Gość: ABeCe Powinno byc jak w Anglii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 15:31 czyli mundurki szkolne. zniknelaby czesciowo dyskryminacja biedniejszych dzieci oraz pokazy mody na przerwach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela jak nie w liceum to kiedy? IP: *.client.comcast.net 30.09.04, 15:39 Jest to czas kiedy mlodzi ludzie zaczynaja myslec o sobie w kategoriach doroslych wiec decyzja w sprawie wygladu pozwala im udowodnic, ze maja cos do powiedzenia. Jest to czas kiedy mlodzi ludzie zaczynaja postrzegac sie w kategorii jednostki, gdzie ekazdy chce sie wyroznic, pokazac, ze jest inny od reszty. Jak mozemy im tego zabronic? A dlaczego akurat ubieraja sie tak do szkoly? Bo wlasnie w szkole wmawia im sie, ze sa wszyscy tacy sami, maja odrabiac te same zadanie itd, wiec jest to w pewien sposob bunt... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABeCe Re: jak nie w liceum to kiedy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 18:38 to nie zaden bunt tylko rewia mody i z cala pewnoscia sytuacja taka jest niekorzystna dla ubozszych, ktorych po prostu nie stac na markowe ciuchy. Fascynacja druga osoba nie wynika z ubran lecz z zachowania, intelektu i zainteresowan. Dzieki tym wlasnie cechom mozna siw wyroznic i pokazac ze jest sie innym od reszty. bunt? ....raczej trend. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Morning Calm Re: jak nie w liceum to kiedy? IP: *.com.pl 30.09.04, 22:17 Jestem inny niz wszyscy i tak tez sie ubieram - inaczej, manifestuje swoja indywidualnosc. Nie stac mnie na markowe ciuchy i to w czym chodze czesto sam projektuje, a po czesci samemu tez tworze. Nadal uwazasz, ze to dyskryminacja ubogich? Czesto znajomi, ktorzy moga sobie caly sklep wykupic pytaja sie mnie gdzie kupilem dany ciuch. Jestem inny niz wszyscy i manifestuje to! Mam do tego prawo i nikt nie zabroni mi myslec innymi kategoriami niz to cale oglupione spoleczenstwo!!! Pozdrawiam J.M.C. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABeCe Re: jak nie w liceum to kiedy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 00:13 alez ja Ci nie zabraniam tak chodzic. Ale dlaczego musisz akurat nosic te ubrania w szkole. Pielegniarki moze tez by chcialy nosic zaprojektowane przez siebie ciuchy, tak samo ksieza oraz piloci samolotow pasazerskich. Dlaczego tak stanowczo odrzucasz system jaki obowiazuje w wielkiej brytanii i wszyscy sa z niego zadowoleni. Poza tym nadal uwazam, ze jest to dyskryminacja ubogich, bo powiedz mi ile dzieciakow w wieku 7-15 lat sama sobie zaprojektuje i pozniej uszyje ubranie? Ilu licealistow zaprojektuje sobie samemu i zrobi ubranie? Mowisz oglupione spoleczenstwo - hmmmm.... z tego co widac to raczej jest przyzwolenie spoleczne aby w szkolach mundurki nie obowiazywaly... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaba Re: jak nie w liceum to kiedy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 11:31 popieram cie!! a czyja to jest wina jak nie rodzicow i dyrekcji szkoły ze na to pozwalaja. np co taki rodzic niewie jak dziecko chodzi ubrane do szkoły przeciez to on daje pieniadze lub kupuje z dzieckiem takie ciuchy to co tego niewiedzi ze to ma zaduzy dekold albo za kuse na pupe? przeciez to jest istna rewia mody!!sama mam dwie corki i staram sie kontrolowac jak chodza ubrane do szkoły to sa uczenice a młode panienki trzeba miec jakies ograniczenia owszem jak jest dyskoteka czy cos innego rozumiem mozna wtedy ubrac sie z fantazja. Odnosnie makijazu ? rozumiem jakis delikatny ale przeciez nie ktore wyglodaja jak pudernice!!! co nikt im nie wytłumaczył w domu ze sobie niszcza cere ze jak spojrzy w lustro za pare lat to sie złapie za głowe? niedziwie sie ze w niektorych szkołach nauczyciele maja mleczka do demakijazu . POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i dont care Re: Bój o uczniowski strój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 15:36 nie szata zdobi człowieka lecz jego wnetrze - wyzywajacy strój moze przemawiac o bogatym charakterze jednostki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lou Re: Bój o uczniowski strój IP: *.diparlux.com.pl 30.09.04, 15:38 Lub krzyczeć by zagłuszyć miernotę wewnątrz ... Odpowiedz Link Zgłoś
alithia Re: Bój o uczniowski strój 30.09.04, 15:40 szczerze powiem, ze to co sie dzieje teraz w szkolach przechodzi ludzkie pojecie. nie jestem dinozaurem ale lo mam juz za soba i nie podoba mi sie to jak sie teraz ubieraja do szkoly i to glownie dziewczyny. nie jestem szara myszka,lubie sie wyrozniac z tlumu, ale wiekszosci dziewczyn obecnie zatarly sie granice miedzy zyciem codziennym a imprezami. rozumiem chec wyrozniania sie w tlumie, ale bez przesady, czasem lepiej byc mniej rzucajacym sie w oczy, if u know what i mean ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baryła Kompleksy starych bab IP: *.crowley.pl 30.09.04, 15:44 Cóż, kompleksy starych bab, nic więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MarekSz. Re: Kompleksy starych bab IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 15:55 Jeśli masz na myśli te na zdjęciach z Częstochowy - rzeczywiście manifestacja kompleksów. Ale aż takie stare to one nie są. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: Kompleksy starych bab IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 15:59 Niejedna - wg Ciebie - stara baba - wyglądałaby lepiej z gołym pępkiem niż niektóre Twoje koleżanki. Te obcisłe bluzeczki, gołe pępki, tapety - to tandeta, i kojarzy się jednoznacznie, od wieków taki wyzywający strój nosiły panie lekkich obycajów. I tego nie zmienisz. Przykro, że polskie dziewczyny uważane są przez obcokrajowców za "panienki". Poza tym, ludzie! przecież to jest totalna tandeta ! i obciach. Nie przypuszczałam, że w Polsce jest tak liczny lumpenproletariat hołdujący modzie ze slumsów, i to w liceach ? Po latach, kiedy będziecie oglądać zdjęcia z tego okresu będziecie się sami wstydzić, chyba, że jako "stare baby" brzuchate i cycate będziecie chodzić w leaginsach, bo czym skorupka za młodu nasiaknie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ex_nauczyciel Re: Kompleksy starych bab IP: *.intranet.ydp / 217.8.175.* 30.09.04, 16:05 > jako "stare baby" brzuchate i cycate będziecie chodzić w leaginsach, bo czym > skorupka za młodu nasiaknie... lepiej bym tego nie ujal. :) Taka bazarowa moda hehehe. Pozdroovki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gantos mundurek dla wszystkich!!!!!!!!11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 15:45 najlepiej orzywrocic mundurki we wszsytkich szkolach.Sama jestem uczennica i wkurza mnie jak ktos przychodzi ubrany i wymalowany jak na dyskoteke:-/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinia Wszyscy jesteśćie smieszni!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 15:52 NA 100 % ZAŁOŻE SIĘ,ŻE TE CO NAJWIĘCEJ SĄ ZA MUNDURKAMI W SZKOŁACH TO BRZYDKIE, ZANIEDBANE KOBITKI,KTÓRE MAJĄ DUŻO KOMPLEKSÓW. I GDY WIDZĄ ZGRABNE I ŁADNE DZIEWCZYNY TO PO PROSTU SZLAG JE TRAFIA... TO SAMO Z NAUCZYCIELAMI. JESTEŚCIE GODNI POŻAŁOWANIA! WSPÓŁCZUJE WAM. NA SZCZĘŚCIE PÓŁOWA Z WAS JUŻ NIE CHODZI DO SZKOŁY, I TO NIE POWINNO WAS INTERESOWAĆ! ZAJMIJCIE SIĘ WAŻNIEJSZYMI SPRAWAMI I RODZINĄ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Re: Wszyscy jesteśćie smieszni!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 16:02 Widać, że Twoim jedynym atutem jest twój goły pępek i tyłek. No cóz, wolny wybór. Urodzaj ostatnio na łatwą pracę, dziwię się tylko matkom ... ale też może nie spełnione w tej materii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia, Re: Bój o uczniowski strój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 15:48 Młodzież jest bardzo wyczulona na swoiste poczucie wolności, uznaja, że już są na tyle dorośli, że wiedzą co jest dobre a co złe. Że nijak ma sie do rzeczywistości. to widzimy wszyscy, łącznie z młodzieżą, nie nadarmo mówi sie o głupstwach czy szaleństwach młodości. O błędach młodości itp. Walka pokoleń jest stara jak świat. Jestem matką dwóch młodzieńców: jeden troche juz podstarzały bo 30-latek, drugi 16 lat. Obydwaj hołduja modzie młodzieżowej, bo takie maja upodobania. że nie wpadam w dziki zachwyt z tego powodu to fakt. ale i nic im nie narzucam. Ale obydwaj wiedzą (czują, mają te we krwi), że nie wszędzie mogą w modnym, młodzieżowym ubraniu pójść, żeby nie urazić innych (np, kościół), żeby zachować powagę miejsca, żeby nie prowokować itp. To wszystko wynosi się z domu. A nasze domy, niestety, nie grzeszą kultura i obyciem. Modę bierze sie z telewizora, gdzie skąpo ubrane aktoreczki czy pseudopisenkarki powalają swoim blaskiem czy odblaskiem. Mamusia czy tatuś nie potrafili wytłumaczyć, że szkoła, urząd kościół to nie scena, a ulice Warszawy to nie ulice z czerwonymi latarniami. Gołe pępki i pępki z kolczykami to subkultura, albo - jak mówi młodzież - wiocha. Tego się nie nosi, chyba, że chce się zwabić klienta, ale - mam nadzieje - to nie o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meserschmidt Wygląd uczniów IP: *.zielman.pl 30.09.04, 15:49 Jestem uczniem 1 klasy liceum gdzie nauczyciele są tolerancyjni w wielu sprawach.I nie rozumiem tego hallo o strój uczniów poniewaz mamy prawo do odmienosci zarówno religijnej,etnicznej,seksualnej,pogladów zatem mozemy nosić strój w którym czujemy sie najlepiej.Dlamnie to naprzykład spodnie o szerokich nogawkach i niskim kroku oczywiscie bez przesady mie mam kroku na wysokosci kolan ale taki krój spodni zapewnia mi wygode i komfort noszenia. Ponieważ nie lubie gdy szew wbija mi sie w krocze na prawde to nie jest przyjemne uwiez cie lub nie ale taka jest prawda. Oczywiscie bez przesady miło jest popatrzec na atrakcyjne kolezanki które eksponują swoje walory ale nie oznacza to jednoczesnie ze muszą przychodzić tooples do szkoły.Stringi pod białymi spodniami tez ładnie wygladaja a ich nie widac bo tylko delikatny zarys zdradza ich obecnosć. Odpowiedz Link Zgłoś
skowyr Re: Bój o uczniowski strój 30.09.04, 15:50 A ja teraz jestem w Anglii i tutaj wszyscy od najmlodszych lat chodza poubierani w mundurki i krawaty jednakowqe dla wszystkich tylko kazda szkola ma troszke inne fasony czy kolory dziewczyny maja jednak mini spodniczki do takiego gajerka Jak to zobaczylem to pomyslalem sobie ze cofnalem sie wstecz o blisko 20 lat jak chodzilem do szkoly w granatowym fartuszku z tarcza na ramieniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beatrix Re: Bój o uczniowski strój IP: 213.186.88.* 30.09.04, 15:50 Też chodziałam do szkoły i wiem jak należy się do niej ubierać. Niech tylko licealiści spróbują iść póżniej na studia w zbyt ekstrawaganckim stroju, to szybko przekonają się, gdzie jest ich miejsce. Manifestowanie swojej "inności" wyzywającym strojem lub makijażem to głupota i nie mam tolerancji dla takich wygłupów. Dzięki mojej normalności mam pracę, męża, jestem szczęśliwa i nie muszę wstydzić się sąsiadów. A rodziców szanuję za dobre wychowanie w normalności. Koniec i kropka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ex_nauczyciel Ubieranie sie do szkoly IP: *.intranet.ydp / 217.8.175.* 30.09.04, 15:52 eh.. tak czytam o tych irokezach i innych i przypominam sobie ze jak ja chodzilem do szkoly sredniej (technikum) to byly u nas najpierw mundury a potem je zniesli, ale pewien rygoryzm pozostal i jakos zylismy. Dodatkowo powiem ze w tamtych czasach ponad 2/3 uczniow mojej szkoly to byli metalowcy, czyli sporo ludzi chodzilo z dlugimi wlosami i nikt absolutnie nikt sie nie czepial - no chyba ze ktos mial wlosy brudne i tluste jak nie wiem co. Jak szlo sie na lekcje to wlosy sie spinalo jakas gumka itp... i byl spokoj, byli tez ludzie z irokezami. Jak przychodzili do szkoly to mieli je przyklepane, a po szkole stawiali je tak jak powinny wygladac, wiec tekst o tym ze z irokezem to powinno sie ze szkoly zrezygnowac niech sobie jego autorka schowa. Kwestia wlasciwego ubioru w szkole to sprawa stara jak sama szkola :) Uwazam ze najwazniejsze jest aby obie strony znaly umiar, tzn. uczniowie w ekstrawagancjach, a nauczyciele w nakazach/zakazach. Nie jestem zwolennikiem ubierania jednakowego, szarego itd... ale nie popieram tez stroju skladajacego sie z kilku szmatek, stringow i w 80% nagiego ciala, a mialem okazje ogladac takie scenki podczas praktyk nauczycielskich. Co ciekawe juz nawet uczennice gimnazjow zaczynaja sie tak ubierac. Ktos tutaj na forum zapytal skad nasze dzieci biora takie wzory? Jak to skad? Z telewizji, przeciez tam sie taki styl nieustannie promuje, wystarczy wlaczyc MTV albo Vive, ciagle pokazuja laski ktore czesto same mowia o sobie "bitch", ze juz nie wspomne o zwrotach typu: chcemy zeby nasze laski wygladaly jak muzynskie "bitches". No i stad sie biora nastolatki wygladajace jak tirowki. Rece opadaja. Pozdrawiam, Marcin, nauczyciel chemii. Ps. sory za brak polskich znakow,ale pracuje teraz na holenderskim systemie operacyjnym z "ichnim" ukladem klawiatury i nie mam tu polskich znazckow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz KOCIAMAMA-jak skonczysz 15 lat-napisz,zloze zyczen IP: *.proxy.aol.com 30.09.04, 15:57 A tak przypadkiem to nie musisz odrobic lekcji, pozno juz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dido Wlasnie! Zgadzam sie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 16:30 Widac nie chodzi do szkoly, bo dosc waskie ma horyzonty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Do kogo sie upodabniają? IP: *.saint / 195.117.38.* 30.09.04, 16:01 akurat z facetami nie mam ( jeszcze ) problemów...))))) Nie mówiłam o zazdrości : polskie dziewczyny są piękne ale nie muszą wyglądać jak prostytutki. A tak je oceniają po wyglądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elo Re: Do kogo sie upodabniają? IP: 213.156.105.* 30.09.04, 16:18 niech każdy się patrzy na siebie i zajmie swoimi sprawami - wszystkim to wyjdzie na dobre - to indywidualna sprawa każdego jak się ubiera i innym nic do tego :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iposek Re: Do kogo sie upodabniają? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 17:08 w sumie to jest prywatna sprawa każdego człowieczka czy chce wyglądać jak tania dziwka, żul uczulony na wodę i mydło czy może jak przenośny skup złomu, ale dobrze by było aby te żuczki nauczyły się (np w szkole, czemu nie tam??) że są takie sytuacje kiedy należy się zastosować do pewnych norm, nawet jeżeli się z tymi normami nie zgadzamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elo Re: Do kogo sie upodabniają? IP: 213.156.105.* 30.09.04, 17:57 w twojej wypowiedzi da się zauważyć niechęć do tanich dziwek -> widocznie wolisz drogie... pewnie i lepiej - rzecz gustu ;) ps. nie zmienia to jednak faktu faktu że i jedne i drugie to dziwki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przem To sa oceny subiektywne ..... IP: 81.185.94.* 01.10.04, 17:18 Mondializacja jest pojeciem nowym nie tylko z dzidziny gospodarki. Jest rowniez pojeciem spoleczno kulturalnym. Szkola nie jest prawem ale przywilejem: miliony dzieci na swiecie nie maja tego przywileju. Polskie maja dzieki naszym podatkom. Pisze o szkolach panstwowych W szkole dzieci i mlodziez powinny zaznac pojecia rownosci szans. Szkola nie jest po to, by sie chwalic nowymi ciuchami. Nie jest miejscem akcentowania wlasnego temperamentu. Moga nim byc stadiony (tam jakos mlodziezy polskiej nie ciagnie, sadzac po rezulatach w ostatnim dwudziestoleciu). Z wnioskami w tym wzgledzie mozna by sie posunac duzo dalej! Moga tez byc lekcje tanca, religii, lub inne zajecia dowolne ...... Szkola powinna byc demokratyczna to znaczy taka by wszyscy uczniowie mogli sie w niej czuc rowni, niezaleznie od dochodow i pozycji rodzicow. Uczniowie moga miec wlasne zdanie, (ja tez je mialem, gdy nie chodzilem na pochody pierwszomajowe) moga dyskutowac, ale decyzja nalezy do wladz oswiaty a nie do uczniow. A wladze oswiaty powinny reprezentowac interes demokratycznego panstwa polskiego. Interesem panstwa polskiego jest wysoki poziom merytoryczny naszego szkolnictwa (i wtym stroje,makijaz ani nie pomoga ani nie przeszkodza), ale rowniez szkolenie swiadomych i madrych obywateli. Wypowiedzi w tej dyskusji swiadcza, ze roli tej szkola w ogole nie spelnia. Szkoly panstwowe w krajach europejskich (szczegolnie elitarne) maja bardzo scisly regulamin strojow i powiedzialbym, ze rzadko jest on w ogole zauwazany, gdyz jest rozumiany i akceptowany przez uczniow. Uczniowie swoj temperament wykazuja w nauce tego co lubia. Takiej szkoly zyczylbym Polsce na dzisiaj. Moze bylaby szansa na lepsze jutro ! Nie znaczy by sie czuli rowni z nauczycielami. Tak, ale nie wszkole na ktora place podatki. Szkola ma dawac rowne szanse wszystkim. . W szkole dzialalnosc reklamowa znanych mark powinna byc zakazana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2Paco Polacy mają w genach sprzeciwianie się wszelkim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 18:47 regulaminom - i dlatego bardzo długo nic się tu nie zmieni na dobre... :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elo Re: Polacy mają w genach sprzeciwianie się wszelk IP: 213.156.105.* 02.10.04, 15:01 nie słyszałem o regulaminach ubierania się itd. hehe na całe szczęście... eh czego to ludzie nie wymyślą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boo Woo Szkoła to nie dyskoteka. Pewne reguły dotyczące IP: 195.205.204.* 30.09.04, 16:02 ubrania, czy zachowania muszą obowiązywać. W czasach, gdy rodzice bardzo często nie wywiązują się ze swoich obowiązków wychowawczych, szkoła winna przejąć przynajmniej część obowiązków w tej materii. Obawiam się niestety, że młodzież "wychowywana" przez rodziców, którzy nie mieli dla niej czasu nie jest nawet w stanie tego zrozumieć. Tym sposobem kolejne pokolenia będą miały jeszcze bardziej odpowiedzialnych rodziców. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczycielka szkoła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 16:16 Mam 30 lat, uczę w ogólniaku. Nie mówię uczniom jak mają chodzić ubrani do szkoły, nie chcę słyszeć głupich komentarzy. Ale szlag mnie trafia, gdy dziewczyna podchodząc da tablicy nie jest w stanie chwycić kredy, bo jej przeszkadzają długie paznakcie. Koniec sierpnia, egzaminy poprawkowe i chłopak przychodzi na poprawkowy egzamin maturalny w krótkich spodniach i hawajskiej koszulce. Nie oczekuję garnituru, ale chociaż koszuli. A gdyby nauczyciele przychodzili ubrani tak jak uczniowie? Naprawdę nikomu by nie przeszkadzało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ex_nauczyciel Re: szkoła IP: *.intranet.ydp / 217.8.175.* 30.09.04, 16:22 Gdyby nauczyciele tak si eubierali to nie wiem czy przeszkadzaloby to uczniom, ale zapewne innym nauczycielom. Ja czasami do szkoly przyjedzalem motocyklem wiec wtedy elementem mojego stroju byly skorzane sznurowane spodnie, niemniej jednak reszta ubioru byla dosyc schludna wiec nikt sie nie czepial. Poza tym jak mialem w szkole wiecej godzin to bralem spodnie do przebrania, bo w skorzanych nie jest za fajnie na dluzsza mete :) Odpowiedz Link Zgłoś
joly.roger Re: szkoła 30.09.04, 18:37 Gość portalu: nauczycielka napisał(a): > Koniec sierpnia, egzaminy poprawkowe i chłopak > przychodzi na poprawkowy egzamin maturalny w krótkich spodniach i hawajskiej > koszulce. Nie oczekuję garnituru, ale chociaż koszuli. A gdyby nauczyciele > przychodzili ubrani tak jak uczniowie? Naprawdę nikomu by nie przeszkadzało? No i racje masz. A przy okazji, wszystkim ktorzy w wygladaniu jak idiota/panienka lekkich obyczajow widza manifestacje wolnosci chcialbym powiedziec ze juz na studiach moga sie spotkac z sytuacja kiedy profesor (zwlaszcza starszej daty) powie im na egzaminie 'prosze przyjsc jak sie pan/pani ubierze jak na egzamin' I nie beda mieli nic do gadania. A o pracy to juz nie wspominam, chyba ze chca w mcdonaldzie sprzedawac. Inaczej beda musieli wbic sie w to co im pracodawca nakaze. Moze to niesprawiedliwe, ale prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bak Re: Szkoła to nie dyskoteka. Pewne reguły dotyczą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 16:17 Napisze coś niepopularnego w obecnych czasach, całkowita tolerancja, jak sie nie ma wyksztalconej hierarchi ważności i etyki, może doprowadzic do opłakanych skutków. Analogia do praw człowieka - tak sie w tym zagalopowalismy, że większe prawa człowieka dajemy przestępcom, zbrodniarzom niż ofiarom i poszkodowanym. Każdy nadmiar szkodzi, niezależnie czy kawy, wódki, a nawet chleba. Podobnie jest z tolerancją. A tak na marginesie, teraz widać skutki wymordowania polskiej inteligencji przez okupantów niemieckich i radzieckich, oraz rządów sokuszu roboniczo- chłopskiego. Mało pozytywnych przykładów. Większość narzuca swoje mody. Szkoła jest po to by zdobywać w niej wiedzę, dyskoteki - żeby wyszaleć się w tańcu, agencje towarzysskie - jak sama nazwa wskazuje ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krystyna Re: Szkoła to nie dyskoteka. Pewne reguły dotyczą IP: *.prenet.pl 30.09.04, 17:47 Za rządów, jak piszesz, sojuszu robotniczo-chłopskiego do szkoły na co dzień chodziło się w fartuszkach, a odświętnym strojem była granatowa plisowana spódniczka i biała bluzka lub bluza granatowa z kołnierzykiem a la Słowacki. To były inne czasy, inna hierarchia wartości, inne obyczaje i chyba, nie, na pewno lepsze niż obecnie. Jesteś za młody, aby to wiedzieć, więc się nie wymądrzaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alosza Re: Bój o uczniowski strój IP: *.icpnet.pl 30.09.04, 16:08 Czepiacie się. Młode, ładne dupeczki i nic więcej. Ważne jest to co mają w głowie nie na sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynka_j Re: Bój o uczniowski strój 30.09.04, 17:21 jeżeli to, co mają w głowie, odzwierciedla ich ubiór, to raczej niewiele tam mają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mattjw Re: Bój o uczniowski strój IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.09.04, 16:11 Zeby polacy sie jeszcze brali za nauke. Marnujecie czas na czcze gadanie i glupie spory zamiast starac sie go spozytkowac jak najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia17 Re: Bój o uczniowski strój IP: *.espol.com.pl 30.09.04, 16:34 chodzę do liceum integracyjnego,nauczyciel nie może ingerować w nasz strój i fruzurę,ale w szkole nie ma jakiś totalnych przegięć, zdarzaja sie dziewczyny z opaską na biuście,ale są to wyjątki,większośc z nas rozróżnia granice dobrego smaku i gustu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uczen moje zdanie IP: *.proton.net.pl / *.proton.net.pl 30.09.04, 16:43 nauczyciele nie mają prawa ingerować w ubiór uczniów......chyba że jest on obraźliwy...a tak właściwie skoro nie obniżają stopni to o co chodzi..a to właśnie uczeń decyduje bo nauczyciel służy uczniowi a nie odwrotnie...a już zmiana obuwia to głupstwo...nigdzie nie wymusza się tego...co do przeklinania i palenia oczywiscie jestem przeciwko..palenie śmierdzi a przekleństwa nie są kulturalne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złota rączka Re: Bój o uczniowski strój IP: *.lublin.mm.pl 30.09.04, 16:45 Jestem facetem raczej dorosłym i tez lubię popatrzeć na ładną laskę. Tyle że obecnie spora część dziewczyn uważa że jak wygląda jak dziwka to jest atrakcyjna.Obnażanie swoich części ciała - biustu, pępka itp. odziera te dziewczyny z nimbu tajemniczości ciała a to przecież podstawa pożądania. Jeśli mam u laski od razu to na co kiedyś musiałem czekać aż ona zechce mi dać to tracę dla niej szacunek - tak jak dla k....y. I dotyczy to nie tylko szkoły. Być sexi nie znaczy od razu wyglądać jak dziwka.Juz słyszę te wrzaski nade mną ale tak uważam i już. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bea Re: Bój o uczniowski strój IP: *.chello.pl 30.09.04, 16:52 Na wszystko jest miejsce i czas, nie od dziś mamy definicje stroju oficjalnego, koktajlowego, wieczorowego itd. - to samo dotyczy makijażu i biżuteri. Swój indywidualizm można pokazywać w dostosowanych dodatkach, najwięcej swobody mamy w strojach wieczorowaych, najmniej w strojach oficjalnych. Napewno nadmiar pokazywanego ciała czy agresywny makijaż na co dzień, nie stanowią takowego dodatku a raczej świadczą o braku smaku, a najcześciej są atrybutem najstarszego zawodu świata. Nie jestem zwolennikiem mundurków w szkole, ale umiar w ubiorze powinien być zachowany. Ubierając się do szkoły skromniej, a na imprezę przywdziewając krótszą bluzkę czy spódnicę, wysoki obcas dużo bardzej się "błyszczy" i to jest fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www.logasy.pl Re: Bój o uczniowski strój IP: 62.233.157.* 30.09.04, 16:53 www.logasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nietzsche Re: Bój o uczniowski strój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 16:56 Nitzsche: Bóg umarł, dopisek Nitzsche umarł - Bóg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qweta0 Re: Bój o uczniowski strój IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.04, 17:05 U mnie w szkole to nawet w któtkich spodenkach nie można przyjśc (!), a co dopiero mówić o takich ekstrawagancjach jak pearcing, czy goły brzuch! Byłem w szkole w szwecji przez rok i tam przychodzili ludzie zupełnie niesamowicie ... przystrojeni (skóra, tatuaże, irokezy, kajdanki doczepione do plecaka itp.) - osobiście w takich strojach nie gustuje, ale to właśnie uważam za prawdziwy przejaw demokracji i wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Bój o uczniowski strój IP: 195.116.210.* 30.09.04, 17:09 Partnerstwo kwitnie - degrengolada instytucji niegdys wychowujacej - i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: window licker Re: Bój o uczniowski strój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 17:14 Moim zdaniem jest różnica, pomiędzy strojem dajmy na to "awangardowym", a strojem, który najbardziej przypomina strój rodem z agencji publicznych. Wrzucanie pierwszego i drugiego do jednego worka, to zupełna pomyłka. Nie sądzę, żeby dziewczyny ubierające się tak, żeby było wszystko widać, robią to, żeby podkreślić swoją indywidualność, tudzież własny styl. Zasadniczo wszystkie wyglądają, cóż Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pablo Re: Bój o uczniowski strój IP: *.espol.com.pl 30.09.04, 17:15 Po pierwsze szkoła to nie bank, uczniowie nie są pracownikami a nauczyciele prcodawcami, więc nie powinni stawiac takich wymagań. Po drugie to czy ktoś ubierze się niesmacznie lub bez gustu powinno być jego osobistą sprawą, ponieważ to on na tym może jedynie stracić, niech uczniowie sami się martwią o swój wygląd, raczej nie potrzebują pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adriano Wbrew prawu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.04, 17:18 Zabraniania sie ubierania w dane kolory czy ciuchy jest nie zgodne z konstytucją!! Zyjemy w wolnym kraju i kazdy powinien nosic to co chce, a takze wygladac jak chce. A gdzie tu jest tolerancja? NIe ma nic zlego w ubieraniu sie na czerwono, odslanianiu brzucha itp. Nauczyciele robia problemy bo sami musieli nosic mundurki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złota rączka Re: Wbrew prawu! IP: *.lublin.mm.pl 30.09.04, 17:39 To lataj do szkoły z jajami na wierzchu - oczywiście w ramach tolerancji.Każdy strój ma swoja porę i tego nie jesteś w stanie zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
ewapf Re: Wbrew prawu! 30.09.04, 21:17 pojecie, ktore nazywasz 'tolerancją" jest w istocie permisywizmem moralnym. Kiedys o takich roznicach mowiono w szkolach, a uczniowie -miast przekluwania kolejnych cześci cielska i wybierania stringow- czytywali pisma Wittgensteina. Chyba, ze chadzali do tzw. Sorbon, do ktorych w tej chwili upodobnily sie wszystkie licea. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dawna uczennica Re: Bój o uczniowski strój IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 17:28 tak jak kazde miejsce i sytuacaj wymagaja odpowiedniego stroju o oprawy.tak i szkoła tego wymaga.Nikt przeciez na pogrzeb nie pójdzie w sukni balowej lub stroju kapielowym,ani na bal w kozuchu.Szkoła nie powinnw być miejscem na rewię mody,na to czas jest po szkole.Eksponowanie różnych części ciała,mimo że młodego, nie zawsze jest apetyczne,rozprasza uwagę innych uczniow,nauczycieli również.U ubożśzych uczniów brak możliwości finansowych rodzi kompleksy i spycha ich na margines towarzyski.A przecież nie strój powinien być miarą wartości człowieka.Szkoła powinna być więc miejscem gdzie wszyscy się czują równi.Wyrózniać powinna tylko nauka. Odpowiedz Link Zgłoś