polski_francuz 23.04.15, 14:13 Tyle ze nie piwem ale woda...Teraz rozumiem zly humor Mrs Courvousier. PF Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dicksmith Re: Zalani Aussis 23.04.15, 19:28 Powodzie dostarczaja koniecznego bodzca dla australijskiej gospodarki, podobnie jak latem pozary. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Zalani Aussis 23.04.15, 19:56 Wyjasnij troche jak to AGH-wiec PWr-kowi. Chcesz powiedziec, ze katastrofy naturalne napedzaja gospodarke? Ktos musi za to napedzanie placic wszak. Podatnik pewnie. Placisz podatki? Duzo? PF Odpowiedz Link Zgłoś
dicksmith Re: Zalani Aussis 23.04.15, 20:22 To nie ja place podatki, to rzad mi je kradnie, podobnie jak zmusza mnie do panstwowego ubezpieczenia medycznego oraz do przymusowego funduszu emerytalnego. Nie mam wyboru, musze placic. Zainfektowana termitami rudera nieopodal Sydney CBD kosztowala w polowie lat 80-tych zaledwie $100k, dzis $ 2 miliony. Zamiast placic te wszystkie przymusowe oplaty dla rzadu, ktory wie lepiej jak zatroszczyc sie o nasza przyszlosc, wystarczelo przez te wszystkie lata splacac mortgage na te rudere i w ten sposob zapewnic sobie swietlana przyszlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Drogo 23.04.15, 20:37 "zaledwie $100k, dzis $ 2 miliony" Pamietam ceny samochodow byly 1.5 do 2x wieksze niz w Niemczech. Ale domy? 2miliony to duzo forsy. Ile inzynier zarabia 50-100 k$ pewnie. Taki dom nie jest do kupienia. A co z budownictwem? Oduczyliscie sie budowac czy co? Mialem kolege Polaka z klubu tenisowego w east St Kilda, ktory zyl (50 k$/rok) z tego by tanio kupic dom/drogo sprzedac. Troche odnawial i sprzedawal. Lubilem go, ale zerowal na durnym systemie. PF Odpowiedz Link Zgłoś
dicksmith Re: Drogo 23.04.15, 22:59 Budowlancow ci u nas nie brakuje, roznych bricklayers, ciesli, operatorow maszyn budowlanych, nie mowiac juz o inzynierach (civil). Problem w tym ze dzialek pod budowe brakuje nawet i na rogatkach miast. W zachodniej Australii w czasie boomu gorniczego ceny barakow przekroczyly million dolarow (n.p. w Karratha). Rzad nie zapewnil odpowiedniej ilosci dzialek, chyba po to zeby gornicy podzielili sie zarobkami ze spekulantami, do ktorych zaliczaja sie tez politycy. Politykom nie wolno inwestowac w akcje, wiec inwestuja w ziemie i nieruchomosci, a potem tak polityke prowadza zeby ceny ich inwestycji (i inwestycji ich rodzin) rosly. Aussies to stada baranow sa. Tu nigdy nie ma krachu w nieruchomosciach. Kilka lat temu znany australijski ekonomista professor Steve Keen przewidzial krach i sprzedal dom. Zalozyl sie nawet o to ze ceny domow znaczaco spadna. Przegral zaklad i musial na piechote udac sie z Canberry na gore Kosciuszki. Szedl kilka dni, a ceny dalej rosly i rosna. Profesor tego domu juz spowrotem nie kupi. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Drogo 24.04.15, 07:36 Stad Twoje krytki profesorow pewnie:) Keen ma racje, tyle ze na dluzszy okres. PF Odpowiedz Link Zgłoś
dicksmith "Taki dom nie jest do kupienia" 23.04.15, 23:17 Okazuje sie ze taki dom jest do kupienia, bo banki pozwalaja. Co prawda nie jest do splacenia, ale jest do sprzedania z zyskiem. Na tym procederze sie opiera australijska gospodarka. Jak wrozysz, czym to sie skonczy? Bo wrozbita professor Steve Keen zle skonczyl. Syn mojego slowackiego kolegi (chlopak kolo 30-tki) ozenil sie z Australijka i kupili pare lat temu mieszkanie w Sydney niedaleko uniwersytetu za 1.6 mln $, wyremontowali je za $300k i juz jest warte 2.5 mln $. Ciekawe jaka bedzie cena za 20 lat, kiedy splaca mortgage? Oczywiscie chlopak i dziewczyna nie sa inzynierami. Odpowiedz Link Zgłoś
melord Re: Zalani Aussis 24.04.15, 01:26 Rzeczywiscie lalo jak z cebra, prawie non-stop przez 4 dni. Tego rodzaju kataklizm czyni oczywiscie olbrzymie szkody w miastach,lecz jest rowniez wybawieniem dla farmerow ktorzy latami nie widzieli deszczu. W TV pokazywano rodzine farmerow i ich 6-letnia corke in the middle of nowhere* ktora nigdy w zyciu nie widziala deszczu. (podobnie wiele dzieci w Sydney,Brisbane tym bardziej nigdy w zyciu nie widzialo sniegu) Od strony oceanu,plaze byly dewastowane przez 14 metrowe fale i juz od wczorajszego rana buldozery spychaja tony piasku na znanej sydneyskiej plazy Bondi Beach,ktory zasypal nieliczne coprawda samochody na lokalnym parkingu w odleglosci ok 100m(roznica poziomu ok 5-6m od normalnej linii brzegowej. Kilka zdjec z Sydney...hehe www.smh.com.au/technology/technology-news/sydney-storm-the-photos-that-fooled-sydney-20150423-1mrjep.html * fraza ....in the middle of nowhere place that is far away from where most people live ( you will need a satellite navigation to find the pub) Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Zalani Aussis 24.04.15, 07:39 Wow, rekiny i krokodyle w metrze. Wiedzialem, ze lepiej brac samochod:) PF Odpowiedz Link Zgłoś