unsatisfied6
29.01.03, 15:47
Jestem zaniepokojony procesem testowania i akceptowania
środków dydaktycznych w naszej edukacji .
Moje doświadcznie wskazuje na niepokojące
praktyki stosowane w procesie wdrożenia środków dydaktycznych.
Patologia w tym zakresie ma negatywny skutek na jakość
kształcenia w Polsce . Do ucznia nie trafia narzędzie rzetelnie
i uczciwie przetestowane . Uczniowi nie podaje się informacji
o istniejących narzędziach , które pomogłyby mu w kształceniu .
a ewentualna efektywność narzędzia nie jest żadną miarą jego skuteczności
w procesie kształceniowym .
Powyższe wnioski wyciągam z własnego doświadczenia .
Napisałem program do kształcenia słuchu "...".
Sam fakt błyskawicznej reakcji Centrum Edukacji Artystycznej ,
po zapoznaniu się z programem , w postaci listu do mnie i
rozesłanych inforamacjach po wszystkich szkołach muzycznych I stopnia w
Polsce ,
stanowi o wartości tego programu . Programem zainteresowała
się szkoła w Bielsko-Białej , która do tej pory , jako jedyny ośrodek
w Polsce prowadziła kursy dla nauczycieli , by zapoznali się z
programami multymedialnymi , wspierającymi ich pracę zawodową .
Dyrektor tej szkoły , po zapoznaniu się z programem stwierdził
krótko , że program nadaje się jako pomoc dla uczniów szkół muzycznych
I stopnia .
Wielkim sprzymierzeńcem w popularyzacji tego programu jest
mgr ... -kierownik sekcji teorii w PSM w ... .
Po krótkim czasie po porównaniu wyników grup uczniów
tych co korzystają z programu z tymi co go nie posiadają ,
zauważył dużą różnicę na korzyść programu . Tego samego
zdania jest mgr ..., nauczycielka szkoły
w ... .
Od poczatków tworzenia tego programu , oprócz pana ...,
zainteresowała się tym programem mgr ...,
ucząca w prestiżowej szkole muzycznej na ... a jednocześnie
autorka podręcznika do tego przedmiotu . Pisze o niewątpliwych zaletach
tego programu dla ćwiczenia sprawności słuchowej i o bardzo cennej
opcji programu jaką jest możliwość zapisania własnych dyktand nauczyciela .
W zasadzie program by nie powstał , gdyby nie wsparcie duchowe i merytoryczne
tych nauczycieli i kilku pracowników CEA . Ale czy można budować
edukację , jak takich ludzi jest zaledwie kilku . Negatywnych reakcji
włacznie z takimi , które nie przystoją ludziom zajamującym się szkolnictwem
jest znacznie więcej stanowiąc masę która niszczy każdą taką inicjatywę .
Tyle śmiecia można znaleźć na komputerach szkolnych , a szkoły
nie są zaiteresowane zaintalowaniem tego programu za darmo .
Szkoły , którym zaproponowałem zainstalownia tego programu
za darmo , nie przyjęły mojej propozycji .
W tamtym roku rozesłałem program po szkołach , by rozdano uczniom
za darmo jako nagrodę końcową . Dyrektor szkoły w ... mimo,
wcześnijszych rozmów telefonicznych , nie rozdał programów ,
"bo ilość którą mu wysłałem do niczego go nie obligowała" .
Szkoła w Bydgoszczy oddała mi programy i zagroziła pracownicy
biblioteki zwolnieniem z pracy za popularyzowanie "nielegalnych
programów" . Inni , oprócz Pani ... , szkoły na ...
w Warszawie i wyżej już wspomnianego Pana .., wogóle się nie odezwali .
Jak już wspomniałem , inforamcje w postaci broszurki zostały rozesłane
przez CEA po wszystkich szkołach muzycznych I stopnia w Polsce .
CEA wysłało ponadto list do szkoły w ... , by we współpracy
ze mną przetestowali program . W rozmowie telefonicznej z CEA zrozumiałem ,
że program ma być testowany na kilku grupach uczniów . W liście
poproszono mnie o przekazanie ostatniej wersji programu do szkoły ,
i pomoc w jego instalacji jak i w miarę potrzeby konsultacje podczas
użytkowania programu . Szkoła ma określić miejsce tego programu w
realizacji przedmiotu , przydatność i wymienić krytyczne uwagi w
formie recenzji .
Od dwóch już miesięcy nie otrzymałem żadnego telefonu ze szkoły .
Wybrałem się do szkoły na początku listopada i udało mi się
porozmawiać z Panią dyrektor . Mimo , że chciałem rozmawiać
o liscie z CEA , pani dyrektor poruszała zupełnie inne kwestie ,
nie związane z programem . Nie przyjęła programu , bo twierdziła
że go już ma .
Na początku stycznia osobiście zaniosłem program i zostawiłem
w sekretariacie . Na liczne prośby kontaktu z dyrekcją , sekretarka
odpowiadała , że Pani dyrektor jest zajęta . Na pytanie , czy program
przekazano , twierdziła że tak i że jest testowany . Przez telefon
oznajmiłem jej , że program nie jest testowany , bo ma hasło ,
a nikt się ze mną nie kontaktował by to hasło uzyskać .
Faktycznie więc program nie jest testowany , bo nikt nie zapytał o hasło .
Nie rozumiem jak można w tak prymitywny sposób kłamać .
Chyba , że wcześniejsza praktyka utwierdziła szkołę , że można
i to zupełnie bez żadnch konsekwencji .
Pod koniec stycznia , zaniepokojony brakiem reakcji ze strony
"testujących" wybrałem się do szkoły ponownie . Sekretarka
powiedziała , że Pani dyrektor nie ma i że nie może mnie
zapisać na inny termin , bo "jak Pana zapiszę , a Pani dyrektor
nie będzie " . Zadzwoniłem więc do CEA i przedstwiłem
sprawę . Okazuje się , że dyrektor szkoły poinformowała ich , że
program będzie przetestowany do 15 czerwca . Ja prosiłem
o zmianę szkoły testującej , jako że nie mogę ufać tej szkole
co do rzetelności przeprowadzonych testów .Nie mają
moralnego prawa do pisania recenzji i określenia przydatności
programu dla kształcenia słuchu , jako że nie można ufać
komuś kto ewidentnie kłamie .
Jestem skłonny przypuszczać , że niezależnie od walorów
czy wad tego programu , istnieją mechanizmy , które wstrzymują
inicjatywę w naszym kraju w tym zakresie . Dowodem jest
powyższe , jak i sam fakt kompletnego niedoinformowania
ucznia o innym tego typu programie . Sam będąc rodzicem
ucznia szkoły muzycznej rozpytywałem się o taki program .
Jako , że żadnych inforamcji nie uzyskałem , pomyślałem
niesłusznie , że takiego nie ma i napisałem swój .
Dopiero kilka misięcy temu , dowiedziałem się że taki program
jest i że szkoły o nim wiedzą . Nie wie tylko uczeń i jego
rodzic , trwoniący pieniądze na ewentualne korepetycje
lub rezygnujący z dalszego kształcenia muzycznego z powodu
kłopotów z tego przedmiotu . Nie rozumiem mechanizmów
niedoinformowania ucznia i rodzica w takich sprawach .
Gdybym wiedział , że taki program jest , zapewne nie marnowałbym
swojego wysiłku na stworzenie swojego programu , a
po prostu kupiłbym go dla wspierania edukacji muzycznej
swoich dzieci .
Być może szkoła nie ma takiego obowiązku informowania ,
lecz powinna dbać o efektywność naucznia . Nikt nie
jest w stanie zaprzeczyć , że te programy mogą skutecznie pomóc
niejednemu uczniowi zwiększjąc tym samym walory szkoły .
Żadna instytucja nie jest w stanie zainteresować ucznia
narzędziem edukacyjnym , tylko szkoła . Brak zainteresowania
szkoły bezpośrednio przekłada się na brak zainteresowania ucznia .
Żaden uczeń szkoły podstawowej nie weźmie do ręki narzędzia
edukacyjnego bez bodźca ze strony szkoły . W świetle dotychczasowej
"współpracy" ze szkołą testującą program , jestem pewny negatywnej
recenzji i opini szkoły testującej , a tym samym zniknięcia
programu ze świadomości szkolnej .
Do tej pory uzyskałem kilka dobrych opinii ze strony nauczycieli
i bardzo pozytywne reakcje ze strony uczniów na temat programu .
Oczekuję wsparcia , bo przegram nie fair .
Nieformalne opinie opinia o programie .
Dyrektor PSM w Bielsko-Białej , po zapoznaiu się z programem ,
stwierdza że program nadaje się do wspierania kształcenia
słuchu dla szkół podstawowych . Zaprasza mnie do prezentacji
programu na warsztatach przeznaczonych dla nauczycieli
tego przedmiotu do zapaznania się z tego typu narzędziami
edukacyjnymi .
Centrum Edukacji Artstycznej po wstępnym zapoznaniu się
z programem , decyduje o poinformowaniu wszystkich
szkół muzycznych o programie i prosi dyrekcję PSM
w Bydgoszczy o okreslenie przydatności programu ,
jego miejsce w realizacji przedmiotu i wymienienie
krytycznych uwag w formie recenzji