Dodaj do ulubionych

Nauka wheelie :D

16.05.05, 16:46
Chce się w końcu nauczyć na gumie jeździć bo wstud:P Mój sprzęcik to
Kawasaki ZXR400 (około 70KM). Pytanie- JAk się do tego zabrać? jaka prędkość?
który bieg? ze sprzęgła? z gazu?
p.s stoppie nauczyłem się błyskawicznie min. dzięki poradom na tym forum:D
Obserwuj wątek
    • hansf Re: Nauka wheelie :D 16.05.05, 20:58
      ja mam etz 250 jak na ten motor to na kole chyba umie bo dochodze do 30 metrów
      ale scigiem nie jezdziłem pewnie jest inaczej jednak jak masz 70KM to spoko na
      kole bedzie sie dobrze zachowywał chodzi o równowage jak jesteś blisko pionu!
      jest taka stronka www.ścigacz.pl tam coś znajdziesz na temat takiej jazdy! Nie
      ma co się próbować nauczyć sprawnej jazdy na kol przez tydzień bo może być
      mogiła! Najlepiej zacznij tak: Jadąc na wyprostowanych rękach z prędkością
      25km/h szarpnij kilka razy gazem poczujesz ile gazu misisz dać żeby koło
      przednie oderwało sie od asfaltu jak podnosisz koło rub to jak najpłyniej!
      Dobra uważaj na kark i spoko będzie pozdro.
      • mkxx Re: Nauka wheelie :D 16.05.05, 21:08
        czyli rozumiem- przenieść ciężar do tyłu i wtedy szarpiąc gazem prówbować
        poderwać koło. spróbuje tak poćwiczyć jak będzie jutro sucho :D dzięki
        • bartekexc Re: Nauka wheelie :D 16.05.05, 21:45
          tylko nie przesadzaj z wheele jak masz mokrą miske olejową !
          • mkxx Re: Nauka wheelie :D 17.05.05, 13:39
            a z kąd się wie czy ma się mokrą miskę olejową?:P
    • hansf Re: Nauka wheelie :D 16.05.05, 22:55

      jak jestes pochylony do tyłu dasz za dużo gazu to możesz odjąc i byjnąć się do
      przodu to przynajmniej cie nie nakryje dobrze też mieć champel pod nogą sorry
      ta stronka to ma taki adress www.scigacz.pl
      • mkxx Re: Nauka wheelie :D 17.05.05, 12:19
        z gazu za cholere nie idzie w góre;/ chyba że za mało pochylam się do tyłu -
        ale strach bierze:P.
        NAtomiast ze sprzegła idzie lepiej:D
        robie tak że dochodze do 6 tyś obr/min
        i wtedy siedząć z wyprostowanymi rękoma z dupką przesuniętą na tylnią część
        mojego siedziska
        naciskam sprzęgło
        , podgazowuje i strzał ze sprzęgła- próbowałem na sprzęgle rozpędzać silnik do
        różnych obrotów ale najlepiej wychodzi jak podgazuje go do oporu ( przy
        wysprzęgleniu blokada do 12 000) wtedy strzał i leci w góre przyspieszająć
        jednocześnie aż do odcięcia na pierwszym biegu (z włączonym biegiem odcięcie
        przy 14 500 )
        wydaje mi się ze nie leci bardzo wysoko w górę bo jednocześnie mocno
        przyspiesza. zastanawiam się też czy przygazówka nie jes zby duża (z 6 na 12
        tyś)a winą nie podnoszenia wysoko koła jest ślizgające sprzęgło albo nie
        naciągnięty łańcuch;/
        • matej23 Re: Nauka wheelie :D 17.05.05, 12:35
          A nie próbowałeś bez przegazówki, ale tak, że dojeżdżasz obrotami do momentu w
          którym pojawia się znacznie większa moc (taki "strzał", powinien być
          wyczuwalny), przypuszczalnie będzie to 7-8 tys. rpm. Gdy już masz takie obroty,
          to przymykasz na chiwilkę gaz, a potem odwijasz do oporu. Wtedy koło powinno
          się unieść.

          Druga opcja jest taka, że możesz spróbować stanąć na tylnych podnóżkach i wtedy
          próbować postawić sprzęta na koło. Również bez wysprzęglania. Wtedy znacznie
          większa część ciężaru przechodzi za tylną oś, a balansowanie na początku chyba
          jest łatwiejsze.
          • mkxx Re: Nauka wheelie :D 17.05.05, 12:37
            przemyśle sprawe tylnich podnóżków, ale chyba najpierw chce wyczóć moment
            poderwania się i najważniejsze- lądowania. jak to opanuje to przejde do nauki
            balansu. wielkie dzięki za rade!
          • mkxx Re: Nauka wheelie :D 17.05.05, 12:41
            a co do przymykania gazu - popróbuje jeszcze, wcześniej próbowałem ale nie
            udało mi się podnieść koła, najwięcej co udało mi się osiągnąć to może
            dosłownie 1cm od asfaltu (jedyne co poczółem że kierownica zrobiła
            się "lekka"), może mój motocykl jest za słaby na stawianie z gazu?
            • matej23 Re: Nauka wheelie :D 17.05.05, 13:13
              14 KM to też mało na stawianie z gazu, a jednak jest to wykonalne. Wiem z
              autopsji :) Tylko właśnie na tylnych podnóżkach.
              Chociaż masa i jej rozkład też robią swoje.

              Piszę o tym, bo jakoś osobiście nie mam przekonania do takich strzałów ze
              sprzęgła... Pewnie to jakieś moje urojenie, ale...
              • mkxx Re: Nauka wheelie :D 17.05.05, 13:39
                ja nie mam jeszcze wyrobionej opini, ale co Twoim zdaniem może być złego w
                strzałach ze sprzęgła? chodzi o to żę sprzęgło dostaje po dupie? szczeże mówiąc
                też wolałbym z gazu z innego powodu- poprostu jakoś wydaje mi się żę lepiej
                jest kontrolować początkowe poderwanie, bo ze sprzęgła nie wiem ile poleci a
                zgazu poleci tyle ile dam gazu:P poćwicze jeszcze jutro, odchylając się więcej
                do tułu (ale na razie zostaje na moich nóżkach:P) i może z gazu wyjdzie:D
                dzięki za wszystkie rady! będe informował na bieżąco jak mi nauka idzie:D
                • matej23 Re: Nauka wheelie :D 17.05.05, 13:44
                  mkxx napisał:

                  > co Twoim zdaniem może być złego w strzałach ze sprzęgła?

                  Moje zdanie pochodzi z doświadczenia. Ten potężny (:P) 14-konny sprzęt, na
                  którym jeździłem, to Yamaha RD80 rocznik 1981. W niej popsuło się sprzęgło od
                  takich właśnie strzałów. Tzn. nie całkiem się popsuło, ale po prosu się ślizga.
                  Ale nie mówię, że Twój sprzęt też nie zniesie tego typu jazdy, bo gdzieś
                  czytałem, że wszystkie Yamahy z lat 80-tych mają wyjątkowo słabe sprzęgła. Tak
                  więc u Ciebie nie powinno być tego problemu.
      • mkxx Re: Nauka wheelie :D 17.05.05, 12:35
        przyszła mi teraz jeszcze do głowy jedna myśł, może to ważne! ja rozpędzam sie
        DO STAŁEJ prędkości (jade chwile bez pprzyspieszania) i wtedy wykonuje manewr-
        zastanawiam się czy lepiej by było gdybym ROZPĘDZAJĄĆ SIĘ ( w trakcie
        przyspieszania) zrobił przegazówke??
        • Gość: robak Re: Nauka wheelie :D IP: *.szczecinek.net.pl / *.szczecinek.net.pl 17.05.05, 15:18
          dokładnie, rozpedzasz sie dochodzac do 7-8 tys (czyli tam, gdzie zaczyna sie
          spory moment obrotowy), przymykasz gaz tak ze az czuc, ze przednie zawieszenie
          troche nurkuje i wtedy szybkie odwinecie manety i masz piona :D proste, co ;)

          z tego co wyczytałem, zxr 400 nie nadaje sie za bardzo do gumowania. niby ma te
          70 KM ale nie ma do tego talentu
          • Gość: robak Re: Nauka wheelie :D IP: *.szczecinek.net.pl / *.szczecinek.net.pl 17.05.05, 15:24
            zapomniałem dopisac, że przy tym odwinieciu manetki mozna jeszcze szarpną
            kierownica do góry, tzn masz wtedy ugiete rece i w momencie odwijania manety
            prostujesz je w lokciach i ciagniesz do góry.

            a swoja droga , to coraz wiecej stunterów w naszym kraju. żal mi dupe sciska że
            coraz wiecej skatowanych sprzetów na drogach.... musze pomyslec o nowce z
            salonu... ale ja tez lubie katy i nówki tez bedzie szkoda ;)
            • mkxx Re: Nauka wheelie :D 17.05.05, 17:56
              szarpania rękami też wcześniej nie próbowałem. wielkie dzięki za rade:) a
              jeśli chodzi o moją kaskaderkę:P to jest tak że mnie do tego nie ciągnęło ani
              troszkę, wręcz przeciwnie uważałem że to niepotrzebne- skupiałem się na
              doskonaleniu techniki jazdy na dwóch kółkach:P jednak tyle osób na ulicy,
              kolegów itp prosiło mnie żebym coś tam pokazał, no więc stwierdziłem że warto
              coś tam umieć żeby mieć respect:D no i oczywiście laseczki muszą wiedzieć że
              nie mają do czyneinia z byle kim:P ...ALE narazie liznąłem tylko temat i już
              widze że mnie to wciąga jak czarna dzóra! sprawia mi to niesamowitą
              przyjemność, poprostu bajka! teraz chce się nauczyć to dobrze robić dla siebie
              a nie zeby komuś tam pokazać. tylko masz racje- biedy w tym wszystkim jest mój
              kochany motorek:(
          • mkxx Re: Nauka wheelie :D 17.05.05, 17:50
            jeśli chodzi o ten talent to faktycznie ma chyba niekożystny rozkład masy:( a z
            kolei dupką wierzga że aż miło :D:D
    • edwin.sk Re: Nauka wheelie :D 17.05.05, 19:36
      taka mał dygresja.....mój braciszek cioteczny unosił koło motocykla wsk oczywiście trójka:D i podjeżdżał tak ze trzy metry.....a u siebie podniosłem przód chyba dwa razy.....raz podskoczyło jak wjeżdżałem na stopień:P a drugi jak chciałem ładnei ruszyć z kumplem na plecach:D koleś ważył pewnie z 90kg:D
      • Gość: hansf Re: Nauka wheelie :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 21:39
        jeździłeś kiedy kolwiek kole jakimś innym motorem czy wogóle piersze próby? ja
        dzś na tylnich nużkach testowałem i całkiem dobrze idzie. Jak robisz strzał ze
        sprzegła to raczej powinien być strzał z półsprzęgła z równoległym itwarciem
        gazu
        • mkxx Re: Nauka wheelie :D 17.05.05, 23:10
          To jest mój pierwszy sprzęt więc i absolutnie pierwsze próby. Pytanie- pół
          sprzęło to znaczy żeby nie wysprzęglać do końca, tylko w czasie przegazówki
          pozwolić silnikowi ciągnąć odrobine motor i strzałem złączyć tarcze sprzęła do
          końca, dodając na koło dodatkowe obroty?
    • Gość: NYorker wheelies are for dumbs IP: 70.19.13.* 17.05.05, 22:27
      • mkxx Re: wheelies are for dumbs 17.05.05, 23:11
        you are absolutly RIGHT!! but i am dumb as fu*k!! and i am happy with that:P
        • Gość: NYork Re: wheelies are for dumbs IP: 70.19.13.* 18.05.05, 23:29
          cool. this is a free world, whateva they say...
          • mkxx Re: wheelies are for dumbs 19.05.05, 09:39
            and what is your problem with wheeles anyways? and why don't you use polish
            language while you are on polish forum?
            • cien1100 Re: wheelies are for dumbs 19.05.05, 11:16
              da,da,panimajem ;)
            • Gość: NYorker Re: wheelies are for dumbs IP: *.ny325.east.verizon.net 19.05.05, 14:21
              od kiedy wheelie jest polskim slowem?
              dziwne wrazenie odnosze, ze jazda na tylnym kole to samczy atawizm - takie
              naprezanie miesni, nadymanie klaty, a ci, ktorzy na tylnym kole jezdza, dziwnym
              zbiegiem okolicznosci zazwyczaj czynia wrazenie kogutow. jazda na tylnym kole
              niszczy osie, a do tego jest halasliwa.
              gdy juz to bylem rzeklem, przyznam, ze sam czasem to robie.
              bmw f650gsda: gaz do ok 4200 obr/min na pierwszym biegu, zamkniecie manetki na
              ok 1 - 1.5 sekundy, by sprezyc przednie zawieszenie i zdecydowane pelne
              otwarcie manetki. odbicie zawieszenia, ot i jest jazda na jednym kole. to samo
              zdarza sie na drugim biegu, ale wymaga juz pomocy sprzegla i wiekszego balansu
              cialem.
              bezpiecznej jazdy zycze, ale to chyba niewlasciwy watek...
              pozdrawiam

              • mkxx Re: wheelies are for dumbs 19.05.05, 16:43
                widzisz? i po bólu:P dzięki za rade:)
    • hansf Re: Nauka wheelie :D 17.05.05, 23:47
      tak coś w tym stylu próbój wszystkich rad w miare rozsądku bo to dużo zależy od
      motoru jak go na koło wyrwać dlatego sądze że warto spróbować. Jedziesz na
      półsprzęgła dajesz gazu więcej tak żeby motor na tym sprzegle już zaczynał
      przyśpieszać tylko troszke mułowato gdy puścisz sprzęgło całkiem silnik bedzie
      na wysokich obrotach i szybko wyrówna podnosząc koło jeśli koła nie podniesie
      to zmieniaj swoją pozycje przesunsie troche do tyłu lub 2)rub tak "z gazu" że
      jak odkręcasz manetke gazy to jesteś głową blisko baku na ugiętych recach i gdy
      następuje szarpnięcie odchylaj tyłu dopuki ręce ci się nie wyprostują jak
      będziesz miał proste ręce koło powinno iść do góry! to sie wypisałem lipnie to
      opisywać najlepiej jak by ci ktoś to pokazał albo wytłumaczył w rozmowie
      • mkxx Re: Nauka wheelie :D 19.05.05, 09:36
        opis jest GIT :D kapuje prawie (:P) wszystko - to odchylenie które opisujesz ma
        być GWAŁTOWNE razem z odkręceniem? dzisiaj będzie ładniej na polu, to
        popróbuje:D jeszcze raz dzięki
        • Gość: robak Re: Nauka wheelie :D IP: *.szczecinek.net.pl / *.Szczecinek.Net.PL 19.05.05, 12:52
          tak, odchylenie musi byc zgrane z ruchem manetka i dosyc gwaltowne. co do
          sprzegła to troche go szkoda zeby tak katowac. a kosztuje kupe kasy... w
          dodatku jesli nie umiesz jezdzic na gumie to sprzegło, szarpniecie kiera itd
          ciezko zgrac w jednym czasie wiec na poczatku radze z samego gazu i szarpniecie
          kiera. w dodatku jest to chyba troche bezpieczniejsze bo strzałem ze sprzegla
          moto przez przypadek potrafi załapac duuuuzego piona.

          kurde chłopie, uwazaj na siebie, pierwsze moto w dodatku ze spora moca a Ty sie
          za stunt zabirasz ;) ile km juz natłukłes na nim??

          ps. a tak poza tym całkiem niedawno był temat "troche stuntu czyli jak to
          zrobic" (tak chyba mniejwiecej to brzmiało) tam jest sporo ciekawych wskazówek
          do stoppie :D
          • mkxx Re: Nauka wheelie :D 19.05.05, 16:47
            hehe zrobiłem nim dopiero 2000 km:P i nie mam zamiaru powiedzieć że to
            wystarczy żeby się nauczyć:P ja poprostu mam nasrane we łbie:P (naprawde)
          • mkxx Re: Nauka wheelie :D 19.05.05, 16:47
            sorki zapomniałbym- wielkie dzięki za rade:)
    • Gość: robak Re: Nauka wheelie :D IP: *.szczecinek.net.pl / *.Szczecinek.Net.PL 19.05.05, 12:54
      i jak nie chcesz wyglebic to nie rób nic na sile. jak chce sie za szybko do
      czegos dojsc to moto konczy u lakiernika a Ty u ortopedy :)
      • mkxx Re: Nauka wheelie :D 19.05.05, 16:51
        zgodze się z Tobą, dlatego staram się do tego dochodzić stopniowo, jak nie
        wychodzi to robie przerwe, dlatego też goszcze na tym forum żeby zasięnąć rady
        u bardziej doświadczonych i rozwiać moje wszelkie wątpliwości. niemniej jednak
        uważam że samo nie przytjdzie dlatego zacząłem nauke:D
        • Gość: G'n'G Re: Nauka wheelie :D IP: *.krak / *.crowley.pl 21.05.05, 23:00
          Takie pytanie z innej beczki... czy dużo gorzej jest się uczyć wheelie na
          enduro???
          • Gość: robak Re: Nauka wheelie :D IP: *.szczecinek.net.pl / *.szczecinek.net.pl 22.05.05, 12:50
            chyba nawet łatwiej, bo wszystko odbywa sie przy mniejszych predkosciach ;) i w
            razie gleby straty są duuużo mniejsze ;)no i zawieszenie mniej dostaje, bo
            poczatkujacy nie ma wyrobionego nawyku delikatnego "powracania " przedniego
            koła na asfalt. tylko jak masz kostki to szybko sie wycieraja na asfalcie, ale
            to chyba jasne...
            • Gość: hansf Re: Nauka wheelie :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 22:26
              i nastała cisza!!!
              • mkxx Re: Nauka wheelie :D 23.05.05, 22:29
                nastała cisza bo ja żadnych postępó nie miałem okazji poczynić;/ a to dlatego
                że stwierdziłem że łańcuch i zębatki nadają sie do wymiany już od dawna:( nie
                chce ryzykowań pezciążeniami niepotrzebnymi (?) i czekam na zamówiony nowy
                zestaw napędowy. mam nadzieje że w natępny weekend będe już miał go i wtedy
                śmigam na jednym i do tematu wróce na 100%!!!
                • Gość: robak Re: Nauka wheelie :D IP: *.szczecinek.net.pl / *.Szczecinek.Net.PL 24.05.05, 00:17
                  pamietaj tylko, ze jakies pierwsze 300 km na nowym zestawie bez szalenstw bo
                  trza mu dac sie dotrzec!!
                  ps. ja niestety nie mialem do tego cierpliwosci :P ale warto!!
                  • spidi4 Re: Nauka wheelie :D 24.05.05, 00:42
                    tak sobie czytam i czytam i stwierdzilem ze dolacze do szkolki, choc kiedys juz
                    na CB jezdzilem na kole. Wyjechalem wiec na ulubina droge i probuje i.... :/
                    myslalem, ze bedzie bez problemu a tu liiipa, ehh
                    moj moto ma 140KM, a mimo to nie moge go poderwac, kierownica robi sie lekka to
                    fakt, ale zamiast podrywac to po kilku sekundach mam po prostu ponad 100 na
                    zegarkach i nic, chyba troche sie boje wrzucic mu za duze obroty, ale bedzie
                    trzeba :D
                    • pirus55 Re: Nauka wheelie :D 24.05.05, 11:39
                      :-))
                      coś mi się wydaje, że ten wątek ma szanse stać się jednym z
                      najpopularniejszych, jeśli wszyscy będą tu opisywali swoje pierwsze kroki w
                      jeździe na kole, to na 100% rozsratać się on będzie zastraszająco :-)) Ale to
                      chyba bardzo dobrze.

                      Ja też ostatnio zgłębiam tajniki wheelie i tak jak już ktoś wyżej napisał
                      wyznaję zasadę, że nic na siłę. Nie przekraczajmy granicy, przy której
                      zaczynamy czuć się zagrożeni, to podstawa bezpiecznej nauki :-)) Lepiej uczyć
                      się 2 tyg dłużej niż rozbić moto.
                      Mi udaje się poderwać koło na jakieś 20 cm nad ziemię i przejechać tak ok 10
                      metrów, wiem że to mało, ale dłużej pojechać jeszcze mi się nie udało, ale
                      wcale się tym nie martwię, bo trenuję sobie spokojnie, bez stresu i żadnego
                      wewnętrznego nacisku, że muszę koniecznie jeździć na kole do końca tygodnia ;-)

                      Zanim zacząłem w ogóle podrzucac koło, starałem się nauczyć operwania manetką
                      gazu, utrzymywania stałych obrotów po zamknięciu i nagłym otwarciu gazu. To
                      dało mi jako takie obycie w trakcie całej akcji podrzucania koła, nauczyło mnie
                      zachowania moto przy nagłym zamknięciu i odtwarciu manetki. Dzięki temu
                      zacząłem czuć się jakoś spokojniej przy próbach wrzucania na kółko.
                      W tych treninagch staram się to robić przy ok 5-8 tyś obr.
                      Jadę np 5 tyś obr, zamykam gaz potem nagle go otwieram wkręcając moto na ok 8
                      tyś i tak staram się go trzymać.
                      Kiedy już to opanowałem w stopniu znacznym :-) zacząłem dodawać do tych ćwiczeń
                      podciąganie kierownicy przy zachowaniu powyższych wartości obrotów.
                      O dziwo przednie koło zaczeło się podnosić, nie za wysoko, ale już
                      satysfakcjonująco początkującego ridera jakim jestem w tej dziedzinie :-))
                      Teraz pozostaje mi tylko szlifować to czego już się nauczyłem, a reszta czyli
                      wyższe podniesienie koła i dłuższa jazda przyjdzie w miarę upływu kolejnych dni
                      treningu, nic na siłę, to podstawa.
                      Ale muszę przyznać, że raz na kilka podrzuceń borykam się z tym samym problemem
                      co Spidi4, ale myślę, że w miarę upływu czasu przestanie mi się to zdarzać i za
                      każdym razem koło ładnie bedzie zawieszone w powietrzu, chociaż te 20 cm nad
                      ziemią i to już będzie dla mnie dobrze :-)))

                      MariuszW
                      cbr600f4i
                      3miasto
                      • spidi4 Re: Nauka wheelie :D 24.05.05, 13:45
                        no wlasnie u mnie chyba musze zwiekszyc obroty i wjechac na 8-9 tys. ale w
                        satrym moto wystarczylo 6tysi a byl slabszy i ladnie na kolko sie podnosil,
                        no nic trzeba troche podusic sprzeta, jak protestuje :)
                        • pirus55 Re: Nauka wheelie :D 24.05.05, 14:02
                          ja myślę, że w starszym szło Ci dlatego dobrze, że byłeś do niego
                          przyzwyczajony i tak naprawdę na koło stawiałeś odruchowo i instynktownie.
                          Tutaj główną przeszkodą jest strach przed mocą, która może Ci odwinąć moto do
                          góry nogami :-))
                          Myślę, że musisz poćwiczyć podrywanie moto z pomocą ciała.
                          Tak naprawdę ten niewielki ruch ciała, daje więcej niż nam się wydaje i jeśli
                          nauszczysz się/zgrsz poderwanie kiery z gazem, to moto samo Ci się ładnie
                          podniesie i wcale nie trzeba będzie tego robić na 10 tyś obr.

                          MariuszW
                          cbr600f4i
                          3miasto

                          • spidi4 Re: Nauka wheelie :D 25.05.05, 00:34
                            na pewno masz racje, ze strach przed odwinieciem jest, choc juz pare tysiecy
                            zrobilem to spokojniej sie czuje na dwoch kolach, no chyba ze na przednim, ale
                            to prostrze.
                            powod moze tez jest taki, ze moto ma podobno ciezki przod, z widelcem up-side-
                            down o 10kg ciezszym o standardu, ale... trening czyni mistrza :)
                            • Gość: hansf Re: Nauka wheelie :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 22:54
                              czy to prawda że motor musi mieć amortyzatory skrętu żeby można było przednim
                              chamować do stopu?
                              • mkxx Re: Nauka wheelie :D 26.05.05, 00:25
                                nie prawda. ale jeśli chcesz to robić przy większych prędkościach to jest to
                                BARDZO, BARDZO wskazane. Ja bez amortyzatora narazie wypuszczam się do 50km/h.
                                Myśle że bez niego nie przekrocze 80km/h
    • jamarchew Re: Nauka wheelie :D 24.05.05, 18:19
      dotarlem tylko do srodka watku. wniosek trzeba zmienic temat niniejszego
      na : "jak zakatowac to co sie kocha", jednak czytajac wasze wypowiedz zaczynam
      watpic czy wy je kochacie. strzaly, fajerwerki szarpanie kiery moze pora
      postrzelac i poszarpac cos innego ?
      koledzy szanowni - bez zmiany jakze prostej przezlozenia i koniecznej
      modyfikacji smokow niebawcie sie tymi zapalkami. nerw mnie bierze ze moglbym
      kiedys, gdzies cos od was kupic. tyle.
      pozdr.


      • hansf Re: Nauka wheelie :D 24.05.05, 21:00
        sodze że każdy jeździ jak lubi a w doskonaleniu swoich umiejątności nie ma
        innej drogi niż intensywna eksploatacja ukochanych motocykli, p.s. ja wole z
        gazu podrywać mam czystrze sumienie pozdr.
      • mkxx Re: Nauka wheelie :D 25.05.05, 16:59
        to nie kupuj!
        i postaw swojego sprzęta w garażu, przykryj kocem i śpiewaj mu na dobranoc i
        doładowuj akumulator co jakiś czas. tylko pod żadnym pozorem nie odpalaj
        silnika!! to niszczy tłoki!!!!!
        • jamarchew Re: Nauka wheelie :D 25.05.05, 17:23
          widze zero kumacji w tobie chlopcze, no ale jesli wg ciebie praca silnika
          niszczy tloki ... b/komentarza.
          a niech tam bede dobry wujo ch..o, mysle ze o wiele bardziej "niszczy" sie pare
          innych elementow podczas pracy silnika.
          a przy twoich szczalach i pozbawianiu smarowania .. juz pisalem.
          i ciagle ci polecam przelozenie, samrowanie - wtedy moglbys na kole do okola
          Polski.
          pozdr.
          Nie odpisuj na posty łamiące regulamin! Lepiej zgłoś je, klikając czerwony
          kosz.

          • spidi4 Re: Nauka wheelie :D 25.05.05, 20:01
            widze ze wszedzie musi pojawic sie jakies niezrozumienie i drobne napiecie :P
            kazdy uzytkuje jak lubi i spedza czas na moto tak jak mu to sprawia radosc, a
            na gumce jezdza nie tylko w Polsce, wiec trzba chyba myslec o kupnie nowki
            inaczej kazdy moze byc kiedys jezdzony na jednym - przemasakra ojojo
            • mkxx Re: Nauka wheelie :D 26.05.05, 00:24
              :) własnie:P
          • mkxx Re: Nauka wheelie :D 26.05.05, 00:23
            stary czy ty masz jakiś syndrom mądrali?? daj se na luz. wali mnie to czy się
            niszczy czy nie. to moje moto i będe robił z nim co chce. i koniec.
            • spidi4 Re: Nauka wheelie :D 26.05.05, 00:36
              no no, spalmy i polammy plastiki w moto yeahhh, a potem jakies szlify i jeszcze
              cooo :D
              no troszke mnie ponioslo, sorki
              • hansf Re: Nauka wheelie :D 26.05.05, 22:42
                dobra może by wrócić do tematu a nie do piep***nia co jeść by być zdrowym i żyć
                długo i nudnie
    • Gość: Dzakas Mój kumpel robi stope na komarze przeczytajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 11:47
      Gość ma 16 lat jeźdiz ogarami w tej chwili ma komara. Wiecie jak zajebiscie to
      wygląda. Staje na stopkach tylnich wciska gaz do oporu by uzysac niewiarygodną
      moc 1.7 KM. oczywiscie wczesniej sie rozpedza do okolo 5-6 na godzine. A
      nastepnie puszcze sprzelo rownoczesnie podrwyajac kierownice rekami no i jedzie
      te kilkanascie metrow.
      A wy tu piszecie o 70 io 140 konnych ze niechca sie podrywac szkoda sprzetow
      kupce se wsk3 i sie nauczci na wsce a nei rozpie..lkacie motory
      zaprzeproszeniem skoro komarem sie da to wsk powinna wchodzic jak merzenie;)
      • spidi4 Re: Mój kumpel robi stope na komarze przeczytajci 27.05.05, 12:17
        to Ty chyba zupelnie nie kumasz o co chodzi, wiec moze wypowiadac sie nie
        powinienes.
        Moj rower ma 0 KM a przejade na nim na jednym kole 30 metrow, i co??
        Dalbym swoj moto (140) temu 16-latkowi, to na pierwszym zakrecie by sie
        wypie..lil.
        Poza tym na 50 konnej CB jezdzilem i w czym innym jest problem.
        Podbij cos co wazy niecale 100kg przy 10km/h, a cos co wazy 240kg przy 70km/h

        pozdrawiam i pomysl nastepnym razem
        • mkxx Re: Mój kumpel robi stope na komarze przeczytajci 27.05.05, 15:27
          napisałem to samo co ty:P sorki ale nie przeczytałem najpierw do końca
          wszystkich odpowiedzi (plagiat niezamierzony:P )
      • Gość: robak Re: Mój kumpel robi stope na komarze przeczytajci IP: *.szczecinek.net.pl / *.szczecinek.net.pl 27.05.05, 12:22
        dzakas, pewnie w zyciu nie siedziales na japonskiej maszynce to po co sie
        wypowiadasz. już pisalem wczesniej , że nie chodzi o moc silnika!!! poczytaj
        jeszcze raz cały watek i moze wtedy skumasz
      • mkxx Re: Mój kumpel robi stope na komarze przeczytajci 27.05.05, 15:25
        zastanów się 2 razy.
        --->Iile waży mój motocykl, a ile way komar
        --->przy jakiej prędkości mój motocykl osiąga swoją moc

        a to ciekawe---------> ja na swoim ROWERZE (moc ZERO KM) też jade na gumie i to
        czasem kilkanaście metrów!!
        • spidi4 Nauka wheelie :D 27.05.05, 16:09
          no problemo, moze jak przeczyta 2 razy to wkoncu zrozumie,
          ehh ta dzisiejsza "inteligencja"
          • Gość: dnm Re: Nauka wheelie :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 00:39
            zamknijcie ryje
            trola znaczy nie karmic :p
            czekam na dalszy opis szkółki
            • mkxx Re: Nauka wheelie :D 28.05.05, 10:06
              nie bardzo wiem co chciałeś przez to powiedzieć?
              • hansf Re: Nauka wheelie :D 31.05.05, 14:54
                masz te zębatki ziom?
                "jeździć tak aby nie dać się zabić"
                • mkxx Re: Nauka wheelie :D 31.05.05, 18:55
                  Jeśli chodzi o mnie to gość napisałmi emaila, że dzisiaj albo jutro wyśle mi
                  owe zębatki i łańcuch. Więc znając życie przed weekendem ich nie zobacze;/
                • mkxx Re: Nauka wheelie :D 27.06.05, 09:33
                  napęd już wymieniłem, miałem jeszcze po dordze pewną przygode (:P), ale to do
                  tematu nauka stoppie. Ale wracając do tematu właściwego.
                  Jade sobie wczraj wieczorkiem i myślałem właśnie o różnych wskazówkach które
                  tutaj się pojawiły. Chodzi o szarpanie kierownicą. Przy mocnym szarpnięciu
                  nawet na drórgim biegu, koło robi się takie lekkie żę odrywa się od ziemi! i to
                  tylko i wyłacznie "z gazu". Narazie poprzestałem na poderwaniu koła na 2 biegu
                  Jak Troche ochłone (po przygodzi przy stoppie:P ), to zobacze co dzieje się na
                  pierwszym biegu, ewentualnie ile uda mi się go utrzymać. To tyle narazie, pozdro
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka