Dodaj do ulubionych

Kobieta vs. dyktatorek

09.08.20, 08:16
Mozna i trzeba zyczyc powodzenia pani Swietłanie Cichanouskiej w wyborach na Bialorusi. Zadziwia troche ze odwaga i demokracja przychodza do naszych wschodnich sasiadow poprzez blogierow/blogierki i poprzez kobiety. Ale wolnosc przychodzi taka droga jaka chce. U nas przyniesli ja stoczniowcy.

Naszym bialoruskim kuzynom i sasiadom zycze wszystkiego najlepszego.

PF
Obserwuj wątek
      • polski_francuz Re: Kobieta vs. dyktatorek 09.08.20, 09:05
        "Tu nie ma co życzyć. Oni jeszcze nie dojrzeli do wolności."

        No coz, przyszlo mi to do glowy piszac ten watek dzisiaj i dyskutujac o EU, Niemczech wczoraj i przedwczoraj. Wolnosc i demokracja prowadzi dzisiejszy swiat troche na manowce. Demokratyczna wiekszosc wybiera programy i ludzi, ktorzy te programy maja realizowac. I te programy maja niekiedy malo sensu. Ale czy dyktatorzy sa lepsi? I jakie prawdopodobienstwo, ze szpion z Leningradu albo kierownik PGR-u znajdzie lepsza droge by prowadzic narod w przyszlosc? Bardzo male.

        Chyba swoje trzeba przejsc. Dostajesz wolnosc i robisz z nia co umiesz. I sie ze swoich doswiadczen uczysz. Powiedzmy, ze warunek konieczny jest uczciwosc liderow.

        Sciskam zatem kciuki za uczciwosc pani Swietlany.

        PF
      • borrka W Polsce dyktator na miarę Lukaszenki 09.08.20, 10:15
        Już jest.
        Ten sam spryt w utrzymaniu władzy w oparciu o ciemną hołotę.
        Na szczęście starszy i nie wygląda zdrowo :)

        Ogólnie mechanizm podobny, tyle, że nasi najbliżsi kuzyni słowiańscy, nawet przyrodni bracia, są flegmatyczni.
        Rzadka cecha wśród Słowian.
        • felusiak1 Re: W Polsce dyktator na miarę Lukaszenki 10.08.20, 00:32
          borrka, przestań piździć. W Polsce taki koziol jak Łukaszenka nie utrzymalby sie przy wladzy. Inne spoleczeństwo. Opozycja w Polsce jest pelna geba. Nikt nie represjonuje. Decyduje kartka wyborcza.
          Kaczyński jest znacznie lepszym lawirantem i wygrywa.
          • borrka Chwalisz lawiranta? 10.08.20, 00:52

            O "winie Tuska", to my słyszymy od 10 lat.
            Teraz jest wina Kaczyńskiego i nie twierdzę, że to już jest Białoruś, ale zmierzamy.
            Klamstwo na kazdym kroku, manipulacja i łamanie reguł.
            • felusiak1 Re: Chwalisz lawiranta? 10.08.20, 01:11
              Otóz nie zmierzacie w kierunku Bialorusi. Przez 30 lat w Polsce nikt nie zamierzał do wprowadzenia dyktatury i nie zmierza. Nikt nie lamie regul. Wszystko odbywa sie zgodnie z prawem a manipulacja i klamstwo to polityczna norma. Obie strony po uszy w tym umoczone. Wasza opozycja wyciagnela do glosowania na Trzaskowskiego wszystkich i okazalo się, ze nie wystarczylo. Za 3 lata bedą wybory do parlamentu. Wygracie jesli przeciagniecie na swoja stronę tych, których nazywacie wiochą. Jesli nie to PiS bedzie dlugo rzadzil z coraz wiekszym poparciem.
      • polski_francuz Dojrzewanie i emocje 10.08.20, 08:00
        Wypada mi dodac analizy pani Wilczak, ktora pisze z sensem i zna wschodnich sasiadow

        Wyniki?

        Aleksandr Łukaszenka wygrywa wybory prezydenckie w Białorusi. Według badania oficjalnych (cokolwiek to znaczy) exit poll obecny prezydent uzyskał ponad 71 proc. poparcia. Jego kontrkandydatka Switłana Cichanouska otrzymała nieco ponad dziesięć proc. głosów. Zaskoczenie? Otóż nie.

        Sily za dyktatorkiem?

        Wojsko jest z władzą, opowieści o tym, że przechodzi na stronę opozycji to tylko marzenie, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Brutalna jest też milicja. Póki oni bronią Łukaszenki trudno o zmianę. W innych, mniejszych miastach Białorusi, które też się postawiły Łukaszence, wiece rozbito szybko, użyto gazu, granatów hukowych, wszędzie zastosowano tę samą metodę, siłową. Wszędzie próbuje się zastraszyć ludzi. Ciekawe, z jakim skutkiem? W Mińsku na ulicach stoją czołgi i samochody opancerzone. Tak wygląda demokracja a la fason Łukaszenki.

        Co dalej?

        Myślę, że dziś w Mińsku rozstrzyga się duży kawałek białoruskiego losu. Czy ludzie wytrwają przy swoim zawołani: chcemy zmiany, czy będą chcieli naprawdę te zmiany sobie wywalczyć? Bez rozlewu krwi, dzięki swej stanowczości, solidarności? W przeciwnym razie pozostaną skazani na rządy Łukaszenki do końca świata, a nawet dłużej.


        Trudno cos dodac. Chodzi tu bardziej, jak pisze pani Wilczak, o emocje. A mniej o chlodna analize. Dajmy wiec nasza sympatie bialoruskim kuzynom.

        PF
        • felusiak1 Re: Dojrzewanie i emocje 10.08.20, 09:55
          To kwestia ceny. Publika zbuntowala się w nocy. Jeśli bunt utrzyma sie dzisiaj i jutro to cena stania po stronie Lukaszenki może okazać sie zbyt wysoka i wszystko rozpadnie się jak mówią rosjanie, w tri miga.
          • herr7 Re: Dojrzewanie i emocje 10.08.20, 10:06
            Łukaszenka naraził się globalnej oligarchii tym, że nie zamroził kraju w odpowiedzi na Covid-19 i okazało się, że Białorusini przez to nie umierają na ulicach. A to pokazuje, jakie jest realne zagrożenie związane z tą pandemią. Ale dzięki Covid Biden prowadzi w sondażach i chyba wygra wybory, mimo że pół roku temu nie miał żadnych szans. To pokazuje o jaką stawkę tu chodzi.
            Sam Łukaszenka umiejętnie lawirował między Moskwą a Zachodem, zachowując przy tym suwerenność w stopniu o jakim np. polskie elity mogą jedynie pomarzyć. W Polsce stopień naszej suwerenności coraz definiuje pani Mosbacher, na co nie odważyłby się żaden rosyjski dyplomata w Mińsku. I suwerenność Białorusi nie podoba się, gdyż jest sporo chętnych na to, żeby za darmo przejąć tamtejsze bogactwa, choćby soli potasowych.
    • herr7 Re: Kobieta vs. dyktatorek 10.08.20, 08:57
      O prawdziwej wolności mogą dużo opowiedzieć np. żółte kamizelki we Francji. Ale tam ich okładają "demokratyczną pałą", w odróżnieniu od Białorusi. Przypominam, że wojnę w Iraku zaczęto też pod hasłami wolności i demokracji, a skończyło się to m.in. na grabieży irackich muzeów. W imię demokracji i wolności można napadać, rabować i mordować tak samo jak kiedyś w imię jedynej prawdziwej religii, czy jedynej słusznej prawdy. Mam więc powody do sceptycyzmu.
      Łukaszenka nie jest z pewnością ideałem, ale patrzmy na Białoruś w kontekście krajów postradzieckich. Na Ukrainie i w Rosji władza i bogactwa tych krajów znalazły się w ręku garstki oligarchów, którzy zawłaszczyli, lub prościej mówiąc ukradli bogactwa tych krajów. Skutkiem rządów tych oligarchii jest powszechna bieda, upadek szkolnictwa i służby zdrowia. Na Białorusi udało się najważniejsze zasoby tego państwa zachować w ręku Białorusinów, a nie oligarchii z dwoma- trzema paszportami, jak w Rosji i na Ukrainie. Białoruś ma dzięki temu lepszą służbę zdrowia, edukację i drogi niż na Ukrainie czy w Rosji. Jeżeli w Mińsku wygra majdan to będą mieć to co na Ukrainie. Niby demokrację, ale nie mając co do garnka włożyć. Prawda jest taka, że bez akcesu do Unii Polska by obecnie przypominała Ukrainę. A Białoruś nie ma szans na wstąpienia do Unii, co oznacza że w przypadku wygrania „majdanu” będzie tam tak, jak na Ukrainie.
      • polski_francuz Re: Kobieta vs. dyktatorek 10.08.20, 09:33
        "O prawdziwej wolności mogą dużo opowiedzieć np. żółte kamizelki we Francji. Ale tam ich okładają "demokratyczną pałą", w odróżnieniu od Białorusi"

        No coz, wolnosc to zrozumiana i zaakceptowana koniecznosc. Od tego trzeba zaczac. I dodac, ze nie ma co udawac demokracji. Podmienianie kartek wyborczych to oszustwo. A ludzi nie da sie oszukiwac w nieskonczonosc.

        Moaja Babcia od strony Mamy jest z Bialorusi. Mam do nich sympatie i pewnie troche bialoruskich genow. Pytanie, i bardzo sluszne, jest co dalej. I kedy dalej i z kim dalej?

        Ano Rosja, jak dobrze piszesz sama upada. I system oligarchiczny nie jest zadna rozsadna alternatywa. EU ma swoje problemy i liderom Niemcom i Francji, Bialorus lata kolo piora. Pozostaje Polska, Ukraina, Litwa...jakos z nimi trzeba dalej pojsc.

        Last but not least, Lukaszenko sie skonczyl. Ludzie go nie chca. Pytanie (wiem, ze powtarzam sie tu) jest jak i z kim dalej?

        PF
        • herr7 Re: Kobieta vs. dyktatorek 10.08.20, 09:44
          Polegasz na propagandzie białoruskiej opozycji i Zachodu. I zapominasz że jest to propaganda, której celem jest to, żebyś myślał, jak tego chcą ci co tę propagandę tworzą. Ja nie wierzę w doniesienia, że opozycja wygrała wybory w stosunku 1:5, gdyż Łukaszenka jest popularny na prowincji, podobnie jak PIS w Polsce.

          Jeżeli jakimś cudem ów "majdan" zwycięży to protestujący w Mińsku inteligenci szybko poczują na własnej skórze tego skutki, kiedy Fundusz Walutowy i Bank Światowy narzucą Białorusi cięcia w sferze socjalnej, szkolnictwie i służbie zdrowia, a międzynarodowe korporacje przejmą za bezcen bogactwa tego kraju. Wybór jest więc właściwie taki, a nie inny. Bez ogromnej i bezzwrotnej pomocy nie da się nigdzie osiągnąć demokracji, bez względu na to co to oznacza. My możemy dzisiaj pouczać Białorusinów i wspierać opozycję, ale gdyby nie Unia to byśmy byli gołodupcami takimi jak Ukraińcy.
          • polski_francuz Re: Kobieta vs. dyktatorek 10.08.20, 09:54
            W bialoruskich rownaniach jest wiecej niewiadomych niz rownan. Nie da sie ich rozwiazac jednoznacznie i nie da sie przewidziec przyszlosci na pewnika.

            Obawiam sie, ze Lukaszenko sie skonczyl. Na to teraz wyglada. Kto bedzie liderem? To jest pierwsze pytanie.

            PF
        • herr7 Re: Kobieta vs. dyktatorek 10.08.20, 09:57
          Europa Zachodnia nie ma żadnego interesu wspierać amerykański projekt Międzymorza. Łukaszenka ich ani grzeje, ani ziębi. Szczególnie że największym problemem Unii jest zadłużenie południa Europy.
          • polski_francuz Re: Kobieta vs. dyktatorek 10.08.20, 10:07
            "amerykański projekt Międzymorza"

            Raczej polski. Czy Polska to udzwignie? Europa centralna ma swoich Niemcow (Czesi) i Francuzow (Polacy) i swoje kraje z problemami (Ukraina).

            Czy nie lepiej bylo zaakceptowac Polakow w 1612 roku? Tyle wiekow na nic...

            PF
            • herr7 Re: Kobieta vs. dyktatorek 10.08.20, 10:15
              Polska ciężaru nie udźwignie, gdyż deficyt już teraz szybuje pod niebiosa. Polska polityka ma tę właściwość, że jest oderwana od naszych możliwości gospodarczych. To są wszystko mrzonki ludzi, którzy nawet jednej godziny nie przepracowali w realnej gospodarce i mają do niej pogardę. W 39 r taka polityka skończyła się żałosną rejteradą szosą zaleszczycką. Kiedy skończą się dotacje unijne staniemy przed realiami - starego, biednego społeczeństwa. A państwo nie będzie mieć środków na emerytury.
              • polski_francuz Lukaszenko vs. Jaruzelski 10.08.20, 12:54
                Amerykaniec z Yale ma tez poglady. I widzi podobienstwa miedzy Lukaszenka a Jaruzelem

                Podobienstwa Bialorusi do Polski

                Głosy nawet w ustawionych wyborach mają duże znaczenie. Sytuacja Białorusi jest na swój sposób porównywalna z Polską w 1989 r. – mówi amerykański historyk Timothy Snyder.

                A co z Ruskimi?

                Drugi poważny czynnik to gospodarka. Na Białorusi zawsze działała wcale nieźle za sprawą preferencyjnego traktowania ze strony Rosji, które dziś jest dużo bardziej chwiejne niż kiedyś.

                Troche jak w Polsce

                Na swój sposób porównywalna z Polską w 1989 r., kiedy ludzie byli niemal pewni, nawet „Solidarność” była niemal pewna, że przegra, i wszyscy wiedzieli, że głosowanie jest ustawione. A mimo to fakt, że tak wielu ludzi zagłosowało w określonym kierunku, ostatecznie doprowadził do historycznego przełomu. Tamte wybory w czerwcu skończyły się powołaniem nowego rządu we wrześniu. „Chcemy wolnych wyborów” ma większą siłę rażenia niż „chcemy rewolucji” czy „wiemy dokładnie, które pięć rzeczy należy zrobić”. Niebywałym sukcesem byłoby, gdyby wystarczająco dużo ludzi na Białorusi zostało przekonanych, że prawdziwa demokracja jest możliwa, że głosy można by policzyć – tak, sądzę, że to byłby jakiś sukces.



                I, jeszcze dodam od siebie, ze to kobity bija dyktatorka. Eva, czas siem zapytac czys naprawde kobita...!

                PF
                • boomerang Re: Lukaszenko vs. Jaruzelski 11.08.20, 01:02
                  Jeśli sytuacja Białorusi porównywalna jest z Polską 1989, to znaczy że Białoruś czeka jeszcze droga przez piekło, bo to co się w Polsce działo w latach od 1989 do ~2004 to było piekło. Nawet komuniści wrócili wtedy do władzy, tyle że już przefarbowani na neo-liberałów. Lepiej niech sobie Białoruś poszuka innej drogi, np. niech się zamieni w europejskie Chiny. Mają wszystko co potrzeba, czyli przede wszystkim tanich, dobrze wyszkolonych ludzi. No ale co wtedy stanie się z Polską?
                  • polski_francuz Spojrzenie w przyszlosc 11.08.20, 09:02
                    "Lepiej niech sobie Białoruś poszuka innej drogi, np. niech się zamieni w europejskie Chiny. Mają wszystko co potrzeba, czyli przede wszystkim tanich, dobrze wyszkolonych ludzi. No ale co wtedy stanie się z Polską?"

                    Lubia ogladac "Mentaliste", ktory rozwiazuje zagadki kryminalne czytajac w glowac i prowokujac zloczyncow. Niestety, nie da sie mentalnie przewidziec co sie bedzie dzialo u naszych bialoruskich kuzynow (braci, jak kto woli).

                    Maja swoj honor, maja swoja kulture, sa spolecznie odpowiedzialni, pracuja dobrze, ale sa w sytuacji kiedy juz sie nie da falszowac wyborow bo ludzie tego nie chca. Czeka ich cos nowego ale co to trudno powiedziec. Nie mozna wszystkiego na raz zmieniac. Moja Babcia z Bialorusi, jak przyjechala na Ziemie Zachodnie to "stracila glowe". Babci mego niemieckiego przyjaciela przydarzylo sie to samo po wyrzuceniu z Ziem Zachodnich i po przyjezdzie do Niemiec.

                    Jakiekolwiek zmiany powoduja wiele ofiar. Ale nie da rady falszowac wyborow jak to robi Lukaszenko. Trzeba isc do przodu. I Polska i Litwa jest z Bialorusinami. Ale to jest i bedzie, glownie, poparcie moralne.

                    PF
                    • herr7 Re: Spojrzenie w przyszlosc 11.08.20, 10:30
                      Polski francuzie ty najwyraźniej nie rozumiesz, że nie ma bezpośredniego związku pomiędzy dobrobytem a demokracją. Ludzie na Białorusi w taki związek wierzą, podobnie jak Polacy przed 89 r. Boomeranag słusznie zwraca uwagę, że kiedy na Białorusi wygra demokracja to ludziom tam się przez to nie polepszy, a raczej pogorszy gdyż zachodnie oligarchie wymogą na białoruskim rządzie cięcia w sferze socjalnej, a wielu ludzi wyląduje na bruku, gdyż Zachód nie potrzebuje białoruskiego przemysłu. Zajdą tam identyczne zmiany jak w Polsce po 89 r, z tym, że Białoruś nie uzyska częściowej za nie rekompensaty w postaci członkostwa w Unii Europejskiej. Będzie tam tak jak na Ukrainie, gdzie demokracja podobno zwyciężyła.
                      • polski_francuz Re: Spojrzenie w przyszlosc 11.08.20, 11:02
                        "Polski francuzie ty najwyraźniej nie rozumiesz, że nie ma bezpośredniego związku pomiędzy dobrobytem a demokracją."

                        W polskiej kulturze, historii i mentalnosci, wolnosc jest fundamentalna. W tym wypadku chodzi o wolnosc wyboru. Obywatele Bialorusi chcieli Cichanouskiej a nie Lukaszenki. Moze sie mylili, moze Lukaszenko jest lepszy, moze Putin i Xi wola PGR-wca a nie kobite. Ale obywatele miali glos i dali glos.

                        Bialorusini sa nam mantalnie bliscy i tak wybrali. I ja ten wybor szanuje. I czesc.

                        PF
                        • herr7 Re: Spojrzenie w przyszlosc 11.08.20, 11:24
                          To nie prawda, gdyż przez wieki prawie 90% polskiego społeczeństwa była totalnie zniewolona. Poza tym, każdy inaczej rozumie wolność. Dla jednych jest to wolność sikania na przystankach autobusowych.

                          Putin z pewnością nie chce Łukaszenki i to Rosja stoi obok Polski i Litwy stoi za zamieszkami. Łukaszenkę wspierają Chiny. Takie obecnie mamy dziwne podziały.
                          • polski_francuz Re: Spojrzenie w przyszlosc 11.08.20, 12:06
                            "To nie prawda, gdyż przez wieki prawie 90% polskiego społeczeństwa była totalnie zniewolona. Poza tym, każdy inaczej rozumie wolność. Dla jednych jest to wolność sikania na przystankach autobusowych"

                            Chlopi panszczyzniani byli zniewoleni. Elity byly jakie byly. Ale i we Francji tak bylo. Przyszla rewolucja i sie procenty pozmienialy. W Polsce mamy ciagle 123-letnie opoznienie wynikle z okupacji zaborcow.

                            Wolnosc wyboru to wolnosc wyboru. Powtorze raz jeszcze, ze wolnosc to zrozumiana i zaakceptowana koniecznosc. Sikanie na przystankach to anarchia.

                            "Rosja stoi obok Polski i Litwy stoi za zamieszkami."

                            Mysle, ze to ludzie sa za zamieszkami. Mentalnosc sie zmienila. A sasiadom Bialorusi odpowiada co odpowiada. Kto byl za Walesa? Pewnie ani Niemcom ani Ruskim Walesa nie odpowiadal. Amerykancom tak sobie. Nikt nie byl przygotowany na wolna Polske. Ale Wlaesa byl jaki byl i zmienil historie Polski.

                            Podsumowujac, sadze ze na Bialorusi dzieje sie historia. I sciskam za nich kciuki.

                            PF
                            • boomerang Re: Spojrzenie w przyszlosc 11.08.20, 12:28
                              Z tym Wałęsą to przegiąłeś, bo to oczywisty anachronizm. To nie Wałęsa zmienił Polskę. Bez Wałęsy też komuna by się zawaliła, tylko inaczej, skuteczniej. Polska tak naprawdę zaczęła kwitnąć dopiero od chwili gdy PiS doszedł do władzy.

                              W Polsce mamy ciagle 123-letnie opoznienie wynikle z okupacji zaborcow.

                              Już nie ma opóźnienia. W Polsce na wsiach są restauracje i sklepy na takim poziome że Szwajcaria blednie. Dziewuchy ze wsi jeżdżą najnowszymi mercedesami. Pojedź, zobacz.
                      • caesar_pl Re: Spojrzenie w przyszlosc 16.08.20, 19:05
                        Szefowa Unii von der Leyen co w wolnym tlumaczeniu oznacza - ta od laikow czyli durnych, zada dla Bialorusi sankcji.Tak bylo z Ukraina.Teraz czekamy przeplacone przez Jankesa komandosow, beda strzelac do Bialorusinow i z przodu i z tylu.Jankes ma juz pokazne wojska w Polsce.Rosjanie wchodza na Bialorus,von der Lajen ma bol glow i idzie na kwarantanne.
    • polski_francuz Kwiaty we wlosach 15.08.20, 10:04
      Dyktatorek ciagle przy zlobie, ale, moim zdaniem, juz nie na dlugo. Podziwiam odwage i sposoby walki Bialorusinek i Bialorusinow ktorzy daja kwiaty policajom.

      Wnioski? Lukaszenko, 26 lat wystarczy. Idz se w spokoju won. Putin zaczyna widziec swoj koniec bliski. Na wschodzie Sybiracy chca by sie odwalil od ich gubernatora a na wschodzie nie chca jego "udawanej demokracji". Masz 68 lat i czas na emeryture.

      PF
        • de_oakville Re: Kwiaty we wlosach 16.08.20, 17:29
          boomerang napisał:

          > Tak jak nie lubiłem Czerwonych Gitar (bo już wtedy byłem jazzman) tak dziś mi n
          > ie przeszkadzają.

          A ja "od urodzenia" uwielbialem "Czerwone Gitary" oraz "The Beatles." O tych, co ich nie lubili mialem okreslone zdanie, podobne do brazylijskiego piosenkarza João Gilberto, ktory tak spiewal o tych, ktorzy nie lubia samby w piosence "Samba de minha terra"

          "Quem não gosta de samba
          Bom sujeito não é
          É ruim da cabeça
          Ou doente do pé


          A teraz do glownego tematu:

          Nie czerwona, nie tęczowa

          Przeszli narodowcy, podobno z okazji Bitwy Warszawskiej w roku 1920

          metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,26214358,marsz-narodowcow-mial-uczcic-bitwe-warszawska-a-wznoszono.html#s=BoxOpImg8
          Pamietam, ze Polacy byli zawsze w duzej mierze skloceni miedzy soba. Za "komuny" rowniez. W duzym stopniu to sie zmienilo, kiedy Polak zostal wybrany Papiezem. To Polakow bardzo zjednoczylo, dumny byl zarowno ksiadz jak i milicjant, moze nawet i I-szy Sekretarz partii. Ale po smierci Jana Pawla II=go nastapila ponownie stopniowa "erozja" narodowej solidarnosci i ponowne sklocenie, szczegolnie podsycane i wykorzystywane w ostatnich latach przez pewna partie, ktora na tym bazuje. Trudno jest pojac, ze w narodzie jeszcze tak niedawno "zdeptanym", "zbydleconym" w bydlecych wagonach i sponiewieranym przez faszyzm "hyclerowki", pewni ludzie (tzw. "narodowcy") nie brzydza sie nacjonalizmem i nie maja odruchu wymiotnego na jego przejawy. Czuja sie nawet nim zafascynowani.
          • boomerang Re: Kwiaty we wlosach 17.08.20, 03:22
            "Narodowcy" są przede wszystkim anty-marksistami - są przeciwko czerwonym i tęczowym. Nasilanie się propagowanej przez unijnych komisarzy agresji LGBTQRW, uaktywnia owych "narodowców". Prawo akcji i reakcji Newtona.
          • jbb3 Re: Kwiaty we wlosach 17.08.20, 04:12
            de_oakville,
            A czy Ty masz odruch wymiotny ( jak napisales odnosnie tzw."narodowcow", 11 miejsc w parlamencie w Polsce) na dzialalnosc Bloc Québécois i jego 32 miejsc w parlamencie kanadyjskim? Ciekawie piszesz o historii, kulturze roznch narodow, czytam z zainteresowaniem Twoje spostrzezenia. Mysle ze dobrze by bylo bys przy tym pozostal. Pozdrawiam, JBB
            • polski_francuz Re: Kwiaty we wlosach 17.08.20, 08:44
              "dzialalnosc Bloc Québécois i jego 32 miejsc w parlamencie kanadyjskim?"

              To pewnie resztki "Vive Le Quebec Libre" De Gaulle'a, ktory niezbyt lubil to ze Francja podczas 2 ws. przegrala i zaniknela i ze On sam tworzyl jej rzad na wygnaniu u Anglosasow. Kanada jest i pewnie bedzie, bardziej anglosaska.

              PF
              • amunicyjny1 Re: Kwiaty we wlosach 17.08.20, 09:43
                polski_francuz napisał:

                > "dzialalnosc Bloc Québécois i jego 32 miejsc w parlamencie kanadyjskim?"
                >
                > To pewnie resztki "Vive Le Quebec Libre" De Gaulle'a, ktory niezbyt lubil to ze
                > Francja podczas 2 ws. przegrala i zaniknela i ze On sam tworzyl jej rzad na wy
                > gnaniu u Anglosasow. Kanada jest i pewnie bedzie, bardziej anglosaska.
                >
                > PF

                Jak ci panie ''wykładowco'' skojarzył się rok 1940 z 1967 i dodatkowo z 1993...?
                • polski_francuz Re: Kwiaty we wlosach 17.08.20, 14:40
                  "Jak ci panie ''wykładowco'' skojarzył się rok 1940 z 1967 i dodatkowo z 1993...? "

                  To jest dobre pytanie. Odpowiedz jest, ze kojarzy sie jak sie kojarzy. Kazdemu po swojemu. Ale mam o wiele wazniejsze dla ciebie pytanie.

                  A mianowicie jak wpierw Lukaszenko a potem Putin zostana zmuszeni do opuszczenia wladzy, co sie stanie z influencerami rosyjskimi na forach zagranicznych ?

                  PF
            • de_oakville Re: Kwiaty we wlosach 17.08.20, 11:58
              Ja w ogole tych z Bloc Québécois nie dostrzegam. Tutaj jest inna kultura polityczna niz w Polsce. Przede wszystkim o polityce sie nie dyskutuje w gronie osob nieznajomych i nikt nie wie jakie ludzie obcy maja poglady. A jesli ktos ma inne niz ja to nie staje sie przez to automatycznie moim "wrogiem". Przezylem w Kanadzie okresy rzadow wielu premierow. Czasy Briana Mulroney'a wspominam jako okres "ciezki", bo to byly moje poczatki - "raczkowalem". Natomiast wspaniale wspominam czasy Jean Chrétien'a, premiera pochodzacego z Quebec'u,
              ktorego niektorzy kanadyjscy Polacy nazywali "krzywoustym". A w gronie Polakow jak to w gronie Polakow - po wypiciu paru kieliszkow wina od razu o polityce. O Bushu (jedni za, drudzy przeciw), twarze czerwone od "amoku" dyskusji, nierzadko zepsuta przez to, dobra na poczatku, atmosfera spotkania, a potem nierzadko niesmak, ze padly takie slowa, ktore nigdy pasc nie powinny. O wiele przyjemniej dyskutowac o pogodzie i o krasnalach
              w ogrodku, ktore tutaj rowniez niektorzy maja i uwielbiaja.
                • de_oakville Re: Kwiaty we wlosach 18.08.20, 12:43
                  amunicyjny1 napisał(a):

                  > Bo Kanada, to prowincjonalny kraj na uboczu świata,równie ważny dla świata jak
                  > owe krasnale ogrodowe.Kraj bez historii

                  I bardzo dobrze. Wlasnie taki kraj jest najlepszy i w sam raz dla mnie. Majac do wyboru czy byc waznym czy byc szczesliwym wybralbym milion razy to drugie. Ludzie, ktorzy chca byc wazni, bardzo zle spia. Bo maja tabuny konkurentow, ktorzy rowniez chca byc wazni. A przeciez kazdy i tak predzej czy pozniej skonczy podobnie, czyli "wachajac kwiatki od spodu".
                  "Pojechal dumnie, a wrocil w trumnie" - tak na przyklad mowiono o Bierucie, ktory kiedys pojechal do Moskwy na zjazd i tam z przejecia umarl (bo Chruszczow skrytykowal wtedy Stalina, wielkiego idola Bieruta). Rowniez mowiono: "Pojechal w futerku, a wrocil w kuferku" Tak koncza najczesciej ci, ktorzy chca byc wazni.
                  Najlepiej byc z dala od miejsc, gdzie zrodzily sie kiedys idiotyczne idee, czy to "glupiego malarza" czy "wiecznie zywego" Lenina, ktore zyja niestety w niektorych mozgach na tych terenach do dnia dzisiejszego. Dobre glownie osob zakompleksionych i czujacych sie niedowartosciowanych. Zreszta spoleczenstwa te staraja sie ciagle i podswiadomie, zeby sie takimi wlasnie czuli.
                  • amunicyjny1 Re: Kwiaty we wlosach 18.08.20, 12:57
                    de_oakville napisał:

                    > amunicyjny1 napisał(a):
                    >
                    > > Bo Kanada, to prowincjonalny kraj na uboczu świata,równie ważny dla świat
                    > a jak
                    > > owe krasnale ogrodowe.Kraj bez historii
                    >
                    > I bardzo dobrze.
                    Kto mówi że źle

                    Wlasnie taki kraj jest najlepszy i w sam raz dla mnie. Majac d
                    > o wyboru czy byc waznym czy byc szczesliwym wybralbym milion razy to drugie. L
                    > udzie, ktorzy chca byc wazni, bardzo zle spia. Bo maja tabuny konkurentow, ktor
                    > zy rowniez chca byc wazni. A przeciez kazdy i tak predzej czy pozniej skonczy p
                    > odobnie, czyli "wachajac kwiatki od spodu".

                    Taka kolej rzeczy
                    > "Pojechal dumnie, a wrocil w trumnie" - tak na przyklad mowiono o Bieruc
                    > ie, ktory kiedys pojechal do Moskwy na zjazd i tam z przejecia umarl (bo Chrusz
                    > czow skrytykowal wtedy Stalina, wielkiego idola Bieruta). Rowniez mowiono: "
                    > Pojechal w futerku, a wrocil w kuferku"
                    Tak koncza najczesciej ci, ktorzy c
                    > hca byc wazni.

                    By być ważnym należy mieć odwagę i ambicje.A to nie każdy ma

                    > Najlepiej byc z dala od miejsc, gdzie zrodzily sie kiedys idiotyczne idee, czy
                    > to "glupiego malarza" czy "wiecznie zywego" Lenina, ktore zyja niestety w niekt
                    > orych mozgach na tych terenach do dnia dzisiejszego. Dobre glownie osob zakompl
                    > eksionych i czujacych sie niedowartosciowanych. Zreszta spoleczenstwa te staraj
                    > a sie ciagle i podswiadomie, zeby sie takimi wlasnie czuli.

                    Ustalmy coś, to nie ja byłem koniunkturalistą i nie ja latałem w czerwonym krawacie tylko ty
                    Więc twoje dzisiejsze kombatanctwo, budzi jedynie zakłopotanie
                    • de_oakville Re: Kwiaty we wlosach 18.08.20, 13:49
                      Gdzies to przeczytal, ze to ja "latalem w czerwonym krawacie"? Nigdzie czegos takiego nigdy nie napisalem. Wziales to "z powietrza". Klamiesz. A propos odwagi. Zeby ja miec, to trzeba najpierw wierzyc w zwyciestwo. Ja nie tyle nie mialem odwagi (chociaz nie jestem zadnym "herosem" i nigdy na takiego sie nie kreowalem), co po prostu zabraklo mi wiary, ze cos da sie zrobic przy okreslonej mentalnosci ludzi. Po roku 2000 doszedlem do wniosku, ze sie jednak mylilem. Kazdy czlowiek jest istota omylna. Dzis dochodze czasem do wniosku (z przykroscia), ze byc moze sie nie mylilem.
                      • polski_francuz Re: Kwiaty we wlosach 18.08.20, 13:55
                        "co po prostu zabraklo mi wiary, ze cos da sie zrobic przy okreslonej mentalnosci ludzi"

                        Wierzmy, ze te mentalnosc uda sie zmienic. Duzo zalezy od lidera/liderki. Ten dzisiejszy wiecznie trwac nie bedzie.

                        PF
                      • amunicyjny1 Re: Kwiaty we wlosach 18.08.20, 14:17
                        de_oakville napisał:

                        > Gdzies to przeczytal, ze to ja "latalem w czerwonym krawacie"? Nigdzie czegos t
                        > akiego nigdy nie napisalem. Wziales to "z powietrza".
                        Klamiesz.
                        Ktoś tu kiedyś pisał, o pewnym związku studentów,A zapisał się bo inni zapisali się.Jak taka postawa się nazywa?


                        A propos odwag
                        > i. Zeby ja miec, to trzeba najpierw wierzyc w zwyciestwo.

                        Wystarczy mieć własne przekonania i tego się trzymać.Wiarę zostaw dla religii

                        Ja nie tyle nie miale
                        > m odwagi (chociaz nie jestem zadnym "herosem" i nigdy na takiego sie nie kreowa
                        > lem), co po prostu zabraklo mi wiary, ze cos da sie zrobic przy okreslonej ment
                        > alnosci ludzi.
                        Tak to jest z ''przypadkowymi społeczeństwami''nie dopasowali się do jejmości.Przykre

                        Po roku 2000 doszedlem do wniosku, ze sie jednak mylilem. Kazdy
                        > czlowiek jest istota omylna. Dzis dochodze czasem do wniosku (z przykroscia), z
                        > e byc moze sie nie mylilem.

                        Twoje psychoanalizy całych społeczeństw>krajów, są dziecinne.Proponuje zacząć od mniejszej próbki,miliony zostaw na potem
      • amunicyjny1 Re: Kwiaty we wlosach 15.08.20, 10:45
        Na wschodzie Sybiracy chca by sie odwalil od ich gubernatora a na wschodzie nie chca jego "udawanej demokracji". Masz 68 lat i czas na emeryture.

        Słodkie, wystarczy że Putin chce go posadzić, i facet robi się w Polsce mesjaszem.Nieważne że jest podejrzany o morderstwo
            • amunicyjny1 Re: Kwiaty we wlosach 18.08.20, 09:09
              polski_francuz napisał:

              > " on może to zmienić jednym dekretem, ty nie."
              >
              > Moze sie jeszcze gdzies zalapie jako wykladowca. BTW, Swinburne niezle awansowa
              > l na liscie szanghajskiej. Good job!
              Z tej okazji postanowili płytki w sraczu wymienić Good job!
            • boomerang Re: Kwiaty we wlosach 19.08.20, 00:00
              Wykłady zostaną zniesione, bo nie da się wykładać w maseczce na ustach. Do Swinburne nie wjedziesz, bo w Melbourne rządzi Kretynizm-19 i wprowadzono przepisy stany wojennego.
              • polski_francuz Re: Kwiaty we wlosach 19.08.20, 09:24
                Wykłady zostaną zniesione, bo nie da się wykładać w maseczce na ustach.

                Moze zatem zdalne wyklady. Przy pomocy Zoom-u albo Skype'a. Moj kolega z Monashu pomogl przy rozwoju Swinburne. I Mu kibicuje. Na Monashu w moim departamencie jest teraz duzo Chinczykow.

                Taki los. Niezadlugo bedziecie po chinsku gawarili...

                PF
    • jk2007 Grodno 18.08.20, 22:30
      dobra wiadomosc
      Исполком Гродно согласился на требования протестующих.
      www.kommersant.ru/doc/4458938?utm_source=yxnews&utm_medium=desktop#id1935567

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka