Dodaj do ulubionych

Dobry albo zly profesor

25.07.06, 23:29
Studia wiekszosc z nas pokonczyla juz dawno. I to raczej latorosle nas wiaza
z uniwerkiem.

Ale przypominamy sobie dobrze, kto by naszym dobrym albo zlym profesorem.

Dobry potrafil wytlumaczyc tak, ze trudne rzeczy jakos chcialy same wejsc do
glowy.

Zly sie platal w swych wywodach. I przypuszczam, ze po prostu sie nie nie
przygotowal do wykladu.

Wiec, wiedza fachowa a takze jej pochodne = pracowitosc+ inteligencja.
Szczegolnie w naukach scislych i technicznych.

Co jeszcze? moze uczciwosc. Ale to jest dosc ryzykowne bo nauka biorac
uczciwie wiecej stawia pytan niz daje odpowiedzi. Czy mozna zostawic mlodziez
z samymi pytaniami? Na pewno nie. Mlodziez zrobi rewolucje od razu, aby sobie
poszalec.

Wiec jakas "ex cathedra" musi byc i czesc. By nie bylo anarchii. I gdzies, w
ktoryms momencie trzeba jednak umiec postawic znak zapytania, ze sie tak do
konca nie wie.

Macie jakies pomysly jak przygotowac mlodziez na XXI wiek?

Chetnie wyslucham.

PF
Obserwuj wątek
    • borrek Re: Dobry albo zly profesor :-) 25.07.06, 23:35
      www.cagle.com/working/060629/booth.jpg
      • polski_francuz Re: Dobry albo zly profesor :-) 25.07.06, 23:40
        Just one aspect of things.

        Pomysl troche o Europie i Polsce...

        PF
        • borrek Re: Dobry albo zly profesor :-) 25.07.06, 23:54
          Co jeszcze? moze uczciwosc. Ale to jest dosc ryzykowne bo nauka biorac
          uczciwie wiecej stawia pytan niz daje odpowiedzi. Czy mozna zostawic mlodziez
          z samymi pytaniami? Na pewno nie. Mlodziez zrobi rewolucje od razu, aby sobie
          poszalec.
          Wiec jakas "ex cathedra" musi byc i czesc. By nie bylo anarchii. I gdzies, w
          ktoryms momencie trzeba jednak umiec postawic znak zapytania, ze sie tak do
          konca nie wie.
          Macie jakies pomysly jak przygotowac mlodziez na XXI wiek?
          Chetnie wyslucham.
          ----------------
          Szkolenia w bratniej Ameryce?

          www.cagle.com/working/060426/dario.gif
    • you-know-who Re: Dobry albo zly profesor 26.07.06, 01:07
      uniwerki sa jak wiemy po to zeby robic wiele rzeczy: zarobic na siebie, nauczyc
      czegos, nauczyc sie uczyc, dac dyplom i zwiazany z tym wyzszy lub nizszy status,
      zalezny od tytulu i miejsca, pozwolic talentom sie objawic a beztalentom znalezc
      cos konkretniejszego do roboty, znalezc zone/meza, wyprodukowac ludzi ktorzy
      moga doradzac lub rzadzic krajem, dac badaczom badac, itp, itd.

      powiem cos strasznie nadetego i egzaltowanego, ale myslalem nad tym raz czy dwa
      i zawsze mi na to wychodzilo.

      najcenniejsze sa nauki na temat prawdy i wolnosci.
      to znaczy studia jako poszukiwanie prawdy, zrozumienia swiata.
      i wolnosc w wielorakim i pieknym znaczeniu: osobista, od cenzury od autorytetow
      i policji umyslowej, wolnosc wyboru kierunku i drogi.

      wolnosc jest wazniejsza nawet niz prawda.
      jesli jest wolnosc, mozna przezyc nawet w morzu nieprawdy.
      jesli wolnosci nie ma, nie ma szukania prawdy, nie mowiac juz o niej samej.

      uniwerki powinny tego wlasnie nauczyc mlodych w xxi w.: umilowania wolnosci i
      prawdy, w tej kolejnosci. a przy okazji, innych ciekawych rzeczy, takich jak
      to, ze jestesmy na calym swiecie bardzo podobni, ze czas i przestrzen nie sa
      wcale globalnie zakrzywione, albo jak przyspieszyc internet.
      • polski_francuz Re: Dobry albo zly profesor 26.07.06, 08:08
        "wolnosc jest wazniejsza nawet niz prawda"

        Na pewno jest conajmniej rownie wazna. Korzystamy z jej w panstwach
        demokratycznych przeciez i na uniwerkach i wszedzie.

        Co do XXI wieku, to chyba raczej ograniczenie tej wolnosci nam grozi:
        ograniczenie wolnosci konsumpcji na przyklad, bardziej sprawiedliwy podzial
        bogactwy (aby ludzie bardzo biedni mogli zostac u siebie), ograniczenie wzrostu
        ekonomicznego (bo sie natura nie wyrabia)...

        Takkie ograniczenia wolnosci widze. Ale te ograneczenia moga tylko wolni ludzie
        wprowadzic.

        PF
    • marouder A moze tak kilka anegdot o naszych dobrych lub... 26.07.06, 01:15
      ..zlych profesorach?

      Na Psychologii UJ zajecia z Kierunkow i Pradow w Psychologii prowadzil niejaki
      dr. K.
      Czlowiek ten okolo wowczas 50-letni nie lubil dziewczat oraz sentymentalnych
      studentow.
      W mojej grupie upatrzyl sobie jedna kolezanke i zajecia zwykl zaczyna nie od
      powitania studentow, ale od slow: "A teraz moze pani Walaszek nam cos powie."
      I tak przez dwa semestry:))
      • you-know-who Re: A moze tak kilka anegdot 26.07.06, 01:29
        poniewaz dzisiaj jestem w jakims strasznie powanym nastroju, to
        powiem, ze na studiach mialem profesorow ktorym nie brakowalo brawurowej wrecz
        techniki w ich dziedzinach, jak i takich o ktorych da sie obowiedziec wiele
        ankdot (jeden w czasie egz. ustnego nagle zaczal nieslychanie uwaznie sledzic
        kazde slowo kolegi; po bardzo dlugim wsluchiwaniu sie powiedzial: tak, no to
        dziekuje panu.
        mialem z poczatku watpliwosci ale teraz juz wiem na pewno. niedostateczny).

        ale chyba bardziej od nich wbil mi sie w pamiec profesor zakrzewski kiedy
        mawial: to bylo naprawde PIEKNE doswiadczenie. to, ze doswiadczenie czy teoria
        sa po prostu piekne, nie zaprzatalo mi przedtem do glowy, ale potem wiele razy.
        • marouder Re: A moze tak kilka anegdot 26.07.06, 01:42
          Dlugo zachodzilismy w glowe dlaczego dr. Janeczko (dzis profesor) nie lubi
          pewnego naszego kolegi?
          Kolega ten generalnie nie mial szczescia do prowadzacych zajecia, bo i
          wzmiankowany juz przeze mnie dr. K takze go nie lubil i tepil przykladnie.
          Kolega podobal sie dziewczynom, nosil modna wowczas brode i jakis czas potem
          okazalo sie, ze dr. Janeczce jego osoba jako zywo przypomina gacha zony, z
          ktorym pan dr. byl ja nakryl:)
          Gdy przyszlo do zdawania tzw. przekroju strzalkowego mozgu (Janeczko prowadzil
          zajecia z Fizjologicznych Podstaw Psychiki) kolega Dariusz dwukrotnie dostal
          niedostateczney mimo wyliczenia wszystkich skladowych mozgowia po polsku i po
          lacinie. Za trzecim razem interweniowalismy cala grupa i Darek zaliczyl na 3:))
          • polski_francuz Re: A moze tak kilka anegdot 26.07.06, 08:33
            Cos mi anegdoty nie chac przychodzic do glowy.

            Moze cos o "Teorii Pola" trudnym wykladzie na II roku ktorego zdanie
            obok "Teorii Obwodow" bylo pasowaniem na elektronika.

            Kilka wykladow mial sw. pamieci profesor Godzinski, zznakomity dydaktyk bo
            barwnie i ciekawie opowiadal, ale trudny do zapisania i do nauczenia sie do
            egzaminu.

            Wowczas bowiem wiekszosc wykladow byla notowana i uczona z notatek.

            Prehistoria w czasach lap-topow, beamerow i PowerPointow...

            PF
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka