polski_francuz
23.12.11, 09:12
Wpadl mi w rece niedawno podrecznik agenta KGB. Latwy w czytaniu bo agenci nie zawsze sa inteligentni i dobrze zredagowany w formie abecadla. Jako, ze dzis prawie swiato, zacznijmy od litery S. S - jak Sposob Dyskusji z obcym.
1. Wystepuj zawsze w grupie. Slowo wypowiedziane przez jednego agenta malo wazy. Ale jak je powtorza agenci: Russlanddeustsche, Phil Kilby, Tawariszcz Schellenberg, i Small Dick to obcy poczuja zaraz respekt.
2. Nie nalezy dyskutowac z meritum wypowiedzi obcego. Wystarczy znalezc jeden blad i mozna go wypowiadac przez dlugi czas. W pracy agenta kazdy detal jest wazny: miejsce urodzenia lidera, kto zastrzelil pisarza, czy "cialo pozarne". Towariszcz Schellenberg dostal niedawno pochwale za konsekwentna i mrowcza prace nad rozwinieciem tego aspektu pracy agenta.
3. O Matuszce mozna tylko dobrze. Wewnetrzne dyskusje n/t jej usprawnienia nie powinny wychodzic na zewnatrz. I jakiekolwiek jej krytyki powinny byc ucinane w zarodku.
Dalej jest juz niestety niezbyt czytelne. Czy wam jednak te zasady czegos/kogos nie przypominaja?
PF