IDZIEMY NA WAXY???

IP: *.herc.net.pl 11.05.03, 15:22
Witajcie w ten- może niezbyt słoneczny- ale radosny majowy weekend. Czy nie
spotkał Was syndrom wzmożonej chęci wagarowania? Jak radzicie sobie w
sytuacji, kiedy za oknem upalne słoneczko, zieleni się cały świat, ptaszki
spiewają... a tu my- biedni uczniowe:) siedzimy w zimnych klasach przez
długich 8 godzin. Czesto mnie korci wyrwanie sie ze szkolnych murów,
mała "wycieczka" w plener.. Ohh ale boję się, że takie małe przyjemności moga
wpaść mi w nawyk i "niewinne" opuszczanie lekcji może zamienic się w
rutynę.Podzielcie się swoimi doswiadczeniami z wagarów, może jakies zabawne
wpadki, co sądzicie o tego typu przyjemnościach? Czy są u Was w klasie osoby,
które niegdy nie uciekaja( nawet jesli idzie cała klasa)? Trzymajcie się!!!!!!
    • Gość: natalusia Re: IDZIEMY NA WAXY??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.03, 19:22
      Jasne że chcialoby sie na wagarki pójść, ale niestety, moja klasa ma przerąbane
      za pewna panienke, ktora na poczatku roku troche dluzsze wakacje sobie zrobila!
      jak ktokolwiek z mojej klasy nie idzie w danym dniu do szkoly, to w przeddzień
      rodzic musi zadzwonic do wychowawczyni...:( i jak tu na wagarki isc??? w
      drugiej klasie to bylo MALINKA! wagarki raz w miesiacu i luzik! czy to ognicho,
      czasem zakupki! i ogolnie siupeel bylo, a teraz?? beznadzieja! jak odrabialismy
      2 maja to moja klasa chciala cala isc na waksy, ale 2 kujony oczywiscie nie
      poszly!!!!!!! rodza sie takie poldebile!!! ale mam nadzieje ze w nowej szkole
      wagarki wejda w ruch! ale tylko czasami!!!! pozdrowienia!!!!!!
Pełna wersja