polski_francuz
12.12.15, 13:38
Wczoraj czy przedwczoraj uslyszalem na mojej ulubionej stacji radiowej RTL informacje, ktora nie da sie zamiesc pod dywan. François Lenglet pokazal, ze przez ostanie 14 lat Francja nie stworzyla zadnego miejsca pracy w sektorze zarabiajacym pieniadze emploi marchand przez ostanie 14 lat
Przyczyny sa jakie sa: wspolne Euro, ktore sie nie daje dewaluowac, glupoty gluptaczki z Lille 2, Mme Aubry, ktora wprowadzila 35-godzinny tydzien pracy, takze reperkusje amerykanskich durnot pozyczania forsy tym, ktorzy nie moga splacic i kryzys finansowy z 2008 roku z tego wynikajacy...
W ciagu ostatnich 14 lat przybylo Francji 5 mln ludzi. Co z nimi? Gdzie znalezli zatrudnienie ci, ktorzy weszli na rynek pracy? Ano, zwiekszyla sie liczba budzetowcow zyjacych z podatkow, rencistow zyjacy z podatkow, bezrobotnych zyjacych z podatkow...
I jak stworzysz firme we Francji to od razu dostajesz koszmarne podatki. Wlasnie na tych wszystkich, ktorzy z nich zyja.
I jakie stad wyplywaja wnioski?
PF