Gość: NEOspasmin
IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl
12.06.05, 12:10
Wywiad p.Pawlowskiego z Andrzejem Sewerynem.W Gazecie Wyborczej.
Mozna to nazwac okrucienstwem: takim zrywaniem peruki chorej na raka osobie.
Choc to zle porownanie.Mimo ze bylo to krok po kroku obnazaniem
bezmyslnosci,kabotynstwa,zasad dzialania wyniklych bardziej z przesadu niz z
przemyslen,to indagowany chyba nawet nie zauwazal jaki sens ma to co mowil.
Wiec nie zrywanie peruki.
Sam balbym sie isc tak daleko jak p.Pawlowski:nie zostawic ni strzepka,listka
figowego.Nie odwolac sie do tego ze mimo deficytow mysli mozna byc dobrym
aktorem.
I to moja konstatacja z tego wywiadu:
nikt w koncu Nikifora nie wypytywal o manifest artystyczny czy jego
przemyslenia po soborze watykanskim.Calkiem czego innego od niego oczekiwano.
To oczekiwanie dotyczy pracy malarza,aktora,rezysera chyba juz trudniej.
m