Dodaj do ulubionych

Nowy podzial swiata

09.02.05, 02:22
Jezeli ten artykul mowi prawde to zaczynamy zyc w nowych czasach


www.rense.com/general62/ddes.htm
Obserwuj wątek
    • bumerang_baby Re: Nowy podzial swiata 09.02.05, 02:24
      w koncu cos sie zaczelo dziac.
      • abe_ltd Ide to sprawdzic na innych zrodlach 09.02.05, 02:30
        bo za bardzo nie ufam rense.com, a to by bylo VERRRRRY GOOOOOD NEWS!
        Swiat potrzebuje natychmiastowego antydotum na amerykanskie ciagotki
        hegemonistyczne zanim wszyscy zamienimy sie w strefy okupacyjne w transycie do
        amerykanskiej demokracji!
        • zbalansowany Re: Ide to sprawdzic na innych zrodlach 09.02.05, 02:54
          To nie jest artykul Rense. Przedruk ten pochodzi z India dayly, co tez nie jest
          zbyt wiarygodnym zrodlem.
          O Rosji mozna mowic co sie chce, ale zawsze mieli bardzo skuteczna dyplomacje,
          nawet w czasach carskich. Wprawdzie przechodza teraz ciezkie czasy, niemniej
          nie wierze iz siedza z zawiazanymi rekami patrzac co sie wokol nich dzieje.
          • abe_ltd Mam cos 09.02.05, 03:07
            Tutaj rosyjskie media ustosunkowuja sie wrogo do rosyjsko-chinskiego zblizenia,
            ale JEST ONO POTWIERDZONE!!!!
            Putin zrobil cesje dwoch strategicznych wysp dla Chin, w zamian za inwestycje i
            pozyczki dla Rosji. Wspolpraca sie zaciesnia i mowa jest o geopolitycznym
            sojuszu miedzy CHinami a Rosja. Oczywiscie oszolomy z THe moscow times trzesa
            sie na mysl o zagrozeniu rosyjskiego nacjonalizmu chinska emigracja, ale to juz
            skutek uboczny (i nieistotny w wiekszym schemacie rzeczy) :DDDDDDD
            www.themoscowtimes.com/stories/2005/02/09/007.html
            • abe_ltd Potwierdza sie rowniez pozyczka $6bilion 09.02.05, 03:20
              na przejecie roponosnego Yugansk przez rzad.
              W zamian oczywiscie Rosja jest glownym partnerem Chin w dostawach energii.
              www.themoscowtimes.com/stories/2005/02/02/001.html
              • abe_ltd A tutaj sie ropociag bezposrednio od dostawcy 09.02.05, 03:23
                do odbiorcu buduje. Rosja i Chiny sa blizej niz mi sie wydawalo w najsmielszych
                snach!
                www.themoscowtimes.com/stories/2005/01/27/042.html
                • zbalansowany Re: A tutaj sie ropociag bezposrednio od dostawcy 09.02.05, 03:47

                  No coz moze teraz wiadomosci fachowe Condolencji na cos sie wreszcie przydadza
                  (specjalistka od USSR) bo jak na razie to na innych polach cos kiepsciunio
                  przedzie.
                  • abe_ltd Na te owieczke w czarnej skorze to mi slow brakuje 09.02.05, 04:03
                    • zejman1 Re: Na te owieczke w czarnej skorze to mi slow br 09.02.05, 13:57
                      "Z duzej chmury, maly deszcz"-jak mawiaja.Tak samo jest z tym artykulem.O
                      zamianie jednobiegunowego swiata na "wielobiegunowy" pisze sie ostatnio dosc
                      duzo.
                      Jasne, ze Rosje boli wykopanie z najscislejszego kierownictwa swiatem-czyni
                      wiec rozpaczliwe proby zajecia starej, dobrze jej znanej, pozycji.
                      Nie ma w tym szkolnym wypracowaniu hinduskiego publicysty niczego nowego:
                      Indie juz od lat 50-tych mialy dobre stosunki z Rosja bolszewicka, zle z
                      Chinami i bardziej neutralne z USA.
                      Chiny od czasow Roosevelta dopuszczone zostaly do gry politycznej na najwyzszym
                      szczeblu choc maja zle(na oko -dobre)stosunki z Rosja, pozornie poprawne
                      polityczne ( gospodarczo zupelnie dobre stosunki -i to obustronnie ) z USA.

                      W sumie nic nowego, ale daje sie zauwazyc jedna rzecz a mianowicie taka, ze
                      autor wypracowania idzie jakby po linii narodowego bolszewika,Dugina (widac w
                      nim odpryski jego mysli w wizjach Imperium Turanu): rolą takich państw jak
                      Rosja, Indie, Chiny czy Brazylia byłoby więc tworzenie przeciwwagi dla hegemona
                      (czyli USA oraz pozostającej z nimi w związku UE -szczegolnie chodzi o rozbicie
                      jednosci atlantyckiej). Faktem jest, że właśnie nad poprawą relacji z trzema
                      wymienionymi wyżej państwami rosyjska dyplomacja ciężko obecnie pracuje, a
                      stary kagiebista,Putin, spotykał się ostatnio z ich liderami.
                      Nie moge się jednak oprzeć wrażeniu, ze poza różnym stopniem „antyamerykanizmu”
                      niewiele jednak tak naprawdę tę grupę łączy.
                      A jest jeszcze Japonia, ktorej zakulisowej acz przemoznej roli gospodarczej(i
                      stad posrednio niemalej roli politycznej) w tamtym regionie, hinduski
                      publicysta nie zauwazyl. Ciekawe byloby poczytac co powie, gdy Japonia wejdzie
                      w bliska wspolprace militarna( w kierunku ktorej stale popychaja ja USA )
                      wlasnie z ...Indiami,by skuteczniej kontrolowac przeplyw towarow z Zatoki
                      Perskiej.
                      (Z)

                      • abe_ltd Re: Na te owieczke w czarnej skorze to mi slow br 09.02.05, 21:02
                        rolą takich państw jak Rosja, Indie, Chiny czy Brazylia byłoby więc tworzenie
                        przeciwwagi dla hegemona (czyli USA oraz pozostającej z nimi w związku UE -
                        szczegolnie chodzi o rozbicie jednosci atlantyckiej). Faktem jest, że właśnie
                        nad poprawą relacji z trzema wymienionymi wyżej państwami rosyjska dyplomacja
                        ciężko obecnie pracuje, a stary kagiebista,Putin, spotykał się ostatnio z ich
                        liderami. Nie moge się jednak oprzeć wrażeniu, ze poza różnym
                        stopniem „antyameryka nizmu” niewiele jednak tak naprawdę tę grupę łączy."
                        Watpia, ze czysta antypatia do USA czy przeslanki czysto emocjonalne sa
                        podstawa powstawania sojuszow na tym szczeblu. Wydaje mi sie, ze znacznie
                        wiecej laczy Rosje Chiny i Indie, chocby geo-politycznie i przynajmniej w
                        ramach interesow regionalnych taki sojusz jest na miejscu. Historycznie, zwroc
                        ze Rosja i Chiny byly dosyc blisko i mialy wspolne interesy w Poln-Wsch Azji.
                        Pod wzgledem gospodarczym Rosja i Chiny sie nawet niezle uzupelniaja, Rosja z
                        jej zasobami Chiny z manpower i kwitnaca technologia. Indie i Chiny byly
                        wystarczajace dlugo albo ignorowane albo "snubbed" by the USA/NATO uklad w
                        kontekscie starej rywalizacji z blokiem wschodnim. Skoro "regionalny" Polnocno-
                        Atlantycki uklad robi sens, to dlaczego nie 'regionalny' Wszech-Azjatycki.
                        ROsja zdaje sobie sprawe ze nie ma co sie pchac na sile do Europy, a zatem
                        pozostaje jej Azja. A ze przy okazji USA dostanie po lapach to tym lepiej :DDD
          • pendrek_wyrzutek Hindusi maja ciemna skore 09.02.05, 03:36
            > Przedruk ten pochodzi z India dayly, co tez nie jest
            >
            > zbyt wiarygodnym zrodlem.

            Nie mozna ufac indyjskim zrodlom. Natomiast
            niebieskookim anglosaskim blondynom trzeba
            ufac bez zastrzezen.
            • abe_ltd Re: Hindusi maja ciemna skore 09.02.05, 03:40
              A co ma wiarygodnosc do koloru oczu? Jakas nowa teoria ewolucji? ;o/
      • zaszyfrowane1 bush ma na to odpowiedz 09.02.05, 03:31
        ostatecznie wie kim jest i jak co do czego to powie im i juz........... sie
        poddadza

        President thinks it will help win the war on terror. "When I say to the radical
        Muslims, 'This is the voice of God. Surrender!' they'll stop attacking us,"
        Bush told the aide.

        tv.yahoo.com/news/wwn/20050207/110778840001.html
    • ghotir Re: Nowy podzial swiata 09.02.05, 03:46
      w polowie lat dziewiecdziesiatych a.g. frank napisal ksiazke 're-orient' gdzie
      podal teoretyczne uzasadnienia dla powrotu orientu do roli hegemona swiatowego.
      dla mnie bylo to troche nie realistyczne ze wzgledu na problem surowcow
      strategicznych. teraz, w sojuszu z rosja, orient zdaje sie miec szanse na
      zacmienie pozycji stanow. co do sprawdzania wierzytelnosci artykulu to trzeba to
      robic, ale biezace doniesienia prasowe (nawet wyborczej) wskazuja na to ze autor
      wie o czym mowi.
      ten sojusz juz sie rozrasta: venezuala zaciesnia kontakty ekonomiczne z chinami
      i zawiazala jakies kontrakty militarne (zdaje sie ze na mysliwce) z rosja
      (zrodlem tu jest albo al jazeera also kubanska prasa, nie pamietam ktore).
      nowoscia, dla mnie, jest oczekiwane zaproszenie brazylii. jej obecny prezydent
      zdaje sie byc bardzo zalezny od stanow...
      w sumie, owszem szykuje sie nowy podzial swiata, zreszta zgodnie z zasadami
      dialektyki.
      • kyle_broflovski Re: Nowy podzial swiata 09.02.05, 04:01
        www.vialls.com/myahudi/greatsatan.html
    • goidbaum TO BAJKA 09.02.05, 22:08
      Indie wyraznie zapowiedzialy, ze beda rozwijac militarna i polityczna
      wspolprace z Ameryka.
      • abe_ltd A tobie ktory ptaszek to do ucha wyszeptal? 09.02.05, 22:19
        Indie, zlotko, siedza sobie na plocie jak narazie, i czekaja kto da wiecej.
        Dopoki Indie nie przystapia oficjalnie do jakiegokolwiek ukladu to ty sobie
        mozesz co najwyzej w kule krysztalowa popatrzec z nudow.
        • goidbaum ABE, nie bede dla Ciebie biegal po necie 09.02.05, 22:26
          bo nie widze takiej potrzeby. Kilka miesiecy temu indyjski szef MSZ byl
          w Stanach, gdzie podpisano szereg umow o wspolpracy militarnej.
          • abe_ltd Re: ABE, nie bede dla Ciebie biegal po necie 09.02.05, 23:34
            A ja myslalam, ze ty dla mnie i gore bys przeniosl :((((
            A wiesz dlaczego nie poszukasz, bo wiesz ze nie znajdziesz. Juz tu wczesniej
            ktos probowal sprzedac kontract na sprzedaz broni miedzy Izraelem a Indiami,
            jako ich sojusz militarny. Ty teraz podobny kit wciskasz.
    • genom3 zbalansowany ty jeszcze zyjesz?:) jakiego świata? 09.02.05, 22:31
      • zbalansowany Re: zbalansowany ty jeszcze zyjesz?:) jakiego świ 10.02.05, 02:06


        Rosja po komunizmie wyszla kompletnie zalamana i trwa to do dzisiaj. Musiala
        sie wyrzec calej wschodniej Europy, czesci Azji, krajow baltyckich, a ostatnio
        dominacji nad Ukraina. Nie byla w stanie pomoc ani Serbii, ani Irakowi swoim
        dlugoletnim sprzymierzencom. Niemozliwe jest aby na kremlu nie zastanawiano sie
        jak ten proces odwrocic.
        Chiny gospodarczo ida do przodu jak burza i za 15 lat beda mialy wiekszy
        potencjal przemyslowy niz USA - kwestia tylko czy doczekaja tych czasow
        zwazywszy na amerykanska doktryne unieszkodliwiania kazdego kraju ktory bedzie
        im potencjalnie zagrazal w przyszlosci.
        Patrzac na sprawe z boku wydaje sie naturalnym ze oba te kraje przynajmniej na
        krotka mete widza obustronne korzysci we wzajemnej wspolpracy. Rosja ma dalej
        calkiem przyzwoity sektor zbrojeniowy, Chiny kilkaset miliardow dolarow rezerw
        i coraz nowsza technologie. Nawet bez tworzenia jakiegos nowego paktu
        militarnego alians tylko tych dwoch panstw zmienilby diametralnie uklad sil na
        swiecie
        • j-k dokladnie 10.02.05, 11:25
          i tak sie poniekad dzieje.
          ale zadnego aliansu nie bedzie.
          kazda ze stron pozostawia sobie swobode manewru.
          • zejman1 Swirowanie Zbalansowanego. 10.02.05, 11:30
            Ale o tym wiadomo juz od wielu lat...O tym "sojuszu", mianowicie.Ten "sojusz"
            trwal przez caly czas istnienia Zwiazunia-bywalo, ze na Gobi cwiczyly wspolnie
            oddzialy rakietowe obydwu "mocarstw" azjatyckich.I co z tego wyniklo?
            Chyba to tylko, ze juz za Gorbaczowa poczely sie osiedlac na
            Syberii "cywilizowanej" (Irkuck, Bajkal)miliony Chinczykow, ktorych
            sowieckie "mocarstwo" nie bardzo wiedzialo jak wykurzyc. Proces ten ostatnio
            jeszcze sie nasilil i mozna wlasciwie mowic o pokojowej, chinskiej inwazji.
            Wszystkie zabiegi Putina maja na celu nie tyle jakies sojusze z Chinami przeciw
            USA, ale sa proba powstrzymania Chin w Azji rosyjskiej.

            "Chiny ida do przodu jak burza", ale przy kompletnym braku infrastruktury i
            przestarzalych technologiach przebudowa ich kraju potrwa jeszcze nie 15 lat,
            ale 100 przynajmniej.I rownie dobrze moze sie nigdy nie powiesc. Rosja, stojaca
            na wyzszym poziomie technologicznym wyglada jak kraj po wielkiej "wojnie
            ojczyznianej"... Kilkanascie nowoczesnych wiezowcow w Bejing, Kantonie czy
            Szanghaju to jeszcze nie nowoczesnosc, to zaledwie maly kroczek w prawidlowym
            kierunku.
            "Proroctwa" "swietnego dziennikarza" blazensko zakladaja , ze "Chiny beda szly
            do przody jak burza" a reszta swiata.... pozostanie w miejscu i bedzie sie
            spokojnie rozbudowie Chin i przeksztalcaniu ich w potezne mocarstwo, przygladac.

            Rownie duzo watpliwosci budza inni "sojusznicy" tych nowoczesnych" Chin: Indie
            i Brazylia.
            Indie, to stary partner sowiecki, mogacy dac Rosji wiecej, niz "idace do przodu
            jak burza, Chiny". I poza tym, majacy stare porachunki z Chinami(takze
            terytorialne), uzywajacymi stale do szachowania Indii, Pakistanu.
            Brazylia z kolei to tak samo potezny militarnie partner, jak Argentyna a
            gospodarczo oscylujacy w kierunku ligi panstw Ameryki Lacinskiej,
            zaciesniajacej wiezy ze Stanami Zjedn.

            Wygrana karta dla Putina jest Unia Europejska lub sojusz ze Stanami - "starym
            wrogiem". Jesli Unia, to scisla wspolpraca z Niemcami i proba wykreowania
            imperium euro-azjatyckiego.Innymi slowy:rozbicie Unii w jej dzisiejszej
            postaci. Ta alternatywa, wbrew pozorom, nie jest az tak fantastyczna.Ale czy
            mozliwa do spelnienia w najblizszych latach?

            Pozostaje jeszcze sprawa polwyspu Indochinskiego -sprawa Korei, Wietnamu, no i
            Japonii, ktora "swietny dziennikarz" olewa. Korea, to noz wymierzony w Japonie-
            watpliwe czy beda sie temu Japonczycy przygladac spokojnie.
            Analizujac fakty historyczne musimy zauwazyc, ze Japonia mogla(i musiala)
            wybierac miedzy dwoma wielkimi strategiami politycznymi:miedzy dazeniem do
            panowania nad morzem, do stania sie morska potega a izolowaniem sie na swoim
            archipelagu. Po klesce pierwszej opcji w 1945 r. wybrala Japonia (pod
            naciskiem USA) izolacje i pacyfizm.
            Dzis sytuacja wydaje sie ulegac zmianie. Nie wiadomo jak dlugo Ameryka,
            przezywajaca klopoty finansowe, bedzie mogla utrzymac swoja militarna-
            polityczna obecnosc w tym rejonie swiata w takim zakresie, jak w
            przeszlosci.Raczej nalezy sadzic, ze USA beda zmuszone pozostawic Japoni troske
            o wlasne bezpieczenstwo i obdarzyc ja zadaniem ochrony drog morskich
            prowadzacych z Zatoki Perskiej do portow japonskich.
            To oznaczaloby...powrot Japonii do imperialnej polityki morskiej, ktora
            porzucila w 1945 r.
            Powtsalabt wtedy paradoksalna sytuacja:powrocilaby konstelacja poolityczna z
            lat 30-tych, ktora wywolala wrogosc Ameryki, czyli innymi slowy: byloby to
            jednoznaczne przyznanie sie USA do...kleski. Nic dziwnego, ze USA nie bardzo
            moga sie zdecydowac jaka przyjac strategie.
            Jednoczesnie Japonia, zdajac sobie sprawe, aby jak wielkie koszty musialaby
            poniesc, aby potege imperialna odbudowac, wykazuje duza ostroznosc, wietrzac
            jakas pulapke.
            Juz w 1980 r. prtemier Japonii, Suzuki, zaproponowal objecie kontroli nad
            obszarem w promieniu 1000 mil (morskich) wokol Japonii.
            Czy to cos by zmienilo?
            Z pewnoscia spowodowaloby zwiekszenie ekspansywnej dynamiki politycznej: w
            sfere Japonii weszedlby Tajwan, Filipiny, Okinawa, Iwo Jima, Wyspy Aleuckie,
            Kuryle...Czyli, ze w przypadku przejecie na swoje barki kontroli nad 1000
            milowym onszarem wokol Japonii oznacza takze daleko idaca kontrole
            geopolityczna i strategiczna, zmuszajaca ten kraj do wejscia znow na droge
            imperium morskiego.W dalszej perspektywie -do konfrontacji z USA.

            Naley bowiem uswiadomic sobie fakt, ze jest to nie tylko obszar morski, ale tez
            strefa ladowa. Aby bronic i kontrolowac Morze Japonskie musi sie bronic
            Plw.Koreanski-wymierzony jak bagnet w Japonie(stad tez przed wiekami wyruszyli
            Chinczycy na podboj Japonii i wtedy powial "kamikadze"),ktory-aby powstrzymac
            wlasnie potegi azjatyckie, Chiny i Rosje - ryglowaly do tej pory USA.Gdyby
            wojska amerykanskie opuscily Koree, Japonia musialaby Stany zastapic.

            Do tego wszystkiego dochodza jeszcze zawiklane relacje ekonomiczne a wsrod nich-
            calkowita zaleznosc Japonii od dostaw ropy naftowej. Dlatego przewidywac raczej
            nalezy, ze Japonia, odrzucajac w koncu izolacje i nie podejmujac calkowitego
            ryzyka prowadzenia samodzielnej polityki imperialnej, bedzie sie starala na
            zbudowanie osi Delhi-Tokio, obejmujacej daleko idaca pomoc technologiczna dla
            Indii(flota) tak, aby skutecznie zabezpieczyc ciesnine Ormuz i szlak do swoich
            wysp.
            Tak wiec kijem na wodzie pisany sojusz Moskwa - Pekin to tylko czesc sytuacji
            strategicznej w tamtej czesci Azji.Niewatpliwie wazny, ale nie decydujacy.

            Inne glupawe uwagi "swietnego dziennikarza":Rosja nie "byla w stanie
            pomoc...Serbii i Irakowi....swoim sprzymierzencom"... To wprost poraza skrajna
            matolkowatoscia: ani Serbia ani Irak nie mogly byc(i nigdy nie
            byly) "sprzymierzencami Rosji":Irak byl ubogim klientem Rosji i uzytecznym
            narzedziem(ale tylko narzedziem, ktore zawsze mozna zastapic jakims innym) a
            Serbia byla uzyteczna do szachowania Turcji.Tym uzyteczniejsze bylo to
            narzedzie, bo slowianskie i religijnie bliskie-tym samym bardziej podatne na
            pan -slowianska demagogie rosyjska.

            Wreszcie wypada zwrocic uwage na jeszcze inny fakt:"Zbalansowany" wiescil nam
            tu na Forum przerazajacy krach finansowy(miesiec luty, 2005 r.) o swiatowym
            zasiegu, ktory powali USA i ich "sojusznikow".
            W swoim poscie pisze nam o "kilkuset miliardowych rezerwach" Chin i "15-
            letniej perspektywie , idacych do przodu jak burza", Chinach. Co w swiatowym
            kryzysie znaczyc beda owe "miliardowe rezerwy"?
            A moze sa to chinskie dolary nie podlegajace fluktuacjom rynkow walutowych?
            (Z)
          • kyle_broflovski Re: dokladnie 10.02.05, 14:42
            konflikt miedzy Chinami i USA, zachodem jest tylko kwestia czasu, im wczesniej
            tym lepiej dla zachodu (czas pracuje na korzysc Chin). Rozwoj Chin probuje sie
            zatrzymac odcieciem Chin od ropy (stad ten zywiolowy eksport "demokracji" do
            Azji Centralnej i na Blizki Wschod. Po Chinach "demokratyzacja" Rosji bylaby juz
            tylko formalnoscia.

            szanse na konflikt Rosja /zachod sa male bo po czyms takim zachod bylby slaby
            (3000 rosyjskich rakiet) i Chiny wygralyby przez czekanie.

            Proby "demokratyzacji" Rosji metodami opisanymi w linkach ponizej
            http:/www.groupmenatep.com/company_news/20_09_02_pressrelease.cfm
            http:/news.bbc.co.uk/2/hi/business/4249323.stm
            zaciesniaja tylko wspolprace Rosja/Chiny
            • kyle_broflovski linki 10.02.05, 14:43
              www.groupmenatep.com/company_news/20_09_02_pressrelease.cfm
              news.bbc.co.uk/2/hi/business/4249323.stm
            • zejman1 Re: dokladnie 10.02.05, 14:56
              Otoz to: dokladnie poziom "Zbalansowanego".Nawet nie trzeba glebiej analizowac
              tego steku bredni, ale zawsze mozna postawic pytanie: Dlaczego Boroflovski,
              znany forumowy pacyfista i "anty-amerykanin" uwaza, ze konflkt pomiedzy Chinami
              a USA bedzie "dobry dla Zachodu"?
              Czyzby Boroflovsky zamieszkiwal jakas planete w gwiazdozbiorze Oriona?
              Pobozne zyczenia gluptakow, oczywiscie.
              Wrogich gluptakow.
              Nie mylic z ptakami, prosze-te ptaki, to latajace Arystotelesy.
              (Z)
              • kyle_broflovski Re: dokladnie 10.02.05, 15:15
                w tym wszystkim chodzi o kontrole i trzymanie innych w szeregu. czekanie na
                Chiny bedace potega gospodarcza i militarna nie jest koszmarem dla zachodu.

                Oczywiscie wojna nie jest najlepszym rozwiazaniem ale co zrobic jak nieskuteczne
                jest korumpowanie tz. elit politycznych (za lapowki w Chinach jest publiczna
                kula w lep na stadionie pelnym widzow. Tak wiec zakladanie w Chinach roznych
                fundaji rozdajacych stypendia jest malo skuteczne).

                Chinczycy , narod cierpliwy beda czekac az deficyt rozwali zachod.

                co do mojego "pacyfizmu i antyamerykanizmu" , wyglada na to ze uzurpujesz sobie
                prawo do definiowania znaczenia slow
                • zejman1 Re: dokladnie 10.02.05, 15:36
                  Jestes pacyfista (pamietamy Twoje wystapienia sprzed inwazji Iraku) i jestes
                  anty-amerykaninem.To Ci wolno.Ale dlatego wlasnie, zaslepiony
                  nienawiscia,podobnie jak "Zablansowany", piszesz glupstwa. Coz zlego w kontroli
                  supermocarstwa amerykanskiego?
                  Czy kontrola supermocarstwa sowieckiego nad spora polacia Europy i Azji byla
                  lepsza? A jesli nie, to dlaczego gorsza? Czy dominacja "rodzacego sie"
                  supermocarstwa chinskiego bedzie lepsza dla Zachodu? W czym, konkretnie? Z
                  czego wnosisz, ze "czekanie na przebudzenie sie Chin nie jest koszmarem dla
                  Zachodu"? Czy dlatego, ze wynalezli kiedys kompas i proch? Czy moze dlatego, ze
                  jako zaciekly anty-amerykanin uwazasz, ze konfucjanizm, poglebiony maoizmem,
                  bedzie dla Zachodu panaceum na wszystkie bolaczki?
                  Jesli uwazasz, ze "wojna nie jest najlepszym rozwiazaniem, ale co
                  robic...",itd. to dlaczego zaprzeczasz drugiej stronie wywolania podobnej wojny
                  i nie uzasadnisz jej podobnymi argumentami:"nie jest to najlepsze wyjscie z
                  sytuacji, ale co zrobic..."? Mowienie zas o wojnie w ustach pacyfisty brzmi co
                  najmniej dziwnie.
                  Moze Ty jestes jakims szczegolnym przypadkiem sowieckiego chowu pacyfisty,
                  potwierdzajacym teze swiatowego ruchu pacyfistycznego, ze "kazda wojna przeciw
                  USA jest wyzwoleniem swiata"?
                  Moze mowisz, tak jak amerykanscy prezydenci o "wojnie, konczacej wszystkie
                  wojny"?
                  Nie martw sie: Chiny niepredko stana sie mocarstwem ( o ile sie stana) i maja
                  na terenie Azji nie gorszych od siebie przeciwnikow.
                  Dlatego ja spie spokojnie bowiem wiem, ze tych szczesnych czasow "nienajlepszej
                  wojny"-ale coz robic?)nie doczekam.I moje wnuki tez.
                  Czego i Tobie zycze.
                  (Z)
                  • kyle_broflovski Re: dokladnie 10.02.05, 15:56
                    mialo byc jest koszmarem a dla zachodu

                    swiat nie jest czarno-bialy jest raczej we wszelkich odcieniach szarosci
                    ja mam niewiele wpluwu na cokolwiek a konfucjonizm mnie nie interesuje. ja
                    staram sie dodawac punkty widzenia nie popularne w main stream mediach.

                    gdy swiat bedzie juz "zdemokratyzowany" terroryzm wykorzeniony, jedynym
                    straszakiem beda UFOludki. ale wtedy kazdy bedzie mial chipa wszczepionego ktory
                    bedzie poprawial samopoczucie. bo jak trzymac za morde miliardy ludzi jak nie
                    strachem.

                    co do Chin radze zaczac uczyc sie chinskiego. moj syn sie uczy , idzie mu niezle
    • samsone Trzeba bedzie jakis sobie helm w Szwecji 10.02.05, 11:20
      kupic, aby mnie dollar na leb nie spadl....a z tego podzialu jaka czesc
      islamskim mordercom przypadnie...
    • atp1 Dla Polski juz lepsza ta alternatywa 10.02.05, 15:55
      zadne z tych krajow nie ma zadan w stosunku do Polski. Mozna wiec zbudowac
      dobre stosunki z tymi krajami. Na pewno nie zbudowal ich Stolzman, mozna
      powiedziec ze on zrobil z Rosji wroga Polski, celowa robota aby zniszczyc
      panstwo polskie. Kiedys sluzyl im jak wierny piesek, potem wschodni Zydzi
      przeorientowali sie na zach.Zydow, ktorym to dzisiaj sluza, dokladnie na tych
      samych zasadach jak za czasow ZSRR. jEST to oczywiscie zgubna polityka dla
      polskiego narodu, Putin tez to powiedziel Stolzmanowi prosto w oczy. No
      coz, Polacy jako narod sa obojetni co sie wokol dzieje.
    • rattler Re: Nowy podzial swiata 10.02.05, 22:26
      A Francja ? Chirac w ciagu dwoch ostatnich lat odwiedzil Chiny 3 razy , znowu
      zlozy wizyte i prawdopodobnie zawiezie im prezent w postaci zniesienia
      embarga . Stosunki z Rosja tez maja o niebo lepsze niz z USA . Niemcy napewno
      popra Francje - Nie szkodzi , my mamy 'poparcie' Izraela :)

      narazie

      --------------------------------------------------------

      France favors lifting EU arms ban against China: Chirac

      French President Jacques Chirac said Friday that France is in favor of lifting
      the European Union (EU) weapon embargo on China, saying the ban is totally
      senseless.

      Chirac made the remarks at a press briefing after attending the first-day
      sessions of the fifth Asia-Europe Meeting (ASEM) summit,the largest gathering
      of Asian and European leaders after 13 new members joined ASEM on Thursday.

      The embargo has been imposed on China for 15 years, but the situation now is
      quite different from 15 years ago, said Chirac.

      China has completely complied with rules regarding weapons whether the embargo
      is imposed or not, so France totally favors the lifting, said Chirac, adding
      that the embargo shows lack of trust in China, and the ban is pointless.

      He said that most of EU countries agreed that the weapon embargo should be
      lifted. And he expressed the hope to reach a satisfactory agreement among the
      EU members to solve the problem.

      He said he will leave for China Friday evening. France and China have long-
      lasting friendship and cooperation, and he will exchange views on a wide range
      of issues with Chinese leaders during his visit.

    • szyszkaaa Re: Nowy podzial swiata,wizy dla polaków,cha,cha 10.02.05, 22:27
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka