Gość: mały
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.06.07, 16:13
Poradźcie! Jak tu szanować kierowców katamaranów niektórych)
Dojeźdżam ul Marszałkowska lewym pasem do ronda Pl. Zbawiciela, steję przed
przejściem dla pieszych. z lewej wpycha się jakiś szczeniak małym autkiem,
Bardzo się śpieszy. Przewraca mnie z motorkiem, przejeżdża po lewej nodze
(dobrze, że mam porządne buty), rozpędza pieszych i się śmieje!.
Leżę na asfalcie, prawa noga przygnieciona za mną jakaś młoda kobieta nie
może się doczekać kiedy wstanę. Trąbi, popycha mnie zderzakiem. Staram się
schować głowę, bo ci na prawym pasie olewają mnie leżącego na asfalcie.
Tylko jeden kierowca staje żeby mi pomóc. Dziękuję Panu Januszowi J.
Niestety w stresie nie zapamiętaliśmy numerów drogowego bandyty. Łobuz jechał
korsą lub czyms podobnym, kolor biały, nr rej W?? 949J. Może ktoś go
zna ???