Dodaj do ulubionych

rocznica tamtego dnia, 15 lutego 2003

15.02.08, 08:53
tak jak niektorzy z was, 15 lutego 2003 poszedlem na Demostracje.
bylem w sztokholmie. to byla demonstracja przeciw wojnie, najwieksza
*przed*wojenna demonstracja, i moze najwieksza w ogole ogolnoswiatowa.
www.punchdown.org/rvb/F15/
[w kazdym wiekszym miescie braly udzial tysiace ludzi.
byla, mala, nawet w warszawie! 80% warszawiakow mowilo wtedy, ze popiera
wojne. duza demonstracja antyimperialistyczna w kraju niedawnej demokracji
ludowej, aby zdenerwowac nowego pana?
to grozilo linczem.]

NYT mowil "two superpowers on the planet - the United States, and worldwide
public opinion". condonliza rice odpowiadala ze to "[will] not affect [the US
administration's] determination to confront Saddam Hussein and help the Iraqi
people". pomogli 1 zamordyscie i okolo 100,000 irakijczykow przeniesc sie w
zaswiaty. (szkoda analizowac ten bullshit amerykanskiej propagandy, to uwlacza
w ogole inteligencji przedszkolaka.)

i co?

przegralismy. wojna byla juz de facto zaczeta, brakowalo tylko inauguracji w
dzienniku tv. jakas nadzieja byla w systemie demokracji. jesli wyborcy
zaprotestuja, moze rzady sie ugna? przegralismy! demokracja odslonila twarz,
jej fasada okazala sie dekoracja z filmu hollywoodzkiego.
zaden rzad nie musi sluchac wyborcow, musi tylko szybko analizowac przeglady
opinii publicznej w okresie kampanii.

a moze nie przegralismy....? oczywiscie, tak sie mowi. na przyklad,
kanada po raz pierwszy od baaaardzo wielu lat pokazala srodkowy palec
wielkiemu przyglupiemu bratu i nie wyslala wojska. to bylo kompletnie
szokujace, patrzac na historie wasalstwa politycznego kanady.

w istocie jednak jest inaczej. przegralismy cos wszyscy.
ale jeszcze minelo chyba za malo lat aby te przegrana (w kontekscie
demokracji) podsumowywac.

milego dnia.
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Trzęsionka bierze 15.02.08, 13:55
      Trudno uwierzyć, że po tylu latach syndrom nie opuszcza porazonych im
      ludzi i wkoło macieju powtarzane sa te same infantylne "argumenty".
      Demokracja, racja, gracja, gradacja, demokracja, sracja.
      Masz niesamowita zdolność wyrywania cytatów z kontekstu co niewatpliwie wpływa
      na postrzeganie realiów bez kontekstu.
      British Prime Minister Tony Blair also shrugged off the protests, arguing that
      the protesters are advocating the status quo which would have “consequences,
      paid in blood”.
      Australian Prime Minister John Howard was likewise unimpressed by the protests.
      “I don’t know that you can measure public opinion just by the number of people
      that turn up at demonstrations,” he said.
      A tu zdjecie z demonstracji
      • you-know-who Re: Trzęsionka bierze 15.02.08, 18:32
        oh get lost felusiak. jak jeszcze raz rzucisz we mnie cytatem z blaira...
        pewnych rzeczy sie po prostu nie robi w dobrym towarzystwie.
        • felusiak1 ekskajuuuuzmi? 15.02.08, 19:59
          Cytat jest na rzeczy. Urodził sie wespól z cytatem Rice.
          To w twojej orientacji są zakazane i dozwolone cytaty?
          To zupełnie jak w kraju rozwinietego społeczeństwa socjalistycznego,
          który pozegnałem przed bardzo wielu laty.

          Apropos demokracji. Powiedzmy, ze ustawodawca delegalizuje niewolnictwo i ludzie
          wychodzą na ulice żadajac jego przywrócenia.
          To demokracja działa czy nie działa?
          • marouder.eu Jak najbardziej, ze dziala! 15.02.08, 20:10
            Co nie oznacza, ze demokratami sa uczestnicy demokratycznej demonstracji.

            felusiak1 napisał:

            Apropos demokracji. Powiedzmy, ze ustawodawca delegalizuje niewolnictwo i ludzi
            > e
            > wychodzą na ulice żadajac jego przywrócenia.
            > To demokracja działa czy nie działa?
      • spitme Re: Trzęsionka bierze 15.02.08, 22:35
        Felusiak , do jasnej , ostatnie wybory byly glosem protestu
        przeciwko wojnie , republikanie stracili wiekszosc w obu izbach ,
        teraz straca Bialy Dom , bo idiot McCain obiecal kontynuacje
        tego "zesraj sie i nie daj sie" przez nastepne 100 lat , jesli
        zajdzie potrzeba - Jesli to nie przemawia do ciebie to moze
        argument ze zadyma w Iraku jest ponad nasze mozliwosci finansowe
        przemowi ,... Wyrzucanie 12 mld USD na miesiac*** , w ta fuckin'
        rat hole pusci nas z torbami ,...

        Nie jestem za tym zeby prezydent wystawial paluszka , patrzyl z
        ktorej strony wiatr wieje i podejmowal decyzje , ale to co widze ,
        od pieciu lat (waste) w tandemie z ucieczka reszty manufacturing
        and service jobs za granice polozy nas na cacy , dlatego nawet
        tacy jak z braku alternatywy ja beda glosowac glosowac na Obama ,
        tylko dlatego ze przyrzekl skonczyc ten cyrk w by the end of '09 ,.

        Get a grip man , jesli masz jakis respect do siebie i kochasz swoja
        latorosl , bo im przyjdzie splacac nasze dlugi i zyc na poziomie
        "raju" z ktorego dales noge - Przestan ich bronic ,...

        Nie wiem czym ty sie kierowales opuszczajac ojczyzne , ale mnie
        zbrzydlo wtykanie wladz nosa w kazdy aspekt mojego zycia i brak
        perspektyw , (finansowy koniec z koncem jakos wiazalem)

        *** (Koszt tunelu z infrastruktura pod kanalem La Manche) ,...
        ===================================================================
        Trudno uwierzyć, że po tylu latach syndrom nie opuszcza porazonych im
        ludzi i wkoło macieju powtarzane sa te same infantylne "argumenty".

      • melord Re: Trzęsionka bierze 15.02.08, 22:51
        felusiak1 napisał:

        > Australian Prime Minister John Howard was likewise unimpressed by
        the protests.
        > “I don’t know that you can measure public opinion just by the numbe
        > r of people that turn up at demonstrations,” he said.

        Howard byl tak "unimpressed" ,ze w ostatnich wyborach kompletnie
        rozlozyl swoja partie na lopatki a sam jako jedyny premier w
        historii Australii przegral z kretesem we wlasnym okregu wyborczym.
        Mowiac b. obrazowo wywalono go na zbity pysk
        • felusiak1 Czy chcesz mi powiedzieć, ze Howard 15.02.08, 23:38
          przegrał dlatego, ze wyborcy nie chcieli wojny? Chcesz powiedzieć, ze labour nie
          oferował niczego innego poza wycofaniem? No to w tej Australii chba same morony
          żyja.
          • melord Chcialem tylko powiedziec,ze.. 15.02.08, 23:55
            Howard byl "unimpressed" w wielu innych sprawach rowniez.
            Szczegolnie jednak w sprawach Iraku i walki z "teroryzmem" lizaniem
            dupy slonca texasu przy kazdej okazji....ktore to sprawy tak
            obchodza Australijczykow jak zeszloroczny snieg w Kolorado.
            Woda sodowa odbila mu kompletnie,nie liczyl sie z nikim...wiec
            poniosl konsekwencje
    • warmi2 Re: rocznica tamtego dnia, 15 lutego 2003 15.02.08, 19:19
      "demokracja odslonila twarz,
      jej fasada okazala sie dekoracja z filmu hollywoodzkiego.
      zaden rzad nie musi sluchac wyborcow, musi tylko szybko analizowac
      przeglady
      opinii publicznej w okresie kampanii. "

      Bzdura.
      Rzad zostal wybrany przez wyborcow i jako taki ma prawo realizowania
      tego co uwaza za stosowne tak dlugo jak dlugo nie lamie prawa.
      W nastepnym cyklu wyborczym , obywatele beda mieli okazje
      wypowiedziec sie na temat polityki rzadu ...

      To co ty nazywasz demokracja to nie demokracja a raczej rzad
      motlochu
      • gosc88 Re: rocznica tamtego dnia, 15 lutego 2003 15.02.08, 19:54
        warmi2 napisał:

        > To co ty nazywasz demokracja to nie demokracja a raczej rzad
        > motlochu
        • renebenay Re: rocznica tamtego dnia, 15 lutego 2003 15.02.08, 20:15
          Naiwnosc,wszystkie informacje byly sfingowane-caly swiat doskonale znal prawde
          za wyjatkiem ludzi decydujacych o wojnie.Jak by to byl Milsevic to by byl
          zbrodniarzem wojennym a ze ,to bylo USA to zamknac pyski i przytakiwac.Ze
          swojego rozeznania nawet ZSRR nie rabowala tak inne kraje jak "demokratyczne"
          USA,niestety zachodnie kraje Europy takze zawsze korzystaly z tej manny
          rabunkowej padliny.
          • warmi2 Re: rocznica tamtego dnia, 15 lutego 2003 15.02.08, 22:36
            Caly swiat wiedzial gowno a nie prawde.

            Ten "swiat" tak samo protestowal za kazdym razem kiedy USA cos
            robilo - wystarczy zerknac jakie Reagan mial przeboje z Europa 20
            lat temu.

            To jest wrecz wrodzony odruch w EU - protestowanie przeciwko USA.

        • warmi2 Re: rocznica tamtego dnia, 15 lutego 2003 15.02.08, 22:35
          " I teraz mozna postawic pytanie:
          kto i dlaczego dostarczyl rzadowi tej falszywej wiedzy ?
          "

          Jezeli demokraci w USA potrafia udowodnic administracji Busha , ze
          swiadomie wprowadzila kongres ( ktory przeciez glosowal za tym) w
          blad to spokojnie moga wytoczyc tej administracji process(
          impeachment).
          Pomimo tego , iz demokraci wrecz przechodzili siebie starajac sie
          cos wygrzebac , nikomu jeszcze sie nie udalo udowodnic Bushowi , ze
          klamal.

          To , ze informacja okazuje sie falszywa nie zawsze znaczy , ze owa
          informacja byla swiadomie spreparowana - szczegolnie w przypadku
          biurokracji gdzie tego typu informacje przechodza przez rece setek
          ludzi.

          Oczywiscie z twojego pytania rozumiem , ze ty osobiscie nigdy sie
          nie mylisz ....

          • gosc88 Re: rocznica tamtego dnia, 15 lutego 2003 16.02.08, 03:39
            warmi2 napisał:

            > Jezeli demokraci w USA potrafia udowodnic administracji Busha , ze
            > swiadomie wprowadzila kongres ( ktory przeciez glosowal za tym) w
            > blad to spokojnie moga wytoczyc tej administracji process(
            > impeachment).

            Nie wiem dokladnie co w kwestii impeachment'u dzieje sie wsrod
            demokratow czy republikanow. Slyszalem jedynie o nieudanych probach
            bo jest zbyt zdaje sie mala jednomyslnosc wsrod politykow w tej
            sprawie.

            > To , ze informacja okazuje sie falszywa nie zawsze znaczy , ze owa
            > informacja byla swiadomie spreparowana

            Myslisz, ze klamstwo o BMR mozna bylo spreparowac nieswiadomie lub,
            ze mozna bylo widziec to czego nie ma ? Cheney mowil nie raz, ze nie
            mial watpliwosci, ze Irak posiadal BMR a Rumsfeld twierdzil nawet,
            ze wiedzial gdzie te BMR w Iraku byly rozmieszczone. Czy slyszales
            moze o tym, by Bialy Dom podejmowal probe wskazania gdzie w tym
            lancuszku przekazu informacji jest najslabsze ogniwko ? Bo ja nie.

            > Oczywiscie z twojego pytania rozumiem , ze ty osobiscie nigdy sie
            > nie mylisz ....

            Co ma piernik do wiatraka ?
            • warmi2 Re: rocznica tamtego dnia, 15 lutego 2003 16.02.08, 14:46
              "Myslisz, ze klamstwo o BMR mozna bylo spreparowac nieswiadomie lub,
              > ze mozna bylo widziec to czego nie ma ?"

              Zastanow sie troche ... generalowie Saddama byli przekonani , ze on
              ma ciagle WMD. Ten gosciu przez caly ten czas podtrzymywal mit o tym
              poniewaz to bylo my na reke politycznie ( bynajmniej jezeli chodzi o
              region.)

              Z drugiej strony tutaj nie mamy do czynienia z klamstwem a raczej
              nadgorliwoscia.
              Po prostu ludzie widzieli to co chcieli widziec a nadgorliwi
              biurokraci w CIA nie mieli im zamiaru przeszkadzac.

              Inaczej mowiac , nikt nie usiadl jednej nocy i postanowil
              spreparowac powody do wojny ... to byl wynik procesu w ktorym kazdym
              gral mala role.

              "Co ma piernik do wiatraka ?"

              Co ma .. a to , ze czy za kazdym razem kiedy podales komus
              informacje nie zgodna z prawda , bylo to wynikiem planowanego
              klamstwa czy moze po prostu wynikiem wielu czynnikow ?
        • felusiak1 Re: rocznica tamtego dnia, 15 lutego 2003 15.02.08, 23:59
          gosc88 napisał:
          > kto i dlaczego dostarczyl rzadowi tej falszywej wiedzy ?
          > Masz jakies sugestie ??

          Widzę, ze zaczynamy od poczatku. Informacji dostarczyły słuzby wywiadowcze,
          wszystkie służby wywiadowcze łacznie z brytyjska, francuską, niemiecką i
          rosyjską. Wywiad to nie matematyka.
          Wywiady zbieraja dane i na ich podstawie dokonuja analiz i dochodzą do konkluzji.
          Poczytaj sobie ostatnie NIE o Iranie. Tam nie stoi napisane, ze Iran nie trudni
          sie przygotowaniami do produkcji broni atomowej.
          Tam jast napisane "we judge, we assess, and we estimate" a nie
          "we know for sure".
          Inne, uzywane terminy to: "probably, likely, very likely, or almost certainly" a
          także "might or may" i "we cannot dismiss, we cannot rule out, or we cannot
          discount" i "probably and likely".
          Na podstawie tak napisanego raportu prasa niedawno powiedziała nam, ze z cała
          pewnościa Iran zaprzestał tak jak pisała nam, ze z cała pewnościa Saddam ma.
          Ludzie, którzy głosowali za wojną w Senacie
          i Bush wiedzieli, ze nie ma 100% pewności, że ma ale alternatywą jest
          głosować przeciwko uznajac, ze nie ma, nie majac co do tego 100% pewności.
          Nie ma nic łatwiejszego od analizowania zaszłości na podstawie faktów
          które były nieznane. Zastosuj to do giełdy a pogryziesz sobie jezyk z
          wsciekłości po utracie połowy majatku.
          • misterpee Re: Irak to holokast 21 wieku. 16.02.08, 00:56
            1 ponad 1 milion zabitych w czasie wojny z Iranem ( wojny
            inspirowanej i finansowanej czesciowo przez USA, ponad milion
            zabitych w czasie desert storm, ponad milion zabitych w czasie
            buszowskiego najazdu. miliony rannych, miliony ofiar smiertelnych
            chorob. sama zakaz spzredarzy zywnosci i lekarstw do Iraku
            spowodowal milion zmarlych dzieci. Uzywanie broni bakteriologicznej
            i nuklearnej ma skutki nie tylko na cywilnej ludnosci , ale na
            zolnierzach amerykanskich. Choroby smiertelne zolnierzy koalicji sa
            liczone w dziesiatkach tysiecy. Kraj zniszczony , jak to Rumsfeld
            okreslil, do poziomu epoki kamiennej.
            I jest tu osobnik o pseudonimie Felusiak ktory zaprzecza klamliwie
            tym faktom. Jezeli w 60 lat po holokascie, tym ktorzy kwestionuja ta
            historie, grozi wiezienie, Felusiaka perfidia ma wszystkie cechy
            zbrodni propagandzistow hitlerowskich i stalinowskich. Jezeli mowimy
            dzis o Katyniu i zbrodniach minionych czasow to po to zeby nie bylo
            nowych zbrodni. Tymczasem od Chrystusa zbrodnie te sa wykonywane
            przez Proxi, bo nie jest to Ameryka ani Rzym , ktora manipuluje te
            zbrodnie, sa to krzykacze i diabelscy ideolodzy, zmuszajacy Rzymian
            i Amerykanow do popelnienia zbrodni. Felusiak jest jednym z nich.
          • gosc88 Re: rocznica tamtego dnia, 15 lutego 2003 16.02.08, 03:53
            felusiak1 napisał:

            > Poczytaj sobie ostatnie NIE o Iranie. Tam nie stoi napisane, ze
            > Iran nie trudni sie przygotowaniami do produkcji broni atomowej.
            > Tam jast napisane "we judge, we assess, and we estimate" a nie
            > "we know for sure".

            Ok. Dlatego nikt obecnie nie twierdzi o Iranie, ze Iran posiada BMR.
            Ale o Iraku to Cheney twierdzil, ze nie maial watpliwosci, ze Irak
            posiadal te bron. A Rumsfeld nawet to, ze wiedzial gdzie one sa.

            > Na podstawie tak napisanego raportu prasa niedawno powiedziała
            > nam, ze z cała pewnościa Iran zaprzestał tak jak pisała nam, ze z
            > cała pewnościa Saddam ma.

            Na to, co pisze prasa patrz przez palce. Ale polityka ze slow
            powinno sie rozliczyc.
            • markv501 Re: rocznica tamtego dnia, 15 lutego 2003 16.02.08, 04:21
              Irak przy kazdej okazji wyrzucal inspektorow, albo uniemozliwial im
              dostep do wybranych zakladow, Saddam a zwlaszcza jego ministrowie
              i dyplomaci publicznie oswiadczali ze ich kraj ma prawo do
              dowolnej broni. Jeden z tych dyplomatow wybral wolnosc i
              potwierdzil fakt posiadania przez Irak BMR
              • gosc88 Re: rocznica tamtego dnia, 15 lutego 2003 16.02.08, 05:14
                markv501 napisał:

                > Irak przy kazdej okazji wyrzucal inspektorow, albo uniemozliwial
                > im dostep do wybranych zakladow

                Nie przy kazdej. W koncowce to raczej pod naciskiem Amerykanow
                inspektorzy musieli opuscic Irak gdyz amerykanskie czolgi juz byly
                rozgrzane i gotowe do drogi.

                > Saddam a zwlaszcza jego ministrowie i dyplomaci publicznie
                > oswiadczali ze ich kraj ma prawo do dowolnej broni.

                Miec prawo to nie oznacza posiadac te bron.

                > Jeden z tych dyplomatow wybral wolnosc i potwierdzil fakt
                > posiadania przez Irak BMR

                Ooo, dla mnie to nowosc. Czy kiedykolwiek i jakiekolwiek inspekcje
                potwierdzily prawdziwosc wersji tego dyplomaty ?
                • felusiak1 Re: rocznica tamtego dnia, 15 lutego 2003 16.02.08, 06:35
                  Irak posiadał BMR i używał w Kurdystanie i na froncie podczas wojny z Iranem. W
                  1998 Irak wyrzucił inspektorów ONZ a jeden inspektor twierdził, że Saddam ma
                  broń i produkuje nową. Twierdził tez, ze Saddam stanowi zagrożenie dla sąsiadów
                  i dla światowego pokoju. Twierdził tak zeznajac przed komisja Senatu. W 2002
                  roku zmienił zdanie i zaczął twierdzić, ze Saddam nie ma nic. Nie powiedział co
                  spowodowało zmiane zdania o 180 stopni. Nie zacytował nowych dowodów na
                  nieposiadanie.
                  Faktem jest, że ów inspektor miał całkowita rację. Do wojny doszło na podstawie
                  błednych analiz wywiadu a raczej wywiadów. Ciekawe, e pan inspektor nie zdaje
                  sobie sprawy, iż przyczynil sie do błędu w analizie. Nie tak dawno wyszło na
                  jaw, ze Saddam obawiał sie ataku z Iranu i dlatego podtrzymywał mistyfikację,
                  która w zamysle miała zniechecać sąsiadów. Do końca nie wierzył tez w
                  Amerykańską inwazję.
                  Zapewne słuchał de Villepina nazbyt ufnie.
                  • misterpee Re: Nastepne klamstwo busho- sjonistow. 16.02.08, 14:36
                    Przytoczone przez Felusiaka.

                    Wszyscy wiemy ze od samego poczatku bushosjonisci chccieli pozbawic
                    Irak niepodleglosci. Moj znajomy ktory pracowal z reprezentantem ONZ
                    deMelo w Bagdadzie sam nie wierzyl w inwazje USA. Mowil ze to nie
                    jest mozliwe bo Irakijczycy kochaja Saddama. Dlatego de Melo by
                    rowniez zabity.
                    • felusiak1 Re: Nastepne klamstwo busho- sjonistow. 16.02.08, 15:05
                      misterpee napisało:
                      > Dlatego de Melo by(ł) rowniez zabity.

                      To znaczy dlaczego? Dlatego, ze nył reprezentantem ONZ czy dlatego, ze znał go
                      twój kolega? A może dlatego, ze de Melo nie wierzył w inwazję czy też dlatego,
                      ze irakijczycy kochali Saddama głęgoka miłością? A może dlatego, ze ty cierpisz
                      na reality perception disfunction?
                      • gosc88 Re: Nastepne klamstwo busho- sjonistow. 17.02.08, 05:27
                        Felusiak,

                        Odpowiedz raz konkretnie:

                        Jak myslisz:

                        1. Skad Cheney czerpal pewnosc, ze Irak bez watpienia mial BMR ??
                        2. W oparciu o co Rumsfeld twierdzil, ze wie, gdzie w Iraku byla ta
                        BMR ?
                        • you-know-who Are Americans Hostile to Knowledge? 17.02.08, 05:48
                          gosciu88, podziwiam twoja cierpliwosc, ale wybacz, jesli wcchlania sie tak jak
                          felusiak oficjalna papke, to jak mozna odpowiedziec na twoje pytania?
                          przepraszam, juz znikam, bo temat klamstw administracji buszokonskiej byl juz
                          dyskutowany.
                          [dla mnie hitem sezonu bylo przemowienie powella w onz, o ktorym on sam
                          powiedzial w czasie proby wystepu w onz "i'm not gonna say this shit!", a teraz
                          okazalo sie niedawno ze w dodatku do wszystkich kompletnei zmyslonych 'faktow'
                          powell dodal jeszcze nieistniejace fragmenty w nagraniach rozmow telefonicznych.]
                          lekarza zakazal mi surowo sluchac bredni i niedowarzonych pretekstow pompowanych
                          przez likudni.. sorry, przez administracje busza.

                          oprocz felisiaka, w argumenty oficjalnych tub uwierzylo, na oko, 99%
                          najlepszego narodu na swiecie. ale coz sie dziwic. wiedza tego narodu o swiecie
                          jest... no... jakby tu nie obrazic nikogo... zdecydowanie infinitezymalna.
                          -------------------------------------
                          Walking home [on Sept. 11 2001] to her Upper East Side apartment, she said,
                          overwhelmed and confused, she stopped at a bar. As she sipped her bloody mary,
                          she quietly listened to two men, neatly dressed in suits. For a second she
                          thought they were going to compare that day’s horrifying attack to the Japanese
                          bombing in 1941 that blew America into World War II:
                          “This is just like Pearl Harbor,” one of the men said.
                          The other asked, “What is Pearl Harbor?”
                          “That was when the Vietnamese dropped bombs in a harbor, and it started the
                          Vietnam War,” the first man replied.
                          ---
                          www.nytimes.com/2008/02/14/books/14dumb.html?em&ex=1203310800&en=ed986aa2c486c13d&ei=5087%0A
                          Dumb and Dumber: Are Americans Hostile to Knowledge?
                          • warmi2 Re: Are Americans Hostile to Knowledge? 17.02.08, 17:33
                            Ha .. mowisz twoja inteligencja wymaga aby wyciagac wnioski o 300
                            milionowym narodzie na podstawie wypowiedzi jednego goscia ?

                            • you-know-who Re: Are Americans Hostile to Knowledge? 17.02.08, 18:52
                              > na podstawie wypowiedzi jednego goscia ?
                              czy w historyjce jest mowa o jednym gosciu? przeczytaj jeszcze raz. takze link,
                              ktory odpowie na twoje pytania.
                              pzdr
    • otawszczyk Tak po prostu niesmialo pytam 17.02.08, 19:51
      1. Czy wiecej ludzi ginelo dziennie w Iraku za czasow Husseina, czy za czasow
      demokracji wprowadzanej przez Amerykanow ? Czy wiecej ludzi zamordowal Husssein
      w czasie swoich calych rzadow, czy wiecej zginelo w czasie 5 lat okupacji
      amerykanskiej.
      2. Czy za czasow Husseina wiecej ludzi siedzialo w wiezieniach, czy teraz ?
      3. Czy codzienne zycie w Iraku byle lepsze wtedy czy teraz ?
      4. Czy ropa naftowa byla drozsza teraz czy wtedy ?
      5. Czy Al Qaida byla w Iraku wtedy czy teraz ?
      6. Ilu Polakow poleglo na frontach w latach 89-2003, a ile od 2003 do dzis ?
    • doktor_pogotowia Odgrzac to i podac na talerzyku 16.07.08, 15:42
      taki znakomity temat, szkoda aby przepadl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka