Gość: Marcin_ Re: Spokojna noc w Kijowie, dziś kolejne protesty IP: *.abc.com.pl 23.11.04, 12:27 dawno nie czytałem tak głupiego komentarza. A może to prowokacja???!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gilo@hopsex.net Re: Spokojna noc w Kijowie, dziś kolejne protesty IP: *.dizinc.com 23.11.04, 12:38 To się źle skończy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uniwerka Wtorek 18.00 pod bramą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 12:39 Wasze czyny swiadcza o Was . kazdy z was pewnie choc raz w zyciu mowil ze jest gotowy zginac za ojczyzne . Dzis na Ukrainie decyduje sie los tego regionu na najblizsze dekady (?), w pewnym stopniu takze los Polski . Nic juz nie mowcie zjawcie sie jesli tylko mozecie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Spokojna noc w Kijowie, dziś kolejne protesty IP: *.arcor-ip.net 23.11.04, 12:41 Rzuccie na siec jakas petycje czy cos Trzeba pokazac ludzia na ukrainie ze o nich pamietamy bo na politykow nie ma co liczyc pzdr Pawel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hej 18.30 Kraków pod pomnikiem Mickiewicza wiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 12:46 popierający opozycję na Ukrainie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin_Warszawa Wolny świat musi powiedzieć twarde NIE!!! IP: *.abc.com.pl 23.11.04, 12:48 Rosja nie może robić z narodami tego co jej się żywnie podoba. Muszą wreszcie zapomnieć o imperium za cenę krzywdy narodów. Bandzior nie może rządzić państwem Mam nadzieję, że Ukraina zwycięży!!!Pamiętajmy, po Ukrainie Ruscy zabiorą się za nas Polaków. Jeśli nie knutem i bagnetem, to KGB-owskimi metodami; szantażem, zdradą albo przy pomocy sprzedajnych polityków... Nie odwracajmy się od Ukrainy... Niech żyje wolna UKRAINA ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kokosz Re: Wolny świat musi powiedzieć twarde NIE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:01 "Rosja nie może robić z narodami tego co jej się żywnie podoba." - ale może i właśnie to robi "Muszą wreszcie zapomnieć o imperium za cenę krzywdy narodów." -nie zapomną nigdy póki jest Ruś "Bandzior nie może rządzić państwem" -może i będzie rządził Mam nadzieję, że Ukraina zwycięży!!! -zwycięży jak zwykle Rosja -tu nie ma żadnych wątpliwości "Pamiętajmy, po Ukrainie Ruscy zabiorą się za nas Polaków. Jeśli nie knutem i bagnetem, to KGB- owskimi metodami; szantażem, zdradą albo przy pomocy sprzedajnych polityków..." -już się zabrali i robią prowokacje najwyższej klasy. To nowe, poprawione KGB "Nie odwracajmy się od Ukrainy..." -tak jak Ukraina odwróciła się od nas Niech żyje wolna UKRAINA ! -wolna Ukraina nigdy nie była, chyba że za Chmielnickiego Ludzie - to koniec snu o potędze regionalnej Rzplitej hehehehehe hohohoo HEJ SOKOŁY hhahahahahahahahahhohohohohohihihihihihihihihihiiiiiiiiihhhhihihmmmmmpfpfpfpf ja nie mogie osz ty hhhhahahahaaaaaaaaaaaahaaaaaaa ktos mnie klepnie hihihihi o ooo UKRAINCY DO DOMÓW, POLACY DO ROBOTY, RUSCY DO BOJU Odpowiedz Link Zgłoś
dupa_pawiana ******NIECH ŻYJE REWOLUCJA PRECZ Z DYKTATOREM***** 23.11.04, 12:48 Śmierć ruskim przydupasom!!! WOLNOŚĆ RÓWNOŚĆ BRATERSTWO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pol www.razom.org.ua IP: 195.102.22.* 23.11.04, 12:51 strona opozycji (jezyk ukrainski/angielski/rosyjski) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrze_n Ze Lwowa 23.11.2004 12:35 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 12:53 Gość: Ze Lwowa 23.11.2004 12:35 + odpowiedz Nie da sie opisac tego wszystkiego co sie dzieje tutaj. Sa wielu roznych informacji: ze do Ukrainy przerzucaja rosyjski oddzialy specjalne, ktorzy beda w ukrainskich mundurach wypuszczeni pszeciwko manifestantam. Ze okolu 5 czlonkuw centralnej komisiji wyborczej nie chca podpisywac protokolow z ostatecznymi wynikami. Lviv 2004/11/22 www.yklimenko.com/lviv041122/ Ze ci ktorzy za pieniedzy glosowali na Janukowicza po kilku razy za talonami dla glosowania nie na swoich dzielnicach byly obmanieni - pieniedzy im nie zaplacono albo zaplacono podrobnymi banknotami. Ukrainski dyplomaci movia o falszerstwach i staja na strone narodu. Dziennikaze ktorzy jeszcze do ostatniego dnia klamali z ekranow - odmowili sie pracowac. Telewizja 1+1 w ogolie nie podaje wiadomosci - nie ma komu ich robic. Pozostaje pytanie co powie Werchowna Rada - akurat za polgodziny zecznie sie posiedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sta Re: Ze Lwowa 23.11.2004 12:35 IP: *.rzepicha.ds.polsl.gliwice.pl 23.11.04, 15:30 chlopie przepraszam za tych faszystow co tu wypisuja bzdury o polsce od morza do morza - to palanty jakies straszne. trzymamy za was kciuki strasznie mocno, zawsze mozecie na nas liczyc ze bedziemy z wami! PORA urwac sie janukowyczom, putinom itp. nie dajcie sie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dord Re: Spokojna noc w Kijowie, dziś kolejne protesty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:04 Wolność jest warta życia! Ukraińcy muszą to wiedzieć, jestem z nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
xr67 To za WOŁYŃ !!! 23.11.04, 13:07 Polska nie powinna popierać Juszczenki, to NACJONALISTA. Jerzy Buzka, Grażyna Staniszewska i Michał Kamińskiego powinni odpowiadać przed sądem za prowadzenie samodzielnej polityki zagranicznej w imieniu RP. a tu opowieść wołyńska: Urodziłam się 16 grudnia 1936 roku w miejscowości Hurby, gmina Buderarz, powiat Zdołbunów, województwo Wołyń. Z domu nazywam się Ostaszewska, córka Jana i Marii (z domu Zielińskiej). Byłam zbyt mała, aby się bronić i zbyt duża, żeby zapomnieć tragiczny dzień 2 czerwca 1943 roku. Wieczorem tego krytycznego dnia, mama całą piątkę dzieci przygotowywała do snu. Byliśmy w samych koszulkach (dla porządku podaję imiona i wiek mojego rodzeństwa: najstarszy brat, Marcel - 12 lat, siostra Lodzia - 10 lat, Irena - 6,5 roku, siostra Stasia - 4 lata, brat Tadzio - 1,5 roku). Mieszkaliśmy dość daleko od innych gospodarstw i tego dnia ktoś nas powiadomił, że wiele domów pali się i że banderowcy napadli na Hurby. Wtedy ojciec zdecydował, aby mama z dziećmi uciekła do pobliskiego lasu. Tak też się stało. Marcel wziął na plecy Stasię, Mama najmłodsze z dzieci na ręce, ja zaś trzymając się sukienki Mamy i Lodzia - uciekałyśmy. Dołączyło do nas wielu sąsiadów, wszyscy biegli w kierunku lasu. Ojciec został w domu, aby wynieść cenniejsze rzeczy i trochę żywności. Uszliśmy może ze 150 metrów, kiedy Mama zauważyła kilku młodych mężczyzn wychodzących z lasu. Każdy miał w ręku siekierę. Mama zaczęła krzyczeć przeraźliwie, abyśmy się chowali. Rozbiegliśmy się wszyscy w zboże na tyle już duże, że pozwalało nam ukryć się. Brat Marcel z siostrą Stasią odbiegł od nas, siostrę Lodzię pociągnęła za sobą jedna z naszych sąsiadek, a ja zostałam z Mamą. Rozpoczęła się rzeź. Banderowcy uderzali na oślep siekierami i nożami kogo dopadli. Kilku z nich nadjechało na koniach i tratując w poszukiwaniu ofiar zboże - mordowali znalezionych. Kilku banderowców podbiegło do mojej mamy i jeden z nich uderzył ją w głowę siekierą. Mama upadła i wypuściła z rąk brata Tadzia, a ja z przerażenia krzyczałam. Na całym polu był ogromny wrzask i lament, ludzie błagali swoich oprawców o darowanie życia, no bo przecież ich znali. Oprawcy byli jednak bezwzględni. Mama czołgając się, przygarnęła do siebie płaczącego Tadzia i zakrwawionemu dała pierś. Po niedługiej chwili banderowcy ponownie dobiegli do mojej Mamy i podcięli jej gardło. Jeszcze żyła kiedy zdarli z niej szaty i poodcinali piersi. Ja leżałam przytulona do ziemi, chyba ze strachu nawet nie oddychałam. Mama i Tadzio strasznie się męczyli, Mama powyrywała sobie długie włosy z głowy, była strasznie zmieniona, bałam się jej, prosiła o wodę. Jak trochę się uspokoiło pobiegłam na nasz ogród i na listku kapusty przyniosłam trochę wody, ale nie podałam bo już nie jęczała i bałam się jej. W pewnym momencie zobaczyłam straszny ogień i wycie zwierząt, to paliły się nasze zabudowania, bydło i konie chodziły po ogrodzie, a trzoda i drób paliły się razem z budynkami. Przerażona przesiedziałam do rana przy zwłokach Mamy i brata. Zobaczyłam też inne trupy, bardzo się bałam, było mi zimno, byłam tylko w koszulce. Rano postanowiłam pójść do swojej cioci - Marii Terlickiej - myśląc w swej naiwności, że to tylko nas spotkało takie nieszczęście. Jej budynek, nowy, murowany, kryty blachą stał niezniszczony. Na podwórku było dużo koni, ale kiedy usłyszałam głośne rozmowy po ukraińsku uciekłam stamtąd do mojej koleżanki, Stasi Materkowskiej. Jej budynek, nowy, też nie był spalony, a na podwórku także zobaczyłam dużo koni. Weszłam na ganek i chciałam wejść do mieszkania, gdy nagle usłyszałam pijackie krzyki, a jeden z Ukraińców krzyknął: mała Laszka! Strylaj! Wybiegłam do dobrze znanego mi ogródka i weszłam w krzak jaśminu. Siedziałam cichutko i obserwowałam, jak pijani banderowcy wybiegli na podwórko. Nie szukali mnie, powsiadali na konie i ze śpiewem odjechali. Długo siedziałam w tym krzaku, płakałam i bawiłam się lalką, gałgankową, którą zabrałam ze sobą. Było bardzo gorące południe co zmusiło mnie, by wyjść szukać wody i ludzi. Bałam się wracać do domu, którego już nie było. Wyszłam na drogę i w pewnym momencie zauważyła mnie moja ciocia, Helena Ostaszewska, która zaopiekowała się płaczącym dzieckiem. Opowiedziałam jej, co przeżyłam przez ostatnią noc. Powoli ze zboża i innych kryjówek zaczęli wychodzić mieszkańcy Hurbów. Znalazła się moja siostra Lodzia, która też została przygarnięta przez ciocię. Stojąc w grupie zauważyliśmy, że z lasu biegnie jakiś mężczyzna. Zaczęliśmy się chować - każdy myślał, że to banderowiec - a to był mój Ojciec. Opowiedział, jak całą noc uciekał przed banderowcami. Uciekł z płonącego domu przez okno i ukrył się pod jakimś mostkiem w lesie. Bardzo rozpaczał na miejscu kaźni Mamy i brata, niedaleko leżał nieżywy brat Marcel i ciężko ranna siostra Stasia. Miała ona dwie dziury w głowie oraz dwie, kłute nożem, dziury w brzuchu. Było widać jelita, jęczała i wołała Mamusię. Pozostali mieszkańcy Hurbów zaczęli grzebać zwłoki najbliższych w miejscu ich śmierci. Ojciec pogrzebał Mamę, dwóch braci i sąsiada w naszym ogrodzie. Mężczyźni połapali swoje konie, było tez kilka wozów i bryczek, które się nie spaliły i zaczęliśmy się szykować do ucieczki, do Mizocza. Na naszym dużym wozie jechał Ojciec, Lodzia, opatulona ranna Stasia, oraz sąsiadka Wasylkowska z dziećmi. Wyjechało kilka furmanek w godzinach wczesnego popołudnia. Ojciec ciągle nas uspokajał, abyśmy nie płakały bo w lesie mogą być banderowcy. Po przebyciu przez nas kilku kilometrów, leśną drogę zastąpili banderowcy krzycząc: "Siuda jidut Lachy". Padły strzały, Tatuś krzyknął abyśmy uciekały, lecz sam nie mógł zejść z wozu, był chyba ranny. Wszyscy rozbiegli się po lesie, ja też usiłowałam biec za siostrą Lodzią i innymi ludźmi, ciągle płacząc i potykając się o gałęzie, które były zbyt duże (a może ja byłam zbyt mała), aby podołać w przerażeniu walce o ocalenie. Zgubiłam uciekających ale w zasięgu moich oczu były wozy z końmi, do których zbiegli się banderowcy, i ja pobiegłam do Tatusia i widziałam, jak go strasznie bili, a ja stałam przy krzaku i niemiłosiernie krzyczałam. Widziałam jak naszej sąsiadce Wasylkowskiej odrąbywali na pieńku głowę. Mój krzyk był tak przerażający, że jeden z banderowców podbiegł do mnie i z rozmachem wbił mi nóż troszeczkę poniżej gardła, a ja dalej krzyczałam i ze strachu nie mogłam się ruszyć z miejsca. Banderowcy byli zajęci mężczyznami i dobytkiem, krzyczeli po imieniu do Ojca, Ojciec też po imieniu błagał Iwana, aby darował mu życie. Ja też znałam tego Iwana, bo ciągle przychodził do naszego Tatusia jako przyjaciel. Ojca bili po głowie i twarzy, zdarli z niego ubranie, a kiedy mnie po raz drugi ujrzeli, postanowili skończyć ze mną raniąc prawą dłoń nożem i przebijając ją na wylot, a lewą rękę raniąc przed łokciem dwa razy. Upadłam. Jeden z banderowców chwycił mnie za skórę na plecach, tak jak się łapie kota, i tyle ile miał w garści odciął nożem, potem jeszcze dwa razy ugodził mnie nożem w łopatki i wrzucił w ogromny kopiec mrówek. Chyba straciłam przytomność, jak się ocknęłam był dzień, bardzo byłam obolała, a mrówki tak mnie pogryzły, że byłam bardzo opuchnięta a mrówki były w buzi, w nosie i w tych okropnych ranach. Wyczołgałam się z tego mrowiska, chciało mi się pić. Czołgając się zrywałam zielone jeszcze jagody i tak doczołgałam się do drogi i z przerażeniem zobaczyłam obdartego ze skóry, przywiązanego do drzewa człowieka, a to był mój Ojciec. Odrąbana, i leżąca obok głowa sąsiadki Wasylkowskiej pokryta była mrówkami. Po jakimś czasie usłyszałam nadjeżdżające furmanki, bałam się, ale nie miałam siły aby się ukryć. Leżałam przy drodze. Pamiętam jak podniósł mnie żołnierz (niemiecki) a ja prosiłam, żeby mnie nie zabijał. Coś mówił, ale nie rozumiałam. Po chwili zobaczyłam przy mnie mojego wujka Aleksa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spoko Re: Spokojna noc w Kijowie, dziś kolejne protesty IP: 62.111.149.* 23.11.04, 13:08 Życzę Ukrainie i Ukraińcom wszystkiego dobrego, ale ( nie chciałbym żeby to zabrzmiało cynicznie) jednocześnie zastanawiam się jaka z wyboru Juszczenki może wyniknąć - realna- korzyść dla samej Ukrainy, oczywiście Polski no,i powiedzmy Europy? Juszczenko w którymś momencie (mniejsza o symbole) musialłby pojechać do Rosji, bo to Rosja realnie utrzymuje Ukrainę a nie Europa! Skąd Ukraina czerpie 100% nośników energii? Gdzie "idzie" większość eksportu z tego kraju? A zobowiązania wobec Pana Juszczenki, które Europa, a Polska w szczególności (by?)zaciągnęła - pozostają! A, poza tym, choć to może w tym momencie małostkowe, ciekaw jestem jak P. Juszczenko i, powiedzmy "Nowa" Ukraina mają zamiar odnosić się do Polski, naszej wspólnej historii i pozostawionych na terenie Ukrainy Polskich Grobów? Może już czas, żeby nacjonalizm Zachodnioukraiński nauczył się szacunku dla Poskich Cmentarzy? Zeby było jasne Zyczę Ukrainie wolności i dostatku, ale również szacunku dla sąsiadów mniejszych niż Rosja i uznania własnych zbrodni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: woj czołgi jadą na kijów IP: *.aster.pl 23.11.04, 13:13 Pzed chwila w TVN24 podali ze w kierunku Kiowa jedzie od strony żytomierza kolumna czołgów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polak UKRAINO-POLSKA Z WAMI! IP: 83.251.70.* 23.11.04, 13:09 Walczcie o swoje! Zwyciezycie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SPAT 9-11 bylem amerykanem, 11-21 jestem ukraincem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:10 9 wrzesnia wszyscy bylismy amrykanami, teraz potrzebuje nas ktoś inny. badzmy z bracmi, ktoryz potrzebuja naszej pomocy. wesprzyjmy ludzi, ktorzy nie boją sie stawiac wszytskiego, co maja na rzecz prawdy. Wspaniale pasuje tu utwór kaczmarskeigo MURY: "Śpiewał że czas by runął mur oni śpiewali wraz z nim ... Śpiewali wiec klaskali w rytm jak wystrzał poklask ich brzmiał ... Aż zobaczyli ilu ich poczuli siłę i czas I z pieśnią że już blisko świt szli ulicami miast" Nie mozna zostawic ludzi, ktorzy tak bardzo pragną normalnego kraju... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tommo Re: 23 listopada - ja tez jestem ukraincem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:17 normalna ludzka solidarnosc - zasluzyli na to .. Odpowiedz Link Zgłoś
teodot Podziwiam Ukrainców... 23.11.04, 13:11 Nie wiem do konca, jak bym się zachował będąc Ukraińcem. Nie żyję tam. Za mało wiem o dziś Ukrainy. Ale wiem - i tego jestem pewien - że nie głosowałbym na Janukowycza. To przedstawiciel partii władzy. To znamy i z Polski, bo i tu takie są. Nie mają żywota wiecznego, umierają i rodzą się wciąż na nowo ale zawsze są takie same. Ich przywódcy natychmiast uznają państwo za rodzaj łupu, z którego maja prawo rozdawać nagrody zasłużonym. Ale nie tylko ich przywódcy ale i szeregowi członkowie tych partii uważają się za uprawnionych do udziału w tym łupie i zawzięcie się go domagają. Po festiwalu nienawiści do poprzedniej partii władzy, po zapowiedziach walki z korupcją, riozdawnictwem stanowisk, rozliczeniem winnych nadużyć sami natychmiast wchodzą w ich buty aż do następnego obrotu karuzeli. Gdy widać już, że ich paria władzy podzieli los poprzedniej - są już w następnej lub dyskretnie wycofują się z polityki. Nie. Z nimi nie mógłbym. Podziwiam Ukraińców za to, że im sie chce chcieć. Jeszcze. Bo w Polsce miast tego jest od dawna zwykła apatia. Tak, gdybym był Ukraincem, to w drugiej turze głosowałbym na Juszczenkę, a dziś pewnie marzłbym na placu Niepodległości z jego zwolennikami. Bo w tym wszystkim i zawsze chodzi o to, by samemu zachować się przyzwoicie. Tak, jak w niedzielę, gdy z garstką przeciwników wojny w Iraku marzłem na demonstracji w Warszawie. I dlatego szanuję wybór Ukraińców. I to, że im się chce chcieć. Że wierzą, że mozna to zmienić. I że wierzą, że demokracja oznacza ich prawo do dokonania takiej zmiany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: woj czołgi jadą na kijów IP: *.aster.pl 23.11.04, 13:14 Przed sekunda tvn24 podalo, ze na kijów jedzie od strony żytomierza kolumna czołgów. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kokosz Re: czołgi jadą na kijów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:17 Tienanmen -Plac Niebiańskiego Spokoju - teraz w wydaniu Ukrainskim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wasyl Tlum chce krwii......swojej. IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.04, 13:14 no a jakzeby inaczej, do rozboju i nieposluszenstwa legalnej wladzy podjudzaja na wiecu, nawet zagraniczni "obserwatorzy", z Wielkiej Brytanii, no i jakby inczej z Polski, pan Buzek, wielki rewolucjonista, wspomila walke wyzwolencza walensy o kaszanke w kantynie. No i mamy tych niezaleznych oberwatorow. Idac ta koleja, jutro na wiecu powinien zabrac glos Zylinowski z Rosji, z kalachem w rece. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: woj czolgi jada na kijow IP: *.aster.pl 23.11.04, 13:16 przed minuta tvn24 podalo, ze na kijow jedzie od strony żytomierza kolumna czolgow :;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojto czolgi jada na kijow IP: *.aster.pl 23.11.04, 13:16 przed minuta tvn24 podalo, ze na kijow jedzie od strony żytomierza kolumna czolgow :-( Odpowiedz Link Zgłoś
xr67 Nigdy więcej WOŁYNIA !!! Zapomniałeś !!! 23.11.04, 13:17 Po co Polska ma sie mieszać do kotła ukraińskiego. Ukraińcy od wieków grają na dwie strony. Pomysły żeby Polska uznała Juszczenką nacjonalistę jako prezydenta uważam za idiotyczne. Nikt się nie stawi za Ukrainą, ani Europa, a juz napewno nie USA. Ukraińcy od wieków wybierają swój los i obawiam się że nasza "przyjaźń" skończy się tak jak w latach 1939 - 1944 na Wołyniu. Opowieść tej co przeżyła: Urodziłam się 16 grudnia 1936 roku w miejscowości Hurby, gmina Buderarz, powiat Zdołbunów, województwo Wołyń. Z domu nazywam się Ostaszewska, córka Jana i Marii (z domu Zielińskiej). Byłam zbyt mała, aby się bronić i zbyt duża, żeby zapomnieć tragiczny dzień 2 czerwca 1943 roku. Wieczorem tego krytycznego dnia, mama całą piątkę dzieci przygotowywała do snu. Byliśmy w samych koszulkach (dla porządku podaję imiona i wiek mojego rodzeństwa: najstarszy brat, Marcel - 12 lat, siostra Lodzia - 10 lat, Irena - 6,5 roku, siostra Stasia - 4 lata, brat Tadzio - 1,5 roku). Mieszkaliśmy dość daleko od innych gospodarstw i tego dnia ktoś nas powiadomił, że wiele domów pali się i że banderowcy napadli na Hurby. Wtedy ojciec zdecydował, aby mama z dziećmi uciekła do pobliskiego lasu. Tak też się stało. Marcel wziął na plecy Stasię, Mama najmłodsze z dzieci na ręce, ja zaś trzymając się sukienki Mamy i Lodzia - uciekałyśmy. Dołączyło do nas wielu sąsiadów, wszyscy biegli w kierunku lasu. Ojciec został w domu, aby wynieść cenniejsze rzeczy i trochę żywności. Uszliśmy może ze 150 metrów, kiedy Mama zauważyła kilku młodych mężczyzn wychodzących z lasu. Każdy miał w ręku siekierę. Mama zaczęła krzyczeć przeraźliwie, abyśmy się chowali. Rozbiegliśmy się wszyscy w zboże na tyle już duże, że pozwalało nam ukryć się. Brat Marcel z siostrą Stasią odbiegł od nas, siostrę Lodzię pociągnęła za sobą jedna z naszych sąsiadek, a ja zostałam z Mamą. Rozpoczęła się rzeź. Banderowcy uderzali na oślep siekierami i nożami kogo dopadli. Kilku z nich nadjechało na koniach i tratując w poszukiwaniu ofiar zboże - mordowali znalezionych. Kilku banderowców podbiegło do mojej mamy i jeden z nich uderzył ją w głowę siekierą. Mama upadła i wypuściła z rąk brata Tadzia, a ja z przerażenia krzyczałam. Na całym polu był ogromny wrzask i lament, ludzie błagali swoich oprawców o darowanie życia, no bo przecież ich znali. Oprawcy byli jednak bezwzględni. Mama czołgając się, przygarnęła do siebie płaczącego Tadzia i zakrwawionemu dała pierś. Po niedługiej chwili banderowcy ponownie dobiegli do mojej Mamy i podcięli jej gardło. Jeszcze żyła kiedy zdarli z niej szaty i poodcinali piersi. Ja leżałam przytulona do ziemi, chyba ze strachu nawet nie oddychałam. Mama i Tadzio strasznie się męczyli, Mama powyrywała sobie długie włosy z głowy, była strasznie zmieniona, bałam się jej, prosiła o wodę. Jak trochę się uspokoiło pobiegłam na nasz ogród i na listku kapusty przyniosłam trochę wody, ale nie podałam bo już nie jęczała i bałam się jej. W pewnym momencie zobaczyłam straszny ogień i wycie zwierząt, to paliły się nasze zabudowania, bydło i konie chodziły po ogrodzie, a trzoda i drób paliły się razem z budynkami. Przerażona przesiedziałam do rana przy zwłokach Mamy i brata. Zobaczyłam też inne trupy, bardzo się bałam, było mi zimno, byłam tylko w koszulce. Rano postanowiłam pójść do swojej cioci - Marii Terlickiej - myśląc w swej naiwności, że to tylko nas spotkało takie nieszczęście. Jej budynek, nowy, murowany, kryty blachą stał niezniszczony. Na podwórku było dużo koni, ale kiedy usłyszałam głośne rozmowy po ukraińsku uciekłam stamtąd do mojej koleżanki, Stasi Materkowskiej. Jej budynek, nowy, też nie był spalony, a na podwórku także zobaczyłam dużo koni. Weszłam na ganek i chciałam wejść do mieszkania, gdy nagle usłyszałam pijackie krzyki, a jeden z Ukraińców krzyknął: mała Laszka! Strylaj! Wybiegłam do dobrze znanego mi ogródka i weszłam w krzak jaśminu. Siedziałam cichutko i obserwowałam, jak pijani banderowcy wybiegli na podwórko. Nie szukali mnie, powsiadali na konie i ze śpiewem odjechali. Długo siedziałam w tym krzaku, płakałam i bawiłam się lalką, gałgankową, którą zabrałam ze sobą. Było bardzo gorące południe co zmusiło mnie, by wyjść szukać wody i ludzi. Bałam się wracać do domu, którego już nie było. Wyszłam na drogę i w pewnym momencie zauważyła mnie moja ciocia, Helena Ostaszewska, która zaopiekowała się płaczącym dzieckiem. Opowiedziałam jej, co przeżyłam przez ostatnią noc. Powoli ze zboża i innych kryjówek zaczęli wychodzić mieszkańcy Hurbów. Znalazła się moja siostra Lodzia, która też została przygarnięta przez ciocię. Stojąc w grupie zauważyliśmy, że z lasu biegnie jakiś mężczyzna. Zaczęliśmy się chować - każdy myślał, że to banderowiec - a to był mój Ojciec. Opowiedział, jak całą noc uciekał przed banderowcami. Uciekł z płonącego domu przez okno i ukrył się pod jakimś mostkiem w lesie. Bardzo rozpaczał na miejscu kaźni Mamy i brata, niedaleko leżał nieżywy brat Marcel i ciężko ranna siostra Stasia. Miała ona dwie dziury w głowie oraz dwie, kłute nożem, dziury w brzuchu. Było widać jelita, jęczała i wołała Mamusię. Pozostali mieszkańcy Hurbów zaczęli grzebać zwłoki najbliższych w miejscu ich śmierci. Ojciec pogrzebał Mamę, dwóch braci i sąsiada w naszym ogrodzie. Mężczyźni połapali swoje konie, było tez kilka wozów i bryczek, które się nie spaliły i zaczęliśmy się szykować do ucieczki, do Mizocza. Na naszym dużym wozie jechał Ojciec, Lodzia, opatulona ranna Stasia, oraz sąsiadka Wasylkowska z dziećmi. Wyjechało kilka furmanek w godzinach wczesnego popołudnia. Ojciec ciągle nas uspokajał, abyśmy nie płakały bo w lesie mogą być banderowcy. Po przebyciu przez nas kilku kilometrów, leśną drogę zastąpili banderowcy krzycząc: "Siuda jidut Lachy". Padły strzały, Tatuś krzyknął abyśmy uciekały, lecz sam nie mógł zejść z wozu, był chyba ranny. Wszyscy rozbiegli się po lesie, ja też usiłowałam biec za siostrą Lodzią i innymi ludźmi, ciągle płacząc i potykając się o gałęzie, które były zbyt duże (a może ja byłam zbyt mała), aby podołać w przerażeniu walce o ocalenie. Zgubiłam uciekających ale w zasięgu moich oczu były wozy z końmi, do których zbiegli się banderowcy, i ja pobiegłam do Tatusia i widziałam, jak go strasznie bili, a ja stałam przy krzaku i niemiłosiernie krzyczałam. Widziałam jak naszej sąsiadce Wasylkowskiej odrąbywali na pieńku głowę. Mój krzyk był tak przerażający, że jeden z banderowców podbiegł do mnie i z rozmachem wbił mi nóż troszeczkę poniżej gardła, a ja dalej krzyczałam i ze strachu nie mogłam się ruszyć z miejsca. Banderowcy byli zajęci mężczyznami i dobytkiem, krzyczeli po imieniu do Ojca, Ojciec też po imieniu błagał Iwana, aby darował mu życie. Ja też znałam tego Iwana, bo ciągle przychodził do naszego Tatusia jako przyjaciel. Ojca bili po głowie i twarzy, zdarli z niego ubranie, a kiedy mnie po raz drugi ujrzeli, postanowili skończyć ze mną raniąc prawą dłoń nożem i przebijając ją na wylot, a lewą rękę raniąc przed łokciem dwa razy. Upadłam. Jeden z banderowców chwycił mnie za skórę na plecach, tak jak się łapie kota, i tyle ile miał w garści odciął nożem, potem jeszcze dwa razy ugodził mnie nożem w łopatki i wrzucił w ogromny kopiec mrówek. Chyba straciłam przytomność, jak się ocknęłam był dzień, bardzo byłam obolała, a mrówki tak mnie pogryzły, że byłam bardzo opuchnięta a mrówki były w buzi, w nosie i w tych okropnych ranach. Wyczołgałam się z tego mrowiska, chciało mi się pić. Czołgając się zrywałam zielone jeszcze jagody i tak doczołgałam się do drogi i z przerażeniem zobaczyłam obdartego ze skóry, przywiązanego do drzewa człowieka, a to był mój Ojciec. Odrąbana, i leżąca obok głowa sąsiadki Wasylkowskiej pokryta była mrówkami. Po jakimś czasie usłyszałam nadjeżdżające furmanki, bałam się, ale nie miałam siły aby się ukryć. Leżałam przy drodze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbig Re: nie chce mi sie czytac tych bzdur.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:21 napisz cos jeszcze o oswiecimiu, bedzie rownie nie na temat ..w kijowie o wolnosc walcza normalni ludzie , a nie jacys zbrodniarze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titi Re: nie chce mi sie czytac tych bzdur.. IP: *.crowley.pl 23.11.04, 13:43 Gość portalu: zbig napisał(a): > napisz cos jeszcze o oswiecimiu, bedzie rownie nie na temat ..w kijowie o > wolnosc walcza normalni ludzie , a nie jacys zbrodniarze Normalni Ukraińcy? A to dobre! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrze_n tak wtedy bylo (np.siekierami zabito mego dziadka) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:24 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: końmitu Re: Nigdy więcej WOŁYNIA !!! Zapomniałeś !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:40 jezu człowieku nie przemęczaj się - normalni ludzie nie chcą zakopywać się w przeszłości - byc może trzeba pamiętac o tym i o tamtym, ale bez przesady... a o Jedwabnem Polaczku pamiętasz ? nie ma sensu się licytować - pamiętliwość to bardzo zła wada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X JUSZCZENKE POPIERAJA FASZYSCI UNA-UNSO IP: *.crowley.pl 23.11.04, 15:11 Na Wolyniu zginelo 60tys Polakow z rozkazu UPA czyli ORGANIZACJI. W Jedwabnem zginelo ok300osob z reki kilku indywidualnych osob. JESTEM ZA BRATERSTWEM POLSKI I UKRAINY ALE TRZEBA MIEC SWIADOMOSC FAKTOW Ciekawostka ze strony www.una-unso.org/ on June 30, 2000 UNA-UNSO celebrated 10-th anniversary of the own existence. In Ukrainian capital Kiyv under the slogan “UNA-UNSO - ten years of struggle” was held solemn Congress of the Movement, where over 500 delegates from 16 regions of Ukraine were present. .... ... At the Congress were present honorable guests - representatives of the Nationaldemokratische Partei Deutschlands (NPD) Holger Apfel and Gerd Finkenwirth. This party signed with UNA-UNSO agreement about cooperation and friendship. Holger Apfel greeted participants of the Congress and presented flag of NPD. The most acclaimed were his words that Ukrainian city in Poland Peremyshl has to belong to Ukraine. In response leader of UNA-UNSO Andriy Shkil presented for the guest flag of UNSO and affirmed, that Konigsberg (now Russian Kaliningrad) has to belong to Germany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: woj czolgi jada na kijow IP: *.aster.pl 23.11.04, 13:17 przed minuta tvn24 podalo ze na kijow jedzie od strony zytomierza kolumna czolgow :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pandada Re: Spokojna noc w Kijowie, dziś kolejne protesty IP: *.ceron.pl 23.11.04, 13:20 Dlaczego Ukraińcy mają się zabijać za polską niechęć do Rosji. Co niektórzy podjudzają tu do wojny domowej i obłudnie stwierdzają, że chodzi im o wolność Ukrainy. Przeciętny Polak ma stosunek do Ukraińców obojętny, a jeśli nie to raczej negatywny. To wasze podjudzanie to polityka - chęć osłabienia Rosji. I tak oto namawiacie ludzi do przelewania krwi w imię polskiego kompleksu silniejszego (od Piotra I) sąsiada - Rosji. Jedynym rozwiązaniem są pokojowe manifestacje, wsparcie polityczne z Zachodu, piętnowanie naruszeń prawa. W końcu poparcie dla grupy stojącej za fałszerstwami spadnie może i w Donbasie i Janukowycz w zamian za nietykalność zrzecze się władzy i pojedzie na azyl do Rosji. Teraz Juszczenko musi się pozbyć ekstremistów ze swojego zaplecza i stać się mężem zaufania dla wszystkich obywateli Ukrainy. Tak jak Havel w Czechach. Inaczej stanie się winny przelewu krwi i rozbicia narodu, co dla tak młodego państwa może być bardzo niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R. Re: Spokojna noc w Kijowie, dziś kolejne protesty IP: *.cpc.uea.ac.uk 23.11.04, 14:30 Z pierwsza czescia postu sie zgadzam, to polityka oslabienia Rosji za kazda cene, nawet jesli sojusz zawrze sie z diablem. To, co wyprwawia wyborcza, to bolszewism z lat trzydziestych, rzygac sie chce!!! Co do drugiej czesci - Juszczenko przegral a po tym swoim zachowaniu mezem zaufania sie nigdy nie stanie. Mowil przed wyborami, ze nie zaakceptuje wynikow, jesli nie wygra. Jak jemu mozna ufac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek z Łodzi Re: Idźcie GŁUPCY, ale poczytajcie o WOŁYNIU: IP: 213.25.20.* 23.11.04, 13:25 Nie rozumiem co ma wspólnego ta łazawa historia z dziesiejszą Ukrainą. Trzeba być naprawdę podłym, żeby odmawiać prawa Ukraincom prawa do zycia w demokratycznym kraju. Dosyć już z tym rozgrzebywaniem ran przez niektórych Polaków! Odpowiedz Link Zgłoś
xr67 Re: Idźcie GŁUPCY, ale poczytajcie o WOŁYNIU: 23.11.04, 13:33 70 tysięcy zabitych Polaków to dla Ciebie "łzawa historia" ??? I nie zrobiły tego komanda UPA, UNA, tylko sąsiedzi z którymi Polacy tam żyli od wielu lat. DO TEJ PORY ZE STRONY UKRAINY NIE PADŁO SŁOWO "PRZEPRASZAM" TO JEST DOPIERO PODŁOŚĆ!!! Jak chcesz założ sobie żółtą chustkę na głowę i idź walczyć za wolną Ukrainę, oni sami zawsze wybierają swój los. A Ciebie i tak oszukają, może chcesz żeby Ukraina wstąpiła do Uni a Ukraińcy do nas przyjeżdżali bez paszportów i kontroli, już ich u nas siedzi ok 500tys do 1 mln zabierają nam pracę -> to druga strona medalu, WOŁYŃ to pierwsza. Poza tym naród który zapomina swoją historię ginie, a ta historia, wołyńska, jest wyjątkowo zakłamana. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Idźcie GŁUPCY, ale poczytajcie o WOŁYNIU: 23.11.04, 13:40 xr67 napisał: Żal mi Ciebie. Nic innego nie można o Tobie napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
xr67 Re: Idźcie GŁUPCY, ale poczytajcie o WOŁYNIU: 23.11.04, 13:58 > Żal mi Ciebie. Nic innego nie można o Tobie napisać. A to niby dlaczego? Że domagam się sprawiedliwego osądzenia dziejów, powtarzam WYJĄTKOWO ZAKŁAMANYCH dziejów. Ja nie wzywam do szykanowania Ukraińców, ale do powstrzymania się z "nadmiarem czułości". Na przykład Japonia utrzymuje dobre stosunki z Rosją, co nie koliduje z ich ponawianymi żądania zwrotu wysp Kurylskich. A jak byś chciał wiedzieć to Ukraińcy nas nie lubią, zwłaszcza ci z części zachodniej, jak jeździsz za Kijów do rodziny to możesz tego nie widzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SLAVA! do przyjaciol ukraincow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 16:09 > A jak byś chciał wiedzieć to Ukraińcy nas nie lubią a moze jedni tak, a moze inni nie. ale nawet jak mnie ktos nie lubi, a dzieje mu sie krzywda, to trzeba sie o niego upomniec. jesli nie, to ci co nas nie lubia beda mieli prawo pomyslec ze racje maja ze nas nie lubia. pomysl, moze oni teraz tak uparcie protestuja, bo widza ciebie tu w polsce, ze jestes taki podobny do nich (choc moze cie nie lubia niektorzy) ale teraz mieszkasz w demokratycznej unii, a twoj kraj choc moze dziadowsko rzadzony, to i tak lepiej o ciebie dba niz ich wlasny o nich. wiec nie zachowuj sie jak kolchoznik ktoremu udalo sie uciec z kolchoza i teraz gardzi tymy ktorzy jeszcze probuja. ja tam ciesze sie ze oni tez nie chca byc lagrowcamy, tak jak mysmy nie chcieli w '80 i '89, choc wielu juz o tym zapomnialo. trzymajcie sie tam w na ukrainie, bo jak nie teraz to kiedy bedziecie mieli okazje cos zmienic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niezapowiedziany Re: Idźcie GŁUPCY, ale poczytajcie o WOŁYNIU: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:55 moja rodzina tez jest z Wolynia (nie cala przezyla). A wszyscy jestesmy za Juszczenka! Mamy szanse na zaciesnienie wspolpracy. To co sie wydarzylo 60 lat temu wynikalo z tego, ze dalismy sie sklocic miedzy soba. Teraz niektorzy probuja robic to samo. Precz! Badzmy pomaranczowi. Odpowiedz Link Zgłoś
xr67 Nieprawda! Domagam się prawdy historycznej! 23.11.04, 14:33 O ile rzeczywiście jestem tym za kogo się podajesz to spróbuj zrozumieć tych którzy o Wołyniu nie wiedzą nic, albi bardzo mało, dlaczego wiadomo: nieformalna ZSRR Polski w larach 1945-1989, cenzura, prześladowanie opozycji. I zastanów się, czy naprawdę Ukraina to przyjazny Polsce kraj i czy chciałbyś się tam przenieść z rodziną, bo ja na przykład mogę pojechać z Polski w każdym kierunku byle nie na "wschód". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mnietek Re: Nieprawda! Domagam się prawdy historycznej! IP: *.softax.com.pl / *.softax.pl 23.11.04, 14:37 Czy niemcy to przyjazny polce kraj czy nie? Zastanów się... Oni wybili nie 100tys tylko 3mln... Nie powinnaś więc też pod żadnym pozorem jechać na zachód... Albo puknąć sie w głowę Odpowiedz Link Zgłoś
xr67 A czy Niemcy przyznali się do zbrodni ??? 23.11.04, 14:40 TAK! Przeprosili? TAK? Stawiają pomniki Hitlerowi, Geobelsowi? NIE? A Ukraińcy przyznali się do zbrodni? NIE? Przeprosili? NIE! Stawiają pomniki przywódcom UPA? TAK! (w Rownem na przykład). Odpowiedz Link Zgłoś
xr67 STAWIAM GRUBĄ KRESKĘ .... 23.11.04, 14:55 ... nad stosunkami polsko - ukraińskimi. My Polacy lubimy grube kreski i wybaczanie, ostatnio postawiliśmy PZPR taką kreskę w 1989 roku. Pożyjemy zobaczymy Pozdrawiam wszystkich Ukraińców i Bóg mi świadkiem że życzę im dobrze, ale nie traćcie pamięci ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gab A TY W TYM CZASIE POCZYTAJ O AKCJI WISŁA IP: 62.121.129.* 23.11.04, 15:39 i potem bedziemy stawiac kreski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x A CO MAM POCZYTAC - TO BYLY PRZESIEDLENIA IP: *.crowley.pl 23.11.04, 15:58 Akcja Wisla to byly przesiedlenia Chcesz porownac mord 60tys z przesiedleniami??? Zbyt duzo sie napaliles ziela podczas pseudo-intelektualnych dysput przy ognisku w Bieszczadach. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Ukraino jesteśmy z Tobą 23.11.04, 13:39 Gość portalu: Marek z Łodzi napisał(a): > Nie rozumiem co ma wspólnego ta łazawa historia z dziesiejszą Ukrainą. > Trzeba być naprawdę podłym, żeby odmawiać prawa Ukraincom prawa do zycia w > demokratycznym kraju. Dosyć już z tym rozgrzebywaniem ran przez niektórych > Polaków! Zgadzam się z Tobą w całości. Trzeba być wyjątkowo perfidną osobą by nie być z Ukrainą, która pomogła nam w międzywojniu odzyskać i utrzymać niepodległość, a teraz chce być sobą. Rusini to wielki naród. W czasach gdy istniała Ruś Kijowska w Moskwie mieszkały tylko niedziedzie. Polacy nie mogą po raz kolejny zdradzić swojego brata. Co z tego, że uczymy się o braciach: Lechu, Czechu i Rusie skoro nie jesteśmy w stanie skojarzyć, że ten Rus to właśnie Ukrainiec? W moich żyłach też płynie bratnia ukraińska krew po babce. Całym sercem Ukraino jestem z Tobą i być może doczekam chwili by odwiedzić swoich ziomków za Kijowem bez wiz i wszelkich innych przeszkód u nich w domu. Do xr67 - "co było i nie jest nie pisze się w rejestr". No chyba, że chcesz by Rusini pamiętali o naszym Bolku Chrobrym co zgwałcił ichnią księżniczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
xr67 hehe, Ukraina nam pomogła ???? 23.11.04, 13:52 Już widzę te ogromne pułki Ukraińskich Kozaków pod dowództwem Marszałka Piłsudskiego jak atakuja konnicę Budionnego pod Warszawą :-))) "...> > Trzeba być naprawdę podłym, żeby odmawiać prawa Ukraincom prawa do zycia ..." Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: hehe, Ukraina nam pomogła ???? 23.11.04, 14:02 xr67 napisał: > I jeszcze jedno: mądry Polak przed szkodą, a nie po szkodzie, na Ukrainę patrzy > Moskwa, a my (dzięki SLD) jest bardzo zależni od ich gazu, chcesz żeby > nastąpiły przejściowe problemy z dostawą gazu do Polski??? Ogrzejemy się Iracką ropą, którą imć Prezydent nam załatwił... Odpowiedz Link Zgłoś
xr67 Popadasz ze skrajności w skrajność ... 23.11.04, 14:17 Nie popieram Kwaśniewskiego i uważam, że On dla własnego poklasku i ewentualnych apanaży i stanowisk w NATO, ONZ (???) wysłał naszych chłopaków do Iraku. Ale to że wogóle tam jesteśmy uważam za słuszne. Róźnica między Irakiem a Ukrainą jest diametralna. Irak to państwo feudalne od zawsze, brak obcych wojsk spowoduje wojnę domową na niewyobrażalną skalę (wycinanie szyitów, przez sunnitów i odwrotnie, prawo zemsty itp). Pamiętasz Jugosławię? Podczas gdy Europa się naradzała jaką rezulucję uchwalić potępiającą Miloszewicza, Bill Clinton udzerzył na Belgrad i to był początek pokoju na Bałkanach. Systuacja na Ukrainie jest inna, Ukraińcy są mądrzejsi od Irakijczyków, lepiej zorganizowani, poza tym nad nimi rozciąga swoje wpływy Moskwa, a z Moskwą nie chcą zadzierać nawet Amerykanie (a mieli by o co, chodziażby Czeczenia). Ponadto Juszczenko jest nacjonalistą (był przeciwny odbudowie Cmentarza Orląt Lwowskich), więc nie rozumiem na jakich ZASADACH MA DZIAŁAĆ NA PRZYJAŹŃ POLSKO- UKRAIŃSKA??? Po co Polska ma wsadzać palce między drzwi i na przykład uznać Juszczenkę, kiedy framuga to Kuczma, a drzwi to Putin??? Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Popadasz ze skrajności w skrajność ... 23.11.04, 16:42 xr67 napisał: To Ty popadasz. Wolisz żyć jednym snem zapominając, że rozdrapywanej stale ranie zalęgnie się tylko, w najlepszym przypadku, gangrena. By rana się zabliźniła, trzeba ją zostawić w spokoju, pamiętać o niej ale nie drapać. Świerzb masz czy co? Moją rodzinę też dotknęły owe walki. Pamiętam o tym ale mogę żyć myśląc też o czymś innym. Skoroś taka pamiętliwa to zdradź co zrobili Polakom Łemkowie (Rusłacy) www.lemko.org/polish/zakorzenienie/ ? > Nie popieram Kwaśniewskiego i uważam, że On dla własnego poklasku i > ewentualnych apanaży i stanowisk w NATO, ONZ (???) wysłał naszych chłopaków do > Iraku. Ale to że wogóle tam jesteśmy uważam za słuszne. Róźnica między Irakiem > a Ukrainą jest diametralna. Irak to państwo feudalne od zawsze, brak obcych > wojsk spowoduje wojnę domową na niewyobrażalną skalę (wycinanie szyitów, przez > sunnitów i odwrotnie, prawo zemsty itp). A Ukraina to co? Najpierw Ukrainiec w Rzeczpospolitej Szlacheckiej był nikim, za sanacji też. A powiedzieli Ci twoi rodzice, że pod koniec dwudziestolecia między wojennego Ukrainiec z racji samej narodowości nie miał takich praw jak inni obywatele RP? Pewnie myślisz, że ot tak wzieli siekiery i zaczęli mordować Polaków bo im się nudziło. Skoro w Iraku tak walczymy o wolność uczyńmy to samo naszym bliskim braciom. Swoją drogą jakie to Bolka ogarnęły chucie, że nie ochłonął i podniecony z Gniezna pojechał na Kijów zaspokoić żądze? Polska ma dług wobec Ukrainy, którego nie przekreśli nawet Wołyń. > Pamiętasz Jugosławię? Pamiętam. Za 60 lat znajdzie się Chorwat tak jak Ty, który będzie wypominał Serbom to co się działo w latach 90 tych. Poza tym czy wyrżnięcie Serbów w Kosowie (ichniej Wielkopolsce) uważasz za sukces USA, szczególnie po 9/11? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~tommygun uwaga - Katon - kolejny kacapski agent na łamach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:27 forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szteter Re: uwaga - Katon - kolejny kacapski agent na łam IP: *.his.uni.torun.pl 23.11.04, 13:32 czy są jakieś szanse na to że wybory nie zostały sfałszowane? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak Re: Idź, idź głupcze, tylko napierw poczytaj o WO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.04, 13:29 TO NIE BYLI UKRAINCY TO BYLI BANDYCI MORDERCY TACY SAMI JAK CI CO W IRAKU TERAZ GŁOWY NIEWINNYM LUDZIOM OBCINAJA Odpowiedz Link Zgłoś
xr67 Mylisz się ... to byli sąsiedzi 23.11.04, 13:38 To była zorganizowana akcja tysięcy Ukraińców, sąsiadów Polaków, a nie tylko Banderowców. Ukraińcy zabili około 70 tys Polaków (kobiet, dzieci), Polacy ok 10 tys Ukraińców (głownie mężczyzn) - w odwecie za rzeź. UKRAINA do tej pory nie powiedziała chociażby PRZEPRASZAM, a ubiegłoroczne uroczystości to była kpina: nie wpuszczenie kombatantów AK, kontrmanifestacje z flagami UPA, przemówienie Kuczmy i przepraszanie Kwaśniewskiego. Nie mówiąc już o tym że nie można doprowadzić do porządku mogił, nie ma dobrych opracowań historycznych i wogóle cała sprawa jest wyciszana. Odpowiedz Link Zgłoś