indeed-4
06.07.14, 12:51
"Celem ma być "zamrożenie" sytuacji na wzór Abchazji czy Naddniestrza. - Zawieszenie broni, wprowadzenie sił pokojowych i obserwatorów, po czym stagnacja - twierdzi Felgenhauer.
Przez "zamrożenie" obecnej sytuacji na wschodzie Ukrainy, czyli z istniejącymi separatystycznymi "republikami ludowymi" w Doniecku i Ługańsku, Moskwa zyskałaby silne narzędzie nacisku na Kijów. Problemem ma być to, że czas działa na korzyść władz Ukrainy. Siły rządowe mają być coraz liczniejsze i sprawniejsze. Ekspert jest przekonany, że, gdyby nie znaczące wsparcie Rosji dla separatystów, to ukraińskie wojsko "zmiotłoby ich" w góra dwa miesiące"
Dalej o tym, dlaczego Putin negocjując rozejm proponuje kontrolowanie tylko niektórych przejść granicznych z Ukrainą:
"Moskwa ma na pewno nie zgodzi się na faktyczne uszczelnienie granicy, przez którą płynie strumień ochotników i uzbrojenia. Niezależnie od deklaracji składanych na konferencjach międzynarodowych, Kijów i Zachód mają być świadome strategicznego celu Rosji, nie chcą jednak zanadto prowokować Kremla. Z drugiej strony Rosjanie też nie chcą w dalszym stopniu zaogniać relacji z Europą i USA".
www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/ekspert-rosyjskie-wojsko-bedzie-gotowe-do-wojny-z-ukraina-za-miesiac,446083.html