polski_francuz
31.07.20, 11:23
Przychodzi wiek, ze zaczyna sie szanowac elektrony, jony i ich przeplyw w akumulatorach. Twory emigranta afrykanskiego sa dla mnie troche za drogie wiec uzywam e-roweru. Alem zadowolony. Dawniej przerzucalem tylko przerzutki a teraz mam jeszcze dzwigienke na e-pomoc. I te pagorki, ktore niegdys z zadyszka pokonywalem dadza sie dzis e-pokonywac.
Jeszcze kilka uwag osobistych. Po pierwsze to nagroda Nobla. Dostanie ja kobieta/mezczyzna, ktora znacznie skroci czas ladowania akumulatora. Od czego bym zaczal? Ano pewnie od ruchliwosci jonow/elektronow w elektrolicie. I pewnie lepkosc elektrolitow moze pewna role odgrywac. Moze wiec tedy droga?
Po drugie wodor i "Niemiec potrafi". Sadze, jak tu dobrze pisalismy z Herr-em z Australii, program niemiecki ma raczej sluzyc odnowie wielu dziedzin przemyslu (w tym chemicznego) anizeli zastapieniem biednienkich elektronow i jonow przez arogancki wodor:)
Przyjemnych wakacji!
PF