Dodaj do ulubionych

YAMAHA FZR 600 R

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 23:34
Niedawno kupilem sobie Yamahe FZR 600 R '95. Może macie jakieś materiały do
przesłania (fajne filmiki, fotki, przeróbki, porady itp.)? Na razie chce do
niej zamontować crash pady i oryginalne siodło zamienić na to od Thundercata
600. Fabryczne jest zajebiście wąskie i twarde. Od Thundercata prawie pasuje,
trzeba tylko trochę zmienić mocowanie i ewentualnie podpiłować lub zamienić
owiewkę pod kanapą. A może macie jakiś inny sposób? Będę wdzięczny za
jakiekolwiek materiały. januszewskil@o2.pl
Narazka
Obserwuj wątek
    • Gość: Dzakas Cze też mi chodzi fzr po głowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 12:37
      Mozesz powiedzieć za ile kupiłeś, który rocznik i czy jesteś ze swojego zakupu
      zadowolony ile masz lat i czy uważasz, że 600 to dobry wybór w sumie fzr1000 w
      podbnej cenie chodzi. Napisz mi coś o tym motorku jak biegi wskakują czy trzeba
      często zmieniać czy ma wystarczająco siły aby niekonieczne były czeste redukcje
      jak spalanie w nim wygląda przy jakiej prędkości ma ekonomiczne spalanie i czy
      w 2 osoby się zbiera i bardzo widać róznice w mocy.
      Z góry dzieki i pozdrawiam
      • Gość: bess Re: Cze też mi chodzi fzr po głowie IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 31.08.05, 14:57
        Trochę się wpakuję w temat, ale tak się składa, że ja też jeżdżę FZR 600 i mogę
        parę słów skreślić.Odpowiadam po kolei tak jak pytałeś. Ja mam co prawda trzy
        lata starszą,ale za to cena była baaardzo przyzwoita, bo zapłaciłam 5000zł po
        uprzednim stargowaniu z 6000 :).Ehhh te zdolności negocjacyjne....Moto miał
        przejechane jak kupowałam 38000km, skrzynia biegów rewelacja,żadnego
        wyskakiwania biegów, żadnego szukania luzu,silnik spoko.To co jest w/g mnie
        słabe i będzie wpływało na zakup innego motocykla to to, że się strasznie wolno
        zbiera. Max. moment obrotowy ma tak w granicach 8500-9000,także jeśli chodzi o
        jazdę po mieście w godzinach szczytu raczej zaszaleć nie można- na przemian
        jedynka,dwójka,jedynka,dwójka :( aż łapy od sprzęgła bolą.To co w niej lubię to
        wygodna pozycja.Spalanie w granicach 6 litrów mało ekonomicznej jazdy :),nie
        sprawdzałam jak można zmniejszyć spalanie jazdą ekonomiczną.Przy dwóch osobach
        nie wiem, bo jeżdżę sama.
        • Gość: jedrek z krakowa Re: Cze też mi chodzi fzr po głowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 19:58
          witam czy ktos jest moze z krakowa??tez jezdze fzr 600.pozdrawiam
      • Gość: Zainteresowany Re: Cze też mi chodzi fzr po głowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 10:26
        Siemanko! POZDROWIENIA DLA KOLEŻANKI BESS. Odpowiem po kolei. Mam 28 lat.
        Kupiłem od chłopaków, którzy ściągneli ją z Niemiec. To jest '95 rok,
        model "kocie oczy". Ładny, chociaż poprzednie też są fajne. Ostatni rok
        produkcji tego modelu, później był Thundercat. Przez 9 lat jeździła tym jakaś
        dziewczyna, tak więc stan-ideał, żadnego katowania, przebieg ma 50 tys km i
        wygląda na realny. Dałem za nią 10 tys. zł, do tego ok. 1000 zł karta pojazdu,
        tłumaczenie, powiększony przegląd, ubezpieczenie itp. Szczerze mówiąc ciężko
        było znaleźć jakiś ładny motorek w rozsądnej cenie, 95% była zajeżdżona, po
        glebach, z cieknącymi silnikami itd. Myślałem o FZR 1000, ale raz, że to za
        duża moc dla mnie, dwa-nie było w czym wybierać. Wracając do tematu. Silniczek
        jest spoko, biegi wchodzą ładnie, nic nie wyskakuje, ładnie się zbiera powyżej
        6 tys. obr/min. Jest w miarę elastyczny, jak chcesz poszaleć to trochę biegami
        trzeba pomieszać, ale gdzie nie trzeba? Jeśli chodzi o spalanie to przed
        regulacją gaźników pojechałem z kumplem w Bieszczady, On miał thundercata.
        Spalanie przy 1 osobie, przy prędkościach 130-170 km/h wyszło mi 4,5-5 l/100km.
        Aż sam nie wierzyłem. W dwie osoby nie wiem, bo tak jak Bess jeżdżę sam. Poza
        tym: hamulce przód-spoko, tył-takie sobie; sylwetka i kolorystyka ładne;
        pozycja za kierownicą ok, jak na ścigacza. Na długich trasach ma jedną wadę:
        wąskie siedzenie kierowcy i brak czegokolwiek, czego mógłby się złapać pasażer.
        Teraz chcę zamontować kanapę od Thundercata, dużo szersza i wygodniejsza.
        Prawdopodobnie będę musiał przyciąć fabryczne boczki pod kanapą albo zamontować
        tylne plastki w całości od Thundercata. Podsumowując motorek spoko, warty
        swojej ceny, polecam.
        Pozdrawiam
      • Gość: wojtekk1000 Re: Cze też mi chodzi fzr po głowie IP: *.wroclaw.mm.pl 01.09.05, 13:55
        Dzakas - jeśli szukasz mocy i komfortu w dwie osoby to kup FZRa 1000 - ale nie
        licz w nim na ekonomiczność.
    • Gość: Dzakas Podobało mi się ostatnie zdanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 19:51
      Jeżdze sama ~_^ Calkiem sama ????hmmm
      • Gość: bess Re: Podobało mi się ostatnie zdanie IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 01.09.05, 11:53
        Pewnie, że sama. Mniejsze spalanie ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka