jennifer5 11.10.06, 22:57 Czyzby 'fuc' nas nie Former NTSB director Jim Hall said in a telephone interview he doesn't understand how a plane could get so close to a New York City building after Sept. 11. news.yahoo.com/s/ap/manhattan_plane_crash Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marouder Re: plane hits NYC 11.10.06, 23:03 A ja slyszalem, ze to byl czyjs kopter..zdaje sie Heli to byl kopter. Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: plane hits NYC 11.10.06, 23:21 Wlasnie ogladam dziennik. To byl samolot sportowy. 2 osoby w samolocie i dwie w mieszkaniu poniosly smierc. Pali sie zupelnie niezle wewnatrz mieszkania i chyba ogien sie rozprzestrzenia na sasiednie mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Re: plane hits NYC 11.10.06, 23:24 Ja sie tylko lekko podsmiewalem z jenny wietrzacej nastepny spisek. Odpowiedz Link Zgłoś
warmi2 Re: plane hits NYC 11.10.06, 23:32 Gdyby nie mogl doleciec tak blisko budynku ( np zostal zestrzelony) to jenifer bylaby pierwsza na forum rwiac szaty jaki to Hitler z Busha ... . Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: plane hits NYC 11.10.06, 23:35 ja też nie rozumiem jak można wystrzelić helikopter z wyrzutni, bezzałogowy zresztą Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Re: plane hits NYC 11.10.06, 23:37 Prosze pana, panie maureen, nie takie rzeczy juz rzad wystrzeliwal w porozumieniu z kosmitami zeby tylko zagrac jenny na nosie! Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: plane hits NYC 11.10.06, 23:39 ale były szef NTSB może o tym nie wiedzieć,gdyż technika poszła naprzód Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 zielone karty 12.10.06, 00:24 Busz dał marsjanom zielone karty a oni w zamian robią brudna robotę Odpowiedz Link Zgłoś
explicit Re: zielone karty 15.10.06, 18:03 Nie zemna te numery ,... 5+2+4=11 ,... 7+2=9 ,... Zakodowane 9/11 (w Ameryce suma sumarum czytac od tylu) W nazwie condominium ukryte jest slowo "dom" i "air" - S.P.I.S.E.K !!! ============================================================================== Belaire Condominiums maps.google.com 524 E 72nd St New York, NY 10021 Odpowiedz Link Zgłoś
marouder A moze to byl Jefferson Airplane? 12.10.06, 00:52 Wszystko by sie zgadzalo, bo Jefferson Airplane byl plane'm anarchistyczno-lewicowym i antywojennym wiec mogl pierdyknac na pohybel faszystowskiej administracji! Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who damn yankees, czy damn cirrus? 12.10.06, 04:18 bizarre! SR20 ma spadochron, jest w teorii nieprawdopodobnie bezpieczny (no i przez to dosc drogi, $280k). bardzo zla reklama dla cirrusa, ktory jest ogolnie dosc dobra firma. rowniez zwariowane jest to, ze wiele lat temu podobnie zginal inny pitcher yankees. jak moglo dojsc do tego?? zwykle w wypadkach jakis udzial ma silnik (continental 6 cyl. 200 hp), ale tu niekoniecznie. ciekawe, bede sledzil biuletyny ntsb. tak czy siak, wole moj RV6A. Odpowiedz Link Zgłoś
jennifer5 byle latawiec 14.10.06, 22:24 Dalam wam czas. Jak widac niewielu jest tutaj takich ktorzy potrafia wyciagac wnioski ze zdarzen zupelnie wydajacych sie bez ... zdarzenia. Powtorze wiec wam to jeszcze raz, moze ktorys sie zastanowi przez chwile i zalapie. Dodam tylko dla ulatwienia ze w tym samolocie mogl siedzic ktokolwiek, np taki facio z dluga broda w turbanie... hmmm sadzicie ze srodki bezpieczenstwa sa takie jak nalezy, skoro byle latawiec moze nadal fruwac pomiedzy budynkami na Manattanie? "... how a plane could get so close to a New York City building..." Jak to sie ma do zapewnien 'foca' ze jestesmy... bezpieczniejsi??? Czyzby znowu klamal? A moze nic nam tak naprawde nie grozi... i on to wie?!? Odpowiedz Link Zgłoś
j-k no niestety grozi... 14.10.06, 22:29 uwazasz, ze zaden samolot w przestrzen powietrzna US nie powienien wzbic sie bez towarzyszacego pilotowi agenta FBI??? Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Jenny z tego co mi wiadomo, to samoloty nie moga 14.10.06, 22:29 latac nad miastem (idzie o maszyny sportowe i turystyczne0 ale nad rzeka i owszem. Kto za to gowienko odpowiada nie wiem niestety. Info na ten temat podala jedna ze stacji TV. Odpowiedz Link Zgłoś
jennifer5 Re: Jenny z tego co mi wiadomo, to samoloty nie m 14.10.06, 22:38 marouder napisał: > ...ale nad rzeka i owszem. nie chodzi gdzie moga latac tylko jak moze sie stac ze taki latawiec wlecial w budynek. Wniosek z tego jeden, nad rzeka czy nie kazdy moze cos takiego wprowadzic nad Manhattan i wleciec gdzie dusza zapragnie. Czyzby nie bylo zagrozenia o ktorym szczeka piesek z Teksasu? Nie wspomne juz o szczatkach samolotu na chodniku... skad one sie tam wziely???!!!??? Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Re: Jenny z tego co mi wiadomo, to samoloty nie m 14.10.06, 22:47 Jaka odleglosc dzieli rzeke od tego apartamentowca? Faktycznie, ze zagrozenie przy tego rodzaju przepisach jest duze, zwazywszy takze procedury bezpieczenstwa w prywatnym ruchu lotniczym. Samolot mial mala mase wiec jego szczatki powinny wrecz znalezc sie takze na zewnatrz budynku, w ktory uderzyl. Odpowiedz Link Zgłoś
jennifer5 Re: Jenny z tego co mi wiadomo, to samoloty nie 15.10.06, 03:11 marouder napisał: > Jaka odleglosc dzieli rzeke od tego apartamentowca? > Faktycznie, ze zagrozenie przy tego rodzaju przepisach jest duze, zwazywszy tak ze procedury bezpieczenstwa w prywatnym ruchu lotniczym. Czy to ma znaczenie ile przecznic od rzeki stoi budynek. Przestrzen nad manhatanem powinna byc zamknieta i kropka. Jest otwarta mozliwsc przelotu i to stwarza potencjalne zagrozenie, chyba ze takiego zagrozenia faktycznie nie ma i nigdy nie bylo wowczas nie ma podstaw do oraniczania czegokolwiek. > Samolot mial mala mase wiec jego szczatki powinny wrecz znalezc sie takze na > ze wnatrz budynku, w ktory uderzyl. Masz racje, gdyby mial duza mase caly wpakowalby sie w budynek nie pozostawiajac nawet sladu na scianach po uderzeniu np skrzydel. Co potrafi zrobic duza masa, prawda? Zwlaszcza masa 'wody' w propagandowej sieczce. Odpowiedz Link Zgłoś
you-know-who ykw: moj ostatni list na fs 15.10.06, 06:00 jennifer5, lubie cie wiec zaszczyce cie moim ostatnim listem na fs. cykuta zaczela dzialac i nie wiem czy zdarze nawet napisac ten post. poniewaz jednak dotyczy on spraw ktore sa, wbrew pozorom, najwazniejsze dla ameryki, sprobuje. [y-k-h drzaca reka dotyka klawiatury,wspierajac sie na lokciu] nie masz racji. of all the people, wlasnie ty chcesz sprzedac wolnosc za obietnice bezpieczenstwa?! ameryka jest wolnym kontynentem, co oznacza ze zawsze jest i bedzie niebezpieczenstwo. odpowiedzia na nie powinno byc likwidowanie oczywistych powodow do zamachow (np. imperializm) ma nie robienie z usa panstwa policyjnego, w ktorym szympanse lub inne osly (demokraci) zapewnia cie ze zabronili tego lub tamtego w twoim interesie. male lotnictwo jest jedna z piekniejszych rzeczy ktore mozna uprawiac. jest jednym z rodzajow wolnosci ktorej nie wszyscy na swiecie moga dostapic, bo albo sa zniewoleni policyjnym panstwem albo bieda, najczesciej i tym i tamtym. nigdy nie zapomne uczucia wolnosci kiedy w pieknej i wolnej ameryce nauczylem sie latac, przychodzilem wieczorami na lotnisko nad pacyfikiem, otwieralem aeroklub, bralem klucz, szedlem do malej cessny i po chwili fruwalem nad oceanem albo gorami santa cruz przez ktore znad niego czesto przewalaja sie do doliny kalifornijskiej chmury, podswietlone sloncem o zachodzie. tej wolnosci jest w usa coraz mniej, ale jeszcze troche zostalo. a teraz co do szczegolow. nie masz pojecie ile ladunku wybuchowego czy czegokolwiek uniesc moze maly samolocik, zapewniem cie ze 10 brodatych mezczyzn moze udzwignac wiecej w plecakach. jeden brodaty mezczyzna i jedna ukradziona ciezarowka, wagon kolejowy lub kontener na czymkolwiek, sa 100 razy pojemniesze i niebezpieczniejsze. i znacznie mniej kontrolowane niz samoloty. zainteresuj sie wiec czym innym, jesli juz chcesz panstwa policyjnego. zrob ludziom przysluge (a moze zostaniesz kongresmanla jak obiecasz ze zlikwidujesz to zagrozenie) Odpowiedz Link Zgłoś
jennifer5 Re: ykw: moj ostatni list 15.10.06, 16:57 you-know-who napisał: > nie masz racji. of all the people, wlasnie ty chcesz sprzedac wolnosc za > obietnice bezpieczenstwa?! ameryka jest wolnym kontynentem, co oznacza ze zawsze jest i bedzie niebezpieczenstwo. I wlasnie to chce powiedziec 'ynw', nic innego. Ameryka jest wolnym krajem a wolnosc nie jest za darmo. Cena wolnosci nie jest jej ograniczanie tylko podejmowanie ryzyka i niebezpieczenstwa w zamian za wlasne do niej prawa. "Jak to sie ma do zapewnien 'foca' ze jestesmy... bezpieczniejsi??? Czyzby znowu klamal? A moze nic nam tak naprawde nie grozi... i on to wie?!?" Odpowiedz Link Zgłoś
maureen2 Re: ykw: moj ostatni list 15.10.06, 17:26 nic nie rozumiem,czyje to plany zabiły NYC ? Odpowiedz Link Zgłoś