Dodaj do ulubionych

Nowa generacja

14.09.14, 10:07
Jako, ze uniwersytety rekrutuja na kariery 35-40 letnie, tak sie stalo ze moje pokolenie wlasnie odchodzi i przychodza mlodzi.

Zaobserwowalem troche te zmiany podczas ostatniego pobytu w Polsce i w Niemczech. I mam kilka obserwacji. Pierwsza to, ze kariery w Polsce sa bardzo opoznione. Habilitacje sie robi czesto po 50-tce, szefowie maja po 68 lat i jeszcze zdrowo mieszaja w zyciu podwladnych. To starsze pokolenie zdarza sie, ze jeszcze nie mowi po angielsku i co gorsza po angielsku nie pisze.

Mlodzi sa czesto dobrze przygotowani jezykowo i czesto maja doktoraty z zachodnich uniwersytetow. Co mnie, bardzo pozytywnie, uderzylo, ze sa i ambitni i pewni siebie. I to pewni siebie i w Polsce i za granica. Taka pewnoscia siebie, ktorej nabranie zabralo mi dobrych kilka lat i bardzo ciezkiej pracy.

Zmiane generacji zaobserwowalem na zaprzyjaznionej politechnice w Niemczech. Przyszedl mlody 40+ profesor i wszystko, symbolicznie czy mniej symbolicznie pozmienial. Widac od razu, ze sie czuje szefem i ze daje to wszystkim poznac. Czy mu sie zmienic cokolwiek uda zobaczymy za 10 lat, ale mozna podziwiac jasne przekazanie wladzy i zupelny brak kompleksow.

Jeszcze jedna obserwacja, ten nowy profesor ciagle jeszcze jest Wessi wsrod Ossis. Mimo, ze minelo 20 lat, tzn jedna generacja, to jeszcze ciagle Wessis ucza Ossis? Troche wolno idzie ta integracja.

Good Day

PF
Obserwuj wątek
    • kzet69 Re: Nowa generacja 14.09.14, 10:28
      W mojej dziedzinie - medycynie jest jeszcze gorzej, zdarzają się szefowie katedr czy klinik w wieku 80+, a 65-70 to norma...
      • polski_francuz Re: Nowa generacja 14.09.14, 12:42
        To prawda, ze medycy sa "nieruszalni". Na szczescie nawet im zdarza sie umierac "na starosc":)

        PF
      • chateau Re: Nowa generacja 14.09.14, 17:54
        Żona kumpla miała przykry wypadek w Niemczech.
        W niemieckim szpitalu wszystko zrobione, choć z przygodami. Dokumentacja w papierze plus płyta z diagnostyką obrazową przed i po operacjach.
        W Polsce zaczęło się od tego, że nie ma skierowania. Tzn. jest, ale od niemieckiego lekarza, a nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, musi być od polskiego. Dokumentacja poszła do tłumaczenia, płyty nie ma na czym otworzyć, bo w szpitalu żaden napęd CD nie działa. No to kumpel przywozi swój laptop i uruchamia aplikację. I się zaczęło:
        - ale przecież to nie było robione, bo nie widać na zdjęciach
        było, trzeba przewinąć do końca
        - no i?
        właśnie widać, trzy zdjęcia są tego kolana
        - ale nie widać śrub
        widać, od dołu było robione
        - aaa, od dołu? My tak nie robimy
        ale oni robią, zadzwońcie sobie do Drezna, tu jest numer
        - ale oni nie mówią po polsku
        mówią po niemiecku i po angielsku
        - to nie da rady, nie dogadamy się
        niektóre pielęgniarki mówią po polsku
        - może później, a ta dokumentacja to kiedy będzie przetłumaczona
        już jest, od dwóch dni ją macie.

        Na szczęście rehabilitanci znakomici.
    • karbat Re: Nowa generacja 14.09.14, 11:07
      polski_francuz napisał:
      > Mlodzi sa czesto dobrze przygotowani jezykowo i czesto maja doktoraty z zachodn
      > ich uniwersytetow. Co mnie, bardzo pozytywnie, uderzylo, ze sa i ambitni i pewn
      > i siebie. I to pewni siebie i w Polsce i za granica.

      co to jest za kryterium , mlody polski naukowiec jest pewny siebie ,

      w jakim sensie sa pewni siebie , ... towarzyskim ;),
      czy wynika to z jakosci ilosci publikacji, ich osiagnietych wynikow itd .

      Sadzisz, uwazasz, ze ta ich pewnosc siebie zaowocuje wynikami np.
      w nauce i polskie uczelnie w rankingach przesuna sie o kilka miejsc do gory ...

      > Jeszcze jedna obserwacja, ten nowy profesor ciagle jeszcze jest Wessi wsrod Oss
      > is. Mimo, ze minelo 20 lat, tzn jedna generacja, to jeszcze ciagle Wessis ucza
      > Ossis? Troche wolno idzie ta integracja.

      kryterium przyznawania posad profesorskich powinna byc ... lokalna przynaleznosc ...

      o ile sie nie myle w Niemczech nie mozesz pracowac, jako profesor, na tej samej
      uczelni na ktorej sie doktoryzowales (nie dostaniesz na niej status beamte ) takie
      maja tam prawa i to jest b. madre . obilo mi sie o uszy jakis czas temu , dokladnie -
      w detalach , musialbym sie spytac dzieciaka .

      PF napisz cos o reformie szkolnictwa, ktora ma miejsce dzis we Francji
      to co sie tam dzieje to podobno horror, balagan - jest to propaganda , czy
      faktycznie kolejna deklaracja bankructwa francuskiego rzadu .
      • polski_francuz Selbstbewusstsein, Hausberufungverbot, Frankreich 14.09.14, 12:49
        Pewnosc siebie jest niezbedna do tego by pisac nowe prace, miec odwage wyglaszanie swoich opinii i posuwac nauke do przodu.

        Niemcy maja istotnie Hausberufungsverbot i faktycznie troche mniej mafii uniwersyteckich niz we Francji czy we Wloszech.

        W koncu, Francja ma dobre szkolnictwo podstawowe i srednia dla bialych i umotywowanych. Coraz wiecej Arabow i niskich klas spolecznych wychodzi ze szkoly nie umiejac czytac. Jak ten problem bez robienia fal jeszcze nie wiadomo.

        Szkolnictwo wyzsze pozbylo sie mandarynow i w zwiazku z tym wladza jest zatomizowana i trzeba tracic czas na podobanie sie wielu. Zamiast na prace kreatywna.

        Tyle moge od siebie napisac.

        PF
        • polski_francuz Re: Selbstbewusstsein, Hausberufungverbot, Frankr 14.09.14, 12:56
          Jak ten problem rozwiazac bez robienia fal...

          PF
          • karbat Re: Selbstbewusstsein, Hausberufungverbot, Frankr 14.09.14, 17:11
            polski_francuz napisał:
            > Jak ten problem rozwiazac bez robienia fal...

            historia , - wolne srody w szkolach we Francji ,-
            w ten dzien dzieci mialy czytac biblie , uczyc sie religii

            zadajac ci pytanie o reforme szkolnictwa we Francji, chcialem sie dowiedziec
            jak przebiega tam proces wprowadzania nauki w dzien wolny od nauki, sroda
            Podobno tam odbywaja sie dantejskie sceny, duzy chaos, protesty,
            zwiekszone koszty, dezorganizacja zycia rodzicow, itp , jest to prawda ... ?
            jest tak zle , czy to tylko czarna propaganda ? .

            • polski_francuz Wolna sroda 14.09.14, 20:05
              Dzieci maja rodzicow. Rodzice w srody pracuja. I tyle na ten temat mozna powiedziec. Durne sa zajecia w sobotnie ranki w liceach. Wolne soboty juz mielismy w Polsce za komunizmu.

              A druga sprawa. We Francji sie nie zadnych zmian przeprowadzac. Zawsza jakis idiota rozszarpie koszule jak Stanczyk ryczac "po moim trupie". A idiotow tu niemalo.

              Myslal od tym De Gaulle mowiac, ze sie nie da rzadzic krajem w ktorym jest 300 serow:)

              PF
      • mara571 nie ma znaczenia, gdzie zostal zrobiony doktorat 14.09.14, 18:17
        albo habilitacja.
        Najczesciej wybiera sie kogos z zewnatrz z innego powodu: zeby nie bylo relacji osobistych z inymi pracownikami.
        Czesto 4, 5 lat przed odejsciem szefowie wysylaja swojego wybranca na stanowisko szefa w mniejszym, mniej znanym instytucie/klinice.
        I wtedy szef wraca. Oczywiscie kiedy dziekan tez sie zgadza.
    • mara571 sytuacja jest bardzo niedobra PF 14.09.14, 18:21
      pisze o prawdziwych naukach scislych, przyrodniczych, technicznych. W mniejszym stopniu dotyczy to medycyny.
      Prof. Kleiber w jednym z wywiadow powiedzial jasno: najlepsi w grupie 35/45 juz dawno w Polsce nie pracuja.
      Czemu sie nie mozna dziwic. Oczywiscie jesli sie przyjrzy warunkom w jakich musieliby w Polsce pracowac przez ostatnie 35 lat.
    • mrs.courvoisier "ciagle Wessis ucza Ossis" 14.09.14, 23:21
      czyli karaja zgermanizowanych Slowian

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka