Dodaj do ulubionych

Tajemnica ósemki.

17.05.04, 16:06
Robię prawko A (do 11 lat mam B) i dzieki kilku poradom na forum pojalem
tajemnice przejechania ósemki. Tajemnica tkwi w tym, ze praktycznie wszystkie
zakrety w osemce trzeba przejechac na pol-sprzegle.
Dodam, ze jezdze na MZ a w niej ograniczniki sa na styku promienia lukow
osemki.
Czy moje wyjasnienie jest sluszne?
Obserwuj wątek
    • flly3 Re: Tajemnica ósemki. 17.05.04, 16:34
      Ja też jeździłem na MZ i jakoś nie przypominam sobie żeby trzeba było, aż tak
      maltretować sprzęgło, jak sprzęt jest rozgrzany i wyregulowany to sprzęgła nie
      trzeba używać na ósemce.
      • robertrobert1 Re: Tajemnica ósemki. 17.05.04, 16:50
        Sprzeglo jest mi potrzebne do "wyprostowania" motocykla gdyz w owej MZ'cie
        lepiej wyczuwam sprzeglo niz gaz.
        • tkrokodyl Re: Tajemnica ósemki. 18.05.04, 22:24
          ja pokonywałem ósemki na kursie i egzaminie "gienkiem" (gn 250). mój sposób -
          to po prostu podkręcałem wolne obroty tak że moto jadąc na jedynce nie gasł,
          jechał stałą prędkością, zapominasz wtedy o gazie i sprzęgle po prostu kręcisz
          kierownicą i tyle.
          aha na egzaminie też se "gienka" podkręciłem, jest to wtedy dziecinnie proste
          powodzenia
    • mtcross Re: Tajemnica ósemki. 18.05.04, 23:40
      heheheh robilem identycznie jak kolega "tkrokodyl" . Z tym ze zdawalem na
      jakims Jinchengu. Dobry patent :P
    • kollector Re: Tajemnica ósemki. 18.05.04, 23:48
      a ja w 1996 lub 97 zdawałem na MZ 150,
      male to to, ale zwrotne i na 8 dawało sobie radę...
      (na miasto nie wyjeżdżałem)
      Dziś nie wiem czy przejechalbym 8 tak by nie spalić...
      nauka jazdy na 8 wcale mi sie w życiu nie przydala,
      jeżdże na motorze juz trochę i w ciasnych miejscach
      zamiast kurczowo trzymać się nogami stopek
      pomagam sobie nimi stawiając je na ziemi, podpierając się nimi
      (trochę chaotycznie to opisałem, ale jak ktoś zechce to zrozumie
      o co mi chodziło)
      --------------
      Mam wrażenie (jestem kur** przekonany), że te wszystkie cuda na
      placu manewrowym są tylko po to by wydrzeć od ludzi łapówki...
    • uncledonken Re: Tajemnica ósemki. 19.05.04, 01:05
      Uczyłem się na Jinchengu. Motorek był tak dobry że ciągnął bez
      gazu. "Operowałem" gazem ale tylko jak trzeba było (jeśli moto sie kładło to
      lekko odkręciłem co go prostowało). Co do sprzęgła to teoretycznie służy ono do
      zatrzymania bądź zmiany biegu. Tak więc jak motor jest dobry - nie będzie
      wymagał jazdy na półsprzęgle tylko w\w odkręcaniem. Na egzaminie dostałem jakąś
      150. Również był sprawny. Na pewno był cięższy od Jinchenga więc na ósemce było
      ciężej.
      Aha i jeszcze jedno. Nie rozumiem instruktorów co uczą na dwusuwach. Większość
      WORDów posiada czterosuwy. A technika jazdy różni się znacznie. Kursant co się
      nauczył na np. Etce może (a raczej będzie) miał kłopoty z przestawieniem się na
      czterosuwa w ciagu kilkunastu sekund przed ową ósemką. Przeciaż czterosów
      hamuje silnikiem o wiele mocniej. A przy prędkości kilku km łatwo o podparcie.
      Każde zakręcenie czy choćby ujęcie gazu prowadzi do silnego przychamowania.
      łatwo wywnioskowac że łatwiej jest przejeczać ósemkę na dwusuwie. Jednak
      wypadało by uczyś się na sprzętach lepszych (czytaj czterosuwach). Nie chodzi
      tu już o posiadanie motocykla w przyszłości tylko sam egzamin. Dlatego
      współczuje tym co dzielnie pokonuja ósemkę na Etce.
      No ale jak się podchodzi do egzaminu to powinno się teretycznie umieć jeździć
      na każdym motocyklu. hehe. Ok koniec pisania. PA
    • albags Re: Tajemnica ósemki. 19.05.04, 07:22
      witam, a ja właśnie kiedy zdawałam, traktowałam MZ 251 na półsprzęgle. tak było
      mi najlepiej, tym sposobem ósemkę zaliczyłam "bez zająknięcia". Jeśli zdajesz w
      Poznaniu to polecam niebieską MZ na egzaminie, ponoć bordowa jest w gorszym
      stanie techn. Niestety miałam "przyjemność" obcować z bordową, ale źle nie
      było. POWODZENIA:)
      • robertrobert1 Re: Tajemnica ósemki. 19.05.04, 09:56
        albags napisała:

        > witam, a ja właśnie kiedy zdawałam, traktowałam MZ 251 na półsprzęgle. tak
        było mi najlepiej, tym sposobem ósemkę zaliczyłam "bez zająknięcia".

        Czyli jednak potwierdza sie, ze ósemke na MZ'cie najlatwiej pokonac na
        polsprzegle.

        > Jeśli zdajesz w
        > Poznaniu...

        Jestem z Warszawy a Warszawa jak wiadomo nie jest miastem przyjazdnym dla
        jednosladow.
    • koniaczek666 Re: Tajemnica ósemki. 19.05.04, 09:02
      Witam!!!
      Ja uczylem sie w ciekawym miejscu, gdzie do nauki usemki podstawili mi...
      uwaga!!! WSKe!!! Ta szkola jazdy posiadala rowniez Jawe Dandy 125, ale chyba raz
      bylo mi dane na niej pojezdzic. Co do osemki na WSce to nawet niezle mi to
      wychodzilo, calkiem zwrotna maszynka. Na egzaminie nie mialem problemow mimo ze
      zdawalem na SR 250.
    • elkojotee Re: Tajemnica ósemki. 19.05.04, 10:38
      Jak zdawałem kilka lat temu we Wrocławiu na Ziembickiej, chyba miałem farta, bo
      choć to był listopad i zimno jak diabli, to moto było dobrze rozgrzane,
      wyregulowane oraz nie sprawiało żadnych problemów przy prowadzeniu. (Był to
      jakiś Koreańczyk poj. 150 /Jaling??/) Ósemkę udało mi się pokonać zupełnie bez
      odkęcania gazu; prędkość co prawda mała i trzeba było baaardzo uważać na
      balansowanie, ale poszło OK. Egzaminator był spokojny i nieupierdliwy - nikomu
      nie robił zbędnych problemów. Najwięcej trudności mieli ci, którzy chcieli
      jeździć bez rękawic przy temperaturze bliskiej zero (hhehe), ale to juz na
      własne życzenie oraz "kozacy" ;)
      Pzdr
      elkojotee
    • asiorasior Re: Tajemnica ósemki. 19.05.04, 11:33
      Gdy zdawałem na prawko "A" to jeździłem już na bladym. Przyjeżdżłem nim na kurs
      i przesiadałem się na MZ 251 aby poćwiczyć ósemki. Musiałem uczyć się zupełnie
      innej techniki jazdy, taka zamiana to porażka,ale cóż jak chciałem zrobić
      ósemkę na bladym to bym sie wyjebał. To niemożliwe, chyba że ktoś śmiga na
      jednym tak jak ten gość z linka od kollectora. Natomiast niebieska MZ
      egzaminacyjna z Poznania, to największe gówno na jakie wsiadłem! Jak
      przymykaasz manetę to gaśnie i trzeba ją cały czas kręcic na górze!
      Przynajmniej ja tak miałem. Pozdrawiam.
    • jacek_stanczyk Re: Tajemnica ósemki. 19.05.04, 13:16
      Jak bylem na kursie to tez mialem juz swojego gs-a 500e. I na etz 150 osemki
      wychodzily, a gs-em nie.
      Jesli chodzi o technike jazdy, to jezdzilem osemke bez wciskania sprzegla,
      kolana przy zbiorniku, raczej bez uzywania hamulca, plynnie i "w tempie" tzn.
      jak zaczynalem sie przykladac i jechac powoli i dokladnie to nie wychodzilo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka