Dodaj do ulubionych

protect me from what I want

02.03.05, 12:11
będąc tu od jakiegos czasu, częściej chyba w roli obserwatora, niz czynnego
uzytkownika forum zauwazyłam pewien schemat powtarząjący sie w wielu
wątkach...a mianowicie-
1. osoba rozpoczyna wątek
2. kolejne osoby podważaja wiarygodność przedmowców
3. wymiana zdań zmienia temat, na personalne potyczki

zastanawiam sie czy w taki sposób dojdziemy do jakiegokolwiek
porozumienia, przeciez wbrew pozorom wszyscy soimy po tej samej stronie
barykady-jedni aktywnie zajmuja sie teatrem, inni biernie, ale przeciez cel
na tym forum mamy chyba podobny; każdy z nas[uzytkowników] chce wiedziec jak
najwiecej, a posiadamymi informacjami i spostrzezeniami czy refleksjami
dzielic sie z innymi...-zaprzecznie jesli sie myle
czy warto od razu wieszac psy na kimś kto wie wiecej [albo tylko tak
mu sie wydaje]?
tak, tu pojawia sie odwieczny problem-kto mowi prawde, a kto nie i
dlaczego //ja mysle ze dusia mowi prawde a january blefuje...// ale jest to
problem, którego w internecie nie da sie uniknąć, jest jedno rozwiazanie,
ostateczne, -skasowac forum, ale chyba nie o to nam chodzi, nieprawdaż?
moze jakimś rozwiązaniem byłoby wprowadzenie jakiegos regulaminu,
moderacji, a moze po prostu zaufajmy sobie, a posty czytajmy z trzeźwym
dystansem i ruszmy głową!

--czego sobie jak i Wam życzę




ps> a moze bedziemy skanowć swoje dowody/legitymacje by zedrzec zasłonę
anonimowości, hm?

-żart




>>>to tak z rozmyślań przy śniadaniu
Obserwuj wątek
    • Gość: anja Re: protect me from what I want IP: *.provider.pl / *.provider.pl 02.03.05, 13:18
      poza tym to forum traci przez jakieś osobiste utarczki i staje się nudne. A tak
      miło pogadać z kims ( lub nawet posprzeczać się) na temat teatru.
      • Gość: Fan teatru Re: protect me from what I want IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 14:55
        Zgadzam się, brak tu merytoycznych dyskusji i trzeźwego spojrzenia na teatr, w
        perspektywie człowieka. Myślę, że żeby mowic o teatrze trzeba go bardzo kochać,
        Zgadzacie się ze mną?
        • Gość: szustoff Re: protect me from what I want IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 14:58
          zeby mowic o teatrze trzeba miec cos do powiedzenia
          a to nie zawsze jest madre
          • Gość: Fan teatru Re: protect me from what I want IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 17:48
            POza tym, będe to powtarzał do upadłego, trzeba teatr bardzo bardzo kochać...
            • Gość: NEOspasmin wiecej o milosci! IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.03.05, 19:33
              Czy zeby pisac o teatrze trzeba go kochac:
              a/platonicznie,
              b/z wzajemnoscia?

              Czy chodzi o milosc niewinna niczym ta bielanek do bozi czy raczej o znojny
              anal podstarzalych gejow?

              Czy w innych przypadkach forma jaka teatr jest tak denna,pretensjonalna,jalowa
              ze bez milosci albo wodki nie da sie o nim pisac dobrze?

              Napisz prosze cos wiecej boo gubie sie w domyslach o co ci chodzi.
              m.
              • Gość: Fan teatru Re: wiecej o milosci! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 22:07
                Wyczuwam ironię w Twoim głosie, ale mimo to odpowiem Ci o jaką miłość mi
                chodzi, a raczej zacytuję kogos kto lepiej wyraził to o co mi chodzi:
                "Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
                A miłości bym nie miał
                stałbym się jak miedź brzęcząca
                albo cymbał brzmiący (...)
                Miłość cierpliwa jest
                łaskawa jest
                miłosc nie zazdrości
                nie szuka poklasku
                nie unosi się pychą... (etc.)

                Resztę sobie możesz doczytać mam nadzieję wiesz gdzie
                I teraz chciałbym tylko zobaczyć Twoją minę jak to przeczytasz
                • Gość: NEOspasmin slon a sprawa polska IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.03.05, 22:37
                  Mina moja chmurna,boo mam poczucie ze zaraz,za momencik rozminiemy sie w
                  mysleniu o teatrze tak bardzo ze nie da sie rozmawiac.
                  Nie kocham teatru bo sie nim zywie.A sam przyznasz ze czlowiek mowiacy o sobie
                  ze kocha jesc jest byc moze prawdziwy, ale smieszny.

                  Pozatem nie pisz prosze takich rzeczy publicznie boo czarni gotowi cie
                  zlinczowac za podstawianie takich przedmiotow bilblijnej
                  milosci.Blizni,Manniotu ale nie operetka!
                  m.
                  • Gość: Fan teatru Re: slon a sprawa polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 00:48
                    Wiesz co? Skończmy już moze tą pyskówkę, ok?
                    • Gość: NEOspasmin Re: slon a sprawa polska IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 03.03.05, 06:35
                      Nie czuje tu pyskowki,moze to moja gruboskornosc?
                      Czuje natomiast ze mialem racje piszac ze twoja relacja do teatru ma sie nijak
                      do mojej i ze z tego rozmowy nie bedzie.
                      m.
                  • Gość: misiek Re: slon a sprawa polska IP: *.acn.waw.pl 03.03.05, 01:19
                    tylko jeszcze by dobrze bylo zeby ten teatr ciebie tez wyzywil. a na razie o tym
                    ani slychu ani widu. a co ty masz za gejowska obsesje? juz ktorys raz... moze te
                    coming-outy to na innym forum, co? :-)
                    • Gość: NEOspasmin comin`in IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 03.03.05, 06:40
                      Co do tego czy teatr mnie wyzywi to sluszne obawy.Na pocieszenie moge dodac ze
                      jestem na diecie i malo mi potrzeba.
                      Comin`out to istotnie frapujace zjawisko ale w moim wydaniu bylby dawaniem
                      falszywego swiadectwa.Bardzo polskim jest natomiast pisanie o jakiejs
                      poruszanej a drazliwej kwestii ze stanowi obsesje.
                      Moje obsesje wydaja sie byc gdzie indziej.Wyciaganie kwestii obyczajowej jako
                      jedynej(oprocz oczywiscie mych aspiracji do teatru) sposrod z tych kilku zdan
                      jakie napisalem to raczej twoj problem nie moj.
                      m.
                      • Gość: misiek Re: comin`in IP: *.acn.waw.pl 03.03.05, 09:57
                        a to sobie dalej aspiruj. krzyzyk na droge.
                      • Gość: Fan teatru Re: comin`in IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 14:56
                        Neospasmin, od dawna Cię śledzę na forum teatralnym, radzę ci, naprawdę może
                        sie zastanów czy teatr to jest miejsce dla ciebie i czy je kochasz, bo jak
                        widzisz ja i moi przyjaciele wszyscy go szczerze kochamy
                        • Gość: NEospasmin (restau)racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 16:01
                          Musze przyznac ze wpis twoj Milosniku zrobil na mnie wstrzasajace wrazenie.
                          Czuje sie sledzony i wcale mi nie w smak "gubienie ogona" za kazdym razem kiedy
                          wchodze na to forum.Nie mowiac juz o nerwowym ogladaniu sie za siebie kiedy
                          siadam do komputera.Psychicznie czuje sie wykonczony.

                          Probowalem zmienic cos w swoim stosunku do teatru tak aby bylo w nim wiecej
                          milosci ale Bog Kultury i Sztuki do ktorego w tej kwestii zanosilem modly
                          stukajac sie w glowe przeslal moja sprawe do Boga Zdrowia i Opieki Spolecznej.
                          No i pozostalem oziebly niczym pracujacy wsrod Eskimosek misjonarz .

                          W takiej to sytuacji doszedlem do wniosku ze twoja(i pewnie twoich przyjaciol)
                          rada abym wykreslil teatr z obszaru mych zainteresowan jest jedynym slusznym
                          rozwiazaniem.
                          Mam jednak prosbe-takie rozstanie jest dosc bolesne-czy moglbym chocby teatr
                          kukielkowy sobie zachowac?
                          • Gość: Fan teatru Re: (restau)racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 16:17
                            możesz mnie obrzucać obelgami ile chcesz, właściwie jest mi obojętne co
                            piszesz, co mówisz, naprawdę, jestem ponad to. Przykro mi, że nie dostrzegłeś
                            ironii w moim głosie, ale to jest już twój problem. Wiesz, bo tak naprawdę to
                            bardzo bym chciała, żebyś zamiast cynicznie wszysto krytykować nauczył się
                            miłości bez której człowiek żyć nie może, nawet jeśli ci się wydaje odwrotnie
                            • Gość: NEOspasmin o`belgi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 16:25
                              przygladam sie temu co napisalem i wychodzi mi ze mam chyba wade wzroku bo nie
                              dostrzegam w tym co napisalem ani jednej obelgi.
                              zakladajac oczywiscie ze ze one tam sa i ze sie nie mylisz.
                              pozdrawiam z szacunkiem acz bez milosci
                              m.
    • doboszczuk Re: protect me from what I want 07.03.05, 23:20
      w zupełności się zgodzę z zaprezentowanym modelem wypowiedzi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka