Gość: Eva
IP: *.ifm.uni-mannheim.de
08.11.04, 17:49
"Począwszy od 9 listopada 1989, zające już nie są palone w Berlinie. Ale
ogień tli się gdzie indziej. Bez zajęcy. Z ludźmi".
Czyzby L.Unger delikatnie wystepowal przeciw amerykanskim pacyfikacjom w
Iraku, aktualnie w Falludzy?