kecawy
13.06.05, 09:53
Litwa a Polska
Kraje te związane są swoją historią. Powszechnie znane są dzieje ich
stosunków .Krewo z 1385 roku , Horodło i oczywiście Lublin z 1569. Ta
ostatnia unia doprowadziła do powstania Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Przeciętnie wykształcony czytelnik zna owe oczywistości z historii Polski i
Litwy. Rzadko zaś wie o tym, iż pod koniec XIX wieku rodzący się litewski
ruch nacjonalistyczny kształtował się w opozycji do Polski. Tak jak polski
nacjonalizm ukształtował się w opozycji do Niemców i Żydów tak naszych braci
Litwinów ukształtował się w stosunku do Polski. Większość z nas wie, czym
był Kulturkampf, Hakata, komisja kolonizacyjna. Wielu z nas kilkakrotnie
czytało Krzyżaków Sienkiewicza, poprzez których posiadło,, wiedzę” na temat
tego zakonu. Rzadko, kiedy zdajemy sobie sprawę, iż ukształtowani jesteśmy w
dużej mierze w pewnym atawizmie wobec naszego niemieckiego sąsiada. II wojna
światowa utrwaliła w sposób oczywisty ów obraz. Dzisiaj powoli budowany jest
inny obraz Niemca. Sądzę, iż młode pokolenie powoli patrzy na naszych
zachodnich sąsiadów już innymi oczyma.( czas i Unia zrobią swoje?)
Litwini jak pisałem też zostali ukształtowani na przełomie XIX i XX wieku w
pewnym atawizmie. W ich przypadku rolę naszych Niemców i Żydów spełnialiśmy i
czasami spełniamy my Polacy. Wiele lat temu czytałem wypowiedź jednego z
animatorów litewskiego nacjonalizmu. Ten litewski patriota stawiał tezę, że
należy wychować, co najmniej trzy pokolenia Litwinów w nienawiści do Polaków
by skutecznie nie tylko zahamować postępującą polonizację elit litewskich,
ale by doprowadzić do lituanizacji tych, których naród Giedymina utracił..
Trzy pokolenia przeszły. Czy zacznie się teraz nowa karta w polsko-
litewskich stosunkach??? .
zaciekawiony kecaw