Dodaj do ulubionych

Generał Franks przewiduje długi pobyt wojsk USA...

IP: *.dip.t-dialin.net 10.07.03, 22:55
To prawda ale to nie wszystko co sie tego dnia wydarzylo, zreszta
nie w kongresie lecz w senacie. Reszta obiegla caly swiat w
prasie w sieci, tylko GW zapomnialo o tym wspomniec. Pisalam o
tym w innym miejscu ale pasuje to dokladnie tu wiec powtarzam:

Wczoraj w senacie przycisniety do muru za niepowodzenia Rumsfeld
przyznal, ze bedzie (via NATO) prosil Francuzow i Niemcow o pomoc
w Iraku (jak to nomen omen okreslil "wyciagnie reke"). NYTimes
przedstawia to dzis na pierwszej stronie w sieci.Cytat:

"Asked by Senator Carl Levin of Michigan, the ranking Democrat on
the committee, if he would support having France and Germany take
part in the postwar stability force, Mr. Rumsfeld said he would.
'We have reached out to NATO,' Mr. Rumsfeld said."

Ale jak narazie glupcy nie musza sie za wczesnie martwic, ze te
dwa kraje podwaza role Polski jako najwazniejszego koalicjanta i
prawdziwego global player w walce o wplywy i rope.

Francuzi i Niemcy chca zaoszczedzic Rumsfeldowi trudu bezowocnego
wyciagania reki po forse. Jak podaly dzis wplywowe dzienniki obu
krajow w sieci (patrz np. Spiegel online), ani Francja ani Niemcy
nie pojda do Iraku. Wybiora sie tam jedynie, co podkreslaja po
raz kolejny, tylko z mandatu ONZ, w ramach prawa miedzynarodowego
ktorego dziwacznie zawzieli sie przestrzegac (widac maja wlasnej
ropy pod dostatkiem). Na dzis sytuacja jest taka, co bedzie dalej
nie wiadomo. Jest bowiem pewne, ze Ameryka nasili kuluarowe
naciski na zbuntowanych i moze znajdzie argumenty nie do odrzucenia.

Coz jej bowiem po takiej koalicji chetnych jaka ma teraz. Prawie
wszyscy goli jak swiety turecki i sami wyciagaja lape o pomoc dla
wlasnych "wojsk stabilizacyjnych" w Iraku.
To tego Ameryka nie jest przyzwyczajona, to szok, ktorego na
dluzsza mete nie chce przezywac. Tym bardziej, ze kasa
pustoszeje, a koszty jak przyznal przycisniety Rumsfeld sa dwa
razy wyzsze niz zakladano w kwietniu. Lza sie wiec USA w oku
kreci z tesknoty za dawnymi koalicjantami ze "starej" Europy.
Pomagali, sprzatali, milczeli i placili, placili, placili
(zwlaszcza Niemcy). Jak podala powazna prasa 80% kosztow 1. wojny
z Irakiem pokryla koalicja (znow glownie Niemcy).

"They were the days my friend, we thought they'd never end..."

Czyli jak to swego czasu spolszczyla bodaj H. Kunicka:
.."To byly piekne dni, po prostu piekne dni, nie zna juz dzis
kalendarz takich dat.."

Obserwuj wątek
    • Gość: independent BLAIR, BUSH DO hAGI ! IP: 193.82.16.* 10.07.03, 23:22
      www.irak.pl
      • Gość: grinch Re: BLAIR, BUSH DO hAGI ! IP: 129.81.192.* 10.07.03, 23:57
        To praktycznie pewne, ze Amerykanie zakladaja cztery do
        pieciu lat wojskowej okupacji Iraku, choc wciaz nie jest
        wykluczone, iz moze to byc lat szesc, lub siedem...

        Czy Polacy tez zamierzaja brac udzial w tejze okupacji
        przez tak dlugi okres? Co na to lizacy klamki
        u Bialego Domu panowie Miller i Kwasniewski??
        • Gość: Megset Przyczyny braku postepu w Iraku IP: 203.102.161.* 11.07.03, 04:27
          1) Brak doswiadczenia USA w okupacji kraju bedacego poprzednio
          pod wladza tyrana. Duze podobienstwo z krajami postkom.
          gdzie wiekszosc ludzi po wyzwoleniu czekala (a w Rosji do tej
          pory czeka) na panstwo, ze da zrec i nachlac sie.

          2) Brak wziecia za morde ludzi z partii i gwardii Husajna.
          To oni do spolki z Syryjczykami atakuja teraz Amerykanow.

          3) Nieskuteczne proby kierowania sie zasadami demokracji i
          prawa w stosunku do ludzi, ktorzy o tym nie maja pojecia.
          Sa przyzwyczajeni do nakazow i rozkazow i tak trzeba z nimi
          postepowac przez najblizsze 1-2 lat.

          Jest jeszcze kilka innych rzeczy ale nie chce mi sie pisac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka