11, 16:18
                      walter622 napisał:

                      > Gratuluje dobrego słuchu.

                      Dziekuję.

                      > Oni się naparzają (przy tym używając karabinów maszynowych) od piątku, a Ty o t
                      > ym się dowiedziałeś dopiero dziś ?

                      Nie, Wołodia, nie dziś. Burżuazyjne media stale mówią o tym co się dzieje w Północnej Afryce, dziś rano też. Zdejmij klapki z oczu a zobaczysz inny, ciekawszy świat.
        • de_oakville Re: "Podludzie" 10.05.11, 13:57
          >Wtedy gdy europejscy nadludzie nic nie robili libijscy podludzie zaczeli umierac z glodu i z >pragnienia.

          Kto to jest "podludz" w pojeciu przecietnego bialego Europejczyka? Czy ktos, kto ma inny kolor skory? A moze ktos, kto mowi odmiennym, trudnym do zrozumienia jezykiem? Otoz nie! Ani kolor skory ani jezyk nie maja zadnego znaczenia - jedynie to, co sie z tymi dwiema cechami dodatkowo kojarzy, czyli zupelnie odmienna mentalnosc. "Podludz" budzi strach. "Podludz" to ktos, kto moze rzucic we mnie kamieniem w dowod "wdziecznosci" za to, ze ja kiedys rzucilem w niego kiedys chlebem. Wprawdzie "nie ma dymu bez ognia", ale cierpia na tym ci, ktorych niesprawiedliwie ubiera sie w stereotypy - nie kazdy Murzyn w Europie wsiada do wagonu 1-szej klasy majac bilet 2-giej klasy, aby potem tlumaczy konduktorowi, ze nie wiedzial, o co chodzi.

          • polski_francuz Inna mentalnosc 10.05.11, 14:19
            nie zwalnia z obowiazku zachowywania sie ludzku.

            A pozostawienie dryfujacego statku bez pomocy to i nieludzkie i niezgodne z elementarnym prawem morskiego zachowania.

            Moje slowa o pod- i nadludziach mialy sarkastyczny charakter.

            PF
            • de_oakville Re: Inna mentalnosc 10.05.11, 18:45
              polski_francuz napisał:

              > Moje slowa o pod- i nadludziach mialy sarkastyczny charakter.

              Dokladnie tak to odebralem. Zgadzam sie rowniez z potrzeba humanitarnego traktowania tych rozbitkow. Chcialem tylko podkreslic rozni przybysze do Europy i Ameryki z innych regionow swiata maja rozna mentalnosc. Jedni przyjezdzaja po to, aby rozpoczac nowe zycie i jak najszybciej zapomniec o niemilych sprawach regionow, z ktorych wyjechali. Tak mysleli pierwsi biali Amerykanie, ktorzy chcieli odciac sie od Europy i zaczac cos zupelnie nowego, bo nie odpowiadaly im zbyt arystokratyczne stosunki "starego kontynentu" z jego przesadami i uprzedzeniami. Natomiast przybysze z polnocnej Afryki (krajow muzulmanskich) nie tylko nie chca zapomniec o sprawach i konfliktach, ktore pozostawiaja za soba - tylko wrecz przeciwnie - chca spowodowac, aby spoleczenstwa ich nowych krajow, ktore ich przyjmuja zaczely zyc sprawami polnocnej Afryki i Bliskiego Wschodu. Dla takiego przybysza, ktory mieszka powiedzmy w Paryzu, wazniejsze jest nie to, co dzieje sie w Paryzu, tylko to co ma miejsce w jakiejs "Faludzy". I stad wielu Europejczykow ma ich pewnie dosc. (Mentalnosc podobna jak u "Samych Swoich" - Pawlak i Kargul nawet na "Ziemiach Zachodnich" zyli bardziej sprawami "Kruzebnikow" niz sprawami Lwowka Slaskiego).
              • polski_francuz Re: Inna mentalnosc 10.05.11, 19:04
                Ogolnie to masz racje.

                W tym wypadku nalezalo pomoc ludziom i czesc. Jest czas na analizy i jest czas na akcje humanitarna.

                W tym wypadku trzeba bylo pomoc ludziom.

                Pozdro

                PF
      • malkontent6 Re: Granice Europy 10.05.11, 14:13
        walter622 napisał:

        > wczoraj zatonął statek z 550 libijskimi uciekinierami, rzecz jasna w porze obiadowej.

        Czy o tym piszesz?

        www.cnn.com/2011/WORLD/africa/05/10/libya.boat.capsize/index.html?iref=allsearch
    • przyjacielameryki Re: Granice Europy 10.05.11, 17:24
      Granica wschodnia Europy - na Bugu!! Trzeba jej dobrze pilnować!
      • walter622 Re: Granice Europy 10.05.11, 17:32
        przyjacielameryki napisał:

        > Granica wschodnia Europy - na Bugu!! Trzeba jej dobrze pilnować!

        Tak, tak "przyjacielu". Dla ciebie z paru desek sklecę odpowiednią budę.
        • przyjacielameryki Re: Granice Europy 10.05.11, 17:38
          walter622 napisał:

          > przyjacielameryki napisał:
          >
          > > Granica wschodnia Europy - na Bugu!! Trzeba jej dobrze pilnować!
          >
          > Tak, tak "przyjacielu". Dla ciebie z paru desek sklecę odpowiednią budę.

          Cha!, cha! Walterek nie trudż się, są już trochę nowocześniejsze środki. A co tam u kocura, dalej z nim gadasz?
          • walter622 Re: Granice Europy 10.05.11, 17:49
            przyjacielameryki napisał:
            > są już trochę nowocześniejsze środki.

            Społecznie i za friko taka buda się zawsze przyda. Widzę, że skończyłeś przesiedlać
            Ukraińców do zachodniej Małopolski i zabrałeś się za uszczelnianie granicy.
            Kompletnie daremny trud - sprawdziłbyś chociażby ilu Rosjan mieszka obecnie w Londongradzie, co tam mówić o Barcelonie.

            > A co tam u kocura,
            Nudzi się - ostatnio mało piszesz o "putinie". Na szczęście ostatnio oglądał kilka meczy w
            TV (nawet nie wiem kogo z kim) więc humor mu dopisuje.
            • igor_uk Re: Granice Europy 10.05.11, 17:52
              walter,czytales co ten dupliz amerykanski napisal o radzieckich zolnierzach,ktore zgineli w walce z faszyzmem?
              • walter622 Granice Przyzwoitości 10.05.11, 17:59
                Akurat zerknąłem i kompletnie zdębiałem. Ta "beczka wódki" to kompletne draństwo
                i pospolite chamstwo. No cóż, dość charakterystyczna wizytówka "prawdziwego Polaka".
                • zlotamajka Re: Granice Przyzwoitości 10.05.11, 18:21
                  Chlopaki, czytaliscie ten tekscik amigo?
                  Nawet komentowac sie nie da.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,50,125047607,125063224,Re_Iran_ostrzega_usa.html
                  • igor_uk Re: Granice Przyzwoitości 10.05.11, 18:23
                    majka,dla czego sie nie da? Jak ktos zawodowo zajmuje sie psychiatria,to ma dobry material do zrobienia doktoratu.
                    • zlotamajka Re: Granice Przyzwoitości 10.05.11, 18:28
                      Prawdopodobnie masz racje. Tytul pracy moglby byc: Mediow a deluzje.
                      Ale mi sie nie chce. Szkoda na to czasu i energi. Jemu nawet najlepszy psychiatra juz nie pomoze.
                  • walter622 Re: Granice Przyzwoitości 10.05.11, 18:27
                    zlotamajka napisała:
                    > Nawet komentowac sie nie da.

                    Da się. Powracając do wczorajszych popisów osiołka.
                    Najwidoczniej gdzieś za friko rozdają marychę w sporych ilościach.
                    No i dowcipasy się solidnie naćpały.
                    • zlotamajka Re: Granice Przyzwoitości 10.05.11, 18:32
                      Najwidoczniej gdzieś za friko rozdają marychę w sporych ilościach.
                      > No i dowcipasy się solidnie naćpały.
                      Innaczej trudno to zrozumiec. Ale jakos program osiolka jest szerszy. Amigo to bardzo waski program. Nawet marycha tego nie jest w stanie wytlumaczyc. To raczej wieloletni trening stylu 1984.
                      • walter622 Re: Granice Przyzwoitości 10.05.11, 22:07
                        zlotamajka napisała:
                        > Innaczej trudno to zrozumiec.

                        Coś w tym musi być - nawet zjawił się, dawno nie widziany, wojtuś do nieskończoności (również solidnie naćpany) z onetowskimi rewelacjami o Dostojewskim. Dobre i to - będzie wiedział, że był taki Pisarz.

                        Tak na marginesie - czy ktoś wie gdzie rozdają tę trawkę ?

                        >To raczej wieloletni trening stylu 1984.

                        Przy jego "twórczości" biedny G.Orwell jak by się z nią zapoznał to doznał by udaru.
                        • zlotamajka Re: Granice Przyzwoitości 10.05.11, 22:14
                          > Coś w tym musi być - nawet zjawił się, dawno nie widziany, wojtuś do nieskończo
                          > ności (również solidnie naćpany) z onetowskimi rewelacjami o Dostojewskim. Do
                          > bre i to - będzie wiedział, że był taki Pisarz.
                          >
                          > Tak na marginesie - czy ktoś wie gdzie rozdają tę trawkę ?
                          >

                          Moze nie trawka ale cos spryskuja??? Ale zdaje mi sie ze oni wszyscy to juz od dawna kliniczne przypadki. Ale widze ze widziales tez "tworczosc" Wojtusia. Jak widac glupota nie zna granic.
                          • walter622 Re: Granice Przyzwoitości 10.05.11, 22:33
                            zlotamajka napisała:
                            > Moze nie trawka ale cos spryskuja???
                            No tak - Ruskie rozpryskały nad Polska gaz ? Rogalski będzie miał używanie.

                            W krajach muzułmańskich, gdzie abstynencja jest w cenie ( w niektórych państwach pijaków
                            poddają publicznej chłoście) w modzie jest ćpanie (Koran na ten temat się nie wypowiada).
                            Tak więc gdy jest właściwa pora rozebrani przebiegają prze pole konopi, na ciele osiada pyłek z którego następnie formują niewielkie czarne kulki (niestety zapomniałem jak się nazywają - przypuszczam, że Igor będzie wiedział bo był w tych Krajach).
                            Te kulki wstrzykują do zwykłych papierosów i dostają kopa. Dla tubylców to normalka natomiast Europejczycy od tych papierosów dostają małpiego rozumu. Tak więc nie takie rzeczy widziałem.

                            > Jak widac glupota nie zna granic.

                            Wojtuś po dyskusji o "księżniczkach czeczeńskich" nie jest już w stanie pokonać ustanowionego rekordu głupoty. Najbardziej śmieszne, że przekonywał mnie do słuszności swoich pomysłów (nawet coś tam w googlach znalazł) nie wiedząc, że na Kaukazie ( w Kabardzie i Gruzji) mieszka sporo krewnych mojej żony - tak więc tamte realia przypuszczałem, że trochę znam. Rzecz jasna do czasu przeczytania wojtusowuch sensacji.
                            • zlotamajka Re: Granice Przyzwoitości 10.05.11, 23:15
                              Walter, czytajac Ciebie, to miales i masz ciekawe zycie. Podroze i to po naprawde ciekawych krajach. Tylko pomarzyc.
                              • walter622 Re: Granice Przyzwoitości 10.05.11, 23:54
                                zlotamajka napisała:
                                > Tylko pomarzyc.

                                To bardzo fajnie się wspomina. Lecz na miejscu czasami się zastanawiam co ja tam do
                                cholery robię ?
                                Czasem bywa bardzo niezabawnie i trzeba mieć sporo szczęścia i doświadczenia by wyjść cało. Początek lat 90-ych w Środkowej Azji to było naprawdę COŚ, co się długo pamięta
                                - wszystko było na wariackich papierach, a w okół większość miała kałasze.
                                Teraz jest spokojniej, ale i tak nie da się wszystkiego przewidzieć. Więc pozostaje tylko
                                ufność w ludzi - tych z którymi się pracuje i zna, oraz tych obcych, których się spotyka na drodze.
                                Inna rzecz, że jak wsiadam do samolotu i wiem, że to wszystko zostawiam to zaczyna się potworna tęsknota i liczenie dni do kolejnej okazji by tam polecieć.
                                • jk2007 Re: Granice Przyzwoitości 11.05.11, 00:04
                                  pracuje razem z Uzbiekiem, mowi, ze boi sie wrocic do kraju
                                  • walter622 Re: Granice Przyzwoitości 11.05.11, 00:15
                                    jk2007 napisał:

                                    > pracuje razem z Uzbiekiem, mowi, ze boi sie wrocic do kraju

                                    Wie co mówi. A może opowiadał jak Talibowie robili wypady do Uzbekistanu ?
                                    Kumpel trafił przypadkiem na taki kocioł ( kilka dni życia w ekstrimie) - do tej pory
                                    wspomina.
                                    • jk2007 Re: Granice Przyzwoitości 11.05.11, 00:21
                                      i bez Talibow bija sie nawzajem - Wschod vs Zachod Uzbekistanu
                                      • walter622 Re: Granice Przyzwoitości 11.05.11, 00:41
                                        jk2007 napisał:

                                        > i bez Talibow bija sie nawzajem

                                        Jak się walą między sobą to masz szansę się z tego jakoś wydostać bez szwanku, natomiast
                                        wystarczy jakaś "zewnętrzna delegacja" to kładą równo wszystkich obcych i wtedy nie ma
                                        zmiłuj - bez kałasza nie masz szans.
                                        • jk2007 Re: Granice Przyzwoitości 11.05.11, 01:03
                                          czesto rozmawiamy o narodowej kuchni, wiec otrzymalem dobre rade: хлoпкoвoе мacлo перед yпoтреблением прoкипятить нa вoдянoй бaне -чтoбы избaвитьcя oт пеcтицидoв
                                          • walter622 Re: Granice Przyzwoitości 11.05.11, 01:15
                                            Tak, rada dobra. Lecz jeszcze lepszą będzie - gdzie je zdobyć w Polsce ?
                                            • jk2007 Re: Granice Przyzwoitości 11.05.11, 01:18
                                              мoжет кyнжyтнoе мacлo?
                                              • swiblowo Re: Granice Przyzwoitości 11.05.11, 01:33
                                                Cos nie rozumiem? Wy sie tu naradzacie, jakim maslem sie wysmarowac, zeby pylek z konopii lepiej sie przylepial, czy jak?
                                                :)
                                                • walter622 Witaj Swiblowo 11.05.11, 09:51
                                                  swiblowo napisała:
                                                  > jakim maslem sie wysmarowac, zeby pylek z konopii lepiej sie przylepial, czy jak?

                                                  Smarować się tym olejem chyba nie ma sensu - zbędne koszta ( no i zapach). Wystarczy, że kilka razy w tej spiekocie przebiegniesz po takim polu konopi i ten pyłek bez problemu przylepia się do potu.

                                                  Bardziej ciekawy problem - gdzie osiłek stepowy znalazł takie pole ?
                                                  • swiblowo Re: Privet Walter! 11.05.11, 13:38
                                                    Na wstepie mego postu, pragne podkreslic, ze poraziles mnie znajomoscia arabskiego.

                                                    Co do kolegi stepowego, to mam przeczucie, ze lekarze mu wypisuja - po prostu. Zeby jego rodzinie bylo troche lzej.
                                                    -pozdrowienia ze slonecznej Moskwy - s.
                                                  • walter622 Privet Swiblowo 11.05.11, 14:26
                                                    swiblowo napisała:
                                                    > Na wstepie mego postu,
                                                    Et, tam jaka tam znajomość - takie sobie dukanie. Inna rzecz taka wiedza daje solidną
                                                    "zniżkę" na sukach oraz przyjemność delektowania się hieroglifami na ordyńskich pullach
                                                    - kupisz sobie takie cacko i nie wiesz co oni tam nabazgrali, a w rzeczy samej fajne tam sentencje czasem się trafiają ( żadne szlochy do Allacha i cytaty z Koranu tylko coś takiego: "masz mnie dla przyjemności" - kawał blachy a sprawia "przyjemność" !!!).

                                                    Z innej beczki - też zabawne. W ramach wczorajszych wspomnień Środkowoazjatyckich.
                                                    Jedna nasza fura zaplątała się na początku 90-ych w krainie dyń i ławaszy. No i akurat tam
                                                    zaczęło się wyjaśnianie istoty "demokracji". Nasz szofer napatoczył się na jakiś posterunek młodzieńców podekscytowanych trawką, wolnością i nowymi ideami ( a także zawartością fury - w tej sytuacji to chyba było najważniejsze). Innymi słowy hana i połnaja żopa. Nagle jeden z tych chłopaków dostrzegł w szoferce "świerszczyka" (wiadomo - dalnobojscik) - w Polsce to też była nowość. Dostali tej "literatury" z pół tuzina i nasz szofer powrócił do krainy żywych. W ramach rewanżu jeden z tych chłopaków wsiadł do szoferki by eskortować za oddzielne wynagrodzenie (oczywiście w "świerszczykach") do kolejnej przełęczy - tam był jakiś inny K.P.
                                                    W ten sposób wymościliśmy sobie drogi po bezkresach Stepu, chyba skutecznie rozpowszechniając wśród tubylców znajomość języka Mickiewicza, o miłości do blondynek
                                                    nie wspominając (fotki z blondynkami cieszyły się szczególnym powodzeniem) . Na wszystkich przejściach, bramkach i K.P. działało to niezawodnie. Od tej odkrywczej wyprawy przed startem zawsze skrupulatnie sprawdzaliśmy czy w furze jest odpowiednia ilość "literatury", natomiast sam ofis firemki wyglądał jak siedlisko erotomanów. To były faktycznie bardzo fajne czasy.
                                                  • swiblowo Re: Privet Swiblowo 11.05.11, 14:59
                                                    Hmmm, tak...teraz w dobie internetu wystarczy miec tylko kase na telefonie i mozna zobaczyc nawet jak sie ruszaja. :)))
                                                  • walter622 Re: Privet Swiblowo 11.05.11, 15:36
                                                    swiblowo napisała:

                                                    > Hmmm, tak...teraz w dobie internetu
                                                    Fakt, wszystko schodzi na psy. Nie ma już atmosfery tamtych czasów.
                                                    Jeden z naszych też w krainie dyń i ławasz raz przejechał przez przez pole na którym tubylcy
                                                    hodowali TM. Miejscowi widocznie doszli do wniosku, że w ten sposób skutecznie się odgrodzą od upierdliwych sąsiadów. Wyczynem tego faceta byli trochę zdziwieni i chyba bardzo zawiedzeni.
                                                  • swiblowo Re: Privet Swiblowo 11.05.11, 16:16
                                                    Hehehe, trzeba uwazac na to, co rosnie na polu sasiada?
                                                    Sluchaj, nowy watek o terroryzmie jest. Moze wpadniesz. Ciekawe, jak z tym jest na Kaukazie?
                                                    Masz jakies zdanie?
                                                  • walter622 Re: Privet Swiblowo 11.05.11, 23:54
                                                    swiblowo napisała:
                                                    > Masz jakies zdanie?

                                                    Zajrzałem - niezłe masz tam "towarzystwo" - stary kabel z enerdowa.
                                                    Owszem mam ale przyznam się, że nudzi mnie dyskusja z ćpunami - choćby się podzielili towarem.
                                                    Mam teraz w firmie potworne urwanie głowy - dobijamy kontrakt, a po tym od razu "na wzlotnuju połosu" (ćpuny się ucieszą bo nie będą czytali moje wpisy przez kilka tygodni).
                                                    Dziś dostałem już "odliczanie", a roboty nie wiem czemu nie ubywa - z każdym dniem
                                                    będzie coraz bardziej nerwowo.
                                                  • swiblowo Re: Privet Swiblowo 12.05.11, 00:18
                                                    Hehehee!!

                                                    > Zajrzałem - niezłe masz tam "towarzystwo" - stary kabel z enerdowa.

                                                    -Tak, objawil sie. Chyba Rezun dal mu pare dni urlopu.

                                                    > Owszem mam ale przyznam się,

                                                    - Daj sie namowic! Napisz "na gazete". Co do "towaru" to niestety nie moge obiecac :)
                                                    Powodzenia w robocie!
                                                  • walter622 OEOEO 12.05.11, 00:42
                                                    swiblowo napisała:
                                                    > - Daj sie namowic!

                                                    Widzisz, patrząc na to co się ostatnio dzieję o,ujewaju.

                                                    W charakterze komentarzu do twojego tematu - masz kapelę fajnych Iranek ( od razu zaznaczę, że fersi nie znam).
                                                    www.youtube.com/watch?v=xC-q3houri4&feature=channel_video_title
                                                    No i coś dla ducha.
                                                    www.youtube.com/watch?v=Mi8xywbjoFg&feature=channel_video_title
                                                  • swiblowo Re: OEOEO 12.05.11, 01:13
                                                    Fersi nie znasz? Nie bujaj!
                                                    A to Iranki moga spiewac? Podobno nawet z domu wychodzic nie moga. - chyba ktos mnie probowal oszukac...
                                                    Piosenka tak...ale zdjecia! Przyszla mi taka refleksja: Tego nikt i nic nie powstrzyma. To naturalne, ludzkie reakcje. Stres, adrenalina, wywolane wojna, bronia to zamiennik pierwotnych instynktow - gdzie je mozna wyjawic? Bizony wybite, chleb i mieso daja w sklepie. Banknoty zapewnia nagrode - kobiety i jaskinie do mieszkania.
                                                  • walter622 Re: OEOEO 12.05.11, 01:26
                                                    swiblowo napisała:
                                                    > Fersi nie znasz? Nie bujaj!

                                                    Dziadek żony znał.

                                                    > A to Iranki moga spiewac?

                                                    W Szwecji mogą.

                                                    Widać nie trafiłem - więc inna muzyczka (лемківcькa).
                                                    www.youtube.com/watch?v=8rEdMIHP_sU&feature=channel_video_title
                                                  • swiblowo Re: OEOEO 12.05.11, 01:39
                                                    walter622 napisał:
                                                    > Widać nie trafiłem -

                                                    - Nie, dlaczego? Zawsze udaje Ci sie oderwac mnie od belkotliwej rzeczywistosci. Tobie - muzyka, jk2007 - zdjeciami.
                                                    Dzieki.
                                • zlotamajka Re: Granice Przyzwoitości 11.05.11, 00:54
                                  Zaufanie jest baza stosunkow miedzy ludzkich. Naturalnie trzeba miec przy tym zdrowy rozsadek.
                                  Wierze ze w wiekszosci ludzie wszedzie sa w gruncie rzeczy dobrzy i skorzy do pomocy. Przynajmniej takie sa moje doswiadczenia. Choc takich przygod to nie mialam. Fajne wspomnienia. Nic dziwnego ze Cie tam ciagle ciagnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja