polski_francuz
30.05.07, 19:27
Wszystkie turnieje wielkoszlemowe sa grane na roznej powierzchni: najtwardsza
jest ta z US Open a najbardziej miekka jest ta z Roland Garros.
To nie jest ten sam tenis. W US Open warto atakowac w Roland Garros jeszcze
nigdy tenisista atakujacy nie wygral (McEnroe byl najblizej).
W Paryzu trzeba byc cierpliwym, czekac na swoja szanse i miec wspaniala
kondycje fizyczna. Wygrywaja, czesto gesto, dziwni zwyciezcy. Wlasnie z powodu
powierzchni zwalniajacej wymiany.
I w tym roku wylecial juz Roddick i Gasquet a do finalu dojdzie pewnie Nadal i
Federer.
Jeszcze dwie uwagi.
To fajny turniej: ludzie rozumieja tenis i ten raz kiedy tam bylem wspominam mile.
Po drugie, na maczce warto grac, oszczedza stawy i zyje sie dluzej:)
PF