Dodaj do ulubionych

BMW R12 z 1936 roku. Służbistka

IP: 80.54.97.* 25.03.06, 14:18
Po Białymsotku jeździ gość w mundurze SS na takim motorze (albo podobnym BMW).
Mówi o sobie, że jest pasjonatem, pokazywali go nawet w tv. Jak dla mnie to
zboczenie umysłowe. Rozumiem, że można zachwycać się motocyklami, ale jeśli do
tego wkłada się ciuszki prosto z III Rzeszy to troche dziwne to jest ;|
Obserwuj wątek
    • Gość: fan Re: BMW R12 z 1936 roku. Służbistka IP: *.kompania.net 25.03.06, 15:24
      A jakby jeżdził w mundurze księdza to nie przeszkadzałoby Ci to?. Jeżdzi na
      historycznym motocyklu w stroju epoki, której z hostorii nie da się wymazać i
      jest to zupełnie normalne.
      • Gość: retro motocyklista Re: BMW R12 z 1936 roku. Służbistka IP: *.chello.pl 03.05.07, 22:12
        Ten gosc "jest znany w srodowisku zabytkowych motocykli,jesli jezdzi na
        codzien,to jestem zaskoczony w tym ubranku bo tak mozna to nazwac bo to replika
        wspolczesna marnie imitujaca umundurowanie Wehrmachtu badz ss,zresza Jego
        motocykl r12 rowniez jest w 80% replika motocykla uzywanego przez armie
        niemiecka w czasie wojny...
      • Gość: mam r12 Re: BMW R12 z 1936 roku. Służbistka IP: 109.255.150.* 13.10.14, 21:11
        To jest normalne i do przyjęcia tylko w ściśle określonych sytuacjach, takich jak rekonstrukcje historyczne. Każdy inny przypadek to choroba, którą powinno się leczyć paragrafem. Porównanie do sutanny jest nie na miejscu i świadczy o Twoim poziomie IQ.
    • Gość: Potas Re: BMW R12 z 1936 roku. Służbistka IP: *.chomiczowka.waw.pl 26.03.06, 11:34
      Jak jeździ tak na co dzień, to chyba rzeczywiście jest lekko stukniety, ale coś
      mi się zdaje, że czyni to jedynie okazjonalnie, więc wszystko jest OK. ale sa
      imprezy motocyklowe, kiedy zakładanie ubiorów zgodnych z epoką jest wskazane. Np
      zloty i rajdy motocykli zabytkowcych.
      • Gość: zygmunt-iii Re: BMW R12 z 1936 roku. Służbistka IP: *.stacje.agora.pl 27.03.06, 11:14
        Przebrany za księdza powiadasz? A gdyby tak z tyłu siedziało jego dziecko???
      • ireo Re: BMW R12 z 1936 roku 27.03.06, 11:31
        Potas, ale tu nie chodzi o "ubiór zgodny z epoką", tylko o to że gostek
        paraduje po mieście (albo po wsi, wszystko jedno) w ubiorze przestępczej i
        zbrodniczej organizacji, zapewne bardzo z siebie i z tego powodu zadowolony.
        niechby i "okazjonalnie". niedawno sam pisałeś, jak to rzekomo nie cierpisz
        faszyzmu. i co?

        popisywanie się w ten sposób np. mundurem NKWD w połączeniu z zabytkowym
        motocyklem radzieckim byłoby równie głupie i w złym smaku, zresztą. właśnie,
        jak pisał Herbert, "to kwestia smaku"
        • Gość: Potas Re: BMW R12 z 1936 roku IP: 195.128.228.* 27.03.06, 12:44
          Dosyć często zdarza mi sie jeździć na rajdy zabytków i nie wyobrażam sobie
          inaczej sacharyny niż w pełnej mundurowej obsadzie. I nie widzę tu żadnych
          faszystowskich inklinacji. Należy odrózniać kolekcjonerstwo od faszyzmu. W
          całym cywilizowanym świecie, znacznie powazniejsi ludzie od nas tak się bawią i
          nikt z tego powodu nie podnosi krzyku. Na rocznicowych obchodach lądowania
          aliantów w Normandii cała kolekcjonerska europa uganiała sie po plazach w
          mundurach wszystkich możliwych formacji i nie miało to nic wspólnego z
          faszymem. Sam znam kilku ludzi ujeżdżających niemieckie maszyny wojskowe,
          pieczołowicie kompleujących także umundurowanie i zapewniam, ze nie są
          faszystami, tylko motocyklistami ze skrzywieniem w kierunku militarnym.
          Sytuacja jednak była całkiem inna, gdy syn księcia Karola na jakiś szkolny
          bankiecik przebrał się w hitlerowski mundur. Pewnie też nie jest faszystą, ale
          krzyk podniósł sie okropny. Po prostu wszystko powinno mieć swoje miejsce, czas
          i okoliczności
          A na rajdach weteranów strój NKWDzisty, czy partyzanta jest jednym z ulubiloch
          przebrań kolesi posiadających ruskie motocykle.
          A swoją drogą ciekawe jak odbierani są goście z bractw rycerskich przebierający
          się za krzyżaków? To też była organizacja przestępcza, tylko trochę dawniej.
          • Gość: zygmunt_iii Re: BMW R12 z 1936 roku IP: *.stacje.agora.pl 27.03.06, 13:46
            Z przeczytanych wcześniej postów należałoby wyciągnąć wniosek, że należy im się
            ciąganie po gumnie za koniem. I to tylko tym, którzy wyrażą skruchę.
            • Gość: Potas Re: BMW R12 z 1936 roku IP: 195.128.228.* 27.03.06, 14:40
              A całą reszte na pal
              • Gość: Gość Re: BMW R12 z 1936 roku IP: 89.231.195.* 31.07.08, 16:44
                Jedno jest pewne noszenie, używanie, oznak faszystowskich jest w
                Polsce zabronione prawem, i drugie jest pewne, Państwo polskie jest
                słabe, skoro nie egzekwuje prawa które samo ustanowiło.Nie jestem
                zwolennikiem aby paradować po ulicach w faszystowskich mundurach
                • Gość: siekiera77 Re: BMW R12 z 1936 roku IP: *.aster.pl 31.07.08, 19:34
                  trzecie, ale nie takie pewne
                  jest to, że nudziłeś się
                  Gościu okrutnie zamiast popatrzeć
                  w nasze okno na świat ;)
                  www.youtube.com/watch?v=kmVa5Hwzuik
                  • Gość: Potas Re: BMW R12 z 1936 roku IP: *.stacje.agora.pl 01.08.08, 16:06
                    A czwarte, dosyć pewne, że nie czytał całego wątku ze zrozumieniem.
                    Awramiuk nie jest faszystą, nie jeździ w mundurze po miescie i nie
                    straszy dzieci i staruszek. Równiez nie propaguje wojny, Hitlera i
                    podobnych rzeczy. Jest poważnym kolekcjonerem zabytkowych motocykli.
                    Słyszałeś kiedyś o grupach rekonstrukcyjnych? Jakoś dziwnie
                    występują tam ludzie w mundurach polskich, niemieckich,
                    amerykańskich i radzieckich. I nikt tam nie mówi o poropagandzie
                    nazizmu, faszyzmu, stalinizmu, komunizmu, czy nawet zimnej woiny.
                    A nie przeszkadzają Ci przypadkiem rekonstrukcje bitwy pod
                    Grunwaldem? i Krzyżacy?
          • ireo Re: BMW R12 z 1936 roku 27.03.06, 14:02
            Potas, a czy również śpiewają odpowiednie piosenki organizacyjne?
            bo bez tego stylizacja wydaje mi się mocno niekompletna
            • Gość: Potas Re: BMW R12 z 1936 roku IP: 195.128.228.* 27.03.06, 14:31
              Nie no, my tu o kolekcjonerstwie i powaznych sprawach, a Ty o pieśniach
              organizacyjnych. Gwoli wyjaśnienia - nie śpiewają. W celu uprzedzenia kolejnych
              pytań tego typu - odsyłam na stronkę PZMotu/ komisja pojazdów
              zabytkowch/regulaminy Mistrzostw Polski/ konkurs elegancji i tam dosyć
              szczegółowo jest wszystko wyjaśnione.
              poza tym coś mi sie zdaje, że do rozważań czy białostocki koleś jest faszystą,
              czy nie, mamy chyba zbyt mało przesłanek. więc wydziwianie nad sytuacją, kiedy
              ktoś gdzieś widział (z tego co rozumiem w TV)gościa w niemieckim mundurze jest
              trochę biciem piany. Byliteż tacy co widzieli Talibów z mazurskich Klewkach,
              czy to znaczy że zagraża nam islamizacja kraju?

              • ireo Re: BMW R12 z 1936 roku 27.03.06, 15:30
                ale na stronce PZMotu/ komisji pojazdów zabytkowch/regulaminie Mistrzostw
                Polski/ konkursie elegancji wcale nie jest wyjaśnione dlaczego nie śpiewają
                • Gość: Potas Re: BMW R12 z 1936 roku IP: 195.128.228.* 27.03.06, 16:04
                  Ireo Proszę Plis!
                  Nie mam dzisiaj dobrego dnia, użeram się z rzeczywistością, ale staram się być
                  uprzejmy. Regulaminy rzeczywiście nic nie mówią o spiewaniu, ale myślę, że na
                  najbliższym posiedzeniu GKPZ mogę wystąpić z postulatem rozszerzenia regulaminu
                  MP o ten punkt, na wniosek środowiska motocyklowego. Bedziesz zadowolony?
                  Z dwojga złego wolę wymieniać opinię o przyrządach pomiarowych :)
                  • Gość: Andrzej A Re: BMW R12 z 1936 roku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 07:49
                    Po przeczytaniu tej dyskusji muszę parę kwestii wyjaśnić gdyż rozumiem iż
                    chodzi o mnie i mój motocykl.Jestem posiadaczem BMW R12 z koszem i mieszkam w
                    Białymstoku(nie znam nikogo innego kto mieszka w moim mieście i ma taki
                    motocykl)jestem pasjonatem motocykli i tak się złożyło że posiadam 2 motocykle
                    wojskowe.W/w wymieniony i wojskowego HD WLA.Rocznie pokazuję się w
                    kwestionowanym stroju 2-3 razy i nie jeżdżę w nim po mieście dla szpanu tylko
                    wówczas gdy jest jakaś imprez(zlot) parada itp. i to wówczas gdy jej
                    organizatorzy o to poproszą. W TV też występowałem w mundurze wermahtu a nie
                    SS. Motocykl ma też namalowane oznaczenia jednostki WH i to tylko dla tego że
                    redaktor koniecznie chciał abym w nim wystąpił.Ubieram się tak a nie inaczej bo
                    mam motocyl z okresu II wojny światowj i dopiero w takim stoju mój pojazd
                    wygląda w 100% oryginalnie.Gdy na zloty jeżdzę moim Harleyem ubieram się w
                    strój do niego pasujący.Jak miałem polskiego SOKOŁA600 występowałem w stroju
                    podoficera Warszawskiej Brygady Zmotoryzowanej.Nie jestem żadnym faszystą i
                    nigdy nim nie byłem.
                    Kolega który rospoczoł ten wątek albo ma przywidzenia albo jakąś fobię a
                    napewno nie zna się na motocyklach.Owszem po mieście jeździ paru młodzieńców na
                    ruskich sprzętach stylizowanych na pojazdy niemieckie i w niemieckich garnkach
                    a nasz koleś zawsze widzi mój motocykl. No cóż takie jest życie.Niektórym
                    ludziom w życiu wszystko przeszkadza.
                    Pozdrawiam szczęśliwy posiadacz BMW R12.
                    • ireo Re: BMW R12 z 1936 roku 03.04.06, 09:21
                      aa, skoro wehrmacht, to wszystko w porządku. tam podobno służyli nawet
                      przodkowie gwiazd krajowej sceny politycznej. ale mimo wszystko rozczarowałeś
                      mnie okrutnie, bo nie wyjaśniłeś najbardziej palącej kwestii: jakie piosenki
                      organizacyjne wykonuje się na wymienionych motocyklach celem uzupełnienia
                      stylistyki?
                      • Gość: Andrzej A Re: BMW R12 z 1936 roku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.06, 13:04
                        Myślę że powinieneś zacząć leczyć się na głowę a zamiast o motocyklach i
                        związanych z nim klimatach powinieneś zająć się znczkami pocztowymi ale tylko
                        tymi z "włąściwego okresu i kraju pochodzenia" lub łowieniem rybek w lesie(tam
                        najlepiej biorą).
                        • Gość: Potas Re: BMW R12 z 1936 roku IP: 195.128.228.* 03.04.06, 13:40
                          Andriu się nie przejmuj! Na tym forum często pojawiaja sie ludzie, u których
                          sam motocykl jest znacznie mniej ważny od bezsensownego pomnażania bitów w
                          sieci. Jak była mowa o motocyklach BMW z Białegostoku, to wiedziałem, ze będzie
                          o Tobie, albo reszcie rodziny. Mam nadzieje, że zobaczymy sie na 30 RR!
                          Pozdrawiam
                          potas
                          • ireo Re: BMW R12 z 1936 roku 03.04.06, 13:45
                            dlaczego miałbym się "leczyć na głowę", przecież to nie ja śpiewam te piosenki
                            organizacyjne
                            i zupełnie nie rozumiem skąd piana na ustach Andrzeja z Białegostoku i dlaczego
                            utwory wykonywane przez miłośników motocykli zabytkowych to jakiś temat tabu
                            (boją się kogoś, czy co?)
                            • Gość: Potas Re: BMW R12 z 1936 roku IP: 195.128.228.* 03.04.06, 14:48
                              Chyba rzeczywiście u Ciebie coś z główką nie tak. A miałem Cię za osobnika na
                              jakims akceptowalnym poziomie intelektualnym.
                              nawet nie chce mi się komentować
                              • ireo Re: BMW R12 z 1936 roku 03.04.06, 17:08
                                potas, gdybym wiedział że byłem "osobnikiem na poziomie intelektualnym
                                akceptowalnym przez Ciebie" to bym w ogóle nie zaczynał, tylko umarł
                                odpowiednio wcześniej. poza tym znów piszesz nie na temat, jak zwykle
                                • Gość: Potas Re: BMW R12 z 1936 roku IP: *.chomiczowka.waw.pl 03.04.06, 19:45
                                  Trochę się dziwię tej wypowiedzi ale trudno, niech Ci bedzie, pozwolisz nie
                                  zniżę się do poziomu. AA dosyć jasno i wyraźnie wyjaśnia swoje pokazywanie się w
                                  mundurze wojskowym, ale widze, że jakoś to nie trafia. Jakbyś odrobinkę chociaz
                                  ineresował się motocyklami, wiedziałbyś kto to są panowie Awramiukowie ale jak
                                  rozumiem, temat jest Ci obcy. pozostawiam bez komentarza.
                                  • Gość: Marcin Osikowicz Re: BMW R12 z 1936 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 21:40
                                    Ze śmiechu łzy mi pociekły ciurkiem. Już myślałem, że dzień skończy się tak
                                    samo beznadziejnie jak się zaczął. Właściwie w dalszym ciągu dzień jest
                                    parszywy, ale teraz jest mi znacznie weselej.
                                    Panie Potasie. Pan Ireo Pana podpuszcza, ale jego nieposkromiona ciekawość
                                    wokalno-muzyczna jest dzieckiem podszyta i to dość grubymi nićmi.
                                    • Gość: Potas Re:podpuszczony IP: 195.128.228.* 05.04.06, 10:34
                                      Ale ja doskonale o tym wiem. Tylko jak w temacie wokalnym ktoś (a konkretnie
                                      AA) usiłuje najbardziej rzetelnie i powaznie odpowiedzieć na posty, to chyba
                                      warto taka wypowiedź potraktować odpowiednio, a nie robić sobie jaja. A mysle
                                      sobie, że takie militarno-wokalne wypowidzi Ireo tylko utwierdzają normalnych
                                      motocyklistów w przekonaniu, że nie warto na to forum zagladać. A potem
                                      coponiektórzy (trudne słowo) sie dziwą, że poziom wymiany myśli jest jaki jest.
                                      Czy rzeczywiście każdą rozpoczętą wymiane zdań trzeba sprowadzać do debilnego
                                      poziomu? Sa przeciez wątki, przy których mozna sobie swobodnie poużywać (np
                                      zlot do Radia Maryja), ale niekiedy warto potraktować temat bardziej powaznie.
                                      Ale może to tylko moje odosobnione zdanie, chociaz zdawało mi się, że już
                                      kiedyś ktoś ubolewał nad poziomem tego forum.
                          • Gość: AndrzejA Re: BMW R12 z 1936 roku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.06, 12:05
                            Potas oczywiście że zobaczymy się na RR 30.A takimi wypocinami dziwnych ludzi
                            wcale się nie przejmuję.Masz rację że niektórzy piszą byle pisać a im mniej w
                            temacie mają do powiedzenia tym więcej piszą.To taka krowa co to głośno ryczy.
                            Pozdrowienia
                            AA
                        • Gość: tolek banan Re: BMW R12 z 1936 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 08:28
                          Gratuluje "odwagi", pokazać sie w takim mundurze w niektórych miescach w polsce
                          jest bardzo niebezpiecznie.
                          • Gość: Andrzej A Re: BMW R12 z 1936 roku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.06, 12:21
                            Z własnego doświadczenia wiem,że im mniejsza miejscowość tym trudniej jest się
                            zdobyć na "odwagę".Ale nawet i w tych bardzo małych miejscowościach są ludzie
                            wiedzący co to jest zabawa ze starymi motocyklami dorosłych chłopców.Kiedyś
                            będąc w drodze na rajd w Olsztynie zatrzymaliśmy się na stacji paliw w
                            Piszu.Panowie leśnicy ,którzy akurat kupowali paliwo, mówią do nas z
                            uśmiechem ,panowie na Stalingrad to w przeciwną stronę.My z bratem
                            otpowiedzieliśmy że wracamy do domu do Królewca.Wszyscy uśmiechneliśmy się
                            porozmawialiśmy o motocyklach.Było miło i przyjemnie.
                            Innym razem na krajowej "8" był potężny korek z powodu wypadku z udziałem TIR-
                            ów.
                            Ale przecież motocykliści nie będą grzecznie stać i czekać w kolejce.Bez
                            problemu omineliśmy korek a na jego końcu stojąca Policja zatrzymała ruch z
                            przeciwnej strony zasalutowała nam i przepuściła dalej.Tak więc wszystko zależy
                            odf ludzi.
                            Pozdrowienia Andrzej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka