Dodaj do ulubionych

warszawski sezon w liczbach

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 17:05
teatry w w-wa w minionym sezonie zagraly ponad 5100 spektakli.najwiece w
sezonie zagral powszechny 457,potem jest narodowy ok.360.skandalicznie malo,a
jednoczesnie najmniej opera 175 spektakli.najwiecej premier mial
t.rozmaitosci 11,nastepnie narodowy 9.najwiecej razy jednego tytulu w 2003/04
zagrano koty-120,potem namietna kobieta 98 razy.dalej jest testosteron i
kolacja dla glupca.ciekawostka jest,ze najwiecej spektakli teatry graja w
stczniu.polczylem tez,ze najbardziej zapracowanymi aktorami bylia.zielinski-
204 spektakle,nastepnie w.malajkat(ok.180) i k.janda(bralem pod uwage
macierzyste sceny i gosc teatry w-wa,wyjazdy).na podstawie prywatnych
wyliczen.
Obserwuj wątek
    • Gość: tatan Re: warszawski sezon w liczbach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 17:36
      Jestem zupełnie serio zainteresowany pańskimi wyliczeniami. Z czego pan
      korzystał i w jaki sposób. Proszę o kontakt info@staraprochownia.art.pl
      • Gość: NEOspasmin czy plan zostal wykonany? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.06.04, 18:24
        Zupelnie nie wiem co oznaczaja te liczby.
        Czy gdyby bylo wiecej spektakli,premer to byloby lepiej?
        Czy moze w mysl zasady ze kazde przedstawienie jest deficytowe im ich wiecej
        tym gorzej?
        Czy lepiej zostawic kwestie ilosci przedstawien/premier a skupic sie raczej na
        liczebnosci widowni? Chocby dlatego ze to blizsze opisowi jakosci, nie ilosci
        pracy.
        Czy zostawiajac kwestie wydajnosci z hektara widowni moze sie zastanowic ktory
        z teatrow dziala najbardziej prospolecznie-tzn.zamkniecie ktorego spowodowaloby
        najwieksze bezrobocie?
        Czy porownywanie np.teatru Ochoty z Teatrem Wielkim ma sens?
        I na koniec-kto tu jest przodownikiem pracy?
        Ktory teatr powinien zostac wywieszony w gazetce sciennej w Min Kultury czy w
        ratuszu?
        W mojej opinii bardzo niekompletne te dane.
        m
        • Gość: wwwww Re: czy plan zostal wykonany? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 13:45
          te liczby maja sluzyc ,przede wszystkim jako opis poza artystyczny teatrow w-
          wa .maja pokazac,ze niektore teatry dotowane z publicznych pieniedzy marnuja
          je,bo wydawane sa glownie na gaz,energie itd,a nie na statutowa
          dzialalnosc.grajac 170 wieczorow na 0k.300 mozliwych.no cos jest chyba nie tak.
          • Gość: Mazut Re: czy plan zostal wykonany? IP: *.chello.pl 23.06.04, 14:33
            Coś mi się widzi że zagajający to jakiś urzędnik ratuszowy z biura
            Pietkiewicza - kto inny zbiera takie dane?
          • Gość: NEOspasmin gryzac sie w jezyk aby nie zlosliwic IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.06.04, 20:15
            czy szanowny pan/pani/urzednik(wlasciwe podkreslic)zechcialby jeszcze raz
            przejzec moj wpis i odpowiedziec na jego pytania?
            W sytuacji jaka stworzyla pana/pani/urzednika odpowiedz nie wiem czy mam czuc
            sie gesia czy prosieciem.

            Przy 170 przedstawieniach w roku mozna polaczyc dwa teatry w jeden np.Wielki
            Teatr Powszechny albo Maly Teatr Narodowy,albo Teatr Rozmaitosci Buffo na Woli.
            Wtedy koszty spadaja radykalnie.I to bez najmniejszego uszczerbku dla sztuki
            (Sztuki).
            Prosze jeszcze zauwazyc ze, wbrew pozorom, w warunkach warszawskich zwiekszenie
            ilosci spektakli ze 170 do np.1700 wcale nie zwiekszyloby liczebnosci widowni,a
            tylko podniosloby koszta(zaplacic aktorom,za swiatlo....)

            Jedyna dobry pomysl jaki z tego wynika to to ze sale o mniejszym wykorzystaniu
            miasto moze wypozyczac trupom mlodym a zdolnym.
            Tylko ze te trupy bez wlasnych scen zadlawilyby sie kosztami wystepow na
            wielkich scenach,a konflikty z dotychczasowymi uzytkownikami tych budynkow
            (stalymi zespolami)przycmilyby wszystko inne.A z reszta czy oni (ci mlodzi
            zdolni) maja cos do powiedzenia?cos co przyciagnie ludozerke do teatru?
            m

            • Gość: wwwww Re: gryzac sie w jezyk aby nie zlosliwic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.04, 14:42
              nie jestem urzednikiem-zapewniam
              • Gość: NEOspasmin nie ma rozmowy-sa zlosliwosci IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 19:32
                urzednik to nie tylko zawod to cos wiecej-mentalnosc.to juz bylo nie fair z
                mojej strony,ale moze to jedyna satysfakcja wobec braku chocby proby
                interpretacji tego co pan/pani/urzednik tu nawypisywal.
    • Gość: Franek Ciekawe zestawienie IP: *.unimedia.pl 24.06.04, 21:30
      WWWW, zrobiłeś kawał ciekawej roboty. Nie rozumiem napaści na Ciebie. Każdy
      może interpretować liczby jak tylko chce. Jest to materiał wyjściowy do
      dalszych przemyśleń ekonomiczno-socjologiczno-społecznych, które stosowni
      urzędnicy i managerowie teatrów powinni przeprowadzić i (naiwnie) myślę, że to
      starannie robią.
      Jako widz chciałoby się chodzić częściej na dobre i tanie spektakle.
      Osiągnięcie jednoczesne wszystkich celów (artystycznych, ilościowych,
      ekonomicznych) nie jest oczywiście osiągalne. Oby jednak coś polepszyć należy
      najpierw pomierzyć. I Ty to zrobiłeś. Mini dyskusja jaką wywołałeś świadczy
      tylko, że niektórzy potrzebują takie dane ujawniać a inni chcieliby je zatajać.
      Tylko, czy ciągle jeszcze w obecnych czasach jest sens cokolwiek zatajać?
      Na pewno jednym z głównych mierników jest ilość widowni na spektaklach. Tego
      nie podajesz jak również nie podajesz poboru prądu przez poszczególne teatry.
      Ale to co podałeś było dla mnie ciekawe.
      • Gość: NEOspasmin dyskusja? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.06.04, 21:53
        Kiedy bylem maly to samochody ocenialo sie po tym "ile maja na liczniku".To
        znaczy jaka maja predkosc maksymalna.Na podworku panowaly conajmniej dwie
        szkoly wedlug ktorych nalezlo przeliczac maxymalna predkosc namalowana na
        zegarze auta z tym co rzeczywiscie dawalo sie osiagnac.Nie musze dodawac ze
        doktryny te byly wobec siebie opozycyjne a ich zwolennicy,oczywiscie w trosce o
        prawde i slusznosc,od czasu do czasu prowadzili regularne napierdalanki.Tak
        indywidualne jak i zbiorowe.
        Dzisiaj doroslem juz do wieku kiedy jestem najzupelniej pewny ze uzywajac
        parametru maksymalnej predkosci nie da sie opisac zadnego auta.
        Zupelnie tak samo mysle o danych www.
        Moga sluzyc jedynie do napierdalanki,zaatakowania dyrekcji jednego teatru czy
        drugiego ale nie do jakiejkolwiek analizy.
        Z jednym z twego postu sie zgadzam najzupelniej -ze jest to material wyjsciowy-
        zeby wyjsc i przyniesc,przedstawic dane ktore cokolwiek opisuja.
        pozdrawiam
        m
        • franek8 Jak mierzyć? 25.06.04, 17:42
          NEOspasmin,
          ludzie różnią się sposobem postrzegania świata i to jest piękne ale czasami
          dość kłopotliwe. Widzisz, ja opisuję jednak samochód stosując między innymi (!)
          to "ile ma na liczniku". Ale nie mam nic przeciwko osobom, które kierują się
          jedynie barwą i miękkością tapicerki. Ten fakt (i wiele innych)świetnie znają
          fachowcy od reklamy ogłupiając nas różnymi cechami danego produktu, które z
          jego podstawową funkcją nie mają wiele wspólnego.

          Co do teatru ja uważam, że jest to taki sam biznes jak każdy inny i aby można
          było go rozwijać to trzeba go mierzyć. Jedne parametry są w miarę łatwe do
          uzyskania (zrobił to WWWW i chwała mu) inne nieco trudniejsze do dostarczenia,
          bardziej tajemnicze i relatywne.

          Cieszę się, że zgadzasz się z istnieniem i pewnymi walorami użytkowymi
          parametrów, które dostarczył WWWW. Zakładam, że również dopuszczasz parametry
          związane z ilością widzów na spektaklach (całkowita, przeciętna itd). Ale co
          jeszcze? Zdradź proszę w jaki sposób według Ciebie należy porównywać teatry?
          Wartością artystyczną? (CO to jest? Kto ją ustala?)
          Opiniami znawców? (Kto to? Których? A dlaczego nie ten a nie ten?)

          Wybacz jestem osobą o wykształceniu technicznym i mam trudności z "miękkim"
          postrzegoniem świata. Chętnie spróbuję rozszerzyć swoje poglądy mając nadzieję,
          że istnieją parametry zapobiegające powstawaniu sztuk, które na trzecim
          spektaklu po premierze są w stanie zgromadzić ok. 20% widowni. (Znów te
          liczby :) )

          :)


          • Gość: NEOspasmin Celowo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 19:58
            Podtrzymuje zastrzezenia do danych www.Tego ze nie mozna z nich wysnuc zadnych
            wnioskow.
            Wezmy np.najintensywniej grajacego aktora teatralnego:czy na podstawie tych
            danych mozna okreslic ze:
            1.zwyciezca wykrzystal caly swoj czas,minus sytuacje w ktorych byl na
            zwolnieniu lekarskim?
            2.gral nie we wszystkie wieczory w roku boo wyjezdzal na wakacje?
            3.gral na maxa a to dlatego ze nie mial zadnych propozycji z filmu,reklamy
            czy "imprez masowych z udzialem gwiazdy"?
            4.gral w dobrych sztukach ale halabardnikow i rolki po 20 min.,a ilosc wystepow
            wynika z poziomu,atrakcyjnosci teatrow, w ktorych pracuje czy ilosci reZyserow
            z ktorymi sie kumpluje a nie z jakosci jego pracy?
            5.gra tak duzo bo widzowie chca go ogladac?
            6.gra tak duzo boo ma dobrego agenta?
            7.teatry w ktorych gra maja taka renome ze ludzie przyszliby tam i na "2 maja"?
            8.gra dobry repertuar,w dobrych teatrach a co wazne z dobrym marketingiem?
            9.czy aktor o emploi K.Majchrzaka ma szanse na to samo?
            10.czy aktor w wieku G.Holoubka lub tuz po szkole mialby szanse wykosic
            W.Malajkata z pozycji przodownika pracy?

            Takich,bardzo istotnych pytan,mozna ,mozesz podac jeszcze drugie tyle.
            Na zadne nie znajdziesz odpowiedzi na podstawie danych www.
            Niektore mozesz wyspekulowac z wiedzy jaka masz o W.Malajkacie.
            Mozesz to traktowac jako moj wyraz braku szacunku dla publikacji www.
            Mozesz to traktowac jako zarzut braku przemyslenia pod adresem wpisu o jaki sie
            ze mna spierasz.
            W najgorszym razie jako zarzut checi poszczucia urzednikow na teatry czy
            teatrow na teatry.
            Teraz miekko-twardo:W zadnej z moich wypowiedzi nie probowalem oceniac teatrow
            pod katem artystycznej jakosci efektow ich pracy.To nie bylo przedmiotem
            zadnego z moich postow.
            Twierdzilem tylko ze przy pomocy danych podanych przez www nie da sie
            zobiektywizowac ich dzialalnosci.Zobiektywizowanie takie(nie uciekam od niego
            zupelnie)jest niezbedne do porownan.
            Jestem jak najbardziej za liczbami w opisie przedsiewiec,w tym
            artystycznych,ale za liczbami ktore cokolwiek opisuja.
            Co do metod porownan teatrow to jest ich cala masa.
            Nie pisalem o tych metodach tylko o tym ze dane podane przez www nie zmierzaja
            do obiektywnej oceny teatrow(wydawania i zarabiania przez nie pieniedzy).Moga
            co najwyzej posluzyc do nagonki.

            A co do predkosci na liczniku: czy wiesz ze Jeep Cherokee ma prawie tyle samo
            na liczniku co Ikarus?tylko ze ten drugi bije na glowe jeepa iloscia siedzen.
            m.


            • Gość: wwwww Re: Celowo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.04, 14:24
              chcialbym wyjasnic nastepujaca rzecz;dane dotyczace-ktory z aktorow najwiecej
              zagral maja sluzyc tylko i wylacznie jako ciekawostka. nie ma co ztego wyciagac
              zadnych wnioskow.gadanie o przodownikach pracy jest tu nie na miejscu.dziekuje
              za wszystkie opinie.
            • Gość: wwwww Re: Celowo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.04, 14:26
              chcialbym wyjasnic nastepujaca rzecz;dane dotyczace-ktory z aktorow najwiecej
              zagral maja sluzyc tylko i wylacznie jako ciekawostka. nie ma co ztego wyciagac
              zadnych wnioskow.gadanie o przodownikach pracy jest tu nie na miejscu.dziekuje
              za wszystkie opinie.nie podaje danych o oplatach i frekwencji bo takich nie
              posiadam.
              • Gość: NEOspasmin nowe czasy,nowe obyczaje... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.06.04, 17:54
                Musze przyznac ze zrobil pan na mnie wrazenie: zarzucam postowi jaki pan tu
                zamiescil conajmniej bezmyslnosc jesli nie zla wole(tzn.przedstawienie
                materialow jakie moga sluzyc co najwyzej do nagonki) a pan
                zagaja,podsumowuje,dziekuje za udzial w dyskusji.....
                Nic sie nie stalo?
                Nie nalezy sie choc napisac "przepraszam,sie wyglupilem"?
                m
                PS.pisanie o mozliwej interpretacji danych o aktorach i o przodownictwie pracy
                bylo przykladem tego co mozna zrobic z pana danymi.Do czego sie nadaja.Moglbym
                teraz zrobic to samo z danymi na temat ilosci przedstawien.Szkoda czasu.

              • franek8 WWWW. Wzywamy do samokrytyki! 01.07.04, 16:56
                WWWW,
                mamy nadzieję, że już posypałeś głowę popiołem, odbyłeś pielgrzymkę do
                Częstochowy i pościsz do końca roku na znak pokuty. Karygodnym było to, co
                odważyłeś się zrobić. Kto to widział w zaciszu domowym podliczyć a potem podać
                do publicznej wiadomości ile jaki teatr był w stanie wystawić sztuk? Toż to
                skandal! Dyrektorzy teatrów zamiast oddawać się kontemplacji artystycznej jak
                tu otumanić widza zaczną analizować co tu zrobić aby w przyszłym sezonie wypaść
                dobrze w statystyce WWWW! Oj! Toż to może zatrząść scenami i gabinetami!!

                Mamy nadzieje, że już nigdy nie odważysz się również nikomu podać aktualnej
                temperatury powietrza. Bo:
                1. Istotne jest kiedy jest mierzona
                2. Istotne jest czy po stronie nasłonecznionej czy zacienionej
                3. Jaka jest wilgotność powietrza. Bo 20 stopni w dzień wilgotny to co innego
                niż w suchy
                4. Istotne jest jaką mamy porę roku.
                i wiele, wiele, wiele innych czynników gra bardzo ważną rolę.

                Mamy nadzieję, że jasno wytłumaczyliśmy Tobie jakiego strasznego czynu się
                dopuściłeś i zabraniamy ci kategorycznie zajmowania się jakąkolwiek statystyką
                a w szczególności statystyką teatralną.
                • Gość: NEOspasmin sprostowansko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.07.04, 20:55
                  Najistotniejsza kwestia w podawaniu temperatury jest kto za tym wszystkim stoi
                  i dlaczego.A konkretnie jakie sily.
                  To co zrobil wwww jest tak uzyteczne dla zrozumienia czegokolwiek jak
                  prolongata ludzkiego zycia poprzez chirurgiczny zabieg wydluzenia na dloni
                  linii zycia.Zeby sobie nawet dac ja zrobic do lokcia to i tak nic to nie zmieni.

                  A mowiac odrobine powazniej: w takich sytuacjach jak ta zawsze sie zastanawiam
                  czy mowienie po imieniu o takich ksiegowych zachowaniach ze sa dobre inaczej
                  jest slusznym, czy tez nalezy sobie darowac bo malo kto,z autorem na czele,
                  zrozumie ze to nie jest czepianie sie.
                  I ze to wydrwienie ma podobne korzenie co niekorzystanie z uslug firmy
                  logistycznej Eichmann und sohn GmbH.Mimo ze niezwykle sprawna,z doswiadczeniem,
                  swietnymi referencjami i na jej kalkulacjach mozna by sie oprzec nawet w ciemno.
                  m

                  • Gość: hr.Tarnowski Re: sprostowansko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 21:56
                    A meczu braci Słowian to już szanowni miłośnicy Sztuki nie oglądają???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka