borrka
24.07.20, 23:18
Na poludniu Moskwabadu trwają podobno od paru dni regularne walki Ormian, Azerów i Omonu.
Piszę podobno, bo wyjechac do Moskwy jest trudno ze względu na zarazę
Ale tak donosi Lenta.ru, dając jednocześnie do zrozumienia, iż jest to wersja eksportowa konfliktu na granicy armeńsko-azerbejdżańskiej, a bojownicy to liczni gastarbeiterzy z Kaukazu.
Na szczęście nie ma bezpośredniego zagrożenia dla babuszek z Miedwiedkowa, bo Miedwiedkowo na Północy goroda gieroja.
Świat rozkręca sie i Kraj Rad nie pozostaje z tyłu, korzystając z wzorców USA. :)