Gość: jorgus
IP: *.acn.waw.pl
12.09.02, 07:52
W Życiu Warszawy Niejaka Iza Czapska umieściła swoją recenzję z "Hamleta"
Poklepuje w niej dobrotliwie wielkiego reżysera po ramieniu, zarzucając mu
"starczą łagodność" i infantylizm. Odebrałem tę recenzję z pewnym niesmakiem,
wyczułem w niej nie tyle brak szacunku dla dokonań Brooka ile brak
szacunku dla jego wieku. Moim zdaniem świadczy to o złych manierach autorki.
Czym sobie na to zasłużył? Chyba nie własnym szacunkiem dla młodości, który
przejawił się w fakcie zorganizowania dodatkowego spektaklu w Warszawie
tylko dla młodych ludzi. Nikt starszy niz 25 lat nie mógł kupić biletu na to
przedstawienie. Bilety były zresztą tańsze niż do Rozmaitosci, bo po 30 zł.
Uczmy się od starszych i mądrzejszych. Pani Iza naogladała się Reality TV i
wybrzydza na Hamleta, że łagodny. Hamlet to nie kino akcji, pani recenzentko.