protect_me
02.03.05, 12:11
będąc tu od jakiegos czasu, częściej chyba w roli obserwatora, niz czynnego
uzytkownika forum zauwazyłam pewien schemat powtarząjący sie w wielu
wątkach...a mianowicie-
1. osoba rozpoczyna wątek
2. kolejne osoby podważaja wiarygodność przedmowców
3. wymiana zdań zmienia temat, na personalne potyczki
zastanawiam sie czy w taki sposób dojdziemy do jakiegokolwiek
porozumienia, przeciez wbrew pozorom wszyscy soimy po tej samej stronie
barykady-jedni aktywnie zajmuja sie teatrem, inni biernie, ale przeciez cel
na tym forum mamy chyba podobny; każdy z nas[uzytkowników] chce wiedziec jak
najwiecej, a posiadamymi informacjami i spostrzezeniami czy refleksjami
dzielic sie z innymi...-zaprzecznie jesli sie myle
czy warto od razu wieszac psy na kimś kto wie wiecej [albo tylko tak
mu sie wydaje]?
tak, tu pojawia sie odwieczny problem-kto mowi prawde, a kto nie i
dlaczego //ja mysle ze dusia mowi prawde a january blefuje...// ale jest to
problem, którego w internecie nie da sie uniknąć, jest jedno rozwiazanie,
ostateczne, -skasowac forum, ale chyba nie o to nam chodzi, nieprawdaż?
moze jakimś rozwiązaniem byłoby wprowadzenie jakiegos regulaminu,
moderacji, a moze po prostu zaufajmy sobie, a posty czytajmy z trzeźwym
dystansem i ruszmy głową!
--czego sobie jak i Wam życzę
ps> a moze bedziemy skanowć swoje dowody/legitymacje by zedrzec zasłonę
anonimowości, hm?
-żart
>>>to tak z rozmyślań przy śniadaniu