Gość: Mark
IP: *.proxy.aol.com
16.03.01, 02:50
Mlody cesarz, i jego swita, zgodzili sie laskawie aby kilkuset ostroznie
wybranych "obywateli" jego krolestwa wymienilo listy z czlonkami swoich rodzin
na Poludniu. Nazwa - Koreanska Republika Ludowo-Demokratyczna wrecz mierzi. My
z Nowego Orleanu wysylamy statki do polnocnej Korei z darmowym zbozem, ale ja
na dokumentach nigdy nie pisze oficjalnej nazwy kraju: People's Democratic
Republic of Korea, tylko poprostu North Korea. Ciekawe jaka jest reakcja
tamtejszych uzednikow ogladajacych te dokumanty? Moze zadna, moze sa po prostu
glodni. Ciekawe kiedy ich wladce spotka "rumunski" los?