Dodaj do ulubionych

Moje marzenia...

26.02.04, 09:57
Zawsze podobał mi się ten ryk silników, gdy przejeżdżający rycerz wyciskał
moc ze swego rumaka.Wstydze się ale zawsze musiałam się obejrzeć. Napiszcie
proszę jak wygląda takie motocyklowe życie na zlotach, prędkości z jakimi
jeździcie ze swoimi dziewczynami. Kiedyś chciałabym pojechać na taką imprezę.

Monira
Obserwuj wątek
    • robekxt500 Re: Moje marzenia... 29.02.04, 21:00
      Chcesz zobaczyc jak to wyglada.Nic prostrzego kupuj motocykl,wsiadaj i
      ogień.Trzeba tylko chciec.
    • sunshine600 Re: Moje marzenia... 01.03.04, 20:19
      ...rycerz wyciskał moc ze swego rumaka...? No sama powiedz, jak to brzmi?

      z dziewczyna jezdze nie wiecej niz 180. Boi sie biedulka

      a tak na marginesie to nie ma sie czego wsydzic, zdecydowana wiekszosc
      dziewczyn, ktore znam oglada sie za motocyklami (choc mysle ze bardziej za
      motocyklistami)

      ;) PZDR
    • patmate Re: Moje marzenia...i rzeczywistość 01.03.04, 20:26
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=508&w=10462215&a=10462215
      • motomonika Re: Moje marzenia...i rzeczywistość 01.03.04, 23:55
        troszke się przeraźiłam po przeczytaniu tego postu, lecz ciągnie mnie do
        motocykli nadal.
      • djsw Re: Moje marzenia...i rzeczywistość 02.03.04, 01:49
        Moniko, czy masz może jakieś problemy? Ukryte pragnienia, albo inne mroczne głębie duszy twej itede itepe?.. mniejsza. :D Jeśli nie chodzi o zafascynowanie "facetami w skórach na stalowych rumakach", tylko o jazdę na moto, to 3mam kciuki za Ciebie -rób prawko, kołuj sprzęta i baw się z nami :D -w przeciwnym razie, przykro mi...

        Co do MC - trudno wrzucać wszystko do jednego worka, ale faktycznie -faszyzujące zachowania poniżej krytyki zdarzają się na zlotach, czego doświadczałem bezpośrednio i pośrednio, biorąc udział w tego typu imprezach w charakterze oprawy muzycznej. Bolesne jest, kiedy najpierw ludzie bawią się pod to, co robisz, a potem zachowują się względem ciebie jak "rasa panów". Cóż, jak ktoś ma problemy ze sobą i z życiem, to amortyzuje je sobie na bliźnich.

        Z drugiej strony znam kilku ludzi "zrzeszonych", także w MC - którzy są wartościowi jako ludzie, bezinteresowni i serdeczni jako znajomi, a godni podziwu jako pasjonaci, so -nic nie jest czarno-białe, ale paskudne zdarzenia kreują kiepski wizerunek całości.

        3mcie się, byle do wiosny!
    • v-rod Re: Moje marzenia... 14.03.04, 22:25
      Co do szybkości to przy naszych drogach 100-ka to i tak za dużo. Sam raczej
      nie ryzykuję więcej - no chyba że za granicą. Dziewczyny zaczynają na ogół na
      Yamaszce Virago 535 , bardzo polecam na początek i .......na zawsze - jest
      świetna!!!. Skąd klikasz - będę na rozpoczęciu sezonu w Cz-wie. Możemy
      pojeżdzić - stawiasz kawę...!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka