Gość: dana33
IP: *.broadband.actcom.net.il
14.11.04, 17:09
arabowie palestynscy wybrali sobie na prezydenta/wodza/generala/ojca
narodu/bojownika o wolnosc po raz pierwszy morderce i terroryste. zaplacili
za ten wybor bardzo drogo.
dzisiaj dostajemy wiadomosc, ze rodzina marwana bargutti chce
zrobic "geszeft": wymienic bargutti, ktory odsiaduje w israelu kare dozywocia
za mordowanie israelczykow, na isralekisego szpiega odsiadujacego kare
dozywocia w usa, pollarda i na obywatela israelskiego, odsiadujacego kare w
egipcie za domniemane szpiegostwo, druza azama azami.
bargutti chce kandydowac w wyborach na przyszlego dowodzce autonomii w
nastepnych wyborach.
czyzby arabowie palestynscy znow oddawali swoj los w rece terrorysty i
mordercy???